jonQuilla Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Izabela124. napisał(a):Muchomania mhm to forum przydaloby sie dla mojej wychy, bo na nia mucha gadamy daj linka to jej podesle trzeba być w funklubie najpierw przez 3 lata więc sorki ale nie mogę podać :evil_lol::evil_lol: apple napisał(a):Jestem ty moj kffiatuszku, tez tęskniłam Jabłuszkowa moja :loveu::loveu::multi::multi: gops napisał(a):witanko cześć :loveu::multi::multi: *** No i Salsa nie ma już sznurowadełek na łapce :multi::multi: 20kg psa a potrzeba było 3 osób do akcji zdejmowania szwów :crazyeye: dodam jeszcze że była w kagańcu, a w kagańcu jest 100 razy spokojniejsza :diabloti::evil_lol: ja ją trzymałam, student trzymał łapę a pani weterynarz wyjmowała szwy :evil_lol::evil_lol: powiedzieli że łapka się rozlazła ale że się zrobił ładny strupek i że wszystko się ładnie goi przez ziarninowanie czy jakieś inne coś tam :) grunt że jest ok :) w poczekalni była Pani z amstaffowym kolegą Salsy...kiedyś pisałam o tej babce że mam wrażenie że ona się boi własnego psa, a Salsa dla niej to chodząca bestia bo kiedyś powarczała na jej psa jak był młody...ale od tamtej pory się dogadują i Salsa go uwielbia a on ją....ale babka zawsze ma panikę w oczach jak widzi Salsę i przebiega na drugą stronę ulicy :) a dzisiaj też go ciągnęła w tej poczekalni jak psychicznie chora....mimo że Salsa miała kaganiec :evil_lol::evil_lol: a pies śliczny, potężny, ślicznie umaszczony :loveu::loveu: bajka :) ostatnio rozmawiałam z jej synem przez chwile...chłopak ma lat 13 więc wszystko mi opowiedział...i ręce mi opadły.... :placz::placz: mieli w swoim domu chyba z 5 psów i każdy trafił do schroniska.... jednego nawet raz zawieźli, potem go odebrali i po kilku dniach znów oddali.... wcześniej też mili amstaffa i stwierdzili że agresywny to go oddali.... był on maści takiej jak Salsa więc babka sobie ubzdurała że każdy rudy amstaff jest groźny :roll::roll: eeeeee.... bez komentarza jeśli podpadnie im ten obecny ślicznotek to też pewnie się go pozbędą :roll: Quote
jonQuilla Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 mam zdjęcia ... ale dzisiaj będzie mało Salsy a dużo szczurka :multi::loveu: Quote
jonQuilla Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 no i Dewi jak widać, guz już jest duży i brzydki :placz::placz::placz: Quote
Alicja Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 :loveu::loveu::loveu:widziałam plażowiczkę i szczuraska i wiem ze nie ma już szwów ....a co w temacie gojenia :razz::razz: Quote
jonQuilla Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Alicja napisał(a)::loveu::loveu::loveu:widziałam plażowiczkę i szczuraska i wiem ze nie ma już szwów ....a co w temacie gojenia :razz::razz: w temacie gojenia? hmm....właśnie wyjęłam jej kawałeczek nitki z tej rany bo gdzieś się zabłąkała przy wyjmowaniu :eviltong: byłyśmy na spacerze....dwu godzinnym... Salsa już mi fiksowała od tego siedzenia w domu :roll: poszłyśmy z koleżanką na działki i tam sobie pobiegała... troszkę z rany się zaczęło sączyć ale jest ok, po powrocie przemyłam wodą utlenioną i wygląda w miarę ok....zaraz pewnie się zrobi strupek... a Salsa padnięta po bieganiu :multi: a fotek też mam dużo.... muszę je pomniejszyć i będę wstawiać :eviltong::eviltong: na początek łapka... zdjęcie jeszcze ciepłe :eviltong: tam u góry jeszcze widać ten kawałeczek niebieskiej nitki Quote
Alicja Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 córcia kup w aptece proszek żółty w saszetce ...chyba 1zł 50 gr taka saszetka ...nazywa się to DERMATOL ....super na gojace się rany ...a wodą utlenioną już chyba nie lej bo się będzie ślimaczyć ;) Quote
Selket Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Cześć Kochana :loveu: Ponieważ mam krówkę a nie necik oglądanie fotek pozostaje mi na weekend :placz: Chyba, ze pojadę wcześniej do domku ;) Quote
jonQuilla Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Alicja napisał(a):córcia kup w aptece proszek żółty w saszetce ...chyba 1zł 50 gr taka saszetka ...nazywa się to DERMATOL ....super na gojace się rany ...a wodą utlenioną już chyba nie lej bo się będzie ślimaczyć ;) oo, dzięki...kupię w aptece :) a wodą utlenioną polałam bo kurde syfu trochę się tam zebrało po spacerze...Salsa oczywiście każdą kałuże musiała zaliczyć więc wolałam jej przemyć to na wszelki wypadek Selket napisał(a):Cześć Kochana :loveu: Ponieważ mam krówkę a nie necik oglądanie fotek pozostaje mi na weekend :placz: Chyba, ze pojadę wcześniej do domku ;) cześć :multi::multi::loveu: ajjj to lipa...no ale trudno, grunt żebyś zobaczyła :evil_lol::evil_lol::evil_lol: zdjęcia na razie muszę wysłać do koleżanki...a strasznie ich dużo więc na 6 maili je podzieliłam i jeszcze 2 mi zostały do wysłania :crazyeye::crazyeye::crazyeye: tak to jest jak dwie Kaśki zabierają aparat na spacer :evil_lol::evil_lol::evil_lol: więc zdjęcia tutaj wstawię za jakiś czas :) :eviltong::eviltong: Quote
Szczurosława Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Dewi ma tak samo siwiutki pycholek jak mój Szczurosław, tylko,że on jeszcze wyrudział:evil_lol: Quote
gops Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 oo piekniasty szczurek :loveu: chcociaz sie ich boje :roll: dobrze ze rana sie goi ;) Quote
jonQuilla Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Szczurosława napisał(a):Dewi ma tak samo siwiutki pycholek jak mój Szczurosław, tylko,że on jeszcze wyrudział:evil_lol: Dewi o dziwo właśnie nie wyrudziała....ale Bazyla (już za TM) bardzo szybko zrobiła się czekoladowa :) gops napisał(a):oo piekniasty szczurek :loveu: chcociaz sie ich boje :roll: dobrze ze rana sie goi ;) taa...strasznie kuleje ;( i teraz mam wyrzuty sumienia że zabrałam ją na ten spacer :placz::placz: mam nadzieję że do jutra przestanie ją boleć a szczurów nie ma co się bać :eviltong: *** foty :) Quote
Alicja Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 :loveu::loveu::loveu:cudne fotaski macie ze spacerku teraz lecę na wieczorne siq z Ozzym Quote
gops Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 o piekne fotaski :loveu: fajnego ma kolege (kolezanke?) :diabloti: to zycze szczurkowi powrotu do zdrowia ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.