BUDRYSEK Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 I jeszcze te bidluki :-( [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img55.imageshack.us/img55/7348/dsc00310aq6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img55/dsc00310aq6.jpg/1/][IMG]http://img55.imageshack.us/img55/dsc00310aq6.jpg/1/w240.png[/IMG][/URL] Quote
Jola_K Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 [B]kotki moge zabrac na dt do Bytomia prosze o pomoc w ogranizacji transportu z Zywca/Bielska B -> do Bytomia[/B] Quote
BUDRYSEK Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='Jola_K']a kotka z dwojka malych czarnych kotkow? sa nadal???[/quote] tak i 3 małe budryski Quote
Jola_K Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 nie wlaczalam komputera przez kilka dni musialam troszke odpoczac, skupic sie na innych pracach wiadomosc ze mam do zaplacenia 1800zl w lecznicy bardzo mnie zdolowala, razem z poprzednim dlugiem daje to zawrotna sume ponad 4tys zl :placz: w dodatku adocje stoja w miejscu, nie wiem co bedzie dalej kotki grzybiczne zle sie lecza, u innego zauwazylam podobne zmiany wkrotce musze ruszyc ze sterylkami najstarszych kotkow, nie dopuszcze przeciez do tego by sie miedzy soba mnozyly, szok po prostu jedzenie duzo kosztuje, w ub tygodniu kupilam 100kg zwirku, nie wiem czy do Bozego Narodzenia to wystarczy :? naprawde mam problem Quote
Jola_K Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 [quote name='BUDRYSEK']tak i 3 małe budryski[/QUOTE]uffffffffffffffffffff Quote
Jola_K Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 cos dla poprawy nastroju ;) milosnicy kotow to znaja, ale i tak wklejam... JAK PODAĆ KOTU TABLETKĘ Usiądź na kanapie. Podnieś kota i ułóż go sobie w zgięciu łokcia w taki sposób jakbyś chciała podać dziecku butelkę ze smoczkiem. Mów do niego czułym głosem. Prawą ręką drap kota pod brodą tak długo aż otworzy pyszczek (bądź cierpliwa!). Włóż tabletkę do pyszczka. Puść kota, ale zwróć uwagę, w którym kierunku pobiegł. Podnieś tabletkę z podłogi i znajdź kota. Usiądź na podłodze w kuchni i trzymając go tak jak poprzednio, włóż tabletkę do pyszczka. Puść kota, ale zwróć uwagę, w którym kierunku pobiegł. Schyl się aby podnieść tabletkę z podłogi i idź poszukać kota. Przynieś go z powrotem do kuchni. Przytrzymaj kota tak jak poprzednio, ale tym razem przytrzymaj jego przednie łapy przedramieniem. Włóż mu tabletkę do pyszczka. Oderwij pazury tylnych łap kota od swojego ramienia. Ponownie pójdź po kota, podnieś z podłogi na wpół rozpuszczoną tabletkę i wyrzuć ją do śmieci. Wyjmij nową tabletkę z opakowania. Teraz idź do łazienki i przygotuj miękki ręcznik. Zostań w łazience razem z kotem i zamknij drzwi. Usiądź na podłodze i owiń kota ręcznikiem, tak aby wystawała tylko głowa. Utul go w ramionach i zdejmij tabletkę z półki. Ściągnij kota z kabiny prysznica (nie wiedziałaś, że kot potrafi z miejsca skakać na wysokość dwóch metrów, prawda?!) oraz owiń wokół niego ręcznik nieco mocniej, tak aby tym razem jego łapy na pewno się nie wydostały. Mocno trzymając jego pyszczek palcami, postaraj się go otworzyć i wrzucić tabletkę do środka. Szybko zamknij pyszczek (kota, nie swój). Usiądź na podłodze z zawiniętym w ręcznik kotem na kolanach. Głaszcz go i przemawiaj do niego czule przez co najmniej pół godziny - w tym czasie tabletka powinna się rozpuścić. Rozwiń ręcznik i wypuść kota. Otwórz drzwi łazienki. Przemyj swoje rany ciepłą wodą z mydłem, uczesz się i znajdź sobie coś do roboty przez następne osiem godzin. Następnie powtórz wszystko od początku. JAK PODAĆ PSU TABLETKĘ Zawiń tabletkę w plasterek szynki i zawołaj psa. Quote
halbina Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 :evil_lol: Byron dostaje teraz takie super tabletki, które przykleja sie do dziąsła... to dopiero zabawa... Quote
kaja555 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='Jola_K']kotki moge zabrac na dt do Bytomia prosze o pomoc w ogranizacji transportu z Zywca/Bielska B -> do Bytomia jadą do Wandy? Quote
Jola_K Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 [quote name='kaja555']jadą do Wandy?[/QUOTE]tak, wlasnie do Wandy dzisiaj jade do schroniska, podam preparaty na robale zewnetrzne i wewnetrzne Quote
Kamila_s Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Jola,pooglaszalam na kilku profilach Twoje kotki..powiedz mi prosze czy ktos sie odzywal??pisal na gg??? pisze jak zawsze rowniez z prosba o karme.lekartswa itd.;) Quote
Jola_K Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 [quote name='Kamila_s']Jola,pooglaszalam na kilku profilach Twoje kotki..powiedz mi prosze czy ktos sie odzywal??pisal na gg??? pisze jak zawsze rowniez z prosba o karme.lekartswa itd.;)[/QUOTE] na gg zglosilo kilka kosob chetnych wyslac pomoc rzeczowa, reczniki, kocyki, miski, jedna osoba obiecala poslac karme na te chwile przyszla jedna paczka od osoby ktora jakis czas temu stracila kotka, poslala jego miski i karme ktora pozostala ze wzgledu na ryzyko choroby wirusowej (kotek byl mlody, nie wiadomo na co umarl), rzeczy te dostaly ozdrowiency po panleukopenii, tylko one miski poszly do dezynfekcji, mocza sie w srodku "zarazo-bojczym"... jesli chodzi o adopcje to byly zapytania ale malo konkretne, okzauje sie ze 3 miesieczny kot, to stary kot :roll: na przyklad pewna kobieta chciala 6tygodniowego, straszy juz jest za stary... ja nie wiem co to sie dzieje Quote
peate Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 no faktycznie jest już chyba gorzej niż tragicznie :shake: ludzie obudźcie się w końcu! kociaki są takie fajne :loveu: bawić się chcą cały czas, nawet taki trzy letnie, jak moje szaleją jak kocięta :evil_lol: a przypuszczam, że i starsze też są bardzo zabawowe :evil_lol: Quote
Herspri Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 No bo ludzie mają zły tok myślenia :shake: No popatrzcie sami - mały kot - mała powierzchnia - potrzeba więcej maluchów do ogrzania kolan duży kot - duża powierzchnia grzewcza - potrzeba mniej osobników Tak więc biorąc kocię musimy zdecydować się na od 4 - 6 sztuk a inwestując w kota wyrośniętego wystarczą nam dwa cudownie ciepłe rozmruczane przytulaski :cool1: :eviltong: Quote
peate Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 pomoc dla szczurków-wklejajcie na wszystkie wątki! OFF-akcja "Szczur też człowiek-chce pożyć dla siebie" Wklajam apel o ratunek dla szczurków doświadczalnych z SGGW przed uśpieniem uratować je może adopcja(część niestety zostanie "poświęcona" nauce)ale pozostałe są do uratowania przed likwidacją Treść apelu: "Zaadoptuj szczurka laboratoryjnego z SGGW.W laboratorium SGGW,Wydziału Nauki Żywienia Człowieka i Konsumpcji,znajduje się obecnie kilkadziesiąt szczurów,które za jakiś czas będzie można adoptować.Przeprowadzamy na nich doświadczenia żywieniowe karmiąc je jajami w proszku lub mlekiem w proszku,także nic strasznego. Wszystkie szczury to samice.Na razie ważą po 250 gram,z tego co wiem dorosły szczur waży 500-600 gram i żyje 2-3 lata. Szczury które NIE ZOSTANĄ ADOPTOWANE czeka uśpienie! Obecnie mnie niż 20 szczurów ma zapewnione nowe domy:-( Wszystkie szczury są łagodne,nie gryzą,niektóre są bardziej zestresowane niż inne,niektóre są bardziej żywiołowe niż pozostałe,jednak wszystkie są kochane,lubię przesiadywać na szyi,liżą po rękach... Jeśli masz możliwość-zaadoptuj jednego szczurka." Kontakt: [email protected] Quote
Jola_K Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 biedulki :( kto przygarnie szczura? ps maja cudne rozowe noski :loveu: Quote
halbina Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 biedactwa... :placz:no... ale wiecej zwierząt już tylko na arce Noego było... :roll: Quote
Jola_K Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 a ja dzisiaj bylam w schronisku, wszystkie kotki w pierwszej czesci baraku odpchlilam i odrobaczylam, dostaly tez kropelki do oczek zauwazylam ze trzy sa odwodnione, byc moze nie umieja pic wody, bo nauczone sa na mleku itp jutro postaram sie podjechac i zobaczyc jak sie czuja po dzisiejszych zabiegach ciagle szukam transportu do Bytomia!! w schronisku jest dlugowlosa kicia, po sterylce, oddana bo pani kupila sobie persice i kotki sie nie zgodzily :angryy: nie jest w kociarni, zamknieto ja do kaltki na wybiegu, siedzi wiec w malej klatce na zewnatrz, w nocy s aprzymrozki, nie wiem jak to zniesie, jutro bede nalegala by polaczono z innymi kotami Quote
peate Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='Jola_K']cos dla poprawy nastroju ;) milosnicy kotow to znaja, ale i tak wklejam... JAK PODAĆ KOTU TABLETKĘ Usiądź na kanapie. Podnieś kota i ułóż go sobie w zgięciu łokcia w taki sposób jakbyś chciała podać dziecku butelkę ze smoczkiem. Mów do niego czułym głosem. Prawą ręką drap kota pod brodą tak długo aż otworzy pyszczek (bądź cierpliwa!). Włóż tabletkę do pyszczka. Puść kota, ale zwróć uwagę, w którym kierunku pobiegł. Podnieś tabletkę z podłogi i znajdź kota. Usiądź na podłodze w kuchni i trzymając go tak jak poprzednio, włóż tabletkę do pyszczka. Puść kota, ale zwróć uwagę, w którym kierunku pobiegł. Schyl się aby podnieść tabletkę z podłogi i idź poszukać kota. Przynieś go z powrotem do kuchni. Przytrzymaj kota tak jak poprzednio, ale tym razem przytrzymaj jego przednie łapy przedramieniem. Włóż mu tabletkę do pyszczka. Oderwij pazury tylnych łap kota od swojego ramienia. Ponownie pójdź po kota, podnieś z podłogi na wpół rozpuszczoną tabletkę i wyrzuć ją do śmieci. Wyjmij nową tabletkę z opakowania. Teraz idź do łazienki i przygotuj miękki ręcznik. Zostań w łazience razem z kotem i zamknij drzwi. Usiądź na podłodze i owiń kota ręcznikiem, tak aby wystawała tylko głowa. Utul go w ramionach i zdejmij tabletkę z półki. Ściągnij kota z kabiny prysznica (nie wiedziałaś, że kot potrafi z miejsca skakać na wysokość dwóch metrów, prawda?!) oraz owiń wokół niego ręcznik nieco mocniej, tak aby tym razem jego łapy na pewno się nie wydostały. Mocno trzymając jego pyszczek palcami, postaraj się go otworzyć i wrzucić tabletkę do środka. Szybko zamknij pyszczek (kota, nie swój). Usiądź na podłodze z zawiniętym w ręcznik kotem na kolanach. Głaszcz go i przemawiaj do niego czule przez co najmniej pół godziny - w tym czasie tabletka powinna się rozpuścić. Rozwiń ręcznik i wypuść kota. Otwórz drzwi łazienki. Przemyj swoje rany ciepłą wodą z mydłem, uczesz się i znajdź sobie coś do roboty przez następne osiem godzin. Następnie powtórz wszystko od początku. JAK PODAĆ PSU TABLETKĘ Zawiń tabletkę w plasterek szynki i zawołaj psa. dopiero teraz przeczytałam ten tekst i dawno tak się nie uśmiałam :lol: ale muszę przyznać, że wszystko się zgadza :evil_lol: Quote
peate Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Jola_K napisał(a):a ja dzisiaj bylam w schronisku, wszystkie kotki w pierwszej czesci baraku odpchlilam i odrobaczylam, dostaly tez kropelki do oczek zauwazylam ze trzy sa odwodnione, byc moze nie umieja pic wody, bo nauczone sa na mleku itp jutro postaram sie podjechac i zobaczyc jak sie czuja po dzisiejszych zabiegach ciagle szukam transportu do Bytomia!! w schronisku jest dlugowlosa kicia, po sterylce, oddana bo pani kupila sobie persice i kotki sie nie zgodzily :angryy: nie jest w kociarni, zamknieto ja do kaltki na wybiegu, siedzi wiec w malej klatce na zewnatrz, w nocy s aprzymrozki, nie wiem jak to zniesie, jutro bede nalegala by polaczono z innymi kotami we wtorek przy okazji spacerków Budrysek też zakraplała oczka kociakom i odpchlała je, tylko że podobno nie wiadomo czy w tych opakowaniach jest płyn na pchły czy jakaś woda, bo dziewczyny mówiły że te opakowania stoją i stoją już tam jakiś czas :roll: na głównym wybiegu po prawej stronie był też jakis kociak (niby na kwarantannie bo ugryzł dziecko) zamknięty w przedostatnim boksie pomiędzy psami :angryy: nie wiem czy ta długowłosa kicia o której piszesz to ten sam kot, bo jak dla mnie to ten biedaczek miał raczej normalną sierść (taki biało szary) :roll: miał chyba ze trzy pełne miski juz podeschniętego i nietkniętego jedzenia, biedak pewnie się stresuje i nie wie o co chodzi tak nagle go z ciepłego domku wrzucili do brudnego bokusu i to jeszcze dookoła ciągle tylko szczekanie :shake: a tak się słodko przymilał do krat, żeby go tylko pogłaskać :placz: co za ludzie :angryy: Quote
agata-air Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Jolu moja siostra cioteczna chce adoptować jakiegoś kociaka, tzn ma to byc kotka. Zależałoby jej by była rudo-biała, może być tri color lub biała z burym ogonem :) prosze wyślij mi na maila ([email protected]) zdjęcia takiego maluszka jeśli masz, prześle jej to oraz nr. tel do ciebie :lol: Quote
Jola_K Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 peate napisał(a): na głównym wybiegu po prawej stronie był też jakis kociak (niby na kwarantannie bo ugryzł dziecko) zamknięty w przedostatnim boksie pomiędzy psami :angryy: nie wiem czy ta długowłosa kicia o której piszesz to ten sam kot... w boksie dla psow jest przymilny kotek, to ten co jest na obserwacji bo udrapal dziecko (!) a dlugowlosa kotka to nowy nabytek, jest z tylu, sama, w malej klatce- jak na kroliki... Quote
Jola_K Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 [quote name='agata-air']Jolu moja siostra cioteczna chce adoptować jakiegoś kociaka, tzn ma to byc kotka. Zależałoby jej by była rudo-biała, może być tri color lub biała z burym ogonem :) prosze wyślij mi na maila zdjęcia takiego maluszka jeśli masz, prześle jej to oraz nr. tel do ciebie :lol: moze Sally? sliczna, mizista, dwukrotnie szczepiona jej watek z mnostwem zdjec JEST TUTAJ piszcie, odpowiem na kazde pytanie, znam kicie od malenstwa, kiedy to zamieszkala u mnie i czeka na domek, obecnie ma 4 miesiace, ale to nadal mala kicia :loveu: Quote
agata-air Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 już jej wysłałam maila, zobaczymy może się uda:cool3: Quote
Kamila_s Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Dobrze Jolu,w takim razie bede dalej oglaszala do bolu.... szkoda,ze tylu bezmozgowych ludzi.....nic to..trzeba ruszac do boju z ogloszeniami i tyle:mad::diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.