Dea Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Dorunia słoneczko:loveu: Kocyk jest, łóżeczko, a pod nią ta poduszka Moniki? A jak się czuje psychicznie? Quote
dzodzo Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 wieści lada moment bo na razie tylko zdjęcia Kasia zdołała przesłac;) Quote
Izis Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Na pewno teskni ale z czasem sie zaaklimatyzuje. Quote
aisaK Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Nowe wiesci: Dzisiaj Dora była u weta i on znalazł guzka sutka. Sa dwie możliwosci: obserwacja, czy nie rośnie i wtedy jak bedzie rósł to operacja (jesli stan na to pozwoli) szybko operacja, z ryzykiem złego gojenia się rany (jak u Svenji).Jeśli okaze się złośliwy, nie bedzie wyjscia, trzeba bedzie usuwac. Poza tym wszystko jest dobrze, otrzymuje przez 14 dni Rimadyl, i obserwacja czy po tym bedzie lepiej chodziła, (Gabi zauwazyła, że ona tak czy inaczej nawet ładnie chodzi-wczoraj chciała ruszyć za królikiem). Już załatwia sie na podwórku, ale przez pierwsze dni tego nie robiła, chyba musiała sie zorientować gdzie to sie robi. Wczoraj wieczorem poszłysmy nałake, gdzie znalazła myszke, która zabiła i potem w czyms się wytarzała, wiec teraz nieprzecietnie pachnie, jak ryba. Najważniejsze, że jej się podobało! Ona w tej chwili już nie wygląda na teskniącą, wiec wszystko idzie w dobrym kierunku. Niestety nie moge sie jej o to zapytac ;) Pozdrawiam Gabi Quote
Tiger Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 RIMADYL ?! KUrcze ........ on ma b. dużo skutków ubocznych :( Ona dlatego dostawała CARTROPHEN VET żeby nie podawać jej Rimadylu .... Cartrophen jest dużo lepszym lekiem , nowocześniejszym i ma bardzo małe skutki uboczne . Jest podawany w zastrzyku ,a Rimadyl jest w tabletkach chyba tylko ........ Może zasugerować wetowi ten lek ? Przecież jeśli jest w Polsce to na pewno będzie i w Niemczech ...... Te guzy własnie miały być usuwane razem ze sterylką .... Jeśli wet podejmie dec. o zabiegu , to powinno się ją od razu wysterylizować , wtedy skończą się problemy ze skórą ...... Czy wet pobrał materiał z guza do badania ? cieszę się , że Dorka coraz lepiej psychicznie się czuje ....mam nadzieje , że szybko zapomni ........... Quote
aisaK Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tak, materiał został pobrany. Zaraz napiszę do Gabi o tym leku. ;) Narazie na pewno nie będzie miała usuwanego (jesli w ogóle). Quote
malagos Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tak mnie zaalarmował tytuł, ze tu zajrzałam. ale chyba wszystko pod kontrolą, nie? Quote
Tiger Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 [quote name='malagos']Tak mnie zaalarmował tytuł, ze tu zajrzałam. ale chyba wszystko pod kontrolą, nie? Tak , tak ..... wiadomości płyną ........:) szczegółowo i często , za co serdecznie dziękuję aisaK :Rose:, bo to ona tłumaczy maile od Gabrysi z Niemiec i szybciutko wysyła do mnie :) A ja jeszcze szybciej do Moniki :) Quote
malagos Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tyle czasem zamieszania na wątkach z zagranicznymi adopcjami, ze bardzo sie cieszę z tej udanej :) Quote
aisaK Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tiger:oops: nie ma za co, staram się, bo wiem, jak to jest jak człowiek się martwi...;) Napisałam o tym leku, ciekawe co powiedzą. Quote
Izis Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Dobrze, ze sprawa powoli sie klaruje. Mam nadzieje, ze Dorce bedzie sie dobrze wiodlo. Chciałam się pożegnać na tym wątku.Gdyby ktos kiedys coś ode mnie potrzebował to tylko na PW proszę, bo wyłączam subskrypcję. I dziękuję raz jeszcze wszystkim, którzy pomogli DORCE. DORO kochana bądź szczęśliwa i nie choruj już słoneczko. Tak wiele w życiu przeszłas przecież już. Quote
Tiger Posted December 10, 2007 Author Posted December 10, 2007 [quote name='Izis']Chciałam się pożegnać na tym wątku.Gdyby ktos kiedys coś ode mnie potrzebował to tylko na PW proszę, bo wyłączam subskrypcję. I dziękuję raz jeszcze wszystkim, którzy pomogli DORCE. DORO kochana bądź szczęśliwa i nie choruj już słoneczko. Tak wiele w życiu przeszłas przecież już. Jak to ? POŻEGNAĆ ?! Tyle czasu, pracy i wysiłku cioteczka Izis włożyła w to żeby ta adopcja doszła do skutku , a teraz już się żegna ? O nie ! Ja się nie zgadzam !!!!!:shake: Bardzo prosimy cioteczkę Izis , aby nas nie opuszczała i odwiedzała Dorkę co jakiś czas :) Ciociu , Izis bardzo , bardzo gorąco dziękujemy za to wszystko co zrobiłaś dla Dorki !!!!!!!! :Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose: Quote
Izis Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 [quote name='Tiger']Jak to ? POŻEGNAĆ ?! Tyle czasu, pracy i wysiłku cioteczka Izis włożyła w to żeby ta adopcja doszła do skutku , a teraz już się żegna ? O nie ! Ja się nie zgadzam !!!!!:shake: Bardzo prosimy cioteczkę Izis , aby nas nie opuszczała i odwiedzała Dorkę co jakiś czas :) Ciociu , Izis bardzo , bardzo gorąco dziękujemy za to wszystko co zrobiłaś dla Dorki !!!!!!!! :Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose::iloveyou::Rose: Bardzo Ci dziekuje Tigerku. Czasem jak człowiek chce dobrze, to dostaje po du... w nagrodę i odsądzany jest od czci i wiary. Wiem, ze DORCIA jest pod dobrą opieką i macie stały kontakt z domkiem w którym przebywa (i tłumacza też), więc moja pomoc nie jest już potrzebna. Bardzo się cieszę, że DORCI się udało i wiem, ze będziecie często pytać co u niej i cieszyć się z każdej pomyślnej wieści. I trzymam kciuki, żeby wszystko przebiegło dobrze u Gaby. ------------ Mam coraz mniej czasu niestety wiec nie moge juz tyle siedziec przy kompie ale moze ktos z Was w wolnej chwili przeczytalby watek i zobaczyl co z tym pieskiem i czy zostal adoptowany moze juz a jesli ie to moze warto podrzucic temat do dobermanow: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25986 W poście 47 suka Wenus to chyba dobek. Moze ktos z dobermaniarzy moglby sie nia zaintesowac? Jak ja probowalam doczytac co z Wenus to mnie ciagle na czat przerzucalo nie wiem czemu :-( To może ktoś z Was kochani zerknie? A jesli wypatrzycie gdzies akitkę albo jej mix w potrzebie to BARDZO WAS PROSZE O PW. OK? Miłego Dnia zyczę i Wesołych Spokojnych Świąt. Quote
Izis Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 aisaK napisał(a):Izis-to są zdjęcia z czerwca 2006r.;) No przeciez napisalam, ze mi dogo wariuje i nie moge dojechac dalej na tym watku. Czyli rozumiem, ze juz sie WENUS zajeliscie tak? To fajnie :-) Quote
dzodzo Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Venus juz dawno ma nowy domek-na całe szczescie!!!! Quote
Izis Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 To bardzo sie ciesze :-) Ja staram sie przeszukiwac watki pod katem akitek i ich mixow i tak przypadkiem na nia trafilam. Dobrze, ze ma juz domek. Quote
Guest monia3a Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 :tree1: :laola: :tree1: Wszystkim zaglądającym na ten wątek z okazji świąt przyjmijcie od nas życzenia: [FONT=MS Sans Serif]By Wam wszystko pasowało, by kłopotów było mało, byście zawsze byli zdrowi, by problemy były z głowy, by się wiodło znakomicie, by wesołe było życie![/FONT] :tree1: :laola: :tree1: Quote
aisaK Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Wieści od Dorki: U Dory wszystko jest OK! Chowa swoje legowisko przed innymi psami, mimo, że te wcale nie chcą w nim spać:evil_lol: W relacjach między państwem i innymi psami jest bardzo zazdrosna i czasami potrafi złapać psiaka za ucho, aby zostawił JEJ pańcie:evil_lol: Uwielbia jeździć samochodem i to stało się jej pasją, ponieważ madrala doskonale wie, że po takiej jeździe jest długi spacerek (2 godziny w lesie, tylko bieganko, bez smyczy). Jak tylko zobaczy otwarty samochód to siedzi w nim jako pierwsza, na swoim miejscu:diabloti: Podczas 2-godzinnych spacerów biega od prawej na lewą stronę, w jedne krzaki do drugich, jak prawdziwa torpeda (gdzie ta 10-letnia staruszka?) Ale wystarczy ja tylko zawołać, zaraz stoi obok nogi z jej "uśmiechem" na pysiu i wyłudza słodycze. Widać, że cieszy ją zycie. Ja i lekarz weterynarz podjęliśmy decyzję, że Dora nie bedzie operowana, guz jest wielkości orzecha włoskiego i jest obserwowany. Dora ma 10,5 roku, i ryzyko operacji jest za duże. Dlatego Dora pozostanie u mnie (Gabi), gdzie będzie miała wspaniały czas, do końca swoich dni, jak długo..tego nie wiem, ale Dora jest waleczna, to widać, że łatwo się nie podda. Dostaje u nas Rimadyl i po badaniach wyszło, że znosi go bardzo dobrze, wspaniale jej pomaga. W nastepnych dniach porobię kilka zdjęć i wyślę. Pozdrowienia Gabi i Dora Czekamy więc jeszcze na zdjęcia:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.