Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam u Ramisa

P1110197.JPG


Ramis to duży psiak, dodatkowo z nadwagą. Do schroniska wrócił, ponieważ zaatakował kobietę, nie wiem ile w tym prawdy, bo agresji po nim nie widać. Fakt skacze na ludzi i zdarza mu się chwycić coś zębami, ale traktuje to jako zabawę. Przez pierwszego właściciela prawdopodobnie nie został nauczony odpowiedniego zachowania wśród ludzi jak i samego wychodzenia na spacer. Natomiast na spacerze to pies ideał, jakby komenda "idziemy" zamieniała niewychowanego szczeniaka na psa opanowanego i statecznego idącego za swoim opiekunem. I czasami chcącego coś powąchać. Nie lubi przebywać długo w jednym miejscu, co objawia się piszczeniem. Za to nie pogardzi rzucaną zabawką, lubi także gonitwy z innymi psiakami. Uwielbia szarpanie za smycz i o dziwo tylko tą na której jest trzymany, co skutkuje podgryzionymi rękami. Spuszczony ze smyczy przychodzi na komendę "do mnie" jak i reaguje na swoje imię. Podczas zabawy piłką lub patykiem reaguje na komendy "przynieś", "puść", "daj" i "łap". Podczas czesania jest spokojny, przeszkadza mu, że musi stać w jednym miejscu, ale akceptuje to. A przynajmniej musi, bo ma dłuższą sierść i bardzo się leni. Zna takie komendy jak: "siad", "waruj", "idziemy", "zostaw" i uczy się "łapa". Podsumowując Ramis to duży psiak, potrzebujący odpowiedniej dawki ruchu, ale także wysiłku umysłowego poszukujący konsekwentnego właściciela, który zapanuje nad jego "wyskokami" w pełnym znaczeniu tego słowa jak i w przenośni.

Oto opis psiaka, trochę zmodyfikowany od pierwszego:
Pies średniej wielkości mający ok. 50 cm w kłębie, ale ważący ok. 40 - 45 kg (ma lekką nadwagę), w typie berneńskiego psa pasterskiego. Jest podobny do niego także z charakteru, ponieważ jest przyjazny dla ludzi i innych psów. Jednak do schroniska trafił, ponieważ zachowywał się agresywne w stosunku do kobiety. Dla tego szukamy dla niego odpowiedzialnego i konsekwentnego właściciela, który zapewniłby mu również odpowiednią dawkę ruchu (poszukiwany dom z ogrodem). Nie nadaje się do domu z dziećmi, ponieważ nie jest świadomy swoich dużych rozmiarów i mógłby mu zrobić krzywdę. Nie został na uczony wychodzenia na spacer, co próbujemy zmienić, natomiast na spacerze zachowuje się świetnie, nie ciągnie, idzie przy nodze lub za opiekunem. Niestety podczas postoju zdarza mu się skakać na opiekuna. Lubi się bawić zabawkami, zwłaszcza łapać lub przeciągać smycz (nad tym też pracujemy), ale również lubi zabawy z innymi psiakami. Zna takie komendy jak: "siad", "waruj", "idziemy", "zostaw" i uczy się "łapa". Ma krótka i łatwą w pielęgnacji sierść, wymagająca tylko regularnego czesania, zwłaszcza w okresie linienia, które wytrwale znosi stojąc lub kładąc się. Po za tym pozwala na dotykanie łap jak i całego ciała, wkładanie rąk do pyska, czy na podnoszenie. Niestety źle znosi powroty do boksu.
Kontakt w sprawie adopcji: [email protected] lub numer tel. 795232124

uzupełniłam jego opis w albumie na Picassie i prosiłabym o zmianę zdjęcia na stronie schroniska na to poniżej
DSC_0094.JPG

P1110143.JPG

P1110146.JPGhttps://lh6.googleusercontent.com/D-JRS_S0WlVh1D8T5bQ3GFlCrOW2oCsOHRw3LjsSso1w=w958-h720-no

Posted (edited)

I jeszcze zdjęcia z dzisiaj za które dziękujemy, bo nie łatwo było:)

"Tak możesz mnie pokazać na wystawie, bo przecież jestem Ramis Aniołek"


"Ale czy na pewno jesteś pewna, że nie chcesz mnie wziąć na ręce?"


"A Ja wiem, że tam masz parówki"


"Podałem łapę, to gdzie ta parówka"


"Nie chcesz się ze mną bawić, to nie. Znalazłem sobie patyka, on nie będzie protestował"

Edited by kicia1616
Posted

Jestem u chłopaka :)

I dodam jeszcze kilka zdjęć z szaleństw z Kirą ;)







i oryginalny sposób na agility :p


No i chlap - prosto w oko ;)

Posted

maciaszek napisał(a):
Ramis powędrował na katowicki wątek. Ma nową kartę na stronie schroniska i zmodyfikowaną na stronie Fundacji :).


Dziękujemy Maciaszku :)

A jeśli chodzi o sobotni wolontariat chłopak robi duże postępy jeśli chodzi o wychodzenie na spacer. Od początku się bardzo cieszy i jak najszybciej chce wyjść. Wczoraj już tak nie łapał za smycz jak wcześniej, a jeśli już staram się nauczyć go komendy "puść" nie tylko ze smyczą, ale także z zabawkami i chyba działa. Przede wszystkim przestał skakać na mnie i innych. Zaczął traktować mnie bardziej jako swojego opiekuna niż zabawkę do gryzienia, skakania i innych rzeczy. Później był spacer w towarzystwie Kiry wzdłuż torów na Borki i jak zawsze kiedy zorientował się, że idziemy na spacer i po komendzie "idziemy" Ramis zamienił się w Ramisa Aniołka, szedł grzecznie przy mnie albo za mną. Nawet kawałek drogi szedł luzem nie oddalając się zbytnio i przychodząc na zawołanie. Kiedy Ramis zobaczył wodę nie było mowy o tym by nie rzucić mu do niej patyka. Zdecydowanie nadawałby się do WOPR-u, bo ratował nie tylko zatopione patyki, ale jak widać na którymś zdjęciu (za które bardzo dziękujemy:) ) ratował także siebie płynąc ze smyczą w pysku ;) Po spacerze poczesaliśmy się i chciałam z nim trochę posiedzieć w budynku, gdzie było trochę chłodniej. Niestety było zbyt nudno. To poszliśmy jeszcze na wybieg w towarzystwie Kiry, Fado i potem jeszcze Koki. Trochę poszalał, ale pogoda nie sprzyjała bieganinom (zbyt gorąco). Powtórzyliśmy komendy "siad", "waruj", "wstań", "łapa", "obrót" i udało mu się zrobić raz "poproś". Do boksu o dziwo wskoczył sam, musiał być już bardzo zmęczony. Po za spacerem i pływaniem domagał się pieszczot, nie ważne od kogo;)

Posted

Czwartkowy wolontariat spędziliśmy z Ramisem na spacerze z Gacusiem i na wybiegu z różnymi psimi kompanami. Ramis wszystkich zaczepiał do wspólnej zabawy i często mu się obrywało za nachalność:evil_lol: Małe szczotkowanie i powtórka z komend: "siad", "waruj", "wstań", "łapa" i próbowaliśmy "druga" i "piątka", ale tak nie do końca nam wychodziło z nowymi komendami. Ramis zrobił duże postępy jeśli chodzi o skakanie na ludzi. Z wychodzeniem z boksu było zdecydowanie lepiej kiedy wychodziłam z nim przez wybieg. Dzisiaj jednak szliśmy przez budynek i Ramis zachowywał się trochę gorzej i trudniej go było opanować. Wcześniej nie szarpanie się z nim i nie ciągnięcie za smycz pomagało mu się opanować i zwykle szliśmy na wybieg, ale w porównaniu do pierwszego spaceru jest zdecydowanie lepiej. Przez resztę wolontariatu był bardzo grzeczny jeśli o to chodzi. Na spacer poszliśmy w towarzystwie Kiry, Harrego, Loli i Sparrowa, na Borki, gdzie z możliwości kąpieli całkowicie korzystali Lola i Ramis. Aportowania patyków i piłki w wodzie nie było końca. Dla Ramisa możliwość pobytu w wodzie sprawia tak ogromną frajdę, że patrzy się na to z zachwytem:loveu:. Potem powrót i czas na wybiegu z Koką, Harrym, Siwkiem i Kirą. Z braku większych towarzyszy do zabaw próbował z Siwkiem i Harrym, których troszkę poturbował:mad: Na szczęście nic im się nie stało. Łobuz nie jest w stanie pojąć, że jest wielkim miśkiem z nadwagą, choć kochanym. Powtórka z komend i Ramis opanował już "druga" i uwaga, uwaga na komendę przechodzi też tunel, z hopkami też sobie radzi. Jeszcze został slalom i nieszczęsna huśtawka, której za nic nie chce dotknąć, o wejściu już nie mówiąc :eviltong: Z powrotami też już sobie radzi i dzisiaj nawet nie zdążyłam otworzyć, a on miał przednie łapy gotowe do skoku:multi:

I na koniec dziękujemy za piękne zdjęcia i poprosimy może o jakiś banerek ciocie chobe :)

Posted

Ramis ma mnóstwo pozytywnej energii. Jak próbował się bawić z Siwkiem to prawie usiadł na nim i się rozglądał jak by nie wiedział gdzie ten kolega się podział.:lol:

Posted

kicia1616 napisał(a):
I na koniec dziękujemy za piękne zdjęcia i poprosimy może o jakiś banerek ciocie chobe :)


Jasne, zrobi się ;)

Posted

Z tego co piszecie z Ramisa jest świetny psiak. Szkoda, że ciągle się tak tuła po świecie i nie może trafić na tego jednego, jedynego człowieka. Trzymam mocno kciuki, żeby w końcu znalazł super domek na zawsze :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...