grazyna9915 Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Niestety nikt nie zadzwonił. Nie wiem co mam o tym myśleć. Quote
kaja555 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Hmm...:hmmmm: Biedny Feluś, jeżeli faktycznie nazywał się Dżeki... Tak to imę nie pasuje do psa z charakterem... No ale albo to żart nie na miejscu, albo rodzice za nim nie tęsknią i już nie chcą go z powrotem... W każdym razie bieg wydarzeń mnie całkowicie zaskoczył, nie spodziewałam się takego rezultatu Felkowej kampanii:crazyeye: Quote
Rawa Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Rzeczywiście... To bardzo niespodziewany bieg zdarzeń :-o Quote
grazyna9915 Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Drugiego telefonu nie było i nie wiem, czy mam czekać nadal, czy sama do nich zadzwonić (nr mi się wyświetlił na komórce), a może zignorować ten sygnał i dalej robić swoje. Feluś ma wznowione allegro. Quote
kaja555 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Ja się oferuję zadzwonić na ten numer z pracy i wypytać co i jak - należą się jakieś wyjaśnienia... W każdym razie, jestem chętna i gotowa to zrobić, jeżeli przyda się moja pomoc... Quote
Arlene Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Bardzo niespodziewane. Myślę, że można by zadzwonić to tych ludzi, żeby dowiedzieć się szczegółów. A tak na marginesie: pamiętacie, jak zastanawiałyśmy się jak nazywał się kiedyś Felek? :) Reagował na imiona zakończone na -ki. Zawołałam do Niego Dżeki, bo tak nazywał się mój wspaniały, kochany psiaczek... Jestem bardzo ciekawa, jaki obrót przybiorą Felkowe sprawy... Quote
kaja555 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 UPS :oops: A ja tu imę Dzeki wczesniej trochę skrytykowałam, no po prostu jakoś mi Felek jest takie bardizej zawadiackie i do niego pasuje, bo wie chłop co chce i potrafi to pokazać. Dżeki kojarzy mi się z takim posłusznym, małym pieskiem...ale to tylko skojarzenia;) Czasami się słyszy na ulicy "RAMBO"! A z krzaków wybiega chichuacha trzęsąca się z zimna...;) Skojarzenia, jak widać, nijak się mają do rzeczywistości... Quote
Arlene Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 kaja555 napisał(a):UPS :oops: A ja tu imę Dzeki wczesniej trochę skrytykowałam, no po prostu jakoś mi Felek jest takie bardizej zawadiackie i do niego pasuje, bo wie chłop co chce i potrafi to pokazać. Dżeki kojarzy mi się z takim posłusznym, małym pieskiem...ale to tylko skojarzenia;) Czasami się słyszy na ulicy "RAMBO"! A z krzaków wybiega chichuacha trzęsąca się z zimna...;) Skojarzenia, jak widać, nijak się mają do rzeczywistości... Skojarzenia są bardzo różne i rzeczywiście czasem widuje się maleńkie, trzęsące się Killery :evil_lol: A imię Dżeki w moim odczuciu nie zostało skrytkowane, tylko skomentowane. I rzeczywiście, w przypadku mojego Dżekiego skojarzenie całkiem słuszne - mały, posłuszny (zazwczaj :evil_lol:) Ale charakterek miał, chociaż najczęściej był kochaną kluseczką po prostu :loveu::-( Quote
kaja555 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 O tak! Jak mogłam zapomnieć o "Killerach":evil_lol: A u mnie w domu zawsze były Kaje, i może imię nie zawsze pasowało do psa, no ale to była tradycja i już;) Może właśnie Felek przez taką tradycję został Dżekim.. kto wie, dobrze że nie dostał na imę "Tradycja":evil_lol: Bo faktycznie Dżeki pasuje do takiego kochanego śpiocha jak mówisz... Ale wracając do Felka aka Dżeki, to jestem na prawdę ciekawa co to za "właściciele" i chętnie bym ich przesłuchała...A jeżeli córka zrobiła sobie kawał, to też powinna dostać nauczkę od rodziców... Quote
Arlene Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 kaja555 napisał(a):Ale wracając do Felka aka Dżeki, to jestem na prawdę ciekawa co to za "właściciele" i chętnie bym ich przesłuchała...A jeżeli córka zrobiła sobie kawał, to też powinna dostać nauczkę od rodziców... Też jestem tego bardzo ciekawa... Cóż, zostaje czekać na świeże wiadomości. Byle by to nie był właśnie kawał... Quote
Rawa Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 kaja555 napisał(a):A jeżeli córka zrobiła sobie kawał, to też powinna dostać nauczkę od rodziców... Jeśli córka zrobiła sobie kawał to dostanie nauczke nie tylko od rodziców :mad: Ale mam nadzieję, że nie będzie trzeba interweniować :diabloti: Lepiej dla niej. Quote
Mada:) Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Wiele jest przypuszczeń, dlaczego ta dziewczyna zadzwoniła, a jej rodzice nie dają znaku. Mogło też być tak, że jej rodzice pozbyli się psa specjalnie, a dziecku powiedzieli, że psiak się po prostu zgubił... Ale to tylko gdybanie. Jak było naprawdę ? To się może okazać, ale nie musi. Jeśli rzeczywiście Felek się zgubił, to nie rozumiem, dlaczego rodzice tej dziewczynki odkładają ten telefon na później ? Wydaje mi się to dosyć dziwne. Nie wiem jakie rozwiazanie będzie teraz najwłaściwsze, ale uważam, że warto nadal intensywnie szukać Felciowi nowego domku, a tymi ludźmi się nie przejmować. Jeżeli zależy im na psie, to chyba odezwaliby się od razu, czyż nie ? Dziwna sytuacja... Quote
grazyna9915 Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Dzisiaj nie wytrzymałam i zadzowniłam pod nr który mi się wyświetlił podczas, rozmowy z domniemaną dziewczynką (dziewczynka okazała sie chłopcem). Okazało się, że chłopak dzwonił do mnie z telefonu domowego kolegi, więc pan który podniósł słuchawkę wyjaśnił mi, że to nie oni zgubili Felka/Dżekiego, tylko kolega ich syna. Chcieli mi podać nr telefonu do niego, ale nie potrafili znaleźć wiec ów pan powiedział, że kiedy kolega syna znowu się zjawi to powiedzą mu by jego rodzice się ze mną skontaktowali. Dodatkowo ów pan mówił temu chłopcu już wcześniej, że to dorośli powinni do mnie zadzwonić. Niestety nie dzwonią! Quote
kaja555 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 No to już coraz dziwniejsze się robi, jedno jest pewne: coś rodzicom nie zależy na Felku, bo nie odwlekaliby telefonu i chcieliby go jak najszybciej znowu zobaczyć... Więc zgadzam się z Madą, warto nadal szukać domu dla Felka Quote
Arlene Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Też tak myślę. Gdyby Ci ludzie chcieli odzyskać Felka, po pierwsze by Go szukali. Gdybym ja zgubiła zwierzaka (ODPUKAĆ!!!) to poruszyłabym niebo i ziemię, żeby Go znaleźć! Szukamy więc domku nadal. Oby w kocu się znalazł... Quote
grazyna9915 Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Wg mnie to ludzie bez serca, ja nie wyobrażam sobie jak nie można kochać Felusia. Okazuje się, że mi na nim bardziej zależy, niż ludziom którzy mieli go przez parę lat. NIEROZUMIEM TEGO!!!! Quote
Rawa Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 To po prostu nie ludzie. Nie wiem jak można tak łatwo zapomniać o swoim pupilu... Nawet nie zadzwonić zapytać co się z nim dzieję, jak znosił pobyt w schronisku... Chyba nie ma co na nich liczyć. Quote
grazyna9915 Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Bałam się, że mi go zabiorą. Oczami wyobrażałam sobie okropne sceny, a teraz? Teraz szukamy mu dalej domu! Quote
grazyna9915 Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 Ale zapas plakatów dostaliśmy! SUPER!!! Kaja serdecznie dziękuję! Quote
kaja555 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Nie ma za co;) Feluś dalej szuka domu! On też czeka, aż wszystko potoczy się tak jak ma być, wszelkie czekanie i dylematy są po to, żeby Felek w rezultacei był szczęśliwy, zobaczymy co przyniesie dalsze rozklejanie plakatów... Quote
grazyna9915 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Przykro mi tylko, że taki wspaniały pies tak długo szuka domu, że nikt w nim nie chce zobaczyć tego co ja widzę. Co z tego, że nie rasowy, co z tego, że już nie tak młody, przecież ON ma w sobie tyle ciepła, wierności i miłości. TO KOCHANY I BARDZO MĄDRY PIESEK! Quote
Arlene Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Musi się w końcu znaleźć ktoś, kto ujrzy w Felusiu cudownego pieska ze wspaniałym charakterem. Myślę, że akcja plakatowa przyniesie właśnie taki efekt! Trzeba być dobrej myśli :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.