Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='basia']
Kiedyś jak proponowałam spacery zawsze był jakiś powód by spacery się nie odbyły nawet jeżeli byłyśmy na nie wcześniej umówione, więc ..
Elu Basia pisze, że nie chodziła na spacery z psami, ale jak będzie miała jakieś dobre rady czy sugestie, to bardzo chętnie skorzystamy z pomocy!!!:p Spacery ruszą najwcześniej w przyszłą sobotę, więc spotkanie organizacyjne planujemy dopiero na przyszły tydzień, dasz radę??? Wiem, że Ci zależało na tych spacerach, więc spróbuj jakoś wykombinować trochę czasu:cool3: myślę, że spotkanie nie zajmie więcej jak półtorej godziny.
Mamy trochę smyczy, będzie na dobry początek.

Posted

piq napisał(a):
A ja już nie widzę Hatoka na stronie schronu. Czyżby jeden z adoptowanych psów ?

Tak pig, Hatok który ci się podobał grzeje już doopkę w nowym domu w Wiśle:p

Posted

Elu Basia pisze, że nie chodziła na spacery z psami, ale jak będzie miała jakieś dobre rady czy sugestie, to bardzo chętnie skorzystamy z pomocy!!!

Nie wiem dlaczego nie możesz darować sobie tych złośliwości.
Masz krótką pamięć, Dea. Razem z Tobą próbowałam umawiać się na spacery niecały rok temu, bo to było jakoś w maju, czerwcu. Nie pamiętasz już jak nas potraktowano? Nie pamiętasz, że a to było po burzy, a to zanosiło się na burzę, a to psy było po karmieniu, a to przed .. W końcu obie odpuściłyśmy, ale tego też pewnie nie pamiętasz.

Posted

Basiu to absolutnie nie złośliwość, tylko sprostowanie. Oczywiście, że pamiętam perturbacje z początków naszej działalności w schronisku. Tym bardziej się cieszę, że podejmujemy kolejną próbę, i że kierownictwo jest przychylnie do tego nastawione (pewnie pracownicy mniej:evil_lol:). Zresztą od jakiegoś czasu, ilekroć powiedziałam, że chcę z jakimś psem wyjść, nie robiono mi problemów, brałam psa i wychodziłam na spacer. Oczywiście nadal uważam, że chodzenie z psami w deszczu nie ma sensu, szkoda, żeby wracały przemoknięte, ale to już pozostawiam do decyzji grupie, która będzie wychodziła.
Przeszłości nie zmienisz, lepiej spojrzeć w przyszłość! Może uda się zrobić kolejny krok dla polepszenia losu tych psów. Krok za krokiem do celu:cool3: Przyłącz się jeśli masz ochotę:p

Jadę dzisiaj z nowymi opiekunami po Pandę:p Do domu poszła przedwczoraj Szala (nowa rodzina już dzwoniła poopowiadać), a wczoraj Lordia:multi:

Posted

[quote name='Herspri']Ja chciałam przypomnieć o naszej schroniskowej Nanie, prawie nikt tam nie zagląda :mad:
Przypominam link do wątku
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105818
:oops: się robi:p

To co, może wtorek godzina 16.15 w biurze w Skoczowie? Ela pracuje w Skoczowie, będzie jej wygodniej, może się urwie parę minut szybciej, Pig ze Skoczowa więc też, a Herspri czy dojedzie do Skoczowa czy Ustronia to chyba wszystko jedno? Ze Skoczowem chyba nawet są lepsze połączenia. Basia jeśli ma ochotę uczestniczyć to samochodem dojedzie w 10 minut. Czy wszystkim pasuje termin?

Posted

A środa lub czwartek? W poniedziałek jadę do Katowic na uczelnię, i może jeszcze jeśli załatwię dalszy transport zawożę Cezarka do adopcji.

Posted

[quote name='basia']Po Twoim ostatnim mailu do mnie? ;)
TAK. Moje zdanie, które wyraziłam w prywatnym mailu do Ciebie absolutnie nie powinno przynieść szkody psom. Tym bardziej, że tutaj właśnie chodzi o konkretne działanie. Znasz się na psach, dobrze sobie z nimi radzisz, więc uważam, że jak najbardziej Twoja pomoc będzie z korzyścią dla nich. TO PSY SĄ W TYM WSZYSTKIM WAŻNE. A co ja tam sobie myślę, to eeeech, nie ma tutaj znaczenia, i oddzielam grubą kreską;)

Posted

Ela byłam tam w poniedziałek, u kotków. One są zamknięte w pomieszczeniu po byłym kiosku ruchu. Porobiłam parę fotek, ale słońce bardzo świeciło przez szyby, i większość jest do bani. Umówiłam się z Alą, że pojedziemy razem, bo ona zna się na kotach, i posprawdzamy wiek i płeć. Jest ich 5, z czego trzy spokojnie można by wyadoptować, łasiły się do mnie, brały kiełbaskę itp. Dwa są dzikie, jeden z nich syczał gdy próbowałam sięgnąć bliżej niego, drugi podchodził z dystansem, ale nie bał się tylko "nie ryzykował". Nie mam zdjęć pojedynczo jeszcze, z Ala zrobimy.

Posted

a to już ze środka, wybrałam te najbardziej wyraźne, czarno biały, czarno szary i jeden czarny nie boją się w ogóle




Posted

mawin on jest przefajny, od razu chciał mi się do auta władować:lol:. Też myślę, że się zgubił, bo kuleczka z niego jest, i ma sierść zadbaną. Ma łyse placki na grzbiecie, ale wet stwierdził, że to przebiałkowanie. Koleżanka zrobi ogłoszenia w miejscowości, gdzie go znaleziono.

Posted

berni zdjęcia już wysłałam, może coś wspólnie zdziałacie. Ela tylko prośba - nie piszcie, że one są w schronie w Cieszynie. Tam boją się, że ludzie zaczną podrzucać koty jak się dowiedzą, a schron nie ma zgody na prowadzenie kociarni, i będzie problem co z kotami zrobić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...