Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo dziękujemy że zaglądacie do Skoczusia:loveu:.

[quote name='basiek8']przypominam się z prosba o nr konta[/QUOTE]
Pw już wysłane, dziękuję.

[quote name='dorcia2']mam już ok 20 deklarowiczów więc w tym momencie stałą wesprzeć nie mogę, będę zaglądać do misiaczka:loveu:

może przydadzą się ogłoszenia , mam do wykorzystania pakiet 20 ogłoszeń z bazarku Ziutki[/QUOTE]
Dziękuję:), na pewno się-przyda, tylko trzeba będzie pomyśleć nad jakimś tekstem dla psiaka. Ja nie mam zupełnie weny twórczej:roll:.

[quote name='Aimez_moi']Fajny piesio.......fajniutki....:)[/QUOTE]
No słodziak:).

[quote name='mari23']śliczny biedaczek :( tak długo w schronisku :( :(
nawet nie napiszę, jaka była moja pierwsza myśl, gdy go zobaczyłam....
wczoraj kolejną psią biedę z ulicy zabrałam :(
Jakby te młodsze, adopcyjne moje domki znalazły..... oj, naiwwna jestem :([/QUOTE]

Miło że jesteś u nieboraczka:).

[quote name='Belcia']tez jestem! i deklaracje potwierdzam![/QUOTE]
Skoczuś dziękuje:).

[quote name='Aska7']Do opłaty DT brakuje tylko 90,00 zł. Trzeba porozsyłać zaproszenia na wątek, a jak nie da się uzbierać pełnej kwoty to zawsze bazarkami można się poratować. Trzeba chłopaka wyciągać. Dla niego każdy dzień jest darowany.[/QUOTE]
Trochę pieniążków będzie z bazarku serduszkowego więc na początek jakoś to będzie.
Tylko jeszcze transport trzeba będzie jakoś zorganizować a to ponad 300km jest.

[quote name='ranias']Od września dam Skoczusiowi 10zł miesięcznie[/QUOTE]
Bardzo dziękujemy :).

[quote name='Kamila Proc']biedny Skoczus[/QUOTE]

  • Replies 182
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Aimez_moi']To moze pozbierajmy jakies grosiki na podroz......[/QUOTE]

stałej dać nie mogę, mam ich niemało na dogo, ale dorzucę się do podróży

Posted

[quote name='Aimez_moi']Moze i taniej ale nie wiadomo jak chlopak sie w podrozy bedzie zachowywal........zbieramy na paliwo?
Poprosze o numer konta i jakis grosz juz wplacam.....[/QUOTE]

No właśnie nie wiem jak by Skoczuś zniósł taką podróż, musiałby chyba być zamknięty cały czas w transporterku w pociągu ? Nie wiem bo nigdy nie podróżowałam z psem w ten sposób. To byłby pewnie spory stres dla niego, nowa sytuacja, tyle ludzi wokoło. Próbowałam też pisać do Figu, woziła kiedyś pieski na trasie Wwa - Katowice, wtedy trzeba by taki transport łączony zrobić bo jeszcze z Katowic do Krakowa.
A Wy co myślicie na temat podróży pociągiem ??

Posted

Witaj Skoczuniu :glaszcze:
sciskuniam ogromnie za wszystko serdunko maleńkie kochane :iloveyou:

Ciociu Dogo :calus: slij mi num konta i num telefonu kochana
doloze się do dt ,
kochne nie wiezcie maleństwa pociągiem
na transoporcik musimy uzbierać
:thumbs: :thumbs:
Ciociuniu ja nie wiem ile wplce , boc u mnie psinunia chora
ale będę pamietac o Skoczuniu

Posted

Ja ostatni raz jechałam z psiakiem pociągiem chyba 30 lat temu i nie było to miłe przeżycie chociażby ze względu na nastawienie podróżnych z przedziału.....ale to stare dzieje. ;)
Myślę,że dla takiego psiaka prosto ze schroniska może być to trauma. Samochodem drożej, ale wygodniej, bezpieczniej. Zawsze można się zatrzymać w razie czego....

Posted

Dzi ękujemy za obecność ze Skoczusiem :). Wolontariuszka narazie wyjeżdża na kilka dni na wakacje. A potem mogłaby go zawieźć do dt, jeśli nie znajdziemy innego transportu. Ja cały czas szukam ale narazie nie znalazłam innej opcji.

Posted

SKoczuś ok. , wolontariuszka mi mówiła że z ogłoszenia ktoś zadzwonił o niego i jeszcze jakąś psinkę, zobaczymy czy to się jakoś rozwinie, ale jeśli nie to na SKoczusia czeka dt.

Posted

Wolontariuszka wyjechała na tydzień, więc nowych wieści narazie brak.
Ale musimy też poczekać jeszcze co z tymi zainteresowanymi SKoczusiem, bo oni też gdzieś narazie wyjeżdżają i dopiero w połowie września mają się odezwać. Proszę więc trzymajcie mocno kciuki.

Posted

Kochani,

właśnie pisałam z wolontariuszką Skoczka bo jutro miał być ten wielki dzień dla niego, tyle osób się zaangażowało w jego los, dostał szansę na wyjście ze schronu po tylu latach i nawet dorcia2 napisała że jedzie z  transportem, no

a wolontariuszka mi odpisała że Skoczek 27 napewno zostanie adoptowany.

Oczywiście powinnam się cieszyć, ale jestem też i bardzo zdziwiona.

I właściwie nie wiem co teraz..

Posted

I jest PROBLEM.

Przyjamniej mnie sie tak wydaje i bardzo sie martwie:((.

Bo ten domek co chce adoptować SKoczka i jego kolezanke z boksu to wydaje sie wolontariuszce miły ale nie jest sprawdzony , i przed adopcją nie bedzie - bo jak mi napisała w smsie dzisiaj - schronisko nie robi takich procedur.

Ale ja to wiem, ale przecież po to sie ogłasza pieski na siebie żeby ewentualne ds właśnie sprawdzać.

Czy ja przesadzam, czepiam sie niepotrzebnie ??

Zamiast sie cieszyć że  dwa stare pieski znajduja dom ??

Prosze, poraździe co robić ?

Czy jutro go brać na gwałt  ze schronu  ??

:((

Posted

Sama nie wiem, ale jeśli dom nie sprawdzony, to chyba bym go brała ze schronu. Może trafić nieźle, albo wręcz przeciwnie, a dla niego powrót do schronu, albo porzucenie, czy łańcuch to byłaby tragedia.

Posted

Ludzie, którzy chcą adoptować Skoczka są ze mną w kontakcie od miesiąca. Wypatrzyli go ze strony Palucha.

 

Ponadto chcą wziąć jego i jego koleżankę z klatki, więc psy będą razem. Ludzie mają dom z ogrodem. Zawsze mieli psy przygarnięte, które były rozpieszczane i spały  w łóżkach. Mają niedaleko zaufanego weterynarza. Wypytali o wszystkie ważne rzeczy jakie można: szczepineia, zaezpieczenia przeciwko kleszczom, jedzenie, zabawki, szelki, obroże.

 

Oni przygotowuja się na tą adopcję..wybrali termin 27 września bo teraz mają jakiś wyjazd i chcą potem mieć czas, żeby psy mogły się przyzwyczaić do nowego domu.

 

Mam pod opieką wiele psów. 1 na tydzień lub co dwa mam adopcje z ogłoszeń i potem utrzymuje kontakt  ztymi ludźmi. Zajmuję się tym od kilku lat i jeśli mam złe wrażenie na temat kogoś to nie dopuszczam do adopcji.

 

Często zdarza się, że ludzie przychodzą do schroniska i adoptuja psa bez kontaktu z wolontariuszem i wtedy nic nie można zroić

 

Jeśli bardzo chcecie komus pomóć to na Paluchu jest obecnie ok 1300 psów, na wiele z nich nikt nie zwraca uwagi, a Skoczek po 7 latach w końcu został zauważony i ma szansę na dom z koleżanką z klatki.

 

 

Jutro skontaktuje się z tymi ludźmi i umówię na spotkanie..proszę nie odbierajcie mu szansy na stały dom.

 

 

..a gdyby coś okazało się nie tak osobiście go mogę zawieźć do Krakowa co od początku deklarowałam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...