Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Korcok się nie moczy.
Inka się moczy
Kara i Brokat piją i przez pomyłkę zdarza im się prxednie łapki umaczać ( chociaż Sylwia kombinuje z Karą i moze coś z tego będzie... pod warunkiem, ze Sylwia też się bedzie moczyła :evil_lol:)
A mała pipka skrzat nawet napić się nie chce i woli latać z wywalonym jęzorem...:angryy:

Posted

[quote name='malawaszka']buuahaha WANDALE!! zwinęliście palik geodetom :lol:[/QUOTE]
Nie zwineliście tylko inka sama zwinęła... poza tym leżał na poboczu taki.... nieuzywany i samotny ;)

[quote name='AnkaG']Jakie pięękne stado :)
Daleko Inka pływa :)[/QUOTE]

Inka wbrew pozorom nie pływa wcale.. lata ,moczy się po brzuch a jak jej sie rzuci patyk to ledwo podpłynie za nim i tyle (i to blisko). to co na zjdęciu wydaje się ze daleko to była blisko i poprostu... "kucneła" w wodzie... ona tak udaje ze szuka patyka w wodzie ze cala jest mokra.... generalnie potrafi pływac ale mistrzem to nie jest i pływa tylko na patykiem lub za nami :) Ale kocha wodę!

Posted

a no zadomowił... nie wyobrazam sobie jej oddac no ale jak ktos sie super trafi to ją oddam...:placz:
wiecie jak my teraz lezymy w czwórke na jedym łózku?... ja poskrecana a te na luzaka! a rano jest sodomia :roll: Brokat mi łapy na buzie daje, podryza mnie, skrzat z drugiej zaczyna sie cieszyc, szturchac mnie i całowac a inka z zabawką nad głową stoi i szczeka :) pełen czilałt :lol:

Posted

[quote name='Pysia']Pies Ci po twarzy chodzi, drugi morde liże a trzeci sie na Ciebie wydziera :evil_lol:[/QUOTE]

oto nasz dom tymczasowy w wykonaniu moim :roll: :evil_lol:

Posted

no jakoś tak bardziej niż inne.. pewnie dlatego ze ona brzydula jest :p ale ogrom uroku ma! :lol:
Ale zeby nie było nieporozumien... poprzednie tymczasy tez bły rozpieszczane i tez bawilismy się w sodomie i gomore ;)

Dzisiaj mama wraca do swoich stęsknionych psiaczków.... w końcu więcej luzu będę mieć w łóżku :multi:

Posted

a zapomniałam napisac... wczoraj przed 19 pojechałysmy nad jeziora wyspacerowac psy bo w ciągu dnia w takim skwarze to nikomu się nie chciało... wszystkie psy ospałe... inka do pierwszego wodowania.... jak się zmoczyła to ożyła, skakała, szczekała bbiegała i zaczepiała wszystkie. Brokat jak go troche pochlapałam to tez odżył, Kara weszła za inka i sylwią do jeziora to głupawka inki jej się udzeilła i obie durne latgały tam iz powrotem. Skrzat też ożywił się ale jak ją włożyłam do jeziora to była multi niezadowolona ;-) żeby isc dalej takimi piachami trzeba była przejsc przez wode, ja brokata na ręce, sylwia skrzata a dziewczyny uskuteczniały pływanie (lub odbijanie sie od dna ) poszłysmy dlaje psy uradowane, kolejny dopływ rzeczki ale w najpłytszym miejscu wody po kostki... psy prxeszły, już miałam brac skrzatorie ale jakoś tak dziarsko szła za brokatem i weszła sama do wody... gorzej ze skręciła i zamiast po kostki to wpadła tak ze tylko łepek jej wystawał, ale stała i nie panikowała :-o zal mi sie jej zrobiło więc ją wyciągnełam a ta jak znalazła się po drugiej stronie to o 10 lat odmłodniała, szalała, zaczepiała, biegała prawdziwym biegiem a nie truchtem! szalenstwo! wracając sama przeszła przez płytką kałuże ale tym razem po płytkim... miłośnikiem wody sie nie stała bo jak doszłysmy do jeziora to wejsc dalej nie chciała ale i tak sądze ze to były ogromne postępy z jej strony :razz:
Od razu przypomniała sobie dlaczego nie chciałam z pluszu obrozy dla inki... szelki jej tak namokły i ciążyły ze odcinek piersiowy zwisał i co chwilę łapkę przekładała przez niego. Do rana szelki dalej były mokre więc na poranny spacer poszła golas...( nie miałam czasu przed praca znaleźć tych drugich szelek) matko... wyglada bez szelek jak taki bezdomny szakal :shake: jakos nie przywykłam do oglądania jej na dworze bez szelek jak idzie tym swoim szpiegowskim krokiem...

Posted

[quote name='malawaszka']a foty są??????[/QUOTE]

Nie ma... jak ostatnio dałam to się skrzatem nie pozachwycałaś więc teraz masz post! :lol:

[quote name='AnkaG']Świetna historyjka :) masz Ania dar pisania :)[/QUOTE]

Historyjka prawdziwa... a daru to nie mam żadnego... jak czasem czytam co napisałam to się za głowę chwytam ale opisuje wam jak było więc się zbytnio nie przejmuje ;)

Posted

mały skrzat postanowił się rozmnożyć i ma.... ciąże urojoną :mdleje:

Była z mamą u weta, dostała leki na zatrzymanie mleka.... operacja najwcześniej za miesiąc...
Czy wy też to widzicie, ze ten mały skrzat nie chce się wynieść? najpierw za chuda, za anemiczna a teraz to....
Waży 4,5 kg :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...