basia2202 Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 [quote name='zuzolandia']witanko witanko :loveu: ano przelazlam przez calego blogaska heehee nie spie po nocach to se wedruje po dogo :evil_lol::evil_lol: no widzisz moja Zuzolka to byl ANIOŁ ! NIE ZROBILA KOMPLETNIE NIC ! juz pierwszego dnia po przybyciu do naszego domku nauczyla sie ze siusiamy na podworku :crazyeye: w ciagu calej swojej szczeniecej kadencji jedyny wybryk to nasiusianie do legowiska ale w sumie z naszej winy bo za dlugo ją przytrzymalismy bez wyjscia .....BYLAM W SZOKU z ktorego wychodze do dzisiaj , bylam przygotowana na niezly sajgon tym bardziej ze moja bokserka doslownie zdemolowala mi mieszkanie jako szczeniak a tu NIC :crazyeye: ...zeby chociaz jakies gazety potargała ,kapcie pogryzla,kwiatki lobżarla ....a tu NIC Z TEGO :crazyeye: JESTEM GRZECZNA I BASTA :crazyeye: Sama takze zostawala bez problemu ..wzielam sobie 3 dni wolnego zeby z nia posiedziec i przyzwyczaic do nieobecnosci ....spoko ....na 4 dzien byla sama 6 godzin...i NIC ....potem 8 i tez NIC ... Ale zeby nie bylo ze to taki IDEAŁ :evil_lol:...MA WADY ..eheheheheh dżizas.... :crazyeye:zazdroszczę Ci... naprawdę... :roll: bo myśmy przygarnęli gadzinęęę!! jak przypomnę sobie... jaka to słodka klucha była, jak była malutka... chociaż... dziobem to od początku zaczynała kłapać:cool3: ech... a teraz... zjada mi przedpokój :cool3: jakie Twoja Zuzolka ma wady?? ja nie zauważam:loveu: [quote name='evaxon']hej pracusie:multi: hejka śpiochu!! :multi: matulu.. do 3-4 rano siedzieć... :crazyeye: zobaaaaczysz.. jak będziesz tak stara jak ja... to będziesz wcześniej padać :evil_lol: :diabloti: [quote name='evaxon']Efy w to nie mieszajcie:evil_lol: bom z pabianic:eviltong: Effusiu... wybacz to faux paux :oops: ale Pabianice to jak Łódź prawie... przecie... więc nie fikaj :eviltong: a jakby to powiedziała babcia mojego Mariuszka... "nie fiksuj!" :evil_lol: Quote
basia2202 Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 [quote name='clockwork'][FONT=Arial]nie nadrabiam :mdleje: jak było od wczoraj od 17tej pisane coś istotnego prosze o przytoczenie... nie dam rady nadrobić :mdleje: [/FONT] oj no oczywiście, że wszystko było istotne!! :cool3: cienki bolek... :turn-l:yy... znaczy Madzialena :p no pooddać się tak bez waalki :cool3::evil_lol: [quote name='Alicjarydzewska'][FONT=Arial]:hmmmm: a wy tak o tej pracy .............[/FONT] Alusiu urlopowa... Ty tu nie podkręcaj :cool3: nie wszystkich życie obdarzyło kartą nauczyciela... czy jakoś tak...:cool3: :diabloti: no to o czym mamy gadać... ;) [quote name='an_bzik']Ło matko, tu też jakieś istne szaleństwo, w ciągu dnia 5 stron topicu, a ja to mam czytać :cool3: Ogarnąć się, ludzie :eviltong: Czekamy na dzisiejsze doniesienia z Zuzolandii (jakieś nowe zniszczenia...? :diabloti: Oby nie! :lol:) eee tam... zaraz żeby szaleństwo... :cool3: wczoraj to i foootki były... gadania niedużo:) ;) doniesienia były:) [quote name='Sznaucerka-Balbina']Cześć Zuzki:loveu: ooo... Balbina!! witaj i Ty :) Quote
Bzikowa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 No to cud miód i orzeszki skoro się Zuza już 'naprawiła':loveu: Myślę, ze potrzebowała paru dni po urlopie do przywyknięcia, ze musi sama trochę posiedzieć. No i musiała oczywiscie wyrazić własne zdanie, ktore objawiło się zniszczeniami na taką skalę :cool3: No ale jak widać już zawiesiła broń ;) A o pieniek jej nie można winić bo to jej zabawka i ma prawo się nią bawić (czyt. dewastować:evil_lol:) a nawet powinna więc się ciesz! :loveu: Quote
agaciaaa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Suuuuuuper :multi: chyba rzeczywiście Zuzka potrzebowała troche czasu żeby sie znowu przyzwyczaić do zostawania :) może to dobrze, że klatki nie kupiliście, bo może okaże sie zbędna :) trzymam kciuki baaardzo mocno, żeby tak już zostało! Buziaki dla grzecznej Zuzki :loveu: Quote
e.v.a Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 nooo to super ze Zuzka nie narozrabiala i dzisiaj:cool3: oby tak dalej :multi: Quote
Alicja Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [FONT=Arial]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Zuzka poczytała jak ja tu obsmarowałaś ...i postanowiła sie poprawić ....:grins:[/FONT] Quote
basia2202 Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 Właśnie wróciłam ze spaceru z Zuzkową... no ale się wściekłam!! :angryy::angryy::angryy: ale nie na Zuzkę... niektórzy właściciele psów to są pojebani!! :crazyeye: no debile pierdzieleni!!:wallbash: spacerujemy... leci ogromny wilczur!! w kagańcu ale luzem... facet się do niego pruje, ale nie wziął go na smycz.... pies jakiś narwany... zaczął się rzucać do Zuzki... nazywał się... Demon! :crazyeye:na oazę spokoju też nie wyglądał :-? mówię do faceta, żeby wziął psa na smycz.... (Zuzka się rwie na smyczy.. plącze, bo nie wie, co ma zrobić...; tamten wilk hula na nas) - a facet do mnie z tekstem, że pies jest w kagańcu :crazyeye: no i qrwa co z tego?? :angryy: większy od Zuzki 5 razy, jak by ją tak rąbnął kagańcem, to nie wiem... pewnie mógłby żebro złamać czy jakąś inną krzywdę zrobić... a facet sobie spaceruje beztrosko! :-? no szok po prostu! z tym samym psem zdaje się rano wychodzi babka... też kretynka!! pies luzem lata... już nie raz się dziwnie zachowywał... babka też nie reagowała i nie wzięła psa na smycz potem.. spotkaliśmy innego czubka - inwazja jakaś?? :crazyeye: Zuzka chciała się spokojnie załatwić... leeeci na nią wielkie jakieś bydlę... też luzem... i do Zuzki..... zaczepia... skacze na nią... Zuzka już poirytowana, bo się nie mogła za przeproszeniem nawet wys*ać :mad: :angryy: mówię do faceta, żeby psa na smycz wziął i że generalnie jak jest nieznany pies, to się swojego bierze na smycz (to ja niespełna półroczną Zuzkę zapinam do smyczy a ludzie z wielkimi psiurami tego nie robią :crazyeye:) - facet też zero reakcji.. Zuzka znowu próbowała się załatwić... a pies znowu na nią hula... jeszcze raz powtórzyłam facetowi... tamten pruje się na psa, pies ma go w doopie, masakra jakaś w ogóle... jak mnie mijał i odchodził to powiedziałam tylko "co za debil" - też zero reakcji :crazyeye: durny stary dziad... i co z takimi robić?? wyjechać z mordą, bo po prośbie nie skutkuje? czy od razu eliminować ze społeczeństwa? tacy to sobie chomiki powinni hodować, a nie się psami zajmować :wallbash: czy ja mieszkam na osiedlu kretynów?? :roll: [quote name='an_bzik']No to cud miód i orzeszki skoro się Zuza już 'naprawiła':loveu: Myślę, ze potrzebowała paru dni po urlopie do przywyknięcia, ze musi sama trochę posiedzieć. No i musiała oczywiscie wyrazić własne zdanie, ktore objawiło się zniszczeniami na taką skalę :cool3: No ale jak widać już zawiesiła broń ;) A o pieniek jej nie można winić bo to jej zabawka i ma prawo się nią bawić (czyt. dewastować:evil_lol:) a nawet powinna więc się ciesz! :loveu: no ja mam nadzieję, Aniu, że Zuzka się naprawiła:) że to nie jest jakaś czasowa metamorfoza i że Zuzka za parę dni mi nie powie "time out" i zacznie znowu demolować:cool3: a za pieniek przecież jej nie winię :cool3: :evil_lol: pozmiatałam szczątki i tyle;) jak dla mnie... to może go sobie nawet zjeść :evil_lol: Quote
basia2202 Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 [quote name='agaciaaa']Suuuuuuper :multi: chyba rzeczywiście Zuzka potrzebowała troche czasu żeby sie znowu przyzwyczaić do zostawania :) może to dobrze, że klatki nie kupiliście, bo może okaże sie zbędna :) trzymam kciuki baaardzo mocno, żeby tak już zostało! Buziaki dla grzecznej Zuzki :loveu: cenne kciuki:) trzymaj mocnooo!! :p [quote name='evaxon']nooo to super ze Zuzka nie narozrabiala i dzisiaj:cool3: oby tak dalej :multi: :):):) :multi: [quote name='Alicjarydzewska'][FONT=Arial]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Zuzka poczytała jak ja tu obsmarowałaś ...i postanowiła sie poprawić ....:grins:[/FONT] no i wydało się, że gadzina umie czytać :cool3: :evil_lol: Quote
Bzikowa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 i jeszcze się do kompa dobiera pod Waszą nieobecność :grin: , żeby poczytać co pańcia o niej napisała na dogo! :diabloti: No a kretyni są wśród nas... u mnie jest to samo... Luzem bez kagańca lata wyżeł, facet w ogole znika z zasięgu wzroku a ten warczy mi na psa... juz raz go sowicie opierniczyłam ale kto by sie siedemnastką przejmował... Biega też luzem , ale z kagańcem rottweiler... Facet go poprostu puszcza luzem po osiedlu ! Nawet nie wychodzi z nim z klatki! Quote
g_o_n_i_a Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Cześć Zuzanki :buzi: [quote name='basia2202']Właśnie wróciłam ze spaceru z Zuzkową... no ale się wściekłam!! :angryy::angryy::angryy: ale nie na Zuzkę... niektórzy właściciele psów to są pojebani!! :crazyeye: no debile pierdzieleni!!:wallbash: spacerujemy... leci ogromny wilczur!! w kagańcu ale luzem... facet się do niego pruje, ale nie wziął go na smycz.... pies jakiś narwany... zaczął się rzucać do Zuzki... nazywał się... Demon! :crazyeye:na oazę spokoju też nie wyglądał :-? mówię do faceta, żeby wziął psa na smycz.... (Zuzka się rwie na smyczy.. plącze, bo nie wie, co ma zrobić...; tamten wilk hula na nas) - a facet do mnie z tekstem, że pies jest w kagańcu :crazyeye: no i qrwa co z tego?? :angryy: większy od Zuzki 5 razy, jak by ją tak rąbnął kagańcem, to nie wiem... pewnie mógłby żebro złamać czy jakąś inną krzywdę zrobić... a facet sobie spaceruje beztrosko! :-? no szok po prostu! z tym samym psem zdaje się rano wychodzi babka... też kretynka!! pies luzem lata... już nie raz się dziwnie zachowywał... babka też nie reagowała i nie wzięła psa na smycz potem.. spotkaliśmy innego czubka - inwazja jakaś?? :crazyeye: Zuzka chciała się spokojnie załatwić... leeeci na nią wielkie jakieś bydlę... też luzem... i do Zuzki..... zaczepia... skacze na nią... Zuzka już poirytowana, bo się nie mogła za przeproszeniem nawet wys*ać :mad: :angryy: mówię do faceta, żeby psa na smycz wziął i że generalnie jak jest nieznany pies, to się swojego bierze na smycz (to ja niespełna półroczną Zuzkę zapinam do smyczy a ludzie z wielkimi psiurami tego nie robią :crazyeye:) - facet też zero reakcji.. Zuzka znowu próbowała się załatwić... a pies znowu na nią hula... jeszcze raz powtórzyłam facetowi... tamten pruje się na psa, pies ma go w doopie, masakra jakaś w ogóle... jak mnie mijał i odchodził to powiedziałam tylko "co za debil" - też zero reakcji :crazyeye: durny stary dziad... i co z takimi robić?? wyjechać z mordą, bo po prośbie nie skutkuje? czy od razu eliminować ze społeczeństwa? tacy to sobie chomiki powinni hodować, a nie się psami zajmować :wallbash: czy ja mieszkam na osiedlu kretynów?? :roll: Ło masakra, wspolczuje :shake:Niektórzy to są naprawde poje*ani :shake: Quote
e.v.a Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 najlepszym sposobem jest zadryndolic do strazy miejskiej:p o ile wiesz gdzie mniej wiecej ci ludzie mieszkaja (nie chodzi mi o nasylanie strazy zaraz) ale poinformowanie ze takie rzeczy maja miejscie i powinni poobserwowac osiedle:cool3: albo miec kija i napierdzielac po dupsku nieznajome psy :pja tak robilam jak bylam mlodsza jak mnie atakowaly narwane kundle bo moja suka cieczkowlala ... wlasciciele szybko sie nauczyli ze ze mna nie ma zartow:diabloti: Quote
Imbirka Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Nooo, aleś mnie kobieto o o 10 lat odmłodziła:cool3: no miło mi, nawet bardzo:lol: widocznie na starego strupla jeszcze nie wyglądam;) a co do incydentu na osiedlu to ja też mam podobnie, ale żeby się nie denerwować łaże z Bimbrem na pola:cool3: Quote
jonQuilla Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [quote name='basia2202'] Zuzankowa nie nabroiła dziś znowuuu :laugh2_2::Cool!: :sweetCyb: było siku - standard... niestety była i koopa :roll: (to jej się już nie zdarzało! :roll:), no ale.. była taka.. drewniana - rzekłbym.... bo się pieńka najadła chyba (może ją ruszyło...) - więc wybaczam - lepsze to, niż totalna demolka było trochę wiórów z pieńka do pozmiatania... ale poza tym - gites malina!! :kciuki::cool2: nic mi nie ubyło w przedpokoju!! juhuuuuu :multi: Wasze kciuki pomagają!! trzymajcie dalej!! bo to magiczne kciuki :loveu: świetnie :multi::multi::multi: a że tak spytam co jej zrobiłaś? :eviltong: Bo ja pochwaliłam za wcześnie Salse...najpierw ten gorset, teraz listwy przy podłodze zaczęły ją korcić :roll: a miałam nadzieje że skończy się na poduszkach Quote
basia2202 Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 [quote name='an_bzik']i jeszcze się do kompa dobiera pod Waszą nieobecność :grin: , żeby poczytać co pańcia o niej napisała na dogo! :diabloti: No a kretyni są wśród nas... u mnie jest to samo... Luzem bez kagańca lata wyżeł, facet w ogole znika z zasięgu wzroku a ten warczy mi na psa... juz raz go sowicie opierniczyłam ale kto by sie siedemnastką przejmował... Biega też luzem , ale z kagańcem rottweiler... Facet go poprostu puszcza luzem po osiedlu ! Nawet nie wychodzi z nim z klatki! noo.. to widzę, że też na osiedlu kretynów mieszkasz :roll: [quote name='evaxon']najlepszym sposobem jest zadryndolic do strazy miejskiej:p o ile wiesz gdzie mniej wiecej ci ludzie mieszkaja (nie chodzi mi o nasylanie strazy zaraz) ale poinformowanie ze takie rzeczy maja miejscie i powinni poobserwowac osiedle:cool3: albo miec kija i napierdzielac po dupsku nieznajome psy :pja tak robilam jak bylam mlodsza jak mnie atakowaly narwane kundle bo moja suka cieczkowlala ... wlasciciele szybko sie nauczyli ze ze mna nie ma zartow:diabloti: niee wiem, gdzie mieszkają... a psa co mam bić... to właściciel jest debilem... a jak pies bez kagańca będzie i jeszcze na mnie się rzuci?:roll: ech... brak słów... następnym razem nie będę prosić, żeby wzięli na smycz, tylko od razu zje**ę na funty! :mad: szlag mnie trafia, jak widzę takich typów :angryy: [quote name='Imbir1']Nooo, aleś mnie kobieto o o 10 lat odmłodziła:cool3: no miło mi, nawet bardzo:lol: widocznie na starego strupla jeszcze nie wyglądam;) a co do incydentu na osiedlu to ja też mam podobnie, ale żeby się nie denerwować łaże z Bimbrem na pola:cool3: hehe... Ci się trafiło, cooo? :evil_lol: a i tak nie wiem, na ile wyglądasz, bom Cię nie widziała, Bimbrowaaa - co jeszcze raz powtórzę:) a ja niestety idąc na łąki, muszę przejść przez osiedle... poza tym... jak już ciemno jest, to się na łąki nie zapuszczam... ech... dziadooostwo po prostu Quote
agaciaaa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Co za ludzie... współczuje :shake: ja narazie takich przygód raczej nie miałam... raz tylko spacerowałam z koleżanką i Sarą po takiej spokojnej ulicy domków jednorodzinnych.. puściłam Sare żeby troche luzem pobiegała, chociaż sie troche bałam.. bacznie obserwowałam co sie dzieje.. A tu nagle wybiega z otwartej bramy wieeelki pies i od razu na moją Sare :angryy: ja ją zdążyłam złapać za smycz i od razu na ręce wzięłam bo pies leciał z zębami :shake: jakoś go odgoniłam i sobie poszłam. Chciałam iść powiedzieć ludziom co o nich myśle, ale sie bałam tego psa :shake: naprawde, powinny być jakieś testy psychologiczne dla chętnych na psa :roll: Quote
basia2202 Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 [quote name='jonQuilla']świetnie :multi::multi::multi: a że tak spytam co jej zrobiłaś? :eviltong: Bo ja pochwaliłam za wcześnie Salse...najpierw ten gorset, teraz listwy przy podłodze zaczęły ją korcić :roll: a miałam nadzieje że skończy się na poduszkach ano... powiem Ci żonkilku, że nic nie zrobiłam :roll: :diabloti: Zuzkowa tak sama z siebie się jakoś odmieniła :evil_lol: ja podejrzewam, że to tymczasowe takie... zawieszenie broni - rzekłabym... no ale... obym się myliła i oby tak na zawsze zostało :p [quote name='agaciaaa']Co za ludzie... współczuje :shake: ja narazie takich przygód raczej nie miałam... raz tylko spacerowałam z koleżanką i Sarą po takiej spokojnej ulicy domków jednorodzinnych.. puściłam Sare żeby troche luzem pobiegała, chociaż sie troche bałam.. bacznie obserwowałam co sie dzieje.. A tu nagle wybiega z otwartej bramy wieeelki pies i od razu na moją Sare :angryy: ja ją zdążyłam złapać za smycz i od razu na ręce wzięłam bo pies leciał z zębami :shake: jakoś go odgoniłam i sobie poszłam. Chciałam iść powiedzieć ludziom co o nich myśle, ale sie bałam tego psa :shake: naprawde, powinny być jakieś testy psychologiczne dla chętnych na psa :roll: ooo!! popieram!! a Ci co testów nie przejdą, niech sobie kolonię mrówek założą i obserwują, jak mrówki ziarnka piasku sobie noszą hehe;) Quote
agaciaaa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [quote name='basia2202']ooo!! popieram!! a Ci co testów nie przejdą, niech sobie kolonię mrówek założą i obserwują, jak mrówki ziarnka piasku sobie noszą hehe;) No dokładnie... albo rybki niech hodują czy cuś :roll: a najlepiej to niech sie sobą zajmą :eviltong: Basiu, a jakieś foteczki może dziś będą? Quote
basia2202 Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 [quote name='agaciaaa']No dokładnie... albo rybki niech hodują czy cuś :roll: a najlepiej to niech sie sobą zajmą :eviltong: Basiu, a jakieś foteczki może dziś będą? oj niee kochana... dzisiaj już nie dam rady... jeszcze mam tu sporo pracy... jutro powstawiam :loveu: Quote
agaciaaa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [quote name='basia2202']oj niee kochana... dzisiaj już nie dam rady... jeszcze mam tu sporo pracy... jutro powstawiam :loveu: No jak mus to mus... poczekam :razz: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Cześć Basiu! Ile zaległości :-o To ja może poczekam na fotki :evil_lol: Quote
Imbirka Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Witam się z Wami przy porannej kawce:multi: Quote
basia2202 Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Cześć Basiu! Ile zaległości :-o To ja może poczekam na fotki :evil_lol: poddajesz się bez walki? :cool3: :diabloti: WITANKO WSZYSCYYYY!! :multi: :cool1: [quote name='Imbir1']Witam się z Wami przy porannej kawce:multi: znaczy się... z kawką przychodzisz? ;) bo u nas herbatka :) witanko Bimbrowa!! :) yy.. Julia - tak? czy pamięć mnie zawodzi?;) Quote
Imbirka Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 [quote name='basia2202'] znaczy się... z kawką przychodzisz? ;) bo u nas herbatka :) witanko Bimbrowa!! :) yy.. Julia - tak? czy pamięć mnie zawodzi?;) owszem, ja rano zawsze z kawką po dogo buszuję:cool3: owsze, dobrą masz pamięć:p:evil_lol: Quote
jonQuilla Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 [quote name='basia2202'] Zuzkowa tak sama z siebie się jakoś odmieniła :evil_lol: ja podejrzewam, że to tymczasowe takie... zawieszenie broni - rzekłabym... no ale... obym się myliła i oby tak na zawsze zostało :p Hej :multi: Nie no mam nadzieje, że to nie jest chwilowe zawieszenie broni...będę kciukać za to żeby nie odmieniło jej się znów :) będzie dobrze Quote
Alicja Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 [FONT=Arial]:multi::multi::multi:witaj Basiu ......z zawieszoną bronia :razz:[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.