basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 dzień doberek!! :) [SIZE=2]jak coś znowu zmaluje, to... ją chyba oskubię z sierści :mad: :evil_lol: będzie łysa chodziła :diabloti: jak będzie miała obciach na osiedlu, to może się poprawi :cool3: :diabloti: właśnie dzwonił pan z firmy kurierskiej... że ma karmę dla mnie! znaczy dla psa... a ja w pracy... no mówiłam, że upośledzeni w UPS pracują :wallbash: powinni im tam zrobić zakład pracy chronionej :lmaa: :diabloti: no i co... dziś po południu nie odbiorę, bo idę do doktora... (mieli być w piątek z przesyłką!) musiałam się zgodzić, żeby mi to padalec jeden przywiózł do pracy :roll: jak ja to przetransportuję? na plecach? :-? 30 kilo... :placz: (zamowiliśmy więcej, bo była promocja... a mała i tak to zje...) może kolega się zgodzi mi to podrzucić do domku...:roll: Quote
madziorna Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 [quote name='basia2202']dzień doberek!! :) [SIZE=2]jak coś znowu zmaluje, to... ją chyba oskubię z sierści :mad: :evil_lol: będzie łysa chodziła :diabloti: jak będzie miała obciach na osiedlu, to może się poprawi :cool3: :diabloti: właśnie dzwonił pan z firmy kurierskiej... że ma karmę dla mnie! znaczy dla psa... a ja w pracy... no mówiłam, że upośledzeni w UPS pracują :wallbash: powinni im tam zrobić zakład pracy chronionej :niedowia: :diabloti: no i co... po południu nie odbiorę, bo idę do doktora... musiałam się zgodzić, żeby mi to padalec jeden przywiózł do pracy :roll: jak ja to przetransportuję? na plecach? :-? 30 kilo... :placz: (zamowiliśmy więcej, bo była promocja... a mała i tak to zje...) może kolega się zgodzi mi to podrzucić do domku...:roll: Kolego! Bardzo Cię prosimy... Podrzuć Basieńkę do domu z karmą dla niedobrej Zuzki... :diabloti: Quote
Imbirka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 helloł:multi::multi::multi::multi: boszsz, kiedy ja nadrobię te 20 stron:cool3::hmmmm::niewiem: Quote
clockwork Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 [quote name='Wyjątek'] CLOCKWORK czy to co piszesdz o nauce siusiania wystarczyło żeby klocek (:evil_lol:) po 2 tyg zaczął wołać o siusiu?? [FONT=Arial]:hmmmm: tak.... Clockwork to pojętna bestia... i szybciutko nauczył sie wołać o siq.... ale od początku za kazde "zawołanie" o spacer i wysiusianie dostawał psie ciasteczko... zresztą do dziś TE ciasteczka- jego przysmak, dostaje TYLKO i wyłącznie w formie nagrody... robi wszystko na zawołanie..... :multi::multi::multi: tylko sam w domu nie zostaje :oops::oops: ale to wina obópólna, nasza, jego, braku własnego mieszkania i groźba exmisji w razie uciążliwego psa :razz:[/FONT] [quote name='basia2202'] Madzialeno droga mła...:loveu:ja wieeem, że to nie może być jako kara... dlatego jak się uda, to już jutro kupimy klateczkę... i zaczniemy ją przyzwyczajać... parę dni pewnie jeszcze będzie demolka, zanim zacznę ją zamykać, no ale trudno :roll: [FONT=Arial]zaznaczyłam to że nie jako kara... bo my np.... a co ... przyznam sie.... :roll: stosowaliśmy na początku kaganiec tylko w sytuacjach podbramkowych... gryzienie, stawianie sie.... itp... potem długo pracowaliśmy nad tym żeby mu pokazać że to nie kara.... oczywiście ciasteczkami .... i teraz nie ma problemu zz zakładaniem... oczywiście - jestem PRZECIW kagańcowi, ale jak trza to trza.... więc daje sobie ubrać,choć jest strasznie obrażony, ale w zamian za co dostaje ciasteczko :loveu:[/FONT] ZUZKA MA około 5,7 m-ca... jak ją wzięlismy to lekarz mówił, że może mieć około 8 tyg., ale potem jak zobaczyłam datę urodzenia, jaką jej wpisali, to wyszło na to, że policzyli około 9 tyg. - no i ja też tak sobie przyjęłam... teoretycznie, w dużym przybliżeniu, urodziła się 16.03.2007 - prawdziwej daty nie znam, bo to przygarnięte... a co do sikania... MADZIU... to źle troszkę zrozumiałaś... ja ją w zasadzie nie przyłapuję na sikaniu... ona już ładnie prosi, kupali w domu nie robi, wystarczy to, co zrobi na dworzu... noc baaaardzo ładnie przesypia i to dość długo nawet - 10 godzin wytrzymuje spokojnie, czasem dłużej - jak chce wyjść i już nie może, to mnie budzi i łapą zaczepia... kiedyś było tak, że w nocy wstawała raz czy dwa i nie wołała... więc jak rano wstawałam to były kałuże w przedpokoju... ale tak.. to naprawdę... nie ma żadnego problemu z tym sikaniem, jak się z nią jest jak byliśmy na wakacjach, to ani razu nie narobiła w pokoju, zawsze prosiła... załatwiała się na spacerach... PROBLEM JEST tylko, jak ona jest sama... podczas mojego pobytu w pracy - musi wytrzymać około 10 godz., czasem ciut dłużej, ale generalnie staram się wrócić jak najwcześniej... to dla niej za długo, nie daje rady tyle czasu... jak z nią wychodzę rano koło 6, to potem po jakichś 3-4 godz. powinna wyjść jeszcze raz, no ale nie ma takiej możliwości - karcić jej nie karcę, bo to się nie dzieje przy mnie, potem jak wracam to jest po fakcie... może jakby spała podczas mojej nieobecności, to by wytrzymała dłużej... no ale jak ona sobie znajduje inne zajęcia... no to wiadomo.. po zabawie - sikanie... nie wiem, jak ją odzwyczaić... z czasem będzie i w dzień wytrzymywać dłużej... ale teraz jeszcze jej się nie udaje... jak wracam do domu, to wychodzę z nią jeszcze 2-3 razy, w tym oczywiście 1-2 dłuuuugie spacery coś doradzisz, jak małą oduczyć? co zrobić, żeby sama wytrzymywała jak mnie nie ma? czy to musi samo przyjść z wiekiem? [FONT=Arial]hmmmmm.... czyli za długi czas, choć może i demonstracyjnie..:roll:... bo przecież nie jeden pies zostaje na tyle godzin... rozumiem że nie macie balkonu.... lipa... bo wtedy możnaby nauczyć załatwiac swe potrzeby TAM... może przejdzie jej to z wiekiem- toż to jeszcze podrostek:roll: mimo wszystko zwracałabym uwage... "co tu zrobiłas?? nie wolno!!!" pies nie jest głupi... stanowczy głos, bez przemocy ;)[/FONT] ale niech wie że COŚ ZŁEGO ZROBIŁA [FONT=Arial]:cool1:[/FONT] ktoś mi kiedyś doradził, że pieprz... wypróbowałam raz, jak notorycznie wyciągała mi z podłogi kabel tel.... na początku Zuzka się zdziwiła, ale potem jej to nie przeszkadzało, że kabel czymś posypany i ryła dalej, aż mi w końcu odłączyła sygnał :roll: [FONT=Arial]PIERPRZENIU STANOWCZE NIE!!!!! :eviltong: pieprz jest ostry i szkodzi piesowi [/FONT] co do Citroseptu... gdzie mam się dowiedzieć, ile to u nas kosztuje? w aptece? czy jakimś innym sklepie? doradź, to jak znajdę, to Ci powiem... tylko... muszę jeszcze pomyśleć, czy nam się to przyda... bo skoro Zuzka ma mieszkać w klatce, to już nie będzie niszczyć w czasie naszej nieobecności... a jak jesteśmy w domu, to już nie majstruje zrezygnowała z kradzenia kapci, nie liże już ścian, nie gryzie kabli, nie zrywa pcv i nie zjada drewna w przedpokoju w naszej obecności.. także, jak się z nia jest, to luz więc.. nie wiem... klatka czy Citrosept? nie wiem... czy na wszelki wypadek lepiej mieć jedno i drugie? oczywiście z Twojej pomocy chętnie skorzystam, jeśli zdecydujemy się na zakup tegoż środka i w ogóle już z góry dzięki :calus: :) [FONT=Arial]spróbowałabym z CITROSEPTEM... najpierw... klatka to w razie czego... jak Ala napisała kupuje sie to w aptece lub sklepach zielarskich... to jest 100% naturalny wyciąg z grejt-fiuta :eviltong: więc nieszkodliwy....ale gorzki jak job twoju mać :diabloti: i zajebiaszczy na wiele chorób.... ja przelewałam do buteleczki ze spryskiwaczem i psik psik... Klocek raz czy dwa spróbował czegoś nadgryżć i... jak sie spienił,zaślinił i nie mógł tego smaku zapić ani przegryść niczym.... zrezygnował... automatycznie odpuścił gryzienie [/FONT] [quote name='Alicjarydzewska'][FONT=Arial]:angryy:no nieciekawa przygoda z karmą ..... ja miałam podobnie i to z winy pana z firmy Siódemka pan miał podany nr tel. kontaktowego ....nie działał domofon ale w końcu pan zadzwonił na fona...i z twarzą na mnie że kto mu będzie płacił za telefon bo ja sobie domofonu nie odbieram ....ale mu się dostało :angryy:jak się wczłapał na moje 4 piętro ...nawet powiedziałam do Ozzulka ...popatrz pan z tych nerwów to kondychę stracił i się zasapał ...nam sie to nie zdarza....och jakie iskry leciały z jego oczu :evil_lol: [/FONT] :evil_lol:[FONT=Arial]:evil_lol: co do firm kurierskich to MASAKRA... znam to... ale Ala zabiłaś mnie :evil_lol::evil_lol: i jak cie nie kochac :roll:[/FONT] Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 [quote name='Imbir1']helloł:multi: boszsz, kiedy ja nadrobię te 20 stron:cool3::hmmmm::niewiem: no jak to kiedy? :cool3: no ma się rozumieć, że dzisiaj hehe :evil_lol: ino mig! :diabloti: [quote name='clockwork'][FONT=Arial]:hmmmm: tak.... Clockwork to pojętna bestia... i szybciutko nauczył sie wołać o siq.... ale od początku za kazde "zawołanie" o spacer i wysiusianie dostawał psie ciasteczko... zresztą do dziś TE ciasteczka- jego przysmak, dostaje TYLKO i wyłącznie w formie nagrody... robi wszystko na zawołanie..... :multi:[/FONT] fakt... ciasteczka to bomba sprawa:) my też tak Zuzkę uczyliśmy załatwiać się na dworku... bo kiedyś to spacer był rozrywką, potrafiła przetrzymać godzinę, dwie... i zlać się w domu :cool3: no i... robiliśmy tak, że w domu nie dostawała ciasteczek, tylko na dworku... no i nauczyła się ładnie:) teraz też za ciasteczko, to jest i siad i łapa i leżeć i wszystko :evil_lol: łapę to daje sama, bez proszenia.. tylko zobaczy jakiś smakołyk... daje łapę, co by szybciej dostać :evil_lol: [quote name='clockwork'][FONT=Arial][SIZE=2]zaznaczyłam to że nie jako kara... bo my np.... a co ... przyznam sie.... :roll: stosowaliśmy na początku kaganiec tylko w sytuacjach podbramkowych... gryzienie, stawianie sie.... itp... potem długo pracowaliśmy nad tym żeby mu pokazać że to nie kara.... oczywiście ciasteczkami .... i teraz nie ma problemu zz zakładaniem... oczywiście - jestem PRZECIW kagańcowi, ale jak trza to trza.... więc daje sobie ubrać,choć jest strasznie obrażony, ale w zamian za co dostaje ciasteczko :loveu:[/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]u nas kaganiec by nie pomógł... znaczy, jak bym ją samą zostawiła w domu, w kagańcu... zdjęłaby sobie - poza tym, to tak długi czas... nie miałaby się jak napić, itd. - więc odpada... my małej kaganiec też zakładamy tylko jak trzeba - czyli na podróż... jak wysiadamy z tramwaju, to od razu jej zdejmujemy - wtedy Zuzka jest baaaardzo szczęsliwa:) [/FONT][quote name='clockwork'][FONT=Arial]hmmmmm.... czyli za długi czas, choć może i demonstracyjnie..:roll:... bo przecież nie jeden pies zostaje na tyle godzin... rozumiem że nie macie balkonu.... lipa... bo wtedy możnaby nauczyć załatwiac swe potrzeby TAM... może przejdzie jej to z wiekiem- toż to jeszcze podrostek:roll: mimo wszystko zwracałabym uwage... "co tu zrobiłas?? nie wolno!!!" pies nie jest głupi... stanowczy głos, bez przemocy ;-)[/FONT] ale niech wie że COŚ ZŁEGO ZROBIŁA [FONT=Arial]:cool1:[/FONT] no ja mam nadzieję, że z czasem jej to przejdzie... tak samo, jak i w środku nocy oduczyła się sikać... balkonu nie mamy, ale my ją nauczyliśmy, że w razie czego ma sikać w przedpokoju - tam jest stare pcv i tak do zerwania i remontu, więc zostało poświęcone dla niej... no właśnie... i teraz pytanie... czy jak ja wracam do domu i jest po fakcie, znaczy już jest nalane... to mam ją ochrzanić? zakuma za co? zwłaszcza jak się zlała parę godzin wcześniej... w sumie... psa się nie powinno karać czy ochrzaniać po fakcie... no więc nie wiem teraz czy to odpowiedni skutek odniesie:roll: czaaaasem jak jej się zdarzało zapomnieć poprosić, to oczywiście od razu ją ochrzaniłam.. przerywałam jej sikanie, jak tylko widziałam, że leje i leciała biegiem na dwór... no ale... tak po fakcie... no nie wiem... :roll: [quote name='clockwork'][FONT=Arial]spróbowałabym z CITROSEPTEM... najpierw... klatka to w razie czego... jak Ala napisała kupuje sie to w aptece lub sklepach zielarskich... to jest 100% naturalny wyciąg z grejt-fiuta :eviltong: więc nieszkodliwy....ale gorzki jak job twoju mać :diabloti: i zajebiaszczy na wiele chorób.... ja przelewałam do buteleczki ze spryskiwaczem i psik psik... Klocek raz czy dwa spróbował czegoś nadgryżć i... jak sie spienił,zaślinił i nie mógł tego smaku zapić ani przegryść niczym.... zrezygnował... automatycznie odpuścił gryzienie [/FONT] [FONT=Arial]dzisiaj będę w aptece tak czy tak, więc zapytam o koszt tego specyfiku... heh... musiałabym spryskać prawie cały przedpokój:cool3: żeby mała nic nie zżarła albo nie rozwaliła :cool3: [/FONT][quote name='clockwork'][FONT=Arial]co do firm kurierskich to MASAKRA... znam to... [/FONT] WŁAŚNIE PRZYWIEŹLI MI KARMĘ - do pracy oczywiście... dobrze, że kolega tak miły i zgodził się, że mi to zawiezie:) i mam nadzieję, że również wtacha na górę :roll: bo sama nie dam rady tak na 3 piętro :-? Quote
madziorna Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 [quote name='basia2202'] WŁAŚNIE PRZYWIEŹLI MI KARMĘ - do pracy oczywiście... dobrze, że kolega tak miły i zgodził się, że mi to zawiezie:) i mam nadzieję, że również wtacha na górę :roll: bo sama nie dam rady tak na 3 piętro :-? Bardzo dziękujemy koledze za pomoc! I niech kolega nie zapomni wtachać paczuszek na III piętro... :p Quote
agaciaaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Cześć Basiu :) trzymam kciuki za Zuzke, żebyś dziś była tak łaskawa i za mocno nie nabroiła ;) A kolega na pewne okaże sie dżentelmenem i wtacha Ci tą karmę :diabloti: Quote
Jagoda1 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Gdyby Zuzia nie broiła, to o czym byś pisała i co wspominałabyś później?:evil_lol: Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 [quote name='agaciaaa']Cześć Basiu :) trzymam kciuki za Zuzke, żebyś dziś była tak łaskawa i za mocno nie nabroiła ;) A kolega na pewne okaże sie dżentelmenem i wtacha Ci tą karmę :diabloti: żebym ja była łaskawa? :cool3: no ale ja przecież nie brojęęę!! :evil_lol: to nie jaaa.... to onaaa... Zuzka znaczy :diabloti: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Witaj Basiu! :) Grzeczna Wariatka? :) Quote
jonQuilla Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 juhuuu :multi::multi::multi::multi: lalalala :D przyszłam sobie troszkę polalować tutaj bo krzyczą na mnie jak robię to w domu :evil_lol::evil_lol::diabloti: Quote
agaciaaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 [quote name='basia2202']żebym ja była łaskawa? :cool3: no ale ja przecież nie brojęęę!! :evil_lol: to nie jaaa.... to onaaa... Zuzka znaczy :diabloti: Oj no, tak mi sie niechcący napisało :evil_lol: skreśl sobie to "ś" :diabloti: Jak Zuzka? Daj znać jak wrócisz z pracy :razz: Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 NOOOO WIĘĘĘĘĘC.....:cool3: ZUZKA PRZESZŁA DZIŚ JAKIEŚ NAWRÓCENIEEE!! :multi: :cunao: CZY CUŚ TAKIEGO... :p Normalnie weszłam do domu... a tam nie było pogromu :crazyeye: żaden tajfun przez przedpokój nie przeszedł :cool3: :cunao: ja nie wiem, co to się dziś stało... :cool3: :p ale trzymajcie kciuki, co by trwało to dalej :evil_lol: przyszłam... a tam tylko siknięcie na podłodze (aale.. może to była rozlana woda...) bo siknięcie było tez na szmacie... szmata zduźdana.. z kocykiem trochę :cool3: ale już tam... pozmiatałam tylko poodgryzane wiórki z plażowego pieńka :) tak taaak... mała się dziś pieńkiem bawiłaaa!! :multi: odrobinkę tylko nadgryzła inną listwę, którą też kiedyś napoczęła, ale dała jej spokój :cool3: no i... tak sobie kilka wiórków takich maleńkich odskubała... no więc udałam, że nie widzę :cool3: pochwaliłam Zuzkę nawet, że dziś taka grzeczna była :p teraz leży sobie koło mnie jak żabulec... z wyciągniętymi platfusami :evil_lol: i dziamie sobie swojego gumiaka... [quote name='evaxon']witanko:multi::multi::multi::multi: witanko Ewusia:) [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Witaj Basiu! :) Grzeczna Wariatka? :) Czeeeeść Gizmusiowa:) ano dziś grzeczna, jak nigdy :p Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 [quote name='jonQuilla']juhuuu :multi::multi::multi::multi: lalalala :D przyszłam sobie troszkę polalować tutaj bo krzyczą na mnie jak robię to w domu :evil_lol::evil_lol::diabloti: a laluj sobie ile Ci się podoba :evil_lol: krejzolko... :diabloti: :eviltong: [quote name='agaciaaa']Oj no, tak mi sie niechcący napisało :evil_lol: skreśl sobie to "ś" :diabloti: Jak Zuzka? Daj znać jak wrócisz z pracy :razz: dobraa dooobra... teraz to niechcący :cool3: :evil_lol: z pracy wróciłam i znać już dałam :p SISTERKI DWIE - ALUSIU I KLOKŁORKOWA :cool3: sprawdzałam w aptece... Citrosept kosztuje jakieś 19 zł z groszami (10 ml)... potem byłam jeszcze w innej aptece i tam mieli też opakowanie 150 ml i kosztowało 86 zł z kawałkiem no to już sporo... takie 10 ml to pewnie nie opłaca się kupować, co nie? rozeznacie się, ile by to wyszło, jakby z Czech przywieźć + koszty przesyłki? czy się będzie opłacać? no bo jak wyjdzie jakaś różnica parę zł, to nie ma sensu Wam głowy zawracać ;) Quote
agaciaaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Braaaawo Zuzka :multi: oby tak dalej! Basiu, Zuzka pewnie wiedziała, że planujecie klatke i sie wystraszyła :evil_lol: i dlatego taka grzeczna!!! Oczywiście nie mały udział w tym miały też trzymane przez wszystkich kciuki :eviltong: :diabloti: w każdym razie, niezależnie od powodu nawrócenia bardzo sie ciesze :multi: W nagrode przekaż aniołkowi duuużego buziaka i głaskanko :loveu: Quote
olifka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Cieszem się bardzo że dzis sprzątania nie było:multi: Może wyczuła że dzisiaj dostanie 30 kilo karmy i dlatego była grzeczna:evil_lol: Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 [quote name='agaciaaa']Braaaawo Zuzka :multi: oby tak dalej! Basiu, Zuzka pewnie wiedziała, że planujecie klatke i sie wystraszyła :evil_lol: i dlatego taka grzeczna!!! Oczywiście nie mały udział w tym miały też trzymane przez wszystkich kciuki :eviltong: :diabloti: w każdym razie, niezależnie od powodu nawrócenia bardzo sie ciesze :multi: W nagrode przekaż aniołkowi duuużego buziaka i głaskanko :loveu: głaskanko i buziole przekazane:) noo.. dzisiaj to wyjątkowo została wyprzytulana:p [quote name='Sznaucerka-Balbina']Cieszem się bardzo że dzis sprzątania nie było:multi: Może wyczuła że dzisiaj dostanie 30 kilo karmy i dlatego była grzeczna:evil_lol: hehe... :evil_lol: karma dziś została w pracy, nie miałam jej dziś jak zabrać, bo do lekarza leciałam po pracy... jutro kolega nam podrzuci te wielkie worki z pysznościami :p a Zuzka na dzisiaj i tak ma jeszcze żarcie - gotowane;) wcinała aż jej się uszy trzęsły:) Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 zdjęcia z cyklu "budzimy pańcia, bo chcemy siusiu" :p Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 głupie zdjęcie pańci na plaży :cool3: :evil_lol: oraz pańcio pluskający się w moriu :p Quote
e.v.a Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 haha pan popił wieczorem i rano sie nie chce wstac:evil_lol: Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 evaxon napisał(a):haha pan popił wieczorem i rano sie nie chce wstac:evil_lol: ciiiiiiiiii... Efffciaaaa... :siara:bo się wyda... :cool3: :evil_lol: Quote
Bzikowa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 No no no!! Nie chcę zapeszać ale gratulujemy Zuzowi postępów :diabloti: Ty.. może ona się starzeje ;) Quote
basia2202 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 [quote name='an_bzik']No no no!! Nie chcę zapeszać ale gratulujemy Zuzowi postępów :diabloti: Ty.. może ona się starzeje ;) hehe no raczej nie młodnieje ;) :evil_lol: starzeje jak starzeje... ale ważniejsze, żeby mądrzała :cool3: :diabloti: a co do demolki... ja jakoś dziwnie się obawiam, że jutro jej ta dobroć minie :roll: ale... obyyy nie... trzymać kciuki ciotki!! :p a Zuza... w ogóle dziś jakaś podmieniona... czy jakoś tak :roll: :loveu: jak nie nasza... grzeczna taka... niedawno poszła do siebie i śpi - no normalnie sama tak!! nie przyszła leżeć koło mnie... nie wiem... spacer na deszczu ją zmęczył czy jak? :diabloti: ttaaaki normalnie aniołeczek :loveu: ona to tak widzę ze skrajności w skrajność :cool3: albo jest małpą albo jest kochana:) Quote
Medorowa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 [quote name='basia2202']NOOOO WIĘĘĘĘĘC.....:cool3: ZUZKA PRZESZŁA DZIŚ JAKIEŚ NAWRÓCENIEEE!! :multi: CZY CUŚ TAKIEGO... :p Normalnie weszłam do domu... a tam nie było pogromu :crazyeye: żaden tajfun przez przedpokój nie przeszedł :cool3: ja nie wiem, co to się dziś stało... :cool3: :p ale trzymajcie kciuki, co by trwało to dalej :kciuki: [quote name='Alicjarydzewska'][FONT=Arial]:angryy::angryy::angryy:no nieciekawa przygoda z karmą ..... ja miałam podobnie i to z winy pana z firmy Siódemka :angryy::angryy::angryy: pan miał podany nr tel. kontaktowego ....nie działał domofon ale w końcu pan zadzwonił na fona...i z twarzą na mnie że kto mu będzie płacił za telefon bo ja sobie domofonu nie odbieram ....ale mu się dostało :angryy::angryy::angryy:jak się wczłapał na moje 4 piętro :loveu:...nawet powiedziałam do Ozzulka ...popatrz pan z tych nerwów to kondychę stracił :evil_lol::evil_lol::evil_lol:i się zasapał ...nam sie to nie zdarza....och jakie iskry leciały z jego oczu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/FONT] A mój kurier jest bardzo fajny:grins: Tylko za pierwszym razem przez domofon mówił,żeby ktoś zszedł po karmę:angryy::angryy: No to mu powiedziałam, że ja raczej nie dam rady sama wnieść 15kg na drugie piętro:loveu:I teraz cały czas wnosi z uśmiechem na mordzie:lol!::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.