nadira Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Rewelacyjne wieści!!! Inaczej się to skończyć nie mogło :) Farciarz z tego piesia Quote
*Magda* Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Gratulacje Martusia :) Szerokiej drogi i wracajcie spokojnie :) Quote
Ania :) Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Super !! Wiedziałam że tak będzie :D :D :D Quote
marta1624 Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 Jesteśmy w drodze, Puffi śpi mi na kolanach :) Poznał mnie! :) Quote
Aleksa. Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Trzeba było go zostawić już wczoraj, a tak to kilometry trzeba było zrobić hihih :D Quote
Ania :) Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 To jest przeznaczenie :) cieszę się razem z Tobą . :) :) to nie mogło się inaczej skończyć :D Quote
marta1624 Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 I to w sumie razem 167km :p Ale wtedy go nie chcieli za bardzo rodzice, a i fundacja była w drodze... I tak wyszło "inaczej"- bo nie jest wykastrowany, nieszczepiony, i nie miałam wizyty przedadopcyjnej :) Sama dziewczyna z fundacji mi powiedziała, że pierwszy raz tak psa wydają :) Quote
*Magda* Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Na a jak będzie teraz z wizytą? Ktoś do Was niebawem przyjedzie? Do kiedy musisz go ciachnąć? Quote
angineuuka Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Marta jest bodajze bez wizyty. Dostała kredyt zaufania :p Quote
*Magda* Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Nie miała wizyty "przed", ale nic nie pisała, że nie będzie mieć "po" :P Quote
marta1624 Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 Tak, nie będzie wizyty po :) Co do ciachania- mamy czas do końca roku. Aczkolwiek na pewno wyciacham go szybko, bo mnie chce gwałcić :p Quote
marta1624 Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 Angi, nie patrzaj na brzydkie foty mej osoby :p Quote
*Magda* Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Podrywa Cię, a nie gwałci :P P.S. Nie cierpię jak pies gwałci :/ Quote
marta1624 Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 Właśnie ja też nie :p Dlatego go ciachnę, tylko najpierw muszę zaszczepić :) I nie wiem czy tych uszu to pod narkozą nie zrobię jak będzie kastrowany... Bo nie daje sobie ich ruszyć, szczypie po rękach, ucieka :/ No i nauczył się już wchodzić na piętro... I walczy o miejsce na łóżku, co mu wychodzi coraz lepiej :lol: A moja trzoda zazdrosna. Kaja się stara przypodobać, jest smutna, a Lucek bawi (ale po jakimś czasie i on zostaje zgwałcony, więc interweniuję). Z czasem się wszystko ustawi, Kajka teraz taka przygaszona, ale przy Lucku też tak było ;) Quote
*Magda* Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Tylko nie poświęcaj mu więcej uwagi niż reszcie ;) Quote
łamAga Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 O matko , nie ma mnie troche u was a tu takie wieści Gratki !!!!!! też chce nowego domownika :D czekam na kolejne fotki ;) Quote
marta1624 Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 Madzia- staram się. Co nie jest proste- Kajka się odsuwa,jaza nią,a młodzik ciągle za nami, przez co ona znowu się odsuwa. Teraz śpi u rodziców,bo młody się usadowił u mnie. No ale,z Luckiem było tak samo, przejdzie :) Aga, dzięki :) Angi- żeby on się dał ostrzyc... Jutro spróbuję część kołtunów wyciąć znowu. Quote
angineuuka Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 W kilka osob by się dal :p musiałby.to nie ma co go usypiac.. on musi się nauczyć dac macac przy uszikach :p jakby nie patrzeć trzeba czesac chociażby ;) Quote
marta1624 Posted October 23, 2015 Author Posted October 23, 2015 No po tej jednej nocy widzę, że trzeba ćwiczyć dużo. Po pierwsze- śpi na łóżku. A nie chciałam! Tylko co go zwaliłam to wskakiwał, a jak zamknęłam pokój to skakał po drzwiach i piszczał. Ostatecznie- Lucek się wyprowadził do rodziców, Kaja do chomika, a on niby zasnął koło łóżka. Myślę ok, to idę spać. Tsaa... Obudziłam się o 7 a pies do góry brzuchem na łóżku i chrapie. Na szczęście, na drugiej stronie mnie Lucek. Więc tylko jeszcze Kaja... A z nim- nie wiem czy klatki nie kupić, bo miał mieć zakaz łóżkowy. Ale czy wtedy nie będzie zaś piszczał. No i druga sprawa- nie chce zostawać sam. Więc to też do nauczenia. Ciągle chodzi za mną, co jeszcze przeczekuję- może to tylko na początek? Dzisiaj planuję iść z nimi 3 na spacer, a potem wziąć jeszcze Kajkę i Lucka- żeby podbudować ich pozycję. Tylko czy on czegoś nie nabroi jak zostanie z babcią to nie wiem. Niby na krótko wyjdę, bo tak na początku z 10 minut, no ale muszę dzisiaj to załatwić- bo jutro jadę na cały dzień prawie, więc nie ma opcji żeby piszczał. A co do załatwiania się- nie sika w domu. Uff. Kupy też nie. Przynajmniej póki co. Noc przesypia, na spacerze ciągnął, i miał typowo samcze zachowania- lizanie sików, zawąchiwanie się. Wczoraj wieczorem mu pozwalałam na wszystko, bo zależało mi żeby się wysikał przed snem. Ale dzisiaj już popracujemy :) Quote
Erykowa Posted October 23, 2015 Posted October 23, 2015 Hej Fajnie,ze nie sika w domu bo to zawsze mniej do nauki i sprzątania ;) Reszta wymaga pracy ale pewnie nikt nigdy go nic nie uczyl My już spakowani na jutro a Erman chrapie obok mnie ;) Ty pewnie masz dzis napięty dzień. Quote
angineuuka Posted October 23, 2015 Posted October 23, 2015 Pierwsza noc .. bywa różnie :D jak nie chcesz by spal z tobą to klatka chyba się przyda :p Quote
Aleksa. Posted October 23, 2015 Posted October 23, 2015 A czemu on ma nie spać w łóżku, a reszta tak ? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.