Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hejka wszystkim ;) Duchota u nas była straszna, ale...... Przyszła burza i jest chłodniej :multi: Tylko jak ja na spacer wyjdę :niewiem:

A i przyszła kolejna paczka :mdleje: Ale teraz to algi, to jestem rozgrzeszona :D

Posted

[quote name='marta1624']Hejka wszystkim ;) Duchota u nas była straszna, ale...... Przyszła burza i jest chłodniej :multi: Tylko jak ja na spacer wyjdę :niewiem:

A i przyszła kolejna paczka :mdleje: Ale teraz to algi, to jestem rozgrzeszona :D[/QUOTE]

Spacer nie zając , nie ucieknie :evil_lol:


myslalam ze znowu jakies zabawki zamówiłas :eviltong:

Posted (edited)

Doberek Karola ;) Byłam na spacerku, przestało padać ;) I spotkałyśmy pana z dalmatem, super psiak :loveu: Niestety, chodzi na kolcach i flexi :angryy: Pan wychodzi w naszych godzinach, więc będzie z kim spacerować ;)

Edited by marta1624
Posted

[quote name='marta1624']Tłumaczyłam panu że kolce i flexi to złe połączenie, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy. Ja osobiście kolców nie neguje, ale do zwykłej smyczy ;)[/QUOTE]
Może pokaż mu plusy obroży i pokaż jakie fajne i kolorowe są. a jak mówi że pies ciągnie i dlatego, albo ucieka z obroży to zaproponuj obroże półzaciskową czy coś. No kurczę, nie cierpię widoku psa w kolcach

Posted

[quote name='Yuki_']Może pokaż mu plusy obroży i pokaż jakie fajne i kolorowe są. a jak mówi że pies ciągnie i dlatego, albo ucieka z obroży to zaproponuj obroże półzaciskową czy coś. No kurczę, nie cierpię widoku psa w kolcach[/QUOTE]
Pan właśnie oglądał szelki mojej, bardzo mu się podobały ;) Pytał gdzie kupiłam takie piękne itp. ;) Pies ma 8 lat, z tego co widzę to jest usłuchany (bo biegał z moją, ale wracał na zawołanie). Powiedziałam żeby zakupił obrożę, albo jeśli uważa że kolce to mus to wziął zwykłą smycz, na flexi pies i tak się nie wybiega ;)

Posted

[quote name='Yuki_']Może pokaż mu plusy obroży i pokaż jakie fajne i kolorowe są. a jak mówi że pies ciągnie i dlatego, albo ucieka z obroży to zaproponuj obroże półzaciskową czy coś. No kurczę, nie cierpię widoku psa w kolcach[/QUOTE]

Oczywiście, bo różne kolorki obróżek są przecież w życiu najważniejsze!!! :loveu:
Gdzie Ty żyjesz, chętnie się przeprowadzę do Twojego różowego świata.

Posted

[quote name='rashelek']Oczywiście, bo różne kolorki obróżek są przecież w życiu najważniejsze!!! :loveu:
Gdzie Ty żyjesz, chętnie się przeprowadzę do Twojego różowego świata.[/QUOTE]
Ty nie możesz :mad: Wiesz przez co.......:D

Posted

[quote name='marta1624']Ty nie możesz :mad: Wiesz przez co.......:D[/QUOTE]

Może w tym świecie Poczwar jest normalny? I będzie mógł nosić kolorowe obróżki? :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='rashelek']Może w tym świecie Poczwar jest normalny? I będzie mógł nosić kolorowe obróżki? :loveu::loveu::loveu:

Nooo różowiutkie i na każdy dzień inne!

Jak czytam niektóre posty to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Ja jestem za kolcami, ale dobrze używanymi i dobrze założonymi. Ale wolę aby większość psów spotykanych na spacerach nosiła kolce, niż ma to się odbić na mnie, moich psach i innych ludziach.


Taaak pozakładajmy wszystkim psom kolorowe! obróżki i paczajmy co się będzie dziać :shake:


aż mam ochotę założyć moim poczwarom kolce i porobić im śłit focie :evil_lol: w sumie to Sonii gdzieś mam, ino dupnie założone, ale wtedy będzie pokazane jaka zła Pańcia ze mnie :loveu:

Posted

[quote name='kalyna']Nooo różowiutkie i na każdy dzień inne!

Jak czytam niektóre posty to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Ja jestem za kolcami, ale dobrze używanymi i dobrze założonymi. Ale wolę aby większość psów spotykanych na spacerach nosiła kolce, niż ma to się odbić na mnie, moich psach i innych ludziach.


Taaak pozakładajmy wszystkim psom kolorowe! obróżki i paczajmy co się będzie dziać :shake:


aż mam ochotę założyć moim poczwarom kolce i porobić im śłit focie :evil_lol: w sumie to Sonii gdzieś mam, ino dupnie założone, ale wtedy będzie pokazane jaka zła Pańcia ze mnie :loveu:
Podpisuję się pod tym :loveu:

Ja lubię psy w kolcach, ale prawidłowo założonych. :p Tak samo uwielbiam psy w łańcuszkach, jestem dziwna, ale bezpieczniej się czuję, widząc psy w kolcach, przy ludziach którzy ogarniają temat :D. Za to boję się piesków na obrożach, wierzgających się na smyczy, nieraz byłam świadkiem jak wyszedł z obrożą i z furią poleciał na drugiego psa.

Oczywiście nie demonizuję nikogo, ale sama przekonywałabym człowieka do zmiany flexi (której nie znoszę) na normalną smycz ;)

Posted

Alina my i tak wiemy że jesteś zła pańcia :diabloti:

Marta to następnym razem Poczwarek ma mieć rushooooową obróżkę :D

A teraz na serio- ja nie mam nic do kolców ;) Wkurza mnie tylko zakładanie kolców/dławika i flexi (bo to bez sensu, pies w końcu ma ciągnąć czy nie :niewiem:),
ale jeśli ktoś zakłada kolce i smycz to luz- nie że zachwycona jestem, ale widocznie jakiś powód ma. Szczególnie jak pies 50kg startuje w naszą stronę, a jest prowadzony przez ok 40kg osóbkę,150 cm w kapeluszu ;) Wtedy ja też czuję się pewniej (może tylko pozornie, ale jednak). Sama miałam straszną ochotę kupić kolce dla mojej, jak zaczynała pieski ustawiać. Nie zrobiłam tego z jednej przyczyny- bałam się, że pogorszę sprawę (moja jest ogólnie delikatna charakterem). Kompletnie nie znam się na prawidłowym używaniu takiego ustrojstwa, wiem że z moim zapłonem korekta byłaby za późno, kiedy pies już miałby mnie głęboko gdzieś :roll: Ale ostatecznie i tak jestem wyrodna- mój pies ma założony dławik :D I jeśli miałabym psa silniejszego psychicznie, a szkoleniowiec doradziłby kolce- ok, bez problemu. Tylko musiałby mi ktoś pokazać jak dokładnie dawać korekty, w którym momencie itp.

Posted

Mnie denerwują kolce i smycz, a pies nadal ciągnie, rzuca się itp. No jak ma kolce to korektuj, od samego faktu, że pies ma kolce nie będzie super, hiper wyszkolony. Irytuje mnie jak widzę kolce wiszące jak korale. Kiedyś też takie miałam, ale doczytałam temat i poprawiłam się. Wkur**** mnie jak widzę kolce+flexi, bo jedno z drugim się wyklucza. Flexi jest wiecznie napięta, więc pies ciągle dostaje kolcami. Ale kur**** mnie bierze jak widzę szczeniaka na kolcach i do tego źle założonych:angryy:

Ale dobrze założone, w celu szkolenia, gdzie spełniają swoje zadanie, do korekty zachowań, ale w przypadku dobrego zachowania super nagroda. Kolcami dawać impulsy, a nie ciągnąć na nich psa.

Tak jak widziałam ledwo człapiającą i wiekową Jamniczkę, ciągniętą na kolcach :angryy: Ludzie, ogarnijcie się.



Z drugiej strony, skoro ten pies nosi kolczatkę, to ma przeważnie powód, jak z psem nie pracują to zachowanie się nie poprawi. Założenie obroży w wielu przypadkach może się źle skończyć... przykładowo pies, który ciągnie na kolcach, jak dostanie obróżkę z dnia na dzień to już widzę, co się będzie dziać :roll:

Posted

Alina zgadzam się ;) Mnie też wkurza to, że ludzie myślą- pies jest nieznośny, ale założę kolce i będzie aniołkiem :loveu: Niestety, u mnie 100% ludzi, którzy prowadzą psy na kolcach, nie uznają czegoś takiego jak korekta- ot jest to zwykły naszyjnik dla psa :angryy: Nawet jeśli pies tego nie potrzebuje- to nic, przecież kolce są super :shake: U mnie jest kilka psów, u których cieszę się że mają kolce- inaczej nie wiem czy dałoby radę przejść koło nich, rzucają się na wszystko, i tylko tak właściciele są w stanie choć trochę zapanować. Ale z drugiej strony- to nie jest korekta, tylko szarpanie z psem na kolcach. Z wszystkich osób NIKT nie wpadł na to, że kolce to korekta, a nie ozdobny wisior. Więc pies przyzwyczaja się do nich, i w sumie zmian dużych nie ma- np rzucał się na psy w obroży, a teraz rzuca w kolcach :shake:

Posted

Poczwar ma aktualnie złe kolce i wcale tego nie ukrywam, ale po prostu te zapinane za uszami nam pękły (Chaba i jej cudowny sprzęt) i ciężko nam jest znaleźć nowe. Ale przy mijance z psami A. zawsze podciąga kolczatkę za uszy i robi korektę, duuużo psów możemy już minąć na spokojnie, chociaż wiadomo, nie wszystkie. No i u nas są też gabaryty, bo A. nie jest postawny a pies swoje waży (20kg różnicy między nimi jest ;) ) i nie będzie ryzykował, że ktoś ucierpi na tym, że psa na różowej obróżce nie utrzyma.
Tyle dobrego, że jeszcze o kaganiec się nikt nie pluje :P

Niektórzy uważają, że kolczatka jest po prostu "piękną" obrożą, a nie narzędziem do korekty. Chociaż mnie, jak Tyśce, bardzo się podobają psy w łańcuszkach :loveu:
A najlepszy jak dotąd widok to był yorasek w kolcach, który na nasz widok zrobił z siebie glizdę i o mało mu się dupa nie urwała z radości :grins:

Posted

[quote name='rashelek']Poczwar ma aktualnie złe kolce i wcale tego nie ukrywam, ale po prostu te zapinane za uszami nam pękły (Chaba i jej cudowny sprzęt) i ciężko nam jest znaleźć nowe. [/QUOTE]

te ze skórzanym paskiem Wam strzeliły?
Z Chaby myślałam, że jest b. dobry sprzęt.. choć nasza smycz przepinana, co padło kółko też jest z tej firmy...


Podać Wam linka do takiej co ja mam? 35zł, inna kosztuje 60... więc myślę, że to dość niska cena w porównaniu do innych, gdzie cena zaczyna się od 100zł...

Posted

[quote name='kalyna']te ze skórzanym paskiem Wam strzeliły?
Z Chaby myślałam, że jest b. dobry sprzęt.. choć nasza smycz przepinana, co padło kółko też jest z tej firmy...


Podać Wam linka do takiej co ja mam? 35zł, inna kosztuje 60... więc myślę, że to dość niska cena w porównaniu do innych, gdzie cena zaczyna się od 100zł...

Właśnie też myślałam, że Chaba jest dobrą firmą, ale się nasłuchałam od ludzi, że smycze pękają na szwach albo karabinierczyki rozsadza... No i nasze kolce i Twoja smycz to potwierdzają...
Nie nie, mieliśmy taką z karabinierczykiem przy łańcuszki - przy wyjęciu odpowiedniej liczby ogniw była akurat za uszami. A te ze skórzanym paskiem są zajebiste, ale jednak trochę się boję kupić znowu jakiegoś szmelcu, żeby ten pasek nie pękł :P Ale podeślij, zobaczymy co masz :D
Aktualnie bardzo mnie korci taka, wydaje się, że powinna wiele wytrzymać: http://images.sklepy24.pl/85992153/1291/medium/kolczatka-nierdzewna-z-zapieciem-metalowym-cliclock-kod-hs5004901055.jpg Tylko szukam czegoś, żeby 150zł nie kosztowała ;)

Posted

Glizda z oderwaną dupą to był by przykry widok :P

Ja ogólnie też nie mam nic do kolczatki, ale właśnie jako narzędzie szkoleniowe a nie obroża na codzień bo tak trzeba...
Na szczeście nie musze mieć takiego urządzenia.

Moja mama Baskiemu zakładała jak u niej zostawał, albo po prostu szła z nim na spacer, bo po prostu Baski ciągnął przeokropnie i 8 lat nie potrafiłam go nauczyć chodzić na luźnej smyczy. Ale w pewnym momencie nastała era kantaru i akurat u Baskiego rewelacyjnie się sprawdzał i kolczatka leży do tj pory w szafie jako relikt przeszłości :P

Ale wiem, że kantar nie dla każdego psa i kolce czasami są konieczne.

Posted

Rashelek zaraz wyślę pw, coby nie było, ze jakąś reklamę robię :evil_lol:

ehh to zong, bo myslałam, że jesteśmy odosobnionym przypadkiem.. chciałam całemu stadu kupić smycze od nich... a tak to znowu zostaję z moimi dylematami :diabloti:


Ja tam wolę o stokroć założyć psu kolce niż kantarek.. na kolcach jak pies mi wyskoczy przynajmniej sobie nie skręci karku :eviltong:
A z tym chodzeniem an smyczy to Ciap nadal nie umie :grins: dlatego popyla na automacie, bo wtedy jakoś ogarnia, ale na normalnej smyczy to zawsze zachowywał się jak błazen...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...