mar....ka Posted November 7, 2015 Posted November 7, 2015 ja wiem co robisz, spotykasz się z anginą :P Quote
marta1624 Posted November 7, 2015 Author Posted November 7, 2015 Hejka :) Erykowa- więcej fotek nie mam :( Jedynie fotki reszty towarzystwa jeszcze mam (byliśmy z 2 borderami,4 ozikami, rotweilerem i grzywkiem :)). Majoka, lepiej niech się już nie gubi :lol: Angi- nie mam pojęcia póki co. Za wcześnie pytasz :lol: Jakby był organizowany spacer w Mysłowicach to pewnie pojadę, bo jutro mnie omija przez szkołę :( Quote
angineuuka Posted November 7, 2015 Posted November 7, 2015 Bo ja to mam zamiar wkoncu Puffka poznac! :p Quote
mar....ka Posted November 7, 2015 Posted November 7, 2015 no mówię jak krowie na rowie, że Angina się wybiera, a ta udaje że nie widzi. heheh Quote
marta1624 Posted November 9, 2015 Author Posted November 9, 2015 Hejka :) Ja nie :p Oglądam śmierć na 1000 sposobów :D Erykowa- mam dobry obciążnik :D Kaję :lol: Quote
Guest TyŚka Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 Hej Hejka :) Ja nie :P Oglądam śmierć na 1000 sposobów :D Od razu mi się skojarzyło z tym, jak przeczytałam :p https://www.youtube.com/watch?v=bHx7I70H8Hs Quote
marta1624 Posted November 10, 2015 Author Posted November 10, 2015 Hejka :) Wpadam tylko na chwilę- niestety, dzisiaj czekał nas wet :( Lucek dostał ropienia, w nocy wylizał sobie aż do skóry, więc dzisiaj wet. I pod znieczuleniem miejscowym miał go nacinanego, pełno ropy wyszło, a ja trzymając Lucka z tatą... Omdlałam. I mierzyliśmy gorączkę- prawie 40 stopni. A ja widziałam że od niedzieli jest jakiś nie swój... No ale myślałam że to przez to, że nie było mnie cały weekend. A tu jak wczoraj niewiele poprawy, a dzisiaj ropień :( Quote
marta1624 Posted November 10, 2015 Author Posted November 10, 2015 Dzięki ;) Teraz mamy dawać antybiotyk, i psikać octeniseptem. A w poniedziałek kontrola ;) Quote
marta1624 Posted November 11, 2015 Author Posted November 11, 2015 Dzięki ;) Dzisiaj napuchło znowu, zostaliśmy zalecenie odmoczyć ranę po skalpelu i sprawdzić czy jest ropa, a jakbyśmy nie umieli to jechać do wetki. No i z tatą rozmoczyliśmy, "otworzyliśmy", i pełno ropy wyszło :( Potem popsikaliśmy octeniseptem i Lucek odpoczywa. A ja jadę na spacer mimo deszczu, nie wiem jeszcze w jakim składzie (Lucek nie bardzo, bo rana i antybiotyk, a tu pada) Quote
Guest TyŚka Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Skąd wziął się ropień? Zdrowia jeszcze raz. Quote
nadira Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Oh biedaczek :( szybciutkiego powrotu do zdrówka życzymy! Quote
marta1624 Posted November 11, 2015 Author Posted November 11, 2015 Dzięki ;) Tyśka- nie mamy pojęcia. Miał rankę grubości kilku milimetrów, jakby ukłucie. Albo coś go ugryzło, albo wpadł w coś i go ukłuło. Opcje jeszcze były że kot wbił pazur- ale nie miał z żadnym kontaktu. Quote
*Magda* Posted November 12, 2015 Posted November 12, 2015 Hej Marta :) Jak tam dziś Lucek? Jest jakaś poprawa? Quote
marta1624 Posted November 12, 2015 Author Posted November 12, 2015 Hejka :) Dzięki :) Poprawa to za mało powiedziane- dzisiaj eksploatuje całą nagromadzoną energię i jest okropny! Cały dzień łazi za Kajką i Puffkiem i je zaczepia, skacze, "dziubie", szczeka, piszczy. I nie urósł mu od wczoraj ropień. Uff :) Tylko łysy placek i rana przypominają ;) Za to dawanie mu antybiotyku- masakra. Cwana bestia wypluwa. No i byliśmy dzisiaj na spacerze 10km, nad śląskim morzem :) 2 psy wybiegane, jednemu mało :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.