Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witamy u Mila!!!




Milo to uroczy, około 2-letni pies. Jest średniej wielkości - mierzy ok. 40 cm. Do schroniska trafił 19 grudnia 2013 roku i od tamtej pory czeka na człowieka, który da mu drugą szansę. W stosunku do ludzi jest przyjazny, jednak nie nadaje się do domu z małymi dziećmi, ponieważ zdarza mu się skakać i podgryzać. Potrzebuje cierpliwego domu, który poświęci czas na jego ułożenie, a wtedy na pewno Milo będzie świetnym towarzyszem. Lubi być głaskany i miziany. Z większością psów się dogaduje. Jak przystało na młodego psa, Milo uwielbia spacery i zabawę, jednak zawsze znajdzie czas na wtulenie się w człowieka. Potrafi siadać na komendę i zaczyna reagować na imię. Ma krótką, łatwą w pielęgnacji sierść. Milo jest zaszczepiony, odrobaczony oraz wykastrowany.

Kontakt:
537-046-995
[email protected]

Posted

pela112 napisał(a):
Jak znajdziesz chwilę to mogłabyś zrobić banerek? :)


Banerek się robi ;)

A teraz kilka zdjęć :)

Łapa jedna, druga, głowa - czy aby na pewno wszystko na swoim miejscu? ;)








Posted

Dzięki za zdjęcia :)
I oczywiście spacer bez patyczka jest spacerkiem straconym :eviltong:

Dzisiaj Milo poszedł na spacerek w towarzystwie Atosa, Werna i Neptuna. Po drodze kiedy tylko była okazja Milo szukał patyków. Po powrocie do schroniska poszliśmy na wybieg z Atosem, a potem dołączyła do nas Punia. Milo korzystał z okazji i biegał jak szalony z zabawkami. Kiedy odstawiłam go do boksu, siedział taki smutny w posłaniu :-(

Widać, że kiedy był jeszcze szczeniakiem nikt nie poświęcił czasu na jego wychowanie, bo na każdym spacerze Milo skacze, podgryza (dość mocno) i gryzie smycz. Możliwe, że przez to ktoś się go pozbył, bo kiedy urósł zaczęło to być uciążliwe...

Posted

ania91sc napisał(a):
Na pewno Klaudia "wytępi" to zachowanie :)


Mam taką nadzieję :)

Wczorajszy spacerek przebiegł trochę spokojniej. Oczywiście jak tylko Milo wyszedł z boksu to musiał okazać swoją radość i trochę na mnie poskakał, ale szybciej się opamiętał niż ostatnio :) Potem spędziliśmy trochę czasu na terenie schroniska, tu już trzeba było bardziej pilnować tego urwisa. Jak tylko zaczynało się mu nudzić, zaczynał skakać i podgryzać, a kiedy mu na to nie pozwalałam wyżywał się na smyczy. Miał też jedno spięcie z Ciapkiem, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Potem poszliśmy na spacerek w towarzystwie Pepy i Hefnera. No i Milo musiał wrócić trochę wcześniej do boksu, bo obiecałam jeszcze wyjść z Atosem, ale podsumowując jest trochę lepiej niż na ostatnim spacerze z nim :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...