Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
swir

PCMZ, a ZKwP

Recommended Posts

Koszt to ok. 300 zł*. To, jak długo pies dochodzi do siebie to kwestia indywidualna (patrz ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250884-Ile-czasu-pies-dochodzi-do-siebie-po-kastarcji[/URL]). Moja suczka dość szybko doszła do siebie, ale psa trzeba pilnować, by nie próbował grzebać przy szwach, nie przemęczał się przez kilka dni, etc.

* Ceny są różne - LadyS podaje dużo niższą, ja natomiast wiem, że jest klinika, gdzie ten zabieg kosztuje ok. 500 zł nawet.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4Łapki w życiu nie słyszałam, żeby kastracja psa kosztowała 300 zł, nie mówiąc o 500... Chyba że mówisz o suce - ale tu pytanie było o samca.

Ja płaciłam 100 zł, pies też kastrowany bezszwowo, pierwszego dnia był otumaniony po narkozie, na drugi dzień nówka sztuka ;) tylko chodził tydzień w kołnierzu, żeby nie grzebał w rankach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hm ja płaciłam 7 lat temu za kastrację "husy/malamuto/czegoś" 250 zł.. + kołnierz itp
Nie wiem jakiego rodzaju była to kastracja ale ma ,([SIZE=1]że się tak wyrażę[/SIZE]) zostawiony "pusty worek" :question:

Teraz mam w domu powyższego pana oraz sukę ast z zkwp i ona mimo,że rodowodowa a pies wykastrowany to będzie poddana sterylizacji za jakiś czas (400zł u mnie) ponieważ nie planuję kariery z nią wystawowej.
Ciężko mi zrozumieć osoby ,które twierdzą,że kastracja psa to ogromna krzywda. To zbawienie wręcz. Pies jest spokojny,nie męczą go osiedlowe cieczki,nie wdaje się w bójki i nigdy nie uciekł. Uważam ,że sterylizacja suki również jest bardzo dobrym krokiem. Ze względów zdrowotnych głównie. My też zyskujemy komfort psychiczny i nie użeramy się ze stadem psów ,które nie żadko "odprowadzają" własciela suni do pracy czy do sklepu :roll:

Jeśli suka nie będzie wystawiana to bym ją sterylizowała. A psa wykastrowała i to bez gadania. Nie potrzeba więcej "przypadkowych" psich nieszczęść na świecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Też nie do końca rozumiem - ok, wystawy to owszem, w pewnym sensie konkurs i kwalifikacja zwierząt hodowlanych, ale wartość zwierzaka ocenia się nie tylko po jego eksterierze, ale i eksterierze przodków, rodzeństwa, potomstwa. Inna sprawa na ile rzetelnie wystawy odzwierciedlają tą jakość eksterieru ;) ale ja ogólnie widzę sens wystawiania zwierząt wysterylizowanych; dla hodowli również. Zresztą nie ma zakazu wystawiania suk po sterylce ;) jedyne nie ma sensu pokazywać samca po kastracji, bo we wzorcu kazdej rasy stoi zapis o 2 jądrach w worku mosznowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
U kotów są specjalne klasy dla kastratów. Uważam, że to całkiem dobry pomysł, bo mimo że nie można ocenić jąder, to jest mnóstwo innych cech, których kastracja nie usuwa

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Robokalipsa']
Ciężko mi zrozumieć osoby ,które twierdzą,że kastracja psa to ogromna krzywda. To zbawienie wręcz. Pies jest spokojny,nie męczą go osiedlowe cieczki,nie wdaje się w bójki i nigdy nie uciekł. .[/QUOTE]
to zupełnie tak jak mój, tyle ze mój ma jajka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Robokalipsa']Moze źle napisałam :roll: Dla mnie wystawianie suki czy psa równe jest przyszłym planom hodowlanym.[/QUOTE]

dla mnie też.
wystawa to w końcu ocenianie psa pod kątem przydatności do rozrodu,tego ile może wnieść do swojej rasy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyle że tak jak pisałam, przydatność do hodowli to nie tylko dany pies i jego eksterier, ale i eksterier rodzeństwa, potomstwa, przodków. Czemu ktoś ma ich nie pokazać, mimo że są po sterylizacji? To też daje rozeznanie w genach psa, tym co może przekazać potomstwu. Osobiście, wolałabym kryć sukę przeciętnym psem, którego rodziców, przodków i potomstwo widziałam, i są minimum przeciętni, niż championem, którego przodkowie, rodzeństwo, potomstwo to tajemnica i nigdzie nie są pokazywani ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Martens']Tyle że tak jak pisałam, przydatność do hodowli to nie tylko dany pies i jego eksterier, ale i eksterier rodzeństwa, potomstwa, przodków. Czemu ktoś ma ich nie pokazać, mimo że są po sterylizacji? To też daje rozeznanie w genach psa, tym co może przekazać potomstwu. Osobiście, wolałabym kryć sukę przeciętnym psem, którego rodziców, przodków i potomstwo widziałam, i są minimum przeciętni, niż championem, którego przodkowie, rodzeństwo, potomstwo to tajemnica i nigdzie nie są pokazywani ;)[/QUOTE]
Zgadzam sie i oprócz tego, może ktoś lubi wystawy :) ale wcale nie marzy mu się hodowla, albo chce "sprawdzić" jakie oceny pies zbierze. Albo myśli o hodowli i wystawach na poważnie za jakiś czas a teraz się " doucza" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Skyy']Faktycznie, PKPR został utworzony długo przed ustawą z 2012, ale nie czyni to tej organizacji stowarzyszeniem nie dla pseudo hodowli i hodowców. Gdyby była to organizacja tylko dla psów, właścicieli i hodowców ras nieuznanych przez FCI, w porządku, ale tak nie jest, bo rejestrują wszystko co popadnie. Według mnie "Polski Klub Psa Rasowego - Polski Związek Kynologiczny" to nic innego jak kolejne "stowarzyszenie styczniowe".[/QUOTE]
Otóż nie bardzo. Widzisz dla pseudo bycie w PKPR to mało sensowne rozwiązanie. Zbyt drogie. Bo ceny ich szczeniaków nie osiągają cen psów z ZKwP, a nakłady finansowe ze względu na badania genetyczne są znacznie większe niż w jak to ujęłaś "stowarzyszeniach styczniowych" są dużo większe. Ale to byś się sama domyśliła, czytając więcej niż parę pierwszych linijek na stronie PKPR ;)
Plus ;) świat na ZKwP i na FCI się ani nie kończy, ani nie zaczyna.

A co do założyciela tematu. Tak właśnie kończą się nieprzemyślane pobożne życzenia. I naiwne wizje o posiadaniu szczeniaków, a może też super plany hodowlane nie podparte wiedzą. Warto też zauważyć jedno: nawet gdyby i suka i pies miały rodowody ZKwP i nawet jakby uzyskały statusy hodowlane to dalej swir byłby dokładnie w tym samym położeniu, w którym wydaje się być. Mianowicie co cieczka to szczeniaki? Bo swir wydaje się nie mieć pomysłu na rozdzielenie zwierzaków i poradzenia sobie z tym problemem. Cóż...kastracja to najlepszy wybór.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Faustus, [/B]przeczytałam więcej, niż "parę linijek". ;-)
Wciąż uważam, że niestety, ale ludzie są tak naiwni, że i badania genetyczne niekoniecznie muszą ich "odstraszyć" od przyłączenia się do PKPR by założyć "hodowlę", chociaż faktycznie przez owy wymóg, więcej osób przyłączy się do jednego ze "stowarzyszeń styczniowych".

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Koszmaria']dla mnie też.
wystawa to w końcu ocenianie psa pod kątem przydatności do rozrodu,tego ile może wnieść do swojej rasy...[/QUOTE]

A ocenia, więc jak pies jest wybitny to tą wybitną dostanie nawet jak będzie 100 psów w stawce. A sorry dla mnie tytuł championa to taki pies który jest wybitnie ładny na rasę więc jak ktoś ma dobrego psa to się nie boi konkurencji.

To nie zupełnie tak jest że na wystawę idą tylko ludzie z planami hodowlanymi. Ja biorąc psa wiedziałam że będzie stylizowana a i tak chodziłam żeby nabrać wprawy w wystawianiu, obyć się z miejscem i spotkać innych właścicieli i powymieniać się uwagami.


A do autora wątku, ja proponuje najpierw na jakiś czas sterylizacje chemiczną. Zobaczyć ze pies nie jest biedny i nie odczuwa tego jako "zbrodni na jego męstwie";) wtedy jak się przekonacie że nie jest to męczenie zwierzaka po prostu zrobić normalną kastracje bo preparaty jak każda chemia nie są najlepsze dla organizmu na długą metę oraz po pewnym czasie efekty słabną. Edited by dance_macabre

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Skyy'][B]Faustus, [/B]przeczytałam więcej, niż "parę linijek". ;-)
Wciąż uważam, że niestety, ale ludzie są tak naiwni, że i badania genetyczne niekoniecznie muszą ich "odstraszyć" od przyłączenia się do PKPR by założyć "hodowlę", chociaż faktycznie przez owy wymóg, więcej osób przyłączy się do jednego ze "stowarzyszeń styczniowych".[/QUOTE]
A wiesz co...ja nie mam nic przeciwko temu, aby się przyłączali do PKPR. Bo przynajmniej będzie pewność czystości genetycznej rasy. Plus bardzo bym chciał, aby kiedy powstała (lub stał się tym PKPR) organizacja na tyle konkurencyjna dla ZKwP aby wymusić na nich zmiany i podniesienie poziomu.
Dodam, że sam mam psa z ZKwP.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Faustus, [/B]zgodzę się z tym, że przydałaby się organizacja/związek/stowarzyszenie, które tak jak piszesz, stało by się na swój sposób konkurencją dla ZKwP. Nie mniej jednak nie jestem przekonana na tyle do Polskiego Klubu Psa Rasowego, aby uznać, że to właśnie ta organizacja powinna nią zostać. ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Skyy'][B]Faustus, [/B]zgodzę się z tym, że przydałaby się organizacja/związek/stowarzyszenie, które tak jak piszesz, stało by się na swój sposób konkurencją dla ZKwP. Nie mniej jednak nie jestem przekonana na tyle do Polskiego Klubu Psa Rasowego, aby uznać, że to właśnie ta organizacja powinna nią zostać. ;-)[/QUOTE]

Ja też nie jestem przekonany. Ale akurat uważam, że oni mają największe szanse póki co. Plus uważam, że podchodzą do tematu sensownie i jeśli gdzieś można doszukać się dbania o rozwój kynologii to właśnie u nich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×