ziele77 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Dysplazja to poważna i napewno bolesna dla psa sprawa ale napewno nie jest to powód do uśpienia młodego zdrowego psa!denerwują mnie weci którzy stawiają takie diagnozy:shake: Moja Neska(')owczarek niemiecki w wieku około roku zaczęła strasznie wyć przy każdym kroku,gdy wstawała lub kładła się skowyczała,chodziła strasznie sztywno z wygiętym grzbietem.Mieszkałam z nią wtedy za granicą i jakoś lekarze za nic nie mogli wykryć co jej jest,było podejrzenie dysplazji ale się nie potwierdziło.Z czasem dolegliwości ustały i odzywały się tylko czasem przy przemęczeniu lub zmianie pogody,wtedy po prostu chodziła przez jakiś dzień nieco sztywniej.Nieświadoma tego co jej jest(myślałam,że to może jakieś bóle wzrostowe),gdy czuła się dobrze brałam ją ze sobą na długie wycieczki rowerowe,potrafiła przebiec za rowerem 30 km dziennie i bardzo to lubiła miała świetną kondycję.Wróciłam do polski,gdy Neska miała 6 lat dolegliwości powróciły i wtedy lekarze wykryli że ma genetycznie uwarunkowane bardzo zaawansowane zwyrodnienie kręgosłupa,które zaczęło się właśnie już w wieku szczenięcym.Kazano chodzić na krótkie spacery na smyczy,zero biegania i mnóstwo leków(jakiś eksperymentalnych i szkodliwych na wątrobę i nerki),na koniec żeby mnie pocieszyć stwierdzono że przy tak zaawansowanym zwyrodnieniu nie dożyje 8 lat :angryy: Wkurzyłam się i nie posłuchałam ich to było SGGW na Grochowskiej jakiś znany profesor od siedmiu boleści!Po konsultacji z moją zaufaną wetką z malutkiej kliniki zdecydowałam się na kurację witaminową w razie pogorszeń i w starszym wieku wspomaganie artroflexem.Oprócz tego nie forsowałam jej ale chodziłyśmy na bardzo długie i częste spacery.Dzięki ruchowi i dobrej kondycji Nesce wyrobiły się bardzo silne mięśnie które podtrzymywały chory kręgosłup.Przezyła 15 lat!we wspaniałej formie i dopiero w ostatnim roku życia zaczęły się dolegliwości bólowe,problemy z tylnimi nogami i nietrzymanie moczu z powodu ucisku na nerwy.Piszę to wszystko dlatego,że nie wolno wetowi wydawać takich diagnoz,to jest dla mnie karygodne,a ja osobiście zawsze konsultuję się jeszcze z innymi lekarzami i wysnuwam odpowiednie wnioski.Myślę,że z Negritką też wszystko może być dobrze tym bardziej,że normalnie biega i chodzi.Trzeba tylko trafić na dobrego weta.Na operacje też wcale nie musi być za późno przecież ona jest jeszcze młoda a operuje się nawet dwu letnie psy. Mojej dobrej znajomej sunia owczarka miałą tak zaawansowaną dysplazję,że jako młody szczeniak nie chciała biegać i co kilka kroków się kładła jakby wciąż była zmęczona.Miała najgorszą z możliwych obustronną dysplazję i w wieku 1,5 roku została zoperowana.Udało się i teraz jest w pełni sprawną wesołą suńką. Piszę to wszystko aby Cię pocieszyć i uświadomić Ci,że nie można też ślepo ufać diagnozom bo los płata figle,a optymizm zawsze pomaga ;)Trzymam kciuki za Negritkę i za Ciebie abyście wyszły z tego obronną ręką i zagrały na nosie tej jak dla mnie (pseudo)wetce. Przepraszam za ten koszmarnie długi post :oops: Quote
Neigh Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 W pełni zgadzam się z przedmówczynią ( a raczej przedpiszącą). podpisuję się. Wiele mastiffów ma problemy z kręgosłupem, dysplazją........jeden taki własnie leżey pod stołem. Wspomagam ją dietą, artroflexem, czasem trzeba robić zastrzyki sterydowe dostawowo - nie cześciej niż dwa razy do roku. Mam zaufanego weta i nie martwie się na zapas. Gdybyśmy tu 1 zł odkładali z każdego psa, któremu nikt ( a nawet weci ) nie dawali szans, to byśmy tu bogactwa mieli:-) i wykupowali psy np. z Etiopii.:-) Uszy do góry i optymizm:p Quote
milk Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 słuchajcie rozumiem doskonale waszą reakcje, ale weźcie pod uwage,że opisałam diagnoze w skrócie.Broń boze nie chodzilabym do weterynarza który po prostu stwierdza,że trzeba uśpić i tyle. Dostałam po prostu odpowiedź jak MOŻE taka historia się skończyć.Brakiem kompetencji byłoby nie uprzedzić mnie o tym. Quote
schroniskoJozefow Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 zobaczymy jak sie sytuacja potoczy- mala jest szczesliwie mloda, wesola i pelna energii- co mam nadzieje wspomoze efekty leczenia ;o)czas pokaze, co i jak, ale mam nadzieje, ze beda to raczej scenariusze jak powyzej ;o) Negritka dopeiro zaczyna swoje prawdziwe pise zycie i jestem pewna ze bedzie ono przewspaniale! a chorobsku tak latwo sie nie da;o) Quote
MiK-Jozefow Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Co tam u Negritki?? Jak sie czuje?? Quote
milk Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 wysłałam Reno pare kilka zdjęć, przepraszam za ich jakość. Grunia dzis pięknie spisała się w szkółce, ma juz swojego ulubionego kolege, przeszkody pokonywała wzorowo! potem już sama chciała przechodzić przez tunel itd. Dziś mnie wystraszyła, patrze co znowu pies sobie do kojca przyniósł a mała siedzi dumna z nożem w pysku! Poza tym jest grzeczniutka, musi jeszcze sie dogadać z kotem, oduczyc obsikiwania łóżka i wyciągania różnych dziwnych rzeczy w celu spożycia, ale takie problemy to rzadne problemy;) Quote
Reno2001 Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 milk - gdzie chodzisz na szkółkę??? Bo ja tez chce iść z Dott, tylko cos mi kurcze czasu nie wystarcza. Tydzień powinien mieć z 10 dni...:roll: Quote
Reno2001 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Wstawiam już zdjęcia. Dopiero dzisiaj, bo wczoraj cos mi fotosik odmówił współpracy...:roll: : To mi nie wyglada na Negritę...:cool3: :evil_lol: . Któż to taki???: Quote
MiK-Jozefow Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 superaśne foty :) jak masz więcej to dawaj... mozesz tez wysłac do mnie! Chętnie wstawie :) a zapisałyście sie na PT?? Quote
schroniskoJozefow Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 czyli sie uczy nasze malenstwo?? no mam nadzieje, ze bedzie najmadrzejsza w calej lodzi ;o) na zdjeciach ciagle widac, ze to szkielecik chodzac y;o( ale i tak jest sliczniutka:loveu::loveu::loveu: i yorczek tez fajniutki, charrrrrrrakterek to pewnie ma...:diabloti: jak chodzi o wstawianie zdjec: 1. najpierw zmniejszasz fotke np. w Micr. Picture Manger 2. klikasz na www.imageshack.us, namierzaqsz fotke z kompa i ja Loadujesz 3. odpisujac na posta wpisujesz wszytsko bez spacji i dziala ;o) wytarmoscie malutka ode mnie! Quote
milk Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 a htmlem trzeba wstawic ok to teraz rozumiem. zdjęcia musze jeszcze porobic, niesamowite,ze wyszly jej swiecace na niebiesko oczy:loveu: maluch to toreczka, charakteru ma az nadto:roll:;) Jest szkielecik ale, nie mozna jej mocno podkarmic przez ta dysplazje i jest jeszcze taki problem ze ma scisniety zoladek i jak raz dostala wiecej to po prostu sie jej ulało. przepraszam ale co to jest PT...? do szkoly chodzimy tu http://www.szkolenia.ipon.pl/ mam nadzieje,ze wolno wstawiac linki:roll: Quote
Neigh Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 PT - to pies towarzysz - taki stopień na kursie.Jest jeszcze PO - pies obronny. Może być PO I i PO II czyli pierwszego i drugiego stopnia, ale to raczej Negri nie grozi:-) Quote
milk Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 oj niee ja jestem z nią dopiero w psim przedszkolu a nawetchyba jeszcze wczesniej.narazie uczy sie nie bać innych pisków itd. tzw. ćwiczenie psychiki podobno:cool3: Quote
Kasiek Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Dopiero teraz wróciłam z urlopu i sie dowiedziałam :) Strasznie sie ciesze ze kochany mój Nietoperek w domciu! Milk - dzięki :) :multi::multi::multi::multi: Quote
milk Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Yoreczka charcze jak stary pijak niestety się zaraziła, ale za to Negrita juz wydobrzała. dzis prosze państwa mój kot pogonił Gricie, więc zapowiada się "ubaw" skoro zacznie startować do niej z pazurami... pożyjemy zobaczymy. niedługo postaram sie zamieścić kilka zdjęć Quote
Neigh Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 A mój drugi kot goni obecnie drugiego psa, co kiedyś ganiał pierwszego kota:-). Tylko pierwszy pies ma wszystkich w poważaniu:-)) Matko bieeegnę do pracy. Quote
milk Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 ciagle brak mi chwili by pozmniejszac zdjecia i powklejac. dzis byl rentgen, to nie dysplazja!! tylko młodzieńcze zapalenie stawów, także leczenie ,leczenie ale bedzie dobrze za to jest tak zarobaczona,że to mała głowa właśnie zwymiotowala kiścią zywych małych różowych potworów.Dobrze,że moja mama ma mocne nerwy bo przyznam,że wymiękłam... Quote
schroniskoJozefow Posted September 8, 2007 Author Posted September 8, 2007 ufffffff... dziekujemy za pomyslne informacje!! wyobrazam sobie, ze jestes zajeta -przeslij mi fotki ([email protected]), moze ja jestem troche mniej zajeta ;o) a rtobale.... coz, Negritka siedziala tam calkiem dlugo... no i mlodyu organizm to one chyba chetniej atakuja... Quote
Neigh Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 No:-)) Czyli nie dysplazja.........a zapalenie, a co się dziwić...........zimny, gły kamień, pies bez podszerstka.....wyjdzie z tego.Jestem pewna. Robaki, to zmora wszystkich schronisk....to dlatego jest taka chuda. Jak się tego paskudztwa pozbędziecie, to w mig przybierze na wadze. Jedno istotne, robaki są obrzydliwe, ale pozbyć się ich łatwo. Warto jeśli jest ich tak duzo, po podaniu lekarstwa na odrobaczenie podać łyżeczkę oliwy albo parafiny.......żeby nie doszło do zatkania przewodu pokarmowego tym obrzydlistwem. A tak to jest hihihi poślizg:-):cool3: Quote
MiK-Jozefow Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Bardzo się ciesze ze to nie dysplazja i mała będzie miała całe cudowne życie przed sobą!!!!! :multi: :multi: A jak tam kontakty z kicią i yoreczką sie układają?? Już jest wszystko ok?? Co do robali to jak ja brałam moją sunie ze schroniska to było to samo, z tym że ona nie była chuda ale miała bardzo wydęty brzuszek, ale kilka prochów :diabloti: i będzie po robalach :p ucałuj ode mnie negrite :) Quote
MiK-Jozefow Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Wstawiam zdjęcia słodziacha, które dostałam od milk :) Są po prostu słodziachne :loveu: :loveu: :loveu: Quote
schroniskoJozefow Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 a coz to za laleczka wygrzewa sie pod pierzynka?? oj rozpuszczacie mala, rozpuszczacie :diabloti: wreszcie ma normalne zycie... Quote
marta925 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Milk, bardzo, bardzo cieszę sie, ze psinka jest u Ciebie, ze jest jej dobrze, cieplo i w koncu ma swoich Ludzi na codzień. Sledzę Wasze losy i zawsze ciepło o Tobie myślę. Napisz cos jeszcze - jak sie mala sprawuje, jak dogaduje sie z Twoimi zwierzakami, no i przede wszystkim jak Mama - nie piszesz nic o nasilonej alergii, wiec pewnie wszystko ok?:). Buziaki dla Ciebie i całej Rodzinki;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.