Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Reno- trafilas w sedno, nie pozwolmy aby historia sie powtorzyla. Ja tez bylam zdecydowana na Negritę i nic z tego nie wyszlo.

Dziewczyny z Jozefowa, proszę pomożcie Milk; boje się ze przez obojętność i opieszalosc obslugi schroniska Negrita po raz kolejny straci szanse na dom.
ma allegro i rozne takie;), ale jakos trudno 'domknąć' sprawę tej adopcji..
Milk- nie masz za co dziekowac, tak jak pisalam do tej pory nie moge zapomniec o tym psie

  • Replies 266
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Najgorsze, że nie ma kontaktu z wolontariuszkami z Józefowa. Obie na wakacjach. Adopcję mojej Dotty od początku do końca pilotowała Kasia czyli schroniskoJózefów a ona wypoczywa. MikJózefów również. Telefonu do żadnej z dziewcząt nie mam. Kurczę. Co za niefart. Najgorsze, że mała ma szansę juz wyjść ze schroniska a nie mamy info czy ona juz jest zdrowa i czy ją wydadzą :shake: .

Aaaaaa........
Dziewczyny, wracajcie :placz: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Bardzo wam dziękuję za odzew.Pomoc bardzo mi się przyda.Psu mogę zapewnić, opiekę lekarską, ciepłe łóżeczko i całe moje serce.Mieszkam z mamą w dwóch pokojach mamy już kotkę, sunię yorkowatą i tchórzofretkę.To dużo ale obiecuje brać sunię na długie spacery. Zwierzęta są dla mnie najważniejsze, zgadzam się oczywiście na wszelkie wizyty przed i po adopcyjne. Nie mam zamiaru z suni rezygnować, długo zastanawiałam się któremu psu pomóc(to naprawdę strasznie poważna i bolesna decyzja, bo wszystkie na pomoc zasługują) i jestem zdecydowana. Chodzi o to,że mogłaby już od tygodnia spać w ciepłym łóżeczku...
na wszelkie pytania chętnie odpowiem

Posted

No tak.........owszem Kasia chyba nadal na wakacjach........ja wprawdzie mam do niej numer.......jest na stronie wolontariuszy schoroniska, więc żadna tajemnica. Jeśli chcecie mogę się przejechać do Józefowa. Tak się składa, że mieszkam 10 km od schroniska. Znam obie wolontariuszki. Muszę tylko wiedzieć, gdzie jej szukać...............Mogę się postarać dowiedzieć ile się da..........no i się poprzyglądać. Mogę się też spróbować skontaktować z drugą wolontariuszką. Inne propozycje?

Posted

Neigh napisał(a):
No tak.........owszem Kasia chyba nadal na wakacjach........ja wprawdzie mam do niej numer.......jest na stronie wolontariuszy schoroniska, więc żadna tajemnica. Jeśli chcecie mogę się przejechać do Józefowa. Tak się składa, że mieszkam 10 km od schroniska. Znam obie wolontariuszki. Muszę tylko wiedzieć, gdzie jej szukać...............Mogę się postarać dowiedzieć ile się da..........no i się poprzyglądać. Mogę się też spróbować skontaktować z drugą wolontariuszką. Inne propozycje?


Neigh - byłoby super. Jeśli masz nr do Kasi to może wyslij jej proszę SMS z zapytaniem gdzie jest Negrita ew. jej nr schroniskowy. Wtedy bedziesz miała jakieś info. Z tym mogłabys podjechać do schroniska i namierzyć małą, dowiedzieć się czy wszystko z nią OK i czy jest gotowa do adopcji.
PILSSSS....
Mała ma szansę na dniach wyjśc ze schronu, ale przecież milk nie będzie jechała z Łodzi do Józefowa w ciemno.
A może sama Kasia będzie miała jakiś pomysł???

Posted

Zrobię to na dwa sposoby za chwilkę wyjślę smsy do dwóch dziewczyn i maile ( też do obu ) i poczekamy np. do wieczora ok? Jak to nic nie da..........sunia jest na stronce schroniska, więc ze zdjęciem ( wydrukuje sobie + opis ) ruszę na poszukiwania. I tak chciałam pojechać do schronu, bo chciałam sprawdzić czy jeszcze jest i jak się ma .............."taki jeden dla mnie ważny". Także naprawdę żaden problem. Jak tylko się któraś z dziewczyn odezwie dam znać, dobra?

Posted

Rozmawiałam z Kasią, wiem gdzie sunia mieszkała miesiąc temu. Od tamtej pory Kasia nie była w schornie, a Negrita mogła z jakiś powodów zostać przenioesiona do innego boksu.
Pozostaje tylko wizyta osobista: czego nie możecie się dowiedzieć przez tel.................innymi słowy co trzeba sprawdzić naocznie i osobiście:-). Lista pytań pliss

Posted

Tak na szybko co ja bym chciała wiedzieć (choć adoptować ma milk ;) ):
- co ze sterylką (jest wysterylizowana czy nie);
- co z ta jej chorobą (wyszła juz z tego, jak ocenia to wet, czy nie ma powikłań i czy wymaga ew. dalszego leczenia);
- ile sobie krzykną za nią ( ja za Dotty płaciałam 150 zł niby za sterylkę a tak na prawdę była wysterylizowana jeszcze przez pierwszego właściciela czyli schronisko wzięło kasę za nic :eviltong: );
- no i czy ją WYDADZĄ ( co by nie było sytuacji jak z Martą :shake: )!!!

Właściwie tyle ode mnie. Kasia poopisywała nam samą sunie więc właściewie dalej to wiadomo.

Może sama milk ma jeszcze jakieś pytania???

Posted

Powiem tak - schronisko źle odbierze, jeśli osoba trzecia będzie dzwonić i wypytywac o sunię. Milk musi osobiście zadzwonić i wypytać o wszystko, dyrekcja musi wiedziec że rozmawia z osobą zainteresowaną adopcją psa. Oczywiście ktoś z autem może podjechać i obejrzeć Negritę czy jest zdrowa i jak się ma, ale rozmowa o adopcji MUSI być przeprowadzona przez przyszłego właściciela.

Z tego co wiem mała ma się nieźle, wyleczyła się już z przeziębienia.

Posted

Neris napisał(a):
Powiem tak - schronisko źle odbierze, jeśli osoba trzecia będzie dzwonić i wypytywac o sunię. Milk musi osobiście zadzwonić i wypytać o wszystko, dyrekcja musi wiedziec że rozmawia z osobą zainteresowaną adopcją psa. Oczywiście ktoś z autem może podjechać i obejrzeć Negritę czy jest zdrowa i jak się ma, ale rozmowa o adopcji MUSI być przeprowadzona przez przyszłego właściciela.

Z tego co wiem mała ma się nieźle, wyleczyła się już z przeziębienia.

problem polega wlasnie na tym, ze Milk juz kontaktowala sie ze schroniskiem (p. Agnieszka), obiecano jej ze stan zdrowia malej zostanie sprawdzony, a wet przepytany na okolicznosc zakaznosci choroby nagrity dla innych zwierzat (drupi pies, kot, fretka). Bo wlasciwie to jest najwazniejsze.
niestety mimo dalszych telefonow Milk p. Agnieszka caly czas 'zapomina' dowiedziec sie o stan psa.
stad moja prosba do osob bedacych na miejscu, i znajacych schronisko, aby w miare mozliwosci dowiedzialy sie czegos osobiscie

Posted

Neigh napisał(a):
Rozmawiałam z Kasią, wiem gdzie sunia mieszkała miesiąc temu. Od tamtej pory Kasia nie była w schornie, a Negrita mogła z jakiś powodów zostać przenioesiona do innego boksu.
Pozostaje tylko wizyta osobista: czego nie możecie się dowiedzieć przez tel.................innymi słowy co trzeba sprawdzić naocznie i osobiście:-). Lista pytań pliss

czy jest zagrozenie, ze inne zwierzaki Milk-pies, kot, fretka zaraza sie od negrity (jesli jest jeszcze chora, a mam nadzieje, ze nie)
trzymam kciuki

Posted

Hej dziewczyny strasznie wam dziękuję za takie zainteresowanie, podpisuję się pod wszystkimi pytaniami. pieniądze nie grają roli chce ją stamtąd wyciągnąć, jeśli jest chora będę z nią mieszkała do póki jej nie wylecze w innym miejscu niż przebywać będą moje pociechy(choć oczywiście wolałabym tego uniknąć).
Jutro zastosuje się do rad Neigh i zadzwonie do schroniska bo dziś jest już późno a wcześniej nie miałam możliwości sprawdzenia forum.

Posted

kupiłam smyczke, obróżke, obróżke przeciw pchelną...Najwyżej pójdzie na bazarek, jeśłi pani Marta stwierdzi,że chce szukać lepszego domu dla małej.
Telefon do dyrekcji wykonany, najpierw pani nie mogła skojarzyć suni(pytała czy foksterierowata ale zaprzeczyłam) potem obiecała przygotować Negri na sobotę, ALE mam zadzwonić przed wyjazdem bo jej może nie być a wtedy pracownicy mogą nie wiedzieć o co chodzi i może być problem... Dzwonić będę musiała i tak już z trasy.Co to będzie co to będzie?:look3: oby było tak:painting: w kierunku domku

Posted

Dzisiaj nasze maleństwo pojechało do domku. około 12 przjechały dziewczyny z Łodzi i wszystko poszlo jak najlepiej tzn sunia po sterylizacji i nie było problemów z wydaniem jej. Jedyne co mnie martwi to strasznie schudła ale myśle ze Martyna ją na pewno niedługo podtuczy :lol:

sunia dostała piekna czerwoną smyczke i obróżkę, była trochę speszona jak ją wsadziłyśmy do samochodu, ale myśle ze jakos sobie poradzila :p
Nowi właściciele są bardzo sympatyczni i widać ze bardzo kochają zwierzaki, dlatego jestem pewna że małej tam będzie jak najlepiej...

Dlatego teraz czekamy na jakieś nowe informacje!! ;)

Posted

Milk pisała do mnie i wszystko jest ok, mała się zaklimatyzowała, podobno wszyscy się nią zachwycali na spacerze i w ogóle jest kochana...
a wiecej na pewno martyna napisze tylko musi trochę ochłonąć :)

Posted

oj wczoraj już nie miałam siły dlatego nie napisałam przepraszam, już nadrabiam:)
Chodzimy na spacerki, mała ciągle sprawdza czy jest cała załoga;) chętnie pobawiłaby się z drugą sunią ale różnica wielkości jest zbyt znaczna, no i moja sunia jak to york jest zazdrosna i caly czas burczy sama do siebie, ale razem za patykiem biegały więc jest ok:evil_lol:
Kocica narazie porusza się po półkach:lol: Negritka pare razy próbowała wleźć do łóżka ale narazie nie mogę jej pozwolić, bo jeszcze nie jest porządnie wymyta po schronisku(sterylizacja) tylko mokrym ręczniczkiem ma przetarta sierść.
Na dworzu robi furrorę:cool3: Niestety leczenie kaszlu potrwa, jest bardzo mocny, ale chętnie pije syrop więc za pare tygodni powinno być lepiej. Zaraz będziemy jadły, na poczatku niedużo bo faktycznie jest strasznie chuda.
Pozdraawiamy z Łodzi
Negritka i spółka:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...