marta925 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Reno- trafilas w sedno, nie pozwolmy aby historia sie powtorzyla. Ja tez bylam zdecydowana na Negritę i nic z tego nie wyszlo. Dziewczyny z Jozefowa, proszę pomożcie Milk; boje się ze przez obojętność i opieszalosc obslugi schroniska Negrita po raz kolejny straci szanse na dom. ma allegro i rozne takie;), ale jakos trudno 'domknąć' sprawę tej adopcji.. Milk- nie masz za co dziekowac, tak jak pisalam do tej pory nie moge zapomniec o tym psie Quote
Reno2001 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Najgorsze, że nie ma kontaktu z wolontariuszkami z Józefowa. Obie na wakacjach. Adopcję mojej Dotty od początku do końca pilotowała Kasia czyli schroniskoJózefów a ona wypoczywa. MikJózefów również. Telefonu do żadnej z dziewcząt nie mam. Kurczę. Co za niefart. Najgorsze, że mała ma szansę juz wyjść ze schroniska a nie mamy info czy ona juz jest zdrowa i czy ją wydadzą :shake: . Aaaaaa........ Dziewczyny, wracajcie :placz: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Neris Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Jeśli macie nr boksu lub coś co w inny sposób może zidentyfikować małą - prosze o info na PM. Zobaczę co da się zrobić. Quote
milk Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Bardzo wam dziękuję za odzew.Pomoc bardzo mi się przyda.Psu mogę zapewnić, opiekę lekarską, ciepłe łóżeczko i całe moje serce.Mieszkam z mamą w dwóch pokojach mamy już kotkę, sunię yorkowatą i tchórzofretkę.To dużo ale obiecuje brać sunię na długie spacery. Zwierzęta są dla mnie najważniejsze, zgadzam się oczywiście na wszelkie wizyty przed i po adopcyjne. Nie mam zamiaru z suni rezygnować, długo zastanawiałam się któremu psu pomóc(to naprawdę strasznie poważna i bolesna decyzja, bo wszystkie na pomoc zasługują) i jestem zdecydowana. Chodzi o to,że mogłaby już od tygodnia spać w ciepłym łóżeczku... na wszelkie pytania chętnie odpowiem Quote
Neigh Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 No tak.........owszem Kasia chyba nadal na wakacjach........ja wprawdzie mam do niej numer.......jest na stronie wolontariuszy schoroniska, więc żadna tajemnica. Jeśli chcecie mogę się przejechać do Józefowa. Tak się składa, że mieszkam 10 km od schroniska. Znam obie wolontariuszki. Muszę tylko wiedzieć, gdzie jej szukać...............Mogę się postarać dowiedzieć ile się da..........no i się poprzyglądać. Mogę się też spróbować skontaktować z drugą wolontariuszką. Inne propozycje? Quote
Reno2001 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Neigh napisał(a):No tak.........owszem Kasia chyba nadal na wakacjach........ja wprawdzie mam do niej numer.......jest na stronie wolontariuszy schoroniska, więc żadna tajemnica. Jeśli chcecie mogę się przejechać do Józefowa. Tak się składa, że mieszkam 10 km od schroniska. Znam obie wolontariuszki. Muszę tylko wiedzieć, gdzie jej szukać...............Mogę się postarać dowiedzieć ile się da..........no i się poprzyglądać. Mogę się też spróbować skontaktować z drugą wolontariuszką. Inne propozycje? Neigh - byłoby super. Jeśli masz nr do Kasi to może wyslij jej proszę SMS z zapytaniem gdzie jest Negrita ew. jej nr schroniskowy. Wtedy bedziesz miała jakieś info. Z tym mogłabys podjechać do schroniska i namierzyć małą, dowiedzieć się czy wszystko z nią OK i czy jest gotowa do adopcji. PILSSSS.... Mała ma szansę na dniach wyjśc ze schronu, ale przecież milk nie będzie jechała z Łodzi do Józefowa w ciemno. A może sama Kasia będzie miała jakiś pomysł??? Quote
Neigh Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Zrobię to na dwa sposoby za chwilkę wyjślę smsy do dwóch dziewczyn i maile ( też do obu ) i poczekamy np. do wieczora ok? Jak to nic nie da..........sunia jest na stronce schroniska, więc ze zdjęciem ( wydrukuje sobie + opis ) ruszę na poszukiwania. I tak chciałam pojechać do schronu, bo chciałam sprawdzić czy jeszcze jest i jak się ma .............."taki jeden dla mnie ważny". Także naprawdę żaden problem. Jak tylko się któraś z dziewczyn odezwie dam znać, dobra? Quote
Reno2001 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Detektywie Nigh, wielkie dzięki...:Rose:. Quote
Neigh Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Rozmawiałam z Kasią, wiem gdzie sunia mieszkała miesiąc temu. Od tamtej pory Kasia nie była w schornie, a Negrita mogła z jakiś powodów zostać przenioesiona do innego boksu. Pozostaje tylko wizyta osobista: czego nie możecie się dowiedzieć przez tel.................innymi słowy co trzeba sprawdzić naocznie i osobiście:-). Lista pytań pliss Quote
Reno2001 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Tak na szybko co ja bym chciała wiedzieć (choć adoptować ma milk ;) ): - co ze sterylką (jest wysterylizowana czy nie); - co z ta jej chorobą (wyszła juz z tego, jak ocenia to wet, czy nie ma powikłań i czy wymaga ew. dalszego leczenia); - ile sobie krzykną za nią ( ja za Dotty płaciałam 150 zł niby za sterylkę a tak na prawdę była wysterylizowana jeszcze przez pierwszego właściciela czyli schronisko wzięło kasę za nic :eviltong: ); - no i czy ją WYDADZĄ ( co by nie było sytuacji jak z Martą :shake: )!!! Właściwie tyle ode mnie. Kasia poopisywała nam samą sunie więc właściewie dalej to wiadomo. Może sama milk ma jeszcze jakieś pytania??? Quote
Neris Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Powiem tak - schronisko źle odbierze, jeśli osoba trzecia będzie dzwonić i wypytywac o sunię. Milk musi osobiście zadzwonić i wypytać o wszystko, dyrekcja musi wiedziec że rozmawia z osobą zainteresowaną adopcją psa. Oczywiście ktoś z autem może podjechać i obejrzeć Negritę czy jest zdrowa i jak się ma, ale rozmowa o adopcji MUSI być przeprowadzona przez przyszłego właściciela. Z tego co wiem mała ma się nieźle, wyleczyła się już z przeziębienia. Quote
Reno2001 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Nigh ma dzis pojechać do schroniska. Zobaczy małą i dowie się tego i owego. Pytać na miejscu zawsze wolno. Quote
marta925 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Neris napisał(a):Powiem tak - schronisko źle odbierze, jeśli osoba trzecia będzie dzwonić i wypytywac o sunię. Milk musi osobiście zadzwonić i wypytać o wszystko, dyrekcja musi wiedziec że rozmawia z osobą zainteresowaną adopcją psa. Oczywiście ktoś z autem może podjechać i obejrzeć Negritę czy jest zdrowa i jak się ma, ale rozmowa o adopcji MUSI być przeprowadzona przez przyszłego właściciela. Z tego co wiem mała ma się nieźle, wyleczyła się już z przeziębienia. problem polega wlasnie na tym, ze Milk juz kontaktowala sie ze schroniskiem (p. Agnieszka), obiecano jej ze stan zdrowia malej zostanie sprawdzony, a wet przepytany na okolicznosc zakaznosci choroby nagrity dla innych zwierzat (drupi pies, kot, fretka). Bo wlasciwie to jest najwazniejsze. niestety mimo dalszych telefonow Milk p. Agnieszka caly czas 'zapomina' dowiedziec sie o stan psa. stad moja prosba do osob bedacych na miejscu, i znajacych schronisko, aby w miare mozliwosci dowiedzialy sie czegos osobiscie Quote
Neris Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 To rzeczywiście dobrze jest podjechać i osobiście zobaczyć. Odradzam jednak wspominanie o dogomanii. Quote
marta925 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Neigh napisał(a):Rozmawiałam z Kasią, wiem gdzie sunia mieszkała miesiąc temu. Od tamtej pory Kasia nie była w schornie, a Negrita mogła z jakiś powodów zostać przenioesiona do innego boksu. Pozostaje tylko wizyta osobista: czego nie możecie się dowiedzieć przez tel.................innymi słowy co trzeba sprawdzić naocznie i osobiście:-). Lista pytań pliss czy jest zagrozenie, ze inne zwierzaki Milk-pies, kot, fretka zaraza sie od negrity (jesli jest jeszcze chora, a mam nadzieje, ze nie) trzymam kciuki Quote
Neigh Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Rozmawiałam z dziewczynami, resztę informacji przekażę bezpośrednio Milk na pw. i zobaczmy Quote
milk Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Hej dziewczyny strasznie wam dziękuję za takie zainteresowanie, podpisuję się pod wszystkimi pytaniami. pieniądze nie grają roli chce ją stamtąd wyciągnąć, jeśli jest chora będę z nią mieszkała do póki jej nie wylecze w innym miejscu niż przebywać będą moje pociechy(choć oczywiście wolałabym tego uniknąć). Jutro zastosuje się do rad Neigh i zadzwonie do schroniska bo dziś jest już późno a wcześniej nie miałam możliwości sprawdzenia forum. Quote
Neigh Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 A tak jak obiecałam podjadę.......no nie obiecuję, że jutro, ale w piatek na bank. I tak mam tam "kogoś" do sprawdzenia... Quote
Reno2001 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Neigh napisał(a):A tak jak obiecałam podjadę.......no nie obiecuję, że jutro, ale w piatek na bank. I tak mam tam "kogoś" do sprawdzenia... A zdradzisz nam do kogo??? Quote
milk Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 kupiłam smyczke, obróżke, obróżke przeciw pchelną...Najwyżej pójdzie na bazarek, jeśłi pani Marta stwierdzi,że chce szukać lepszego domu dla małej. Telefon do dyrekcji wykonany, najpierw pani nie mogła skojarzyć suni(pytała czy foksterierowata ale zaprzeczyłam) potem obiecała przygotować Negri na sobotę, ALE mam zadzwonić przed wyjazdem bo jej może nie być a wtedy pracownicy mogą nie wiedzieć o co chodzi i może być problem... Dzwonić będę musiała i tak już z trasy.Co to będzie co to będzie?:look3: oby było tak:painting: w kierunku domku Quote
Reno2001 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Milk, trzymam kciuki :happy1: :happy1: :happy1: !!! Quote
MiK-Jozefow Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Dzisiaj nasze maleństwo pojechało do domku. około 12 przjechały dziewczyny z Łodzi i wszystko poszlo jak najlepiej tzn sunia po sterylizacji i nie było problemów z wydaniem jej. Jedyne co mnie martwi to strasznie schudła ale myśle ze Martyna ją na pewno niedługo podtuczy :lol: sunia dostała piekna czerwoną smyczke i obróżkę, była trochę speszona jak ją wsadziłyśmy do samochodu, ale myśle ze jakos sobie poradzila :p Nowi właściciele są bardzo sympatyczni i widać ze bardzo kochają zwierzaki, dlatego jestem pewna że małej tam będzie jak najlepiej... Dlatego teraz czekamy na jakieś nowe informacje!! ;) Quote
Reno2001 Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 HURRRAAAAA!!!!! Milk dawaj szybko nam jakiś znak co u was...:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
MiK-Jozefow Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Milk pisała do mnie i wszystko jest ok, mała się zaklimatyzowała, podobno wszyscy się nią zachwycali na spacerze i w ogóle jest kochana... a wiecej na pewno martyna napisze tylko musi trochę ochłonąć :) Quote
milk Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 oj wczoraj już nie miałam siły dlatego nie napisałam przepraszam, już nadrabiam:) Chodzimy na spacerki, mała ciągle sprawdza czy jest cała załoga;) chętnie pobawiłaby się z drugą sunią ale różnica wielkości jest zbyt znaczna, no i moja sunia jak to york jest zazdrosna i caly czas burczy sama do siebie, ale razem za patykiem biegały więc jest ok:evil_lol: Kocica narazie porusza się po półkach:lol: Negritka pare razy próbowała wleźć do łóżka ale narazie nie mogę jej pozwolić, bo jeszcze nie jest porządnie wymyta po schronisku(sterylizacja) tylko mokrym ręczniczkiem ma przetarta sierść. Na dworzu robi furrorę:cool3: Niestety leczenie kaszlu potrwa, jest bardzo mocny, ale chętnie pije syrop więc za pare tygodni powinno być lepiej. Zaraz będziemy jadły, na poczatku niedużo bo faktycznie jest strasznie chuda. Pozdraawiamy z Łodzi Negritka i spółka:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.