Selenne Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 [quote name='supergoga']Selenne - proszę, tak ładnie - o banerek dla Alexa http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8151221#post8151221 Tam jest fotka i zdanie. Taki mały, żebym go jeszcze zmieściła obok Czarka. On całe 7 lat zycia spędził w schronisku. Nigdy nie miał domu - mały rudasek. Postaram się coś zrobić. Może jutro albo po jutrze. Jakiś wybrany kolor? Czy zrobić tak jak bęzie pasowało? Quote
PaulinaT Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Myślę, że zrób tak jak będzie pasowało ;-) Do Alexia. A tymczasem czarusiu rozglądnij się za domkiem! Quote
PaulinaT Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Czarek w depresji - kto mu pomoże?? :-( Quote
supergoga Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Dla Czarka bezapelacyjnie potrzebny tymczas - na socjalizacje i wyleczenie z depresji. Bo inaczej kiepsko będzie. Quote
PaulinaT Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 supergoga napisał(a):Dla Czarka bezapelacyjnie potrzebny tymczas - na socjalizacje i wyleczenie z depresji. Bo inaczej kiepsko będzie. Choroba... :sad: :placz: Quote
PaulinaT Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Supergoga mówi że czaruś to sama skóra i kości w tej chwili :placz: To nie jest wina schroniska - wszystkie pieski dobrze sa odżywione - tylko nerewy zjadają Czarusia...:shake: :bigcry: Quote
supergoga Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 On się totalnie wypla. Jedyny chudzielec w schronisku, reszta - to nawet takie trochę...hmmm. za...ni dobra, nic nie piszę. Ale Czarek - niewiele z niego zostało. Przydałby mu się tymczas. Quote
Selenne Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Czarusi, przypominasz mi moją Sare. Kiedy tak patrze na twoje oczy - jakbym patrzyła w jej. Idź, idź do domku. Nie oglądaj się! Idź! Tam będziesz szczęślwy! Quote
supergoga Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Czaruś pewnie by poszedł, tylko żaden domek nie chce otworzyc przed nim swoich drzwi i zaprosic małego chudzielca do środka. Nie wiem jak on przetrzyma zime w takim stanie. Bardzo się boję. Quote
Selenne Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 A gdy przychodzą ludzie, to patrzą na niego? Czy wogóle nie zwracają na niego uwagi? Quote
PaulinaT Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Selenne napisał(a):A gdy przychodzą ludzie, to patrzą na niego? Czy wogóle nie zwracają na niego uwagi? To jest b.małe schronisko jakieś 30km od Poznania - na ok.20 psów (większość ma swoje wątki na dogo). Tam w zasadzie nikt nie przychodzi... :shake: Więc takie adopcje że ktoś przyjdzie i wybierze sobie psa w zasadzie się nie zdarzają... Quote
PaulinaT Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Ale mi smutno - zostaliśmy tylko my dwoje... :shake: Quote
Selenne Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 HMM... A czy Czarek ma swoje allegro itp? Quote
PaulinaT Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Czarek nie przetrwa zimy - zbyt źle znosi schron. Jeśli chociaż Dt nie znajdziemy to będzie po Czarusiu... :placz: :placz: :placz: Quote
Selenne Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 NIE! Czarusiu! już widzę jak drzwi jakiegoś domu się dla ciebie otwierają! Quote
PaulinaT Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Zrobiło się zimno - pierwsze przymrozki. I mokro. Dla takiego chudzielca jak Czaruś warunki tym bardziej dotkliwe... Bardzo się boję o niego. I nic nie moge zrobić... :shake: Quote
supergoga Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 W sumie to druga zima Czarka, ale nigdy nie była taki chudy jak teraz. Paweł opowiedział mi o pierwszym czarkowym postępie - po raz pierwszy, nieśmiało, sam przyszedł do Pawła na głaski. Do mnie też przez klatkę się wspinał. Jak go wypuściłam, trochę się bał. Ale z nim nie wszystko stracone. Cierpliwy domek, myślę, że nawet tymczasowy - i to byłby fajny pies. Quote
PaulinaT Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 supergoga napisał(a):W sumie to druga zima Czarka, ale nigdy nie była taki chudy jak teraz. Paweł opowiedział mi o pierwszym czarkowym postępie - po raz pierwszy, nieśmiało, sam przyszedł do Pawła na głaski. Do mnie też przez klatkę się wspinał. Jak go wypuściłam, trochę się bał. Ale z nim nie wszystko stracone. Cierpliwy domek, myślę, że nawet tymczasowy - i to byłby fajny pies. Ech.. On mi bardzo szczeniary przypomina. :sad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.