Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chciałam sprawdzić, jak u niej z kotami, ale mój kot się masakrycznie pochorował. Spróbuję po Nowym Roku. Zresztą Cindy to teraz najlepsza koleżanka Tomka - próbował ją przemycić do domu pod moją nieobecność. Pewnie doszedł do wniosku, że nie zauważę plączącego się po domu psa wielkości cielaka. Na razie wynegocjował, że okres po sterylce będzie w domu. Ciekawe, co zrobią koty.

Posted

Neelith napisał(a):
Szkoda że tak wyszło! Myślę jednak, że dom dla Cindy szybko się znajdzie. Oczywiście, że są idealne psy - tylko dla każdego ten 'ideał' oznacza coś innego. Cindy też trafi na ten właściwy dom, dla którego będzie ideałem. Trzymam dalej kciuki za suńkę!

Oj, nie zrozumielismy sie. Sądze, ze jak sie chce , to kazdemu mozna znalezc "wade".
Bo ja nie przypuszczałabym, ze wadą jest umiejętnosc otwierania drzwi.

Posted

madziakato napisał(a):
A Pani z DT podtrzymuje swoją decyzję, tak?(fajnie by było)


Tak, sterylka zaraz po Nowym Roku, potem zdjęcie szwów i może jechać. Chyba, że zeżre mi kota. Wtedy nie pojedzie.

Posted

stzw napisał(a):
Zresztą Cindy to teraz najlepsza koleżanka Tomka - próbował ją przemycić do domu pod moją nieobecność. Pewnie doszedł do wniosku, że nie zauważę plączącego się po domu psa wielkości cielaka.


:-D No z pewnością! Gdzieżbyś zauważyła takie maleństwo? :-D

bela51 napisał(a):
Oj, nie zrozumielismy sie. Sądze, ze jak sie chce , to kazdemu mozna znalezc "wade".
Bo ja nie przypuszczałabym, ze wadą jest umiejętnosc otwierania drzwi.


Ano tak, niestety. Ciekawe jaką "wadę" ma Robinek - bo też mu się nie udało :( Za duży, za kudłaty, bo w ogóle pies a nie kot..? Ech, szkoda że tak się dzieje, ale bądźmy dobrej myśli!

Posted

Neelith napisał(a):
:-D No z pewnością! Gdzieżbyś zauważyła takie maleństwo? :-D



Ano tak, niestety. Ciekawe jaką "wadę" ma Robinek - bo też mu się nie udało :( Za duży, za kudłaty, bo w ogóle pies a nie kot..? Ech, szkoda że tak się dzieje, ale bądźmy dobrej myśli!

Ja obstawiam, że Pani myślała, że nie zrobi PA-pytanie czemu, pozostawmy bez odpowiedzi....

Posted

Bela51, może dla Ciebie to nie jest wada, ale dla nas niestety tak. Nie wiem dlaczego tak sie uparlas i na mnie najezdzasz. W rozmowie z madziakato i stwz wytlumaczylismy dlaczego jednak musimy sie wycofać z pomocy suczce. Skoro nie jesteś wprowadzona we wszystkie niuanse, to może powstrzymaj te swoje niepotrzebne, złośliwe uwagi.
Cały czas trzymamy za Cindy kciuki.
pozdrawiam
Paulina

Posted

Paulina nie bierz tego tak osobiście. Każdy chciałby, by pieski z dogo jak najszybciej znalazły dobry dom, dlatego gdy pojawia się nadzieja, a potem znika, to robimy kwaśne miny, typu :(. Cyndi też znajdzie właściwy sobie domek :). Razem trzymajmy za nią kciuki. Ogłoszenia się robią (coś powoli, niestety) :roll:.
A tak na marginesie, chyba trudno będzie Ci znaleźć dużego pieska, który nie otwiera drzwi. ONki mają jeszcze to do siebie, że MUSZĄ ;) mieć całe stado pod kontrolą, a więc otwierają wszystkie drzwi. Przynajmniej moje onki takie są/były.

Posted

betka napisał(a):
Paulina nie bierz tego tak osobiście. Każdy chciałby, by pieski z dogo jak najszybciej znalazły dobry dom, dlatego gdy pojawia się nadzieja, a potem znika, to robimy kwaśne miny, typu :(. Cyndi też znajdzie właściwy sobie domek :). Razem trzymajmy za nią kciuki. Ogłoszenia się robią (coś powoli, niestety) :roll:.
A tak na marginesie, chyba trudno będzie Ci znaleźć dużego pieska, który nie otwiera drzwi. ONki mają jeszcze to do siebie, że MUSZĄ ;) mieć całe stado pod kontrolą, a więc otwierają wszystkie drzwi. Przynajmniej moje onki takie są/były.


TAK MAJĄ ONKI!!
I wszyscy chętni do wzięcia ONka powinni być o tym w pierwszej kolejności poinformowani!! ONka nie można izolować w domu - będzie cierpieć i odbierze to jako odrzucenie przez "stado"!Kto tego nie rozumie nie powinien brać do domu tych psów!!
Co innego, gdy pies ma mieszkać na zewnątrz.

Posted

jakie to niesprawiedliwe, ze wlasnie teraz, kiedy wszystko juz zmierzalo w strone happy endu, domek byl na horyzoncie, lapka wyleczona, doszlo do takiego nieszczescia:placz:
Iza jest zalamana, zawiozla sunie na sekcje, bo nic nie wskazywalo na tak tragiczny final

Posted

Ja to wykrakałam. Przed samym zabiegiem odkryłam, że mój aparat robi zdjęcia w kolorze sepii. I zrobiłam Cindy jedno kolorowe a reszta wyszła jak do nekrologu.
Jeszcze się zastanawiałam z Tomkiem, czy mogłoby się tak stać w jakimś innym przypadku. Mogło - w przypadku gdyby Cindy miała bardzo wysokie ciśnienie krwi. Wtedy podczas np. skoku na klamkę mógł się jakiś szew poluzować i nawet z maleńkiej żyłki mogło wypłynąć dużo krwi. Może ona tak bardzo się bała wybuchów, że jej tak podskoczyło na maxa ciśnienie? Jakby tak miała normalnie takie problemy to by było widać, że ją zatacza albo że się źle czuje, bo ją głowa boli.







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...