Neelith Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 O co teraz chodzi w tym wątku? O znalezienie winnego? To ja napiszę raz jeszcze, że moim zdaniem winny jest człowiek, który sunię porzucił. Dogomaniaczka zgarnęła sunię z ulicy, gdy nikt inny nie chciał pomóc. Zawiozła ją do ludzi których zna i którym ufa. Gdyby ktoś miał mieć teraz jakieś pretensje do hoteliku to właśnie ona - a jak widać, ich nie ma, gdyż zna lepiej historię suni. W przeciwieństwie do innych osób, które nie uczestniczyły ani w ratowaniu suni, ani w tworzeniu tego wątku, ani nie kontaktowały się cały czas i na bieżąco z hotelikiem i niezależnie od podanych argumentów i tak będą "wiedzieć swoje" z uwagi na własne przekonania czy uprzedzenia. Tym sposobem można się szkalować, obrzucać podejrzeniami, podważać wiarygodność w nieskończoność. Ale w tym przypadku nie róbmy takiego wątku, proszę. Cindy zmarła z powodu tętniaka. Niech tutaj pozostanie dobre wspomnienie o niej. Sunia pozostanie w sercach wielu życzliwych jej osób, które chciały ją uratować. Quote
Ada-jeje Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 Neelith napisał(a):O co teraz chodzi w tym wątku? O znalezienie winnego? To ja napiszę raz jeszcze, że moim zdaniem winny jest człowiek, który sunię porzucił. Dogomaniaczka zgarnęła sunię z ulicy, gdy nikt inny nie chciał pomóc. Zawiozła ją do ludzi których zna i którym ufa. Gdyby ktoś miał mieć teraz jakieś pretensje do hoteliku to właśnie ona - a jak widać, ich nie ma, gdyż zna lepiej historię suni. W przeciwieństwie do innych osób, które nie uczestniczyły ani w ratowaniu suni, ani w tworzeniu tego wątku, ani nie kontaktowały się cały czas i na bieżąco z hotelikiem i niezależnie od podanych argumentów i tak będą "wiedzieć swoje" z uwagi na własne przekonania czy uprzedzenia. Tym sposobem można się szkalować, obrzucać podejrzeniami, podważać wiarygodność w nieskończoność. Ale w tym przypadku nie róbmy takiego wątku, proszę. Cindy zmarła z powodu tętniaka. Niech tutaj pozostanie dobre wspomnienie o niej. Sunia pozostanie w sercach wielu życzliwych jej osób, które chciały ją uratować. O wile latwiej jest robic bazarki, podnosic watki w gore, hopac, za to sie nie jest szkalowanym, posadzanym o zle wykonana prace, itd. Wziasc na siebie odpowiedzialnosc za psa, nie kazdy chce, nie kazdy potrafi, nie kazdy moze, a jesli sie tacy znajda a poszlo cos nie tak, no bo coz nikt nie potrafi przewidziec wszystkiego, nie mozna tez powiedziec z cala stanowczoscia, ze Cindy odeszla na skutek bledu weta, z powdu wystrzalow, prawdziwej przyczyny nikt nie zna oprocz, stzw ktora nawet po odejsciu suni, na wlasny koszt przeprowadzila sekcje dla wlasnego sumienia. Zgadzam sie i popieram zdanie wytluszczone. Quote
egradska Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 Mysle, ze nie byloby afery, gdyby nie sasiadka, logujaca sie na dogo li i jedynie w celu snucia sie za Iza na watkach, ktora nie ma zadnego wlasnego watku, zadnych zwierzat, o ktorych publicznie by sie dzielila informacjami, za to ewidentnie ma nadmiar wolnego czasu, tupetu, zlej woli i innych takich. Pisze do ludzi oszczercze pw, tu sie nie miala odwagi wypowiedziec, ciekawe czemu. Moze dlatego, ze jej oskarzenia daloy sie obalic w mig i moglyby to zrobic osoby, ktore u Izy byly i widzialy, a nie slyszaly jakies idiotyzmy od zawistnej Ireny. Wszystkich nas poruszyla smierc Cindy, mnie osobiscie rowniez (nawet bardzo:shake:). Przed sterylka rozmawialam z Iza, wyniki byly dobre, lapa wyleczona, nic nie wskazywalo na koniecznosc robienia dodatkowej diagnostyki, a przyszlosc suni malowala sie w optymistycznych barwach. Ogromnie mi jest przykro, ze sunia odeszla, ale tak sie czasami dzieje i w przypadku psow domnych, zaopiekowanych, chuchanych i dmuchanych. Niestety:shake: Quote
Ada-jeje Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 egradska napisał(a):Mysle, ze nie byloby afery, gdyby nie sasiadka, logujaca sie na dogo li i jedynie w celu snucia sie za Iza na watkach, ktora nie ma zadnego wlasnego watku, zadnych zwierzat, o ktorych publicznie by sie dzielila informacjami, za to ewidentnie ma nadmiar wolnego czasu, tupetu, zlej woli i innych takich. Pisze do ludzi oszczercze pw, tu sie nie miala odwagi wypowiedziec, ciekawe czemu. Moze dlatego, ze jej oskarzenia daloy sie obalic w mig i moglyby to zrobic osoby, ktore u Izy byly i widzialy, a nie slyszaly jakies idiotyzmy od zawistnej Ireny. Wszystkich nas poruszyla smierc Cindy, mnie osobiscie rowniez (nawet bardzo:shake:). Przed sterylka rozmawialam z Iza, wyniki byly dobre, lapa wyleczona, nic nie wskazywalo na koniecznosc robienia dodatkowej diagnostyki, a przyszlosc suni malowala sie w optymistycznych barwach. Ogromnie mi jest przykro, ze sunia odeszla, ale tak sie czasami dzieje i w przypadku psow domnych, zaopiekowanych, chuchanych i dmuchanych. Niestety:shake: znam sytuacje bo ja rowniez na poczte elektroniczna, otrzymywalam eleboraty od P. Ireny Quote
anett Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 egradska o czym Ty w ogóle piszesz?? Idźcie leczyć swoją obsesję nt Ireny na inny wątek Zaśmiecacie i trolujecie na wątku psa, któremu zafundowano w przeciągu 2 tygodni leczenie infekcji - zaropiałej rany, szczepienia i sterylkę przy podejrzeniu ciąży urojonej albo po szczeniakach bez USG!!! i to jest problem! z którym Irena chyba nie ma nic wspólnego? Rozumiem, że Ty byłaś widziałaś a przede wszystkim znasz weterynarza i opinie o nim i powierzyłabyś mu życie Maxia? Może ktoś z grona adwokatów zechce doinformować się jakie są bezpieczne okresy pomiędzy litanią zabiegów jakie zafundowano suce?? jeszcze na liście brakuje odrobaczenia... Była kasa na sterylkę i zaczipowanie ale na USG nie starczyło!! chore... pomagać mądrze i po pierwsze nie szkodzić to powinno być motto ale króluje kolesiostwo, TWA, zamiatanie pod dywan, sielska atmosfera na wąteczku i przede wszystkim dobre samopoczucie 'ratujących' stzw napisał(a):Ponieważ wszystkie koszty związane z Cindy - jej utrzymanie, leczenie łapy,szczepienie, czipowanie, badanie krwi, sterylizację, sekcję zwłok oraz utylizację pokryłam z własnych pieniędzy po pokryciu tych kosztów przez anett przekażę jej książeczkę zdrowia oraz wyniki sekcji zwłok Cindy. ... Podobno Cindy była pod opieką Skarpety Owczarkowej? i chyba przynajmniej jej członkom należy się wiarygodna informacja co zafundowali owczarce Quote
stzw Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 anett, odrobaczenie też było. Zapewniam. Bez tego ani rusz. Szkoda, że nie interesowałaś się z takim zapałem losami Hugo w czasie, kiedy wykopywał kolejne kocie zwłoki na trawniku Ireny. Nie bałaś się, że się pochoruje od tych trucheł? Dlaczego nie zawiozłaś tam później ani jednego psa? OTOZ ciągle poszukuje DT a tu taki fajny się marnuje. Może podziałaj w tym temacie - przynajmniej coś dobrego z tego wyniknie dla zwierząt, bo Cindy życia nie zwrócisz a na kasę od Ciebie też nie liczę. Dlaczego nie byłaś taka dociekliwa w przypadku Rexa? W pewnym momencie przestałaś nawet odbierać telefon. Proszę, wstaw na jego wątek wyniki badań i opinię lekarską. W końcu wszyscy byli zainteresowani jego losem, a jak skończył - każdy wie. Został ukatrupiony w humanitarny sposób. Pozwoliłaś na to, bo ktoś Ci naopowiadał bajek przez telefon? A może nie odebrałaś tego telefonu żeby nie mieć z tym nic wspólnego? Żaden darczyńca na watku Rexa nie zobaczył żadnych dokumentów potwierdzających niby-agonalny stan. Quote
yumanji Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 Odpowiedz,ze Cindy nie byla "psem wlascicielskim",wiec potraktowano ja tak,a nie inaczej,odbieram jako bardzo dziwna.Co to za roznica?Albo pomagamy robiac to najlepiej,jak mozna ,traktujac kazdego psa z identyczna uwaga i starannoscia,albo nie ratujmy w ogole.Poza tym ceny uslug weterynaryjnych zapewne roznia sie w zaleznosci od miasta,ale nie slyszalam o tym,zeby koszt usg czy rtg liczony byl w tysiacach.To niecale 100 zl.Sa okresy,kiedy sterylizowanie suki jest bardzo niewskazane .Jesli suka miala ciaze urojona,lub byla tuz po,to zabieg nie powinien byc przeprowadzony ze wzgledu na duze pzrekrwienie macicy i ryzyko spowodowania krwotoku.Pies na zadnym ze zdjec nie wygladal kwitnaco,wprost przeciwnie, trzeba bylo odczekac,az suka bedzie w formie.Byla oslabiona problemami z ropiejaca rana,dostala zastrzyk(jaki?),miala ciaze urojona,a poza tym obnizyla jej sie odpornosc po szczepieniu.Nie powinna byc tak szybko sterylizowana. Czy ktos moze napisac ,kto to jest Irena?tak przy okazji. Quote
egradska Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 yumanji, pewnie po tym wpisie dostaniesz od niej pw, z wyliczanka wszystkiego, co jej sie nie podoba u Izy, a "widziala na wlasne oczy, wiec wie". Jeden z jej nickow to dosyc klamstw, aczkolwiek niejedyny . I zadam glupie pytanie, na jakiej podstawie wszyscy a priori wykluczaja, ze sunia miala tetniaka? Bo...? Quote
stzw Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 OK, suka nie miała tętniaka. Została ukatrupiona żeby wreszcie Irena mogła się do czegoś przyczepić. Ukatrupiony został też Maniek, ale najpierw był bity, bo ledwo chodził. A teraz czas na Rikiego - ten dla odmiany będzie zagłodzony. Następny w kolejce będzie Zębaty - jeszcze nie wiem, co mu zrobię, żeby było to odpowiednio spektakularne. Nadmieniam, że ani Maniek, ani Riki ani Zębol nie mieli USR, RTG tomografii itd. Więc spełniają kryteria katrupienia. Mam nadzieję, że takie tłumaczenie jest zadowalające. Quote
yumanji Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 egradska napisał(a):yumanji, pewnie po tym wpisie dostaniesz od niej pw, z wyliczanka wszystkiego, co jej sie nie podoba u Izy, a "widziala na wlasne oczy, wiec wie". Jeden z jej nickow to dosyc klamstw, aczkolwiek niejedyny . I zadam glupie pytanie, na jakiej podstawie wszyscy a priori wykluczaja, ze sunia miala tetniaka? Bo...? Jeszcze nie dostalam,zreszta nie wiem tez,ktora z Was to Iza,natomiast uwierze,jesli ja "zobacze na wlasne oczy'. Nie wiem ,dlaczego wszyscy wykluczaja tetniaka.Ja ,jako osoba zajmujaca sie psami na okraglo,chcialabym wiedziec po prostu ,co sie stalo.Suka byla fajna,ktos zadal sobie trud uratowania jej,byly ogloszenia,starania,a potem nagle ,ze za TM.Mniej interesuje mnie,kto zawinil ,a bardziej odpowiedz na pytanie,co nie zagralo.Chcialabym dowiedziec sie ,jakie leki dostala na te ropiejaca rane,jakie miala robione badania krwi,co wykazala sekcja. Szkoda mi suki,a z drugiej strony jest tak,ze tez zajmuje sie bezdomnymi zwierzetami, sterylizuje suki,asystuje przy zabiegach,czasem tez musze podejmowac rozne decyzje dotyczace zdrowia lub wrecz zycia psa i ciekawi mnie ten weterynaryjny aspekt sprawy. Quote
madziakato Posted January 9, 2014 Author Posted January 9, 2014 (edited) egradska napisał(a):Mysle, ze nie byloby afery, gdyby nie sasiadka, logujaca sie na dogo li i jedynie w celu snucia sie za Iza na watkach, ktora nie ma zadnego wlasnego watku, zadnych zwierzat, o ktorych publicznie by sie dzielila informacjami, za to ewidentnie ma nadmiar wolnego czasu, tupetu, zlej woli i innych takich. Pisze do ludzi oszczercze pw, tu sie nie miala odwagi wypowiedziec, ciekawe czemu. Moze dlatego, ze jej oskarzenia daloy sie obalic w mig i moglyby to zrobic osoby, ktore u Izy byly i widzialy, a nie slyszaly jakies idiotyzmy od zawistnej Ireny. Wszystkich nas poruszyla smierc Cindy, mnie osobiscie rowniez (nawet bardzo:shake:). Przed sterylka rozmawialam z Iza, wyniki byly dobre, lapa wyleczona, nic nie wskazywalo na koniecznosc robienia dodatkowej diagnostyki, a przyszlosc suni malowala sie w optymistycznych barwach. Ogromnie mi jest przykro, ze sunia odeszla, ale tak sie czasami dzieje i w przypadku psow domnych, zaopiekowanych, chuchanych i dmuchanych. Niestety:shake: Nieststy ale tak jest Edited January 9, 2014 by madziakato Quote
Ada-jeje Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 stzw napisał(a):OK, suka nie miała tętniaka. Została ukatrupiona żeby wreszcie Irena mogła się do czegoś przyczepić. Ukatrupiony został też Maniek, ale najpierw był bity, bo ledwo chodził. A teraz czas na Rikiego - ten dla odmiany będzie zagłodzony. Następny w kolejce będzie Zębaty - jeszcze nie wiem, co mu zrobię, żeby było to odpowiednio spektakularne. Nadmieniam, że ani Maniek, ani Riki ani Zębol nie mieli USR, RTG tomografii itd. Więc spełniają kryteria katrupienia. Mam nadzieję, że takie tłumaczenie jest zadowalające. zeby uciac dyskujse, najlepiej jak my adwokaci sie wylaczymy z dyskusji a Ty stzw, przesatan sie tlumaczyc, bo tylko winni sie tlumacza, jesli juz wszystko napisalas i wyjasnilas, wiec nie ma sensu z trolami pisac w nieskonczonosc. Cindy nie ma wsrod zywych, i nic jej juz nie wskrzesi, Pozostanie w pamieci jako jedna z wielu ktora biega za teczowym mostem. Quote
yumanji Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 Zadalam pytania i wyjasnilam w spokojny,nienapastliwy sposob,nikogo nie obrazajac,dlaczego mnie to interesuje. Quote
Lu_Gosiak Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 stzw napisał(a):Czekał na nią DT. Ze starym, niekastrowanym psem. I kotem. Niesterylizowana suka w tych warunkach nie byłaby dobrą opcją. Gdyby to był pies właścicielski, to można by było czekać na ciszę i dobre samopoczucie. Bezdomniaki niestety nie mają tego komfortu. Tym bardziej, że Cindy to nie był pies, który miał zaplecze finansowe w wys. kilku tysięcy zł, które pozwalałoby na wykonanie np. USG czy RTG. Jakoś tak krwią nie ociekała, z Olkusza czy innych Radys nie przyjechała więc i forsy nie miała. Jezuuuuuuu to gdzie Wy to usg wykonujecie, ze to koszt kilku tysięcy złotych, w USA ??? paranoja i skandal...i pisze to osoba która ratuje bezdomne zwierzeta - "Gdyby to był pies właścicielski, to można by było czekać na ciszę i dobre samopoczucie".....noo tak, bo skoro to bezdomniak to można Mu wyleczyć łapę, odrobaczyć, zaszczepić i wysterylizować w 2 tygodnie i jeszcze w Sylwestra...nie słyszalam o wiekszej głupocie i bezmyślności....rzeczywiście stary niekastrowany pies i kot to większe ryzyko niż te wszystkie zabiegi naraz....cóż za logika Quote
stzw Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Lu_Gosiak napisał(a):Jezuuuuuuu to gdzie Wy to usg wykonujecie, ze to koszt kilku tysięcy złotych, w USA ??? paranoja i skandal...i pisze to osoba która ratuje bezdomne zwierzeta - "Gdyby to był pies właścicielski, to można by było czekać na ciszę i dobre samopoczucie".....noo tak, bo skoro to bezdomniak to można Mu wyleczyć łapę, odrobaczyć, zaszczepić i wysterylizować w 2 tygodnie i jeszcze w Sylwestra...nie słyszalam o wiekszej głupocie i bezmyślności....rzeczywiście stary niekastrowany pies i kot to większe ryzyko niż te wszystkie zabiegi naraz....cóż za logika Dlaczego się nie wypowiadałaś na ten temat przedtem? Nie miałaś zdania czy też wpadłaś przypadkiem, bo uwielbiasz przeglądać psie nekrologi w dziale " ZA TM"? Quote
yumanji Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Mozna sie czego dowiedziec na temat historii choroby suki?czy to jakas tajemnica? Quote
Lu_Gosiak Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 stzw napisał(a):Dlaczego się nie wypowiadałaś na ten temat przedtem? Nie miałaś zdania czy też wpadłaś przypadkiem, bo uwielbiasz przeglądać psie nekrologi w dziale " ZA TM"? to wątek Cindy a nie moich upodobań, jakbyś nie zauważyła...widać na konkretne rzeczowe pytania odnośnie psa odpowiedzi udzielić nie umiesz za to szukać zaczepki to i owszem... Quote
yumanji Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 Jak rozumiem,to tajemnica i niczego dowiedziec sie nie mozna. Quote
DONnka Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 (edited) Wprawdzie nie byłam osobiście zaangażowana w opiekę nad Cindi, ale wiem, co to znaczy nagła i niespodziewana śmierć psa :-( Gdy dowiedziałam się, co spotkało Cindi poczułam się, jakbym miała deja vu :shake: W takich sytuacjach zawsze nasuwa się pytanie DLACZEGO ? CO SIĘ STAŁO ? Dążenie do uzyskania odpowiedzi jest naturalne (bez żadnych podtekstów) i choć życia nie zwróci, to przynajmniej pomoże odzyskać spokój. Nie każdemu dana jest możliwość zrobienia sekcji i uzyskania odpowiedzi na dręczące pytania, dlatego byłam zadowolona, że stzw ma taki zamiar. Odebrałam to jako przejaw czystych intencji i odpowiedzialności za psa powierzonego Jej opiece. Jak mniemam, sekcja się odbyła, tak ? A zatem nie rozumiem, dlaczego nie możemy poznać wyników :roll: Postawa typu: nie, bo nie ... daje tylko pożywkę dla domysłów i rodzi podejrzenia, a one są tutaj najmniej potrzebne. Wyjaśnijmy, co było przyczyną nagłej śmierci Cindi i pozwólmy psinie spać spokojnie :candle: Edited January 13, 2014 by DONnka Quote
bela51 Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Minął juz tydzien od apelu DONnki. Czy doczekamy sie jakiejs odpowiedzi ? Quote
anett Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 widzę, że nic się nie zmieniło i pewnie apelując do poczucia odpowiedzialności za powierzonego psa i zwykłej przyzwoitości niczego się nie doczekamy więc deklaruję pokrycie wszystkich udokumentowanych kosztów 'leczenia', zabiegów i rzekomej sekcji kiedy mogę podjechać po dokumentację owczarki?? [quote name='stzw']Ponieważ wszystkie koszty związane z Cindy - jej utrzymanie, leczenie łapy,szczepienie, czipowanie, badanie krwi, sterylizację, sekcję zwłok oraz utylizację pokryłam z własnych pieniędzy po pokryciu tych kosztów przez anett przekażę jej książeczkę zdrowia oraz wyniki sekcji zwłok Cindy. No, Irena chyba dołoży? Stać ją. Quote
stzw Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 anett, podaj mi proszę Twój adres do korespondencji Quote
anett Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 rachunki i faktury można wstawić spokojnie na wątek ewentualnie, jeżeli jest z tym problem, mailowo na adres [email protected] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.