Magdziak Posted July 13, 2007 Author Posted July 13, 2007 hmmm - chyba nie wszystko stracone, domek dziś odpisał :multi: . Może w niedzielę bedzie szansa na odwiedzinki Rodzinki :multi: :multi: Quote
Magdziak Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 Nie wiem o co chodzi...:shake: od piątku potencjalny domek milczy - a dziś chciał Bibę zabrać..... brak mi dziś już sił Do września Biba musi znaleźć dom - ja wyjeżdżam na wakacje, których nie miałam od 4 lat. Kotami już ma kto się zająć, Delmą też - nie mam co z Bibą począć... Quote
ANETTTA Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Magdziak napisał(a):Nie wiem o co chodzi...:shake: od piątku potencjalny domek milczy - a dziś chciał Bibę zabrać..... .. kto chciał ja zabrac ten domek co o nia pytał bo cos tu nie jarze ???? Quote
Magdziak Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 hmmm - chyba nie wszystko stracone, domek dziś odpisał :multi: . Może w niedzielę bedzie szansa na odwiedzinki Rodzinki :multi: :multi: - ten domek miał dzisiaj przyjechać. Moze nie pisze dzis logicznie - przepraszam - dzis odeszlo kocie, o ktore zycie walczylam i nie potrafie sie pozbierac.. Quote
Magdziak Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Biba bardzo potrzebuje człowieka...może mieć towarzystwo innego psiaka, bo Delmuche molestuje do zabawy nieustannie. A Delmucha ma tego serdecznie dość.... Quote
burbono Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Cicho jakoś u Biby...A czas nieustannie ucieka....Wrzesień coraz bliżej...Bibula naprawdę warta jest zainteresowania ,przesympatyczna sunia ... Quote
Magdziak Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 Ja już nie wiem co robić... Mała u nas tylko JEST...po prostu mieszka w ogrodzie i sama organizuje sobie czas -im dłużej u mnie będzie tym dla niej gorzej... Dziś patrzyłam jak się wygłupia - sama wytargała sobie plastikową butelkę z worka (segregujemy plastiki i nie raz musze sprzatać po Bibie - uwielbia plastikowe butelki po wodzie mineralnej) - i "mordowania" butelki nie było konca, naszczekała na butelke, zrobiła kilka fikołków odstraszających i obiegła dom 4 razy!!! Trwało to dobre 15 minut ...a potem wykopala sobie dolek w ogrodzie i zadowolona wytarzala sie w ziemi... Jest strasznie kochana i wesola.. u mnie sama calymi dniami......i musi dom do wrzesnia znalezc... Quote
burbono Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Magda a może nowe jakieś zdjątka Biby? Może kogoś zauroczy na tyle że się nią zainteresuje...i pokocha ją tak szaleńczo jak ona kocha ludzi. Quote
Magdziak Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 Dzisiaj chcialam zrobic - ale jestem techniczne zero - mój TZ poustawial jakies funkcje w aparacie i mimo moich usilnych prób ...aparat nie chce słuchac i juz ech..... jest źle bardzo dla Biby ....że zostaje u mnie - i to jest serio niestety; nie mam zielonego pojęcia dlaczego ona nas tak kocha. Quote
burbono Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Jak to nie wiesz za co Was tak kocha?? Za okazaną dobroć ,za dom ,za papu, za garaż z własnym posłankiem,za pdwórko którego pilnuje z oddaniem ,za Delmę której może po dziecinnemu i bez konsekwencji podokuczać itd. Właśnie za to Was Biba kocha..... Quote
agata-air Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Biba hop. KURCZE ona musi mieć dom. Jest bardzo kochana, radosna... Quote
Magdziak Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 Ech bieda z tą Bibą...wczoraj wyjechałam ok. 13 - wróciłam dopiero przed 4 raną - Biba oczywiście pilnowała podwórka...czekała aż wrócimy i zmokła jak sto diabłów (nie wiem czy nie pomieszałam przysłów swoim zwyczajem). Po szaleńczym przywitaniu nas - strasznie chciała wcisnąć się do domu :-( ; zwineła sie w kłębuszek pod drzwiami i nie chciała wyjść :-( Wzięłam ją na ręce i zaniosłam do garażu na jej posłanko - nie moge jej wpuszczać do domu :shake: .......................... Quote
Magdziak Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 Jutro Bibę zawoże do Czewy na szczepienia - dzieki uprzejmości Kasi z miau :loveu: (mała nie umie chodzić na smyczy, więc musiałabym ją na rękach nosić i autobusem 40 minut...). ZA 10 dni od szczepienia sterylizacja i malutka gotowa do nowego domku :-) Dzisiaj trochę strachu sie najdłam - wychodził od nas z podwórka Pan, który remontuje u nas taras ....i wypuścił Bibę - nie zauważył, że sie wymkneła. Zorientowalam się jakieś 15 minut poźniej, że Biby nie ma !! Na rower i szukam - na szczęście nie była daleko - na przedłużeniu naszej ulicy siedziała pod -podobną do naszej- bramą.....jak zobaczyłam jej wystraszoną mordzie w trawie i zawołałam po imieniu (wie, że się nazywa Biba :evil_lol: )....to wpadła w szaleńczą radość i pędem poleciała za mną do "domku" . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.