akucha Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Jutro będę mocno trzymac kciuki za Maluszkę!!! Będzie dobrze, musi! ;) Quote
brazowa1 Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Miskowa,wszystko bedzie dobrze! Tak bedzie lepiej.Moze nawet uda Ci sie przekonac swoich znajomych lub sasiadow,do sterylki swoich suczek? dobry przyklad najwiecej daje. Quote
miśkowa Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to bedę wszystkich przekonywać do sterylki,sasiedzi z dołu już mają wysterylizowaną suczkę.Moja Sunia od dwóch dni zrobiła się okropnie leniwa i żarłoczna,tylko spi i je,a jak coś robię w kuchni to stoi przy mnie i patrzy w oczy żebym jej coś wrzuciła do miski.Nawet spacery przestały ją za bardzo interesować,dziś jak dzieci wychodziły do szkoły to nawet się nie podniosla,a wcześniej zawsze już stała przy drzwiach i musiałam ją trzymać żeby nie poszła z nimi.Od dwóch dni brzuch też jej się sporo powiększył,myślę że to ostatnia chwila na sterylkę. Quote
miśkowa Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Dzięki dziewczyny że trzymacie kciuki i nie jestem z tym wszystkim sama.;) Quote
Rybc!a Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Jeszcze 8 godzin i Sunia będzie na stole operacyjnym! Wszystko będzie dobrze, zobaczycie! Będę z całych sił trzymać kciuki, a jak zapomnę- to będę z wami myślami! I przygotowujcie się na wizytę, bo w czerwcu się do was wybieram ;) Quote
iwonamaj Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Miśkowa- kciuki i łapy zacisniete, u nas to zawsze działa, wiec nie bojaj. I zaraz pisz!!! Quote
miśkowa Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Jak to miło,że tyle ciotek pamięta o Suni i trzyma kciuki :):):) dzięki.Jak wrócę to od razu siadam do pisania i może nawet mi się uda wkleić jakąś fotkę. Quote
elapieczus1 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 hej witajcie jeszcze dziś jak znajdę czas po południu przejrzę cały wątek pozdrawiam:) Quote
Gonitwa Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Musi być dobrze! Malutka na pewno szybciutko dojdzie do siebie! Quote
Celina12 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 No i co-jesteście już w domku???? Jak Sunia???? Quote
miśkowa Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 :):):):):):):):):):):):):) Już jesteśmy w domu z Sunią,operacja poszła sprawnie.Sunia szybko zasnęła i lekarz kazał nam po nią przyjechać za półtorej godziny,więc pojechalismy do hipermarketu połazić,jest blisko kliniki.Po tym czasie wpadłam do kliniki z pytaniem ,,ŻYJE???,,,a wet na to ,,No pewnie,już łazi,, i zaprowadził nas do pokoju po którym łaziła Sunia,biedaczka sama tam była zamknięta,ale pewnie króciutko.Ucieszyła się na nasz widok,ale oczywiście nie podskakiwała jak zawsze tylko kręciła się naokoło nas i machala ogonkiem. Quote
miśkowa Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Wet powiedział że w jej brzuszku było 5 maluchów :( i że już było po połowie ciąży.Zapłaciliśmy 200 zł plus 15 na antybiotyk w tabletkach który bedę musiała jej dawać dwa razy dziennie od pojutrza.W samochodzie zawinęłam ją w kocyk i trzymałam na rękach,ale okropnie się wierciła,więc ją położyłam na kocyku pod nogami i już grzecznie jechała.Z samochodu wysiadła sama,ale po schodach już ją wniosłam.Teraz zamiast się położyć to łazi po domu małymi kroczkami i nie może sobie znaleźć miejsca.Na ranie ma opatrunek w postaci wałeczka z gazy przywiązanego do szwów,łazi i popiskuje biedaczka. Quote
miśkowa Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Dziękuję wam wszystkim za wsparcie duchowe i trzymanie kciuków,a szczególnie dziękuję hesi,bez jej pomocy w ogóle by pewnie nie doszło do operacji.Idę teraz szyć dla Suni ubranko z pieluchy tetrowej,lekarz dał mi wskazówki jak to zrobić. Quote
Celina12 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 :multi::multi::multi:-cieszę się bardzo..jak dobrze,że już po. Teraz tylko spokojnie do wyciągnięcia szwów..zagojenia się. Całuski dla WAS!!!! Quote
akucha Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Ona tak może chodzić całą noc, jest oszołomiona narkozą i tym co się wydarzyło. Jutro juz będzie lepiej ;) Cieszę się, że mała ma już to za sobą i zniosła operację tak dzielnie!!! Quote
miśkowa Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Oj nie mam ja talentu do szycia,tę szmatkę wiszącą z tyły już obcięłam,ale przed chwilą zauważyłam, że mój wysiłek poszedł na marne bo Sunia wsadziła sobie pysk między materiał i liże ranę.Chyba bedę jej pilnować całą noc a rano polecę do weta po kołnierz. Quote
akucha Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Doszyj więcej troczków i zawiąż solidnie, to nie wepchnie pyszczka. Pilnuj, żeby nie dotykała szwów! Quote
Celina12 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Moja Dumcia miała kupiony kaftanik-solidnie się zawiązywał-a rano wszystkie troczki zawiązane a kaftanik ściągnięty leżał obok. Z tym,że Dumcia nie lizła się-pod tym względem-zero problemów-raz powiedziałam-nie wolno-i posłuchała. A i nie pozwól Jej latać...ale to chyba wiesz.... Quote
miśkowa Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Najgorsza pierwsza noc za nami.Mój TZ poszedł spać do drugiego pokoju a Sunia spała ze mną na łóżku bo musiałam ją mieć na oku żeby nie porwała szwów.Zawinęłam jej na noc brzuch bandażem i nic się nie stało.Długo się kręciła i postękiwała zanim zasnęła.O 6 rano TZ wyniósł ją na siku,a teraz leży sobie grzecznie na swoim materacu.Pytałam weta o coś przeciwbólowego,to powiedział że nic nie trzeba bedzie bo dostała jakiś środek działający 48 godzin,a potem już nie powinno jej boleć.Na wszelki wypadek mam dla niej pyralginę,podobno można ją dawać psom,ale na razie wygląda na to że ją nie boli. Quote
miśkowa Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Próbuje sobie lizać ranę,ale robi to bardzo delikatnie i przeszkadza jej w tym opatrunek ,ten z gazy w kształcie wałeczka,więc liże opatrunek. Quote
iwonamaj Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Jak to dobrze- ufff! Pomiziaj malutką od nas... Quote
Gosiapk Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Świetne wiadomości :multi: Teraz będzie już tylko lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.