Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 197
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej :),nie piszę ostatnio bo nic ciekawego u nas,pogoda marna,ciągle pada,kisimy się w chacie,dzieci mnie za bardzo do kompa nie dopuszczają bo się nudzą więc grają.U Tuńczyka wszystko w porządku,nudzi się razem z nami,przytył chyba trochę ostatnio,to dobrze,bo już wszyscy mówili ze wdał się w swoją panią czyli mnie (a ja mam kompleks chudości ;) )W poniedziałek wyjeżdżamy na dwa tygodnie na wieś w lubelskie,czyli około 500 km od nas,Tuńczyk oczywiście jedzie z nami,nareszcie się wyszaleje,ta wioska to takie zadupie z dala od drogi,naokoło lasy i łąki.Tydzień temu obchodziliśmy z mężem 10-tą rocznicę ślubu i z tej okazji męża brat napstrykał nam i Suni trochę fotek aparatem cyfrowym,ma mi przesłać na meila i wtedy poproszę Rybcię żeby tu mi powstawiała,bo mi się udaje wstawiać tylko miniaturki.Fotki z wakacji też powinny być.Pozdrawiamy wszystkich :)

Posted

Najadłam się dzisiaj wstydu przez mojego Tuńczyka,na środku głównego braniewskiego chodnika,gdzie chodzi pełno ludzi zrobiła kupę!!!Musiałam wyjąć chusteczki higieniczne i to pozbierać. ;)

Posted

Jej się zdarza często robić siku na chodnikach,zwłaszcza na zakrętach,żeby inne psy wiedziały gdzie poszła ;),kupa zdarzyła się jej pierwszy raz na chodniku,no ale to przez to że nie było przy chodniku trawnika,tylko sklepy i jezdnia,chociaż mogła przecież wytrzymać kawałek,na moje szczęście nie była to sraczka ;););)

Posted

Poza tą kupką,to jeszcze dzisiaj mi trochę pograła na nerwach,jak tylko ktoś otworzy drzwi,np. listonosz to ona od razu ucieka na dwór i nie reaguje na wołania,drzwi od klatki na dole są otwarte więc sobie wychodzi,nawet nie ma sensu po nią lecieć bo nie przyjdzie,szlaja się sama po podwórku.W końcu wchodzi do klatki pod nasze drzwi i siedzi na wycieraczce cicho,a jak otwieram żeby ją wpuścić to zamiast wejść do domu to ucieka znowu na dwór bo chyba myśli,że ja gdzieś wychodze ,więc ona też,wrrrr.Dzisiaj tak cały dzień spędziła na podwórku przed domem,ganiała się z różnymi psami.Na szczęście u nas jest duże podwórko,bezpieczne,a ona nie oddala się nigdy dalej,zawsze mam ją w zasięgu wzroku z okien.

Posted

Zaprzyjaźniona jest ze wszystkimi psami i sukami z osiedla,nie ma wrogów,jej po prostu nie da się nie lubić,jak jakaś suka do niej biegnie warcząc,to Sunia się przed nią płaszczy,posikuje,wywala do góry kołami,liże jej pysk,no i wszystkie psy i suki tym rozbraja.:)

  • 2 weeks later...
Posted

Miśkowa nie może napisać na wątku, więc kopiuję to, co chciałaby wam przekazać:

Na pewno nie boi się kary bo nigdy nie była karana za wejście do domu,to by przyniosło taki skutek,że w ogóle by nie chciała wchodzić.Wczoraj wróciliśmy z wakacji,Sunia była tak zadowolona że jest w domu,że przez cały dzień nie chciala nigdzie wychodzić i tylko chciała leżeć na swoim materacu,nawet jedzenie musiałam jej podać do łóżka ;););).Na wakacjach miała straszną przygodę,o mało nie zginęła.Nocowaliśmy tam na wsi u wujka,który ma wielką sukę rasy bullmastif,nazywa się Kora i waży ok 60 kilo.Nie toleruje suk,więc jak Sunia biegała luzem to Kora była uwiązana,a jak spuszczaliśmy Korę to Sunię zamykaliśmy w samochodzie lub w domu.Raz Kora zdjęła sobie obrożę przez szyję i zaczęła gonić Sunię,na szczęście udało się wujkowi ją złapać zanim ją dopadła.Drugim razem Sunia wyskoczyła przez niedomknięte okno w samochodzie(szpara miała ok 10 cm,nie przyszło nam do głowy,że ona się przez nią przeciśnie,tym bardziej,że widziała,że Kora się kręci koło samochodu,a Sunia się jej panicznie bała)Wyskoczyła przez okno i Kora się na nią rzuciła,usłyszeliśmy pisk Suni,Kora już ją miała w zębach,tata wrzasnął i puściła.Zrobiła Suni kłem dziurę z boku na żebrach,już się prawie zagoiła.Mało brakowało i było by po Suni.Innym razem napędziła mi strachu jak pobiegła za samochodem mojego taty,który jechał po paliwo,zaraz miał wyjechać z polnej drogi na bardzo ruchliwą dwupasmówkę i nie widział,że ona biegnie za nim,a ja za nią i wrzeszczę na pół wsi.w ogóle nie reagowała na moje wołania.Na szczęście tata mnie w końcu usłyszał,zatrzymał się i zabrał ją ze sobą.Poza tymi przygodami Sunia całe dnie spędzała z nami na podworku u mojej cioci,która ma jamnika Maxa.Psy od razu się zaprzyjaźniły i codziennie razem bawiły.Czekam teraz na fotki z ich zabaw i wtedy przy okazji opisze wam historię Maxa,czyli skąd się wziął u cioci .:)

Posted

Właśnie dostałam fotki z wakacji,ale niestety tylko na trzech jest Sunia,chociaż ja jej zrobiłam z 50,poprosiłam o następne,a te trzy może Rybcia mi pomoże wstawić.

Posted

Dzięki Rybciu :) Na razie tylko tyle fotek,ale czekam na następne,zrobiłam masę zdjęć jak Tuńczyk bawi się z jamniczkiem Maxem,niestety brat przesłał mi tylko jedno.

Posted

Fotki Suni mogę robić tylko z ukrycia,jak nie widzi,bo jak zobaczy aparat to opuszcza ogon i ucieka-efekt jest taki jak na drugim zdjęciu (z jamnikiem przy bramie)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...