choba Posted December 7, 2013 Author Posted December 7, 2013 [quote name='madzia.uje93']Chyba Beata szczęście mu przyniosłaś:D[/QUOTE] Jak ja bym chciała takie szczęście też Karbonowi przynieść. Tajfun zdążył przed swoją rocznicą pobytu w schronisku - byłaby jutro, a dla Karbona właśnie dzisiaj mija rok... Quote
MagdaB Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 Oby nasz senior wylądował jednak przy kominku. Nie sądzę, że nawet najlepsza buda będzie dobra na jego obolałe stawy. Quote
saphira18 Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 wooow:crazyeye: super! czekam na wieści z domku :) Quote
Patrycja* Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 Naprawdę świetna wiadomość :) a na Karbona też przyjdzie pora Quote
ania91sc Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 A więc trzymam mocno kciuki za to żeby wszystko ułożyło się tak jakbyśmy wszyscy tego chcieli :) Czekam też niecierpliwie na wieści z nowego domciu :) Quote
choba Posted December 13, 2013 Author Posted December 13, 2013 Niestety info z nowego domu szybko nie będzie... Nie wiadomo czemu ludzie w schronisku nie podali nru telefonu, tylko sam adres. A głupio mi się tydzień po adopcji ładować obcym ludziom do domu. W ogóle miałam wątpliwości, czy sam adres jest poprawny. Poprosiłam kuzyna, który mieszka niedaleko, żeby przeszedł się zobaczyć, czy Tajfuna gdzieś tam widać. I jestem już trochę spokojniejsza, bo "szpieg" donosi, że Tajfun rzeczywiście tam mieszka i nie wygląda na to, żeby działa mu się krzywda ;) Jakoś po nowym roku postaram się go odwiedzić. Quote
ania91sc Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 [quote name='choba']Niestety info z nowego domu szybko nie będzie... Nie wiadomo czemu ludzie w schronisku nie podali nru telefonu, tylko sam adres. A głupio mi się tydzień po adopcji ładować obcym ludziom do domu. W ogóle miałam wątpliwości, czy sam adres jest poprawny. Poprosiłam kuzyna, który mieszka niedaleko, żeby przeszedł się zobaczyć, czy Tajfuna gdzieś tam widać. I jestem już trochę spokojniejsza, bo "szpieg" donosi, że Tajfun rzeczywiście tam mieszka i nie wygląda na to, żeby działa mu się krzywda ;) Jakoś po nowym roku postaram się go odwiedzić.[/QUOTE] A co dokładnie kuzyn wyszpiegował? :D :D :D Quote
Patrycja* Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 Ważne, że szpiegowanie odniosło pożądany skutek :D Quote
Romina_74 Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 :):):):):):):):):):):):) taaaaaaaaaaaaaaaaaakie super wieści!!! lżej mi och ... UFFF :) Quote
madzia.uje93 Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 No to czekamy do nowego roku na więcej info od Tajfunka:) Quote
choba Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 [quote name='ania91sc']A co dokładnie kuzyn wyszpiegował? :D :D :D[/QUOTE] Niestety niewiele - ogródek jest długi, ale wąski, więc niewiele widać. A zresztą prosiłam go tylko, żeby zobaczył, czy w ogóle pies tam jest ;) Quote
choba Posted December 19, 2013 Author Posted December 19, 2013 A jednak mam już nr do Tajfuna ;) P. Ania mówiła, że jego nowa pani była w schronisku dowiedzieć się, skąd on się wziął, bo okazało się, że prawdopodobnie jest po szkoleniu policyjnym :) Poza tym jest podobno idealnym psem, ładnie dogaduje się z niewidzącą psią koleżanką, na spacerach ładnie idzie przy nodze. Oczywiście okazało się, że ma 8 lat (ale to chyba nie jest dla nikogo zaskoczeniem). Ma być jeszcze przebadany pod kątem tarczycy, bo nie przybiera na wadze. W weekend postaram się jeszcze zadzwonić, to może będą jakieś nowe informacje :) Quote
Romina_74 Posted December 19, 2013 Posted December 19, 2013 Słyszałam opowieści Pani Ani :) Brzmi dobrze :) Quote
ania91sc Posted December 19, 2013 Posted December 19, 2013 Marcin właśnie opowiadał mi tą historię :) fantastyczne wieści :) Quote
choba Posted December 28, 2013 Author Posted December 28, 2013 No więc dzwoniłam przed chwilą do Tajfunka :) Psiak jest na pewno kochany. Zaliczył już kilka wizyt u weterynarza, gdzie jest bardzo grzeczny. Wiek określono mu jednak na ok. 7 lat, ma dobre kilka kilogramów niedowagi. Podobno weterynarz stwierdził, że pies jest raczej w dobrej kondycji. Może mieć jakiś początek problemów z tylną częścią ciała, ale na razie mu to nie przeszkadza. Co do przednich łapek, to ma mieć jeszcze w poniedziałek rentgen, bo wykryto mu jakiś guzek - nie wiadomo czy to stare, źle zrośnięte złamanie, czy jakiś większy problem. Może to właśnie to mu przeszkadzało w chodzeniu. Poza tym jest bardzo grzeczny i przytulaśny. Z drugą suczką się dogadują - może nie lubią, ale raczej nie ma między nimi problemów, leżą na jednym legowisku. Chyba że w czasie karmienia, bo podobno jest dość mocno zaborczy, jeśli chodzi o jedzenie. Kota jeszcze raczej woli pogonić, ale są już też momenty, kiedy go ignoruje. Pani wierzy, że się w końcu jakoś przyzwyczai. Z tym szkoleniem to sprawa wygląda tak, że pani kiedyś ze swoim psem był na szkoleniu PO i u Tajfuna odkryła, że potrafi część z komend uczonych na takim szkoleniu. Chłopak mieszka głównie w kotłowni, ale część czasu spędza na ogrodzie, a część też w domu. Państwo woleliby, żeby mu się trochę charakter wyostrzył, bo nie spełnia podstawowych założeń - w ogóle nie jest czujny i nie pilnuje ogrodu. Ale pani mówi, że na pewno go nie oddadzą. Pani bardzo fajna i konkretna z rozmowy. Jak najbardziej zaprasza w odwiedziny :) Quote
choba Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 Wczoraj byliśmy z Kamilem w odwiedzinach u Tajfunka, a właściwe Orkana :) Nasz pieszczoch nie wiedział, do kogo się ma bardziej tulić :eviltong: Chłopak trafił naprawdę dobrze. Ładnie już przybrał na wadze (waży ok. 30 kg), ale jeszcze trochę będzie "dotuczany". W ciągu dnia normalnie spędza większość czasu na dworze, chyba że są takie mrozy jak ostatnio - wtedy tylko na kilka godzin psiaki są wypuszczane, resztę spędzają w domu. Noce spędza w kotłowni. Teraz były jakieś problemy z piecem, więc kilka nocy spędził nawet w domu. Podobno nie było żadnych problemów, poza noszeniem wszędzie miski :eviltong: Na szczęście kafelki to przeżyły :) Jest bardzo grzeczny i usłuchany. Tylko z kotem jakoś cały czas nie umie się dogadać - czasami tylko hipnotyzują się nawzajem wzrokiem, ale zdarza mu się też na niego naskoczyć. Z psią niewidomą współlokatorką raczej nie ma żadnych problemów. A za płotem ma swojego "ulubionego wroga" :lol: Poza tym oczywiście zupełnie nie spełnia roli stróża, ale to chyba każdy, kto zna Tajfuna/Orkana, wie ;) Quote
choba Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 Jeszcze zapomniałam dodać, że państwo planują w najbliższym czasie zostać rodziną zastępczą da 3-latka i Orkan ostatnio był "testowany" na niego. Egzamin zdał celująco :D Mały mógł go głaskać, przytulać, zaczepiać, a nawet traktować jak poduszkę ;) Quote
saphira18 Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 wow takich wieści się nie spodziewałam, super!:) Quote
ania91sc Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Ale super informacje!!! :) Widać, że Tajfunowi się przytyło :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.