MagdaB Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Musimy pomyśleć o tych specyfikach dla niego. Może któryś z bazarków może pokryć koszty? Quote
ania91sc Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Myślę, że warto by pomyśleć nad tym aby chłopak tylko dostawał karmę na stawy ale ciężko by było wydolić z kosztami... Jeśli chodzi o preparaty to koszt waha się od 30 do 70zł za opakowanie, a Tajfun musiałby dostawać półtorej tabletki, wiem, bo moja Lena musi jeść karmę i brać leki. Także potrzeba by miesięcznie koło 45 - 105zł. Tyle, że nie wiem, czy tabletki sprawdziłyby się w schronisku... trzeba by pogadać z pracownikami żebyśmy pieniążków na daremno nie wydali, bo jak Tajfun jadłby tabletki dwa razy w tygodniu to trochę za mało... Quote
Romina_74 Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Każdą "rekonwalescencję" w schronisku wymagającą codziennych działań specjalnie sprofilowanych na konkretnego psa (np. podawanie tabletek, kropli itp.) od razu uznajcie za niemożliwą do przeprowadzenia. Takie działania umożliwi tylko DT. Ania, przecież to wiesz. Quote
MagdaB Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Gdyby były chęci to by można to było zrobić nawet w schronisku :shake:. A Arthroflex to krople i wystarczy dolać do jedzenia. Quote
Romina_74 Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='MagdaB']Gdyby były chęci to by można to było zrobić nawet w schronisku :shake:. A Arthroflex to krople i wystarczy dolać do jedzenia.[/QUOTE] Taaaaa, właśnie, właśnie - o te chęci tu się sprawa cała rozchodzi. A ja dzisiaj miałam przyjemność potarmosić trochę Tajfuna, który się tego zdecydowanie domagał :) W sumie prezentowali z Omegą te same pozy wymagające czynności głaskaczych :) Tajfun postarzał się bardzo i jest bardzo chudy - każdą kostkę kręgosłupa na grzbiecie czuć pod palcami :( Quote
choba Posted November 28, 2013 Author Posted November 28, 2013 Tajfun i Omega idealnie do siebie pasują - takie wielkie pieszczochy :D Tajfun dzisiaj pod koniec spaceru, jak siedzieliśmy już w schronisku, każdego przechodzącego musiał zaczepić i namówić do wygłaskania ;) Nie da się koło niego przejść obojętnie. Poza tym miałam wrażenie, że dzisiaj miał mniejsze problemy z łapkami. Ja naprawdę nie rozumiem, co on robi w schronisku... Jest po prostu dużą, kochaną, prawie bezproblemową przytulanką. Czy to wiek jest problemem czy może ciągle utrzymująca się opinia (i stara wizytówka), że nie lubi innych psów? Quote
ania91sc Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='choba']Tajfun i Omega idealnie do siebie pasują - takie wielkie pieszczochy :D Tajfun dzisiaj pod koniec spaceru, jak siedzieliśmy już w schronisku, każdego przechodzącego musiał zaczepić i namówić do wygłaskania ;) Nie da się koło niego przejść obojętnie. Poza tym miałam wrażenie, że dzisiaj miał mniejsze problemy z łapkami. Ja naprawdę nie rozumiem, co on robi w schronisku... Jest po prostu dużą, kochaną, prawie bezproblemową przytulanką. Czy to wiek jest problemem czy może ciągle utrzymująca się opinia (i stara wizytówka), że nie lubi innych psów?[/QUOTE] Chyba niestety tak samo jak Murka nie ma szczęścia :( Quote
madzia.uje93 Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Pamiętam jak jeszcze z Paulina wychodził, jak się zawsze na ławce dopraszał o głaskanie:D Quote
ania91sc Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Beata mogłabyś przesłać na pw dane do przelewu, bo chciałam przelać Ci 24,99 zł od Pani Danusi dla Tajfuna (wyróżnienie ogłoszenia na tablicy na miesiąc) :) Quote
choba Posted November 29, 2013 Author Posted November 29, 2013 Już poszło PW :) Baaardzo pani dziękujemy :D Quote
choba Posted November 30, 2013 Author Posted November 30, 2013 Ogłoszenie Tajfunka jest już wyróżnione: http://tablica.pl/oferta/duzy-spokojny-pieszczoch-w-typie-on-ka-szuka-domu-ID47Kmp.html A dzisiejszy dzień dla Tajfunka był bardzo nastawiony na ludzi. Właściwie nie byliśmy nawet poza schroniskiem ;) Chodziliśmy od jednego człowieka do drugiego (nieważne czy wolontariusz czy nie) i Tajfun namawiał do głaskania go :) Potem poszliśmy do bufetu, gdzie chłopak robił za maskotkę :D Grzecznie siedział przy stole, nie próbował nic zwinąć, patrzył tylko tym swoim wzrokiem na każdego, kto coś jadł :) Oczywiście podbił serca naszych "bufetowych" i został odpowiednio wykarmiony i wygłaskany :razz: Później poszliśmy też na wybieg, gdzie Tajfun chwilę pobiegał za piłką. Poćwiczyliśmy też trochę komendy - bardzo dobrze mu idzie zostawanie w miejscu :) Poza tym niestety Tajfunowi dość mocno nie spodobała się Tośka - nie wiem czemu :shake: Taaak... Tak mi dobrze :D Quote
choba Posted November 30, 2013 Author Posted November 30, 2013 On coś chyba ma do tych misek :evil_lol: I kilka zdjęć od Ali - dziękujemy :D Quote
Hmmm Posted November 30, 2013 Posted November 30, 2013 Wzrok Tajfuna jest nieziemski, po prostu nie da się go niepoczęstować kiedy tak patrzy ;) Quote
ania91sc Posted November 30, 2013 Posted November 30, 2013 Hehehe tylko do każdego się tuli :) Może dzięki takiemu zdjęciu ktoś go wypatrzy??? :) Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 Miziak nad miziakami. Wspaniałe psisko. I co on tu jeszcze robi? :roll: Quote
madzia.uje93 Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 Ale zdjęć, Tajfun jest kochany! A co do Tośki, to oba zmieniły się wtedy w takie agresory, że aż się zdziwiłam... Quote
Patrycja* Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 Trochę późno ale jestem u Tajfunka ;) a z niego jest naprawdę straszny przytulak :D Quote
choba Posted December 5, 2013 Author Posted December 5, 2013 [quote name='Patrycja*']Trochę późno ale jestem u Tajfunka ;) a z niego jest naprawdę straszny przytulak :D[/QUOTE] Witamy, witamy :) Lepiej późno niż wcale ;) Dzisiaj Tajfun wyglądał, jakby wcale na mnie nie czekał :mad: Ja podchodzę do boksu, a jego nie ma. Musiałam chwilę pohałasować, żeby przybiegł z zewnątrz ;) Oczywiście jak już zobaczył, że może wyjść, to się ucieszył :) Chłopak zaliczył spacer w towarzystwie Czarka. Na spacerze się ładnie dogadywali, więc spróbowaliśmy iść razem na wybieg. Na początku nie było żadnych problemów, zupełnie się ignorowali. Nawet piłka nie spowodowała żadnych sporów. Niestety Tajfun znalazł jakąś kość, z którą nie umiał sobie na szybko poradzić. Jak Czarek to zobaczył, to niezbyt mu się to spodobało i rzucił się na Tajfuna. Cała sytuacja wyglądała dość groźnie, niełatwo było ich rozdzielić, ale na szczęście się udało i obyło się bez uszczerbków na zdrowiu. Oczywiście w czasie spaceru musiała być też odpowiednia dawka pieszczot :eviltong: Quote
madzia.uje93 Posted December 5, 2013 Posted December 5, 2013 Ło Tajfun z Czarkiem na wybiegu:roll: Dobrze, że żadnemu nic się nie stało:) Quote
ania91sc Posted December 5, 2013 Posted December 5, 2013 To jesteście odważne dziewczyny :D Ale tak na serio fajnie, że próbujecie chodzić z nimi razem na wybieg :) Może w końcu obędzie się bez spięć :) Quote
choba Posted December 5, 2013 Author Posted December 5, 2013 Ej, naprawdę nie było źle :) - tylko ta kość.... Quote
choba Posted December 7, 2013 Author Posted December 7, 2013 TAJFUN W DOMU!!! :multi: Przychodzę dzisiaj do schroniska z nastawieniem na spacerek z Tajfunem, a tu p. Ania mi mówi, że wczoraj chłopak został adoptowany :D Podobno trafił do ludzi, którzy mają już kota i 13-letniego ślepego psa. Chcieli jakiegoś dużego, raczej starszego psa. I tak Tajfunek powędrował do nowego domku. Podobno wstępnie ma iść do budy (oby ocieplanej), ale sami ludzie stwierdzili, że i tak u nich wszystkie psy w końcu lądują przy kominku ;) W przyszłym tygodniu, jak się już w schronisku uporają z remontem, mam dostać nr i będę dzwonić. Powodzenia miśku :) Quote
madzia.uje93 Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: No nie wierze!!! Powodzenia psiaku! Chyba Beata szczęście mu przyniosłaś:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.