Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Link do wydarzenia Misi na fb
https://www.facebook.com/events/1433386496876702/1438381079710577/?notif_t=event_mall_comment

Dwie bezdomne suki, żyjące zgodnie ze sobą, urodziły i wychowały kilkanaście szczeniąt. Obie są dla wszystkich szczeniąt opiekuńcze i oddane. Połączyło je cierpienie i wspólna niedola, głód bezdomność, strach.

Kilka dni temu przypadkiem, odkryłam dramatyczną sytuację suk i szczeniaków na opuszczonym terenie w moim miasteczku . Na terenie opuszczonej jakiejś bazy, odkryłam dzisiaj psią tragedię. Masakrycznie wychudzone dwie suki, jedna dzika druga taka sobie i kilkanaście szczeniaków 2-3 miesięcznych. Jak to zobaczyłam nogi się pode mną ugięły i zawirowało w oczach. Masa szczeniaków, głodnych, zziębniętych, spragnionych i dwie duże suki. Naliczyłam dziesięć szczeniaków, ale nie wiem czy to wszystkie, bo teren jest nieprzystępny i bezludny a psiaki wystraszone uciekały na mój widok. Zwabiłam je jedzeniem i te 10 maluchów przyszło jeść, głód był silniejszy od strachu. Po wstępnym rozeznaniu od kobiety, która nieopodal ma działkę, dowiedziałam się, że ta suka która jest mniej dzika, została porzucona przez właściciela składu węgla, który zwinął interes 2-3 lata temu i od tamtej pory suka żyjąc jako bezdomna rodzi tam szczeniaki. Szczeniaki giną, umierają, wymarzają zimą i rodzą się nowe i tak w kółko. Druga suka przyplątała się do tej bo ktoś ją wyrzucił. Suki duże, jedna onkowata druga tez podobna. Szczeniaków było ponoć kilkanaście od dwóch suk, żyją razem. Dwa zostały rozjechane na drodze niedawno, jednego potracił samochód i nie wiadomo co z nim teraz. Ja naliczyłam dziś 10 żywych wychudzonych malców i te 2 suki. Szczeniaki wszystkie będą bardzo duże. Ta kobieta zaczęła od niedawna te psy podkarmiać, miała zamiar zgłosić te psy do Urzędu. Okolica zupełnie wyludniona , teren taki przemysłowy , nawet nie ma kogo zapytać o jakieś szczegóły, tylko tę jedną kobietę spotkałam. Nie wiem do kogo należy ten teren, ale wygląda na opuszczony lub rzadko użytkowany, od dawna.

Te psiaki bardzo ładna są , adopcyjne bardzo, niektóre kudłate w stylu wodołaza lub gładkie podobne do labradora, inne onkowate ale wszystkie bedą duże.
Sama nie udźwignę tego wszystkiego, proszę o pomoc, każdą, nawet drobną lub tylko samą obecność. Potrzebna życzliwość zgromadzonych osób, bo to bardzo ważne. Najbardziej potrzebne są dt, ds, karma.

Jesli zgłoszę te psy do miasta, to wyślą tam Radysy, czy w ogóle ktoś tego już nie zrobił wcześniej? Psy wyłażą na drogę , ludzie maja w okolicy pola, wypasają krowy, może już komuś to przeszkadza. Jestem w szoku, ręce opadają do samej ziemi. Co robić?
w2cb.jpg

7vqs.jpg

3nwq.jpg&action=rotate°ree=-90&r=0.78266

stan finansów Misi :

na dzień 27.01.14.
Aneta K.- 40,00 zł (styczeń,luty)
Wojciech Rz.-100,00 zł
Mirosław S.- 150,00 zł
Joanna M.- 50,00 zł
28.01.2014
Ewa Dz. - 50zł
4.02.2014
Jarosław B.-200 zł
Natalia B.- 50 zł (luty)
Agnieszka W.(Buniaaga)-20 zł (luty)
Cecylia M.- 100 zł (luty)
Dorota H.- 140 zł (II + oszczędności z transportu )
Barbara S.- 100 zł ( 2 miesiące, II i III)
Alla Ch.-306 zł (bazarek )

Razem: 1.306,00zł


  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)









Tak zyją. Przepraszam za kiepskie zdjęcia, są robione komórką. Postaram się zrobić lepsze, aparatem.

Edited by doris66
Posted

Allu dzwoniłam wczoraj do TOZ. Bardzo miła Pani powiedziałą, że rozważą sprawę i ustalą w jakim zakresie będą mogli udzielić pomocy. Pani wspomniała cos o opłaceniu ewentualnych sterylek sukom- matkom. Napewno nie mają możliwości zabezpieczyc lokalowo tych psów.
Wysłaałm tez kilkanaście meili do róznych organizacji prozwierzęcych z prośbą o pomoc. Na razie odpisała jedna , ze nie moga pomóc.
Wczoraj dopiero około godz 18 miałam możliwosć pojechać i nakarmić pieski. W zasadzie było już ciemno, a to jest poza miastem, odludzie , świateł brak. Małe poznały mnie i przybiegły do bramy na karmienie, naliczyąłm tylko 7. Nie wiem gdzie byłą reszta, albo gdzieś w głębi placu albo coś sie stało i ich nie ma. Dziś wracam z pracy jeszcze później, nie wiem co zastanę tam na miejscu, znów będzie ciemno. . Rano powinna je nakarmić moja znajoma, starsza Pani, w dodatku słabego zdrowia, ale poprosiłam i obiecała, ze jeśli tylko da rade. One powinny jeśc częściej wtedy bardziej trzymałyby się placu a tak wyłażą na drogę.
Biegną pewnie za sukami , które już od nich uciekaja. Nie dziwie się matkom/sukom u maluchów zęby jak brzytwy. Wczoraj jeden z nich rozwalił mi palec tak mocno, że masakra. To moja wina, ze tak się stało. On był po prostu wygłodniały a ja nie dostatecznie ostrożna.

Posted

w takiej sytuacji, nie dam rady zrobic lepszych zdjeć, jest za ciemno a ja mam słaby aparat. Zrobię zdjecia dopiero w sobotę, postaram się aby były dobre. Wtedy będzie można robić ogłoszenia.
Na razie małe mają ogłoszenia na tablica, gumtree i na Białymstoku. Były dwa telefony, nawet konkretni ludzie ale czekam na ostateczne decyzje.

Posted

Zaglądam,ale nie mam pomysłu....... Niestety takie bezdomne psy trzeba masowo wyłapywać i sterylizować, to jedyna rada,żeby w końcu jakoś opanować tą masową produkcję zwierząt u nas :( Pytanie czy jakiś TOZ albo Straż mają fundusze żeby jak na zachodnich filmach podjechać i zrobić akcję...

Posted

[quote name='Norel']Zaglądam,ale nie mam pomysłu....... Niestety takie bezdomne psy trzeba masowo wyłapywać i sterylizować, to jedyna rada,żeby w końcu jakoś opanować tą masową produkcję zwierząt u nas :( Pytanie czy jakiś TOZ albo Straż mają fundusze żeby jak na zachodnich filmach podjechać i zrobić akcję... Niestety u nas wschód :(, nie ma tak pięknie jak na zachodnich filmach... Idę klapać jakiś bazarek.

Posted

:-(:-(:-(o losie:bigcry::bigcry::-( serce placze ..... zaglądam z tego bazarenku cioci dreag .....:-(:-( dodajcie proszę pierścionek na bazarus ,dop jego kupiłam na dogo , zaraz wysle zdjęcia .....o mateńko ziemio .....sciskam za te wszystkie serca....będę rozsylac z prosba

Posted

Psiaki nakarmione dzis po same uszy. Jak zajechałm tam o 18, z pełnymi michami, to okazało się, ze ta starsza Pani co zgodziłą sie karmić w dzień Urządziął im prawdziwą ucztę. dostały kasze z kurczakami i to tyle, ze połowa została w miskach. Dołożyłam swojego jedzenia , nalałam wody , troszke skubały ale juz najedzone były i senne, więc jedzenie zostało. Posili się tym ta druga suka - dzika bo ona ucieka jak widzi ludzi, ale pózniej pewnie zje.
Suka druga jest mega fajna i szybko sie uczy obecności i opieki człowieka. Poznaje mnie, biegnie caał szczęsliwa, popiskuje i pozwala sie głaskać, liże po rękach. To taki model mądrej, dobrej suki, okropnie doświadczonej przez los ale nadal ufnej.
Szczeniaki coraz śmilelsze, rozwiązywały mi dzisiaj buty, jeden przypadał łapkami do ziemi i unosił dupke , na znak ze zaprasza mnie do zabawy. Cudak prawdziwy. Nie wszystkie są juz tak odważne ale jest o niebo lepiej niz w piątek.
Tylko coś złego tam się chyba dzieje , bo do jedzenia wczoraj i dzisiaj podeszło 7 malców. Ta Pani co je karmiła w dzien widziała osmego jak leżał daleko w trawie , podnosił jedynie łebek i nie podchodził. Reszty piesków nie widziałą. Znikają? Ja o 18 to już nic nie widzę, bo jest zbyt ciemno. W ciągu dnia dzisiaj musiał być na placu duzy ciężarowy samochód, bo pojemniki plastikowe i blaszana miska z woda zostały zmiazdzone kołami i były na nich ślady dużych opon. Ktos jechał tak nie patrzac pod koła, to i na pieska też nie spojrzy taki ktoś. Nie wiem kto to był i po co, ale ktoś tam jednak zagląda. Pewnie tak jak mówiła kobieta od krów raz na jakiś czas przyjeżdza ciężarówka z drzewem. Może to ten ktoś zabrał dwa szczeniaki bo w piatek było ich minimum dziesięć i dwie suki dorosłe.
W sobotę wejdziemy na plac przez płot i sie rozejrzymy. Wcześniej nie dam rady.

Posted

Zaglądam, niewiele mogę pomóc, wpłacę parę złotych.
Znaleźć domki czy tanie DT dla tylu psów to będzie cud :shake: A jak wygląda w tamtym rejonie sytuacja schronisk? Nie ma żadnego w miarę sensownego? Jeśli tyle psów będzie tam biegać luzem to prędzej czy później ktoś to gdzieś zgłosi i pieski wyłapią, tym bardziej, że szczeniaczki podrosną i zrobi się całkiem spora wataha dużych psów :shake: Matko, co robić??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...