Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czytałam na fb że ogonek już pięknie zagojony :D

 

Antosia - tak

tylko zaczał wychodzic na zewnatrz, boje sie, zeby nie poranił czasem

ale nie moge go trzymac w domu caly czas, bo sie awanturuje.. i bic chce innych..

 

ogonek:

11206876_990041247682174_422368861242263

 

i sam Anatol :)

11116440_990041327682166_234265273326405

 

11270369_990041331015499_630439924973006

Posted

Antoś jest przepiękny, ogonek cudny. Dawno nie zaglądałam, tak mi się poukładało ostatnio, że nie ma czasu na nic. Lolek, Sajmon i Sofi też cudne kociaste!

U Ninki czytałam, że z kasą cienko. Czy ktoś chciałby przejąć kilka fantów na bazarek? Sama nie dam rady teraz bazarkować, a zostało mi parę drobiazgów z bazarków. Nic cennego, ale jakiś grosz może by się uzbierał. Fanty mogę wysłać, jeśli ktoś zechce to przerobić na bazar. Większość już obfocona, do skopiowania z poprzednich bazarów. Dajcie znać, jak nie loguję, to na maila - tak jak nick i dalej @tlen.pl

 

Sylwija, zostawiam głaski dla wszystkich podopiecznych!

Posted

pięknie dziękujemy z Anatolem :)

 

11406626_992738874079078_112453071300082

 

 

ja to nie umiem bazarków, no i czasu totalnie brak, zwierzaki i praca - dnia za mało, a noce i tak nieprzespane..

ale może ktoś pomoże?

  • 3 weeks later...
Posted

nikt nie zaglada, a ja się strasznie, bo Anatol poszedł 'w tango' i nie wraca, moze wpada coś pojeść, a może gdzieś gania, a może nie może trafić do domu..

 

w dodatku jeszcze mi dwa maluszki, przeznaczone 'do likwidacji' przbyły na dt

 

11423851_1001823626503936_39900638544698

 

koło miesiaca maja

 

11427854_1000613939958238_82640173235022

Posted

nie ma go do tej pory :( tu pola, łąki, szukałam, ale nie ma za bardzo jak, podejrzewam, ze nad Wisłą poluje. mam nadzieję, że nie zgubi drogi do domu

właśnie tak z nim jest. nie sposób go utrzymać w domu, na pewno był kotem wychodzącym, może taki wszystkich i niczyim, znalazłam go potrącenego

myślałam, że go nie wypuszczę nigdy, aż dom znajdzie, ale z nim się nie da. u mnie część kotów jest niewychodzących, ale on jest tal nakręcony, tak się awanturuje, krzyczy, bije koty inne z nerwów, po prostu trzeba mu pozwolić. a potem wielkie ryzyko,m że się gdzieś zaplącze..

w nocy wstaję, go wołam.. i nic..

Posted

11406513_1005007426185556_58418100961643

 

maluszki strasznie rozrabiają, dzisiaj jak weszłam ze śniadaniem, to nie dość, że wypadły z pokoju, to jeszcze patrzę, a tu karma rozsypana po całym pokoju, żwirek tak samo..

ale na razie nie mogę ich chyba wypuścić do innych kotów?

na początku tygodnia drugie odrobaczanie i trzeba umówić szczepienie

 

mleko kocie bardzo lubi Saymon, nie przepada za mokrym jedzeniem, preferuje suche, ale mleczko to pyszne :)

10983195_1005007069518925_63229504053579

Posted

nie

ale nie widać nigdzie, żeby został potrącony..czy co..

on chyba gdzieś się zapędził, może nie wie, jak wócić

a może..

ja go znalazłam potrąconego

potem uszkodził sobie kręgosłup, stracił ogon

co teraz :(

 

ale pocieszam się, że np. nasza rezydentka Niutka, też teraz nie wraca, wpada w nocy, bo ją widuję, pojeść, obejść kąty

tyle, że jednak ją widuję ..

 

ale muszę zajmować się resztą..

 

bardzo proszę o wsparcie, choćby najmniejsze..

Fundacja Hospicjum dla Kotów Bezdomnych
nr konta: 93 1060 0076 0000 3200 0143 6959
tytułem: cele statutowe - RUNA

zwierzaki chętnie też przyjmą karmę, zabawki, drapaki..

Posted

Pięknie dziękuję za wpłaty wiernym deklarowiczkom - poli53 i Mirce M.

 

4195ictp30h8h5zx3.gif

 

Leci do Ciebie Sylwio  przelew na 190 zł - potwierdź proszę jak już dotrze :)

Posted

dziękuję :) przelew dotarł.

 

Antosia wciąż nie ma :( nie wiem już, czy i kiedy wróci. jestem załamana..

 

kupiłam karmę dla kotów i kociaczków, wrzucę jutro skan

towarzystwo odrobaczone, na świerzba dla maluszków też kupiłam maść

 

ale nie mam już nawet na karcie kredytowej na szczepienia maluszków

 

tu jedno z dzikusków

 

11709463_1011120222240943_78843075005807

 

sophie

 

11063734_1011068648912767_21705405489208

 

saymon

 

11666144_1011138932239072_85153983361754

 

Loluś

 

16711_1010970532255912_83886522069492165

 

 

a jeśli chodzi o czarne kociczki..

to tak, maleńka puchata Lusia okazała się być Luckiem - wyrośnie na pięknego kota Lucjana
a Lenka tak skakała, skakała, aż teraz kuleje - chyba źle wymierzyła wysokość i łapkę stłukła - dostała dziś zastrzyk przeciwzapalny
i oba kociaki mają świerzbowca.. stąd uszka wysmarowane
podobno 3 tygodnie się wykluwa, więc przy poprzedniej wizycie nie był jeszcze widoczny

Lucek i Lenka czekają na kochające domki - dwupak najchętniej
 

bardzo też proszą o wsparcie grosikiem lub karmą, zabawką..

 

11666188_1010572138962418_68221965332098

 

11667321_1010571508962481_87442080413745

Posted

Sylwio, nie trać nadziei. Mój Klakier kiedyś wracał nawet po kilku miesiącach. Nie było go raz baaaardzo długo, ze trzy miesiące (zimowe!) i wrócił cały i zdrowy. Bywały też zniknięcia 1-2 miesięczne.

Niestety w końcu wybrał los własnych ścieżek, może mu się coś stało.... i to już parę lat. Ale to był kot dziki, mocno specyficzny. Piszę o tym, bo jednak był dowodem na to, że koty wracają, czasem nawet po zaskakująco długich włóczęgach.

Wyglądaj Antosia... wierzę, że wróci...

 

Maluchy przecudne, domyślam się że równie urocze co kosztochłonne :( Chwilowo nie dam rady finansowo nic pomóc, bo mój prywatny kot generuje spore koszty leczenia. Ale mam w planach bazarek, tyle że skromniutki.

Posted

liczę, że wróci, choć on też jest specyficznym kotem

tęsknię za nim i martwię się, bo ma to swoje adhd..

 

ja mam sporo książek na bazarek i jakiś fant też bym pewnie znalazła, tylko zorganizowanie bazarku to problem

Posted

ślicznie dziękuję, już biegnę :)

 

i pokażę maluszki dzikuski

jutro ponowne odrobaczenie, aplikacja maści na świerzba, cała piątka dostanie

 

 

11731773_1014420041910961_85779071351903

 

 

11745314_1014385201914445_3286536754817211109805_1014385198581112_99196726244651

 

150708_1014206605265638_796678449688957310984607_1013552585331040_86204860795383

 

11695830_1013395062013459_11918193722225

 

 

a Antosia wciąż nie ma.. staram się pomagać zwierzakom jak mogę, ale zaczynam się załamywać..

Posted

Anatola wciąż nie ma

chyba jestem spanikowana..

może być wszędzie,  mogło stać się wszystko - oby nie.. :(

 

a z maluszków najbardziej śmiały, otwarty to Lucuś, puchatek kochany, szuka domku

11751861_1015990838420548_80427569002916

 

11221671_1015990818420550_22607305606088

 

w sobotę szczepienie maluszków, pięciu.. może ktoś by grosik dorzucił?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...