Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas Joluś śmieci nie są codzienne, ale wywożone co 2 tygodnie, co latem jest nieopisaną "przyjemnością". Ale nic to - damy radę ;)

Napisałam tekst do ogłoszeń dla Księciunia :)

Kaj – własny Człowiek potrzebny OD ZARAZ
Pies przychodzi na świat ze złotym sercem i otwartym umysłem. Mały Kajuś z pewnością się na świat nie prosił, a gdy już się na nim pojawił – okazał się zbyteczny i kłopotliwy. Tak musiało być, skoro został porzucony i znalazł się w przytulisku.
Kaj ma ok. 3 miesięcy. Jest beztroskim, skorym do zabawy i przeuroczym stworzonkiem – jak każdy szczeniak. Jeśli znajdzie dobry dom i odpowiedzialnych opiekunów, wyrośnie na mądrego, wspaniałego psa, a oni będą dla niego najwspanialszymi, najmądrzejszymi i najmilszymi ludźmi, jacy kiedykolwiek chodzili po ziemi.
W tej chwili Kajuś waży niewiele ponad 4 kg. Docelowo nie będzie dużym psem – pewnie takim do kolana (10-15 kg). Prawdopodobnie będzie miał trochę dłuższą sierść.
Jest odrobaczony i zaszczepiony przeciwko chorobom wirusowym. Jest też bardzo czyściutki – zachowuje czystość w domu, choć na długo musi zostawać sam. Fajnie się bawi z innymi psami, zaprzyjaźnił się z kotem.
Warunkiem adopcji Kajusia jest wyrażenie zgody na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy wraz z zobowiązaniem się do przeprowadzenia zabiegu kastracji, gdy pies osiągnie dojrzałość.

A zanim skończyłam, dostałam info, że jest kolejny dzieciak w opałach. Kupiony (!!!!) przez panienkę, która pracuje i liczyła na pomoc w opiece nad psem na rodziców. A pomoc jest taka, że tatuś chciał oddac psa od ręki każdemu, kto by go zechciał wziąc. I jeszcze się chwalił, że do niedawna pies lał w domu, ale mu parę razy przyp...ił i... przestał. Dostałyśmy fotki - na szczęśliwego maleńtas nie wygląda. Ma 3 miesiące, jak Kajtuś :(

  • Replies 173
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jola - Ty wykasuj ten post ostatni, bardzo Cię proszę, bo sejfu co prawda nie mamy (bo i po co miałby pusty stac ;)), ale jeszcze przyjdą i bałaganu narobią, zamek popsują, barek opróżnią :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Jola - Ty wykasuj ten post ostatni, bardzo Cię proszę, bo sejfu co prawda nie mamy (bo i po co miałby pusty stac ;)), ale jeszcze przyjdą i bałaganu narobią, zamek popsują, barek opróżnią :)

Post??? Jaki post ;)???

Posted

Jolu, przecież żartowałam! Wystarczy popatrzec na te mordy roześmiane, żeby wchodzic jak do siebie ;) No, może dla bardziej wrażliwych, przydałyby się tylko... zatyczki do uszu :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Jolu, przecież żartowałam! Wystarczy popatrzec na te mordy roześmiane, żeby wchodzic jak do siebie ;) No, może dla bardziej wrażliwych, przydałyby się tylko... zatyczki do uszu :)

A ja czym prędzej wzięłam to na poważnie i - co więcej - przyznałam Ci rację ;)!

Posted

Kajuta wczoraj ociupineczkę napsocił (wreszcie! ;)) Ale wszystko zostało mu wybaczone, rzecz jasna!

Zapraszamy na bazarek z bluzkami po złotówce. Miejcie litość, bo już mnie w domu zza tych pudeł i toreb nie widać, a to dopiero wierzchołek góry lodowej...

Posted

Dzień dobry :)

Johanna - pośpiesz się, jeśli chcesz poznać Kajutę. Wczoraj był o niego obiecujący telefon z Wwy ;) Z ankiety kroi się fajny domek...

Wczoraj za oknem sikało, to i Kajtuś się... posikał... na dywanik w sypialni ;) No i wczoraj miał fazę na Lesia - szczekał na niego jak opętany i myślał, że w ten sposób skłoni Lesława do opuszczenia cieplutkiego legowiska, naiwniak! W końcu musiałam odwrócić jego uwagę, żeby mu wujcio Lech nie pokazał gdzie raki zimują!!! Na szczęście Alutka z Chmurką się nim "zajęły" ;)

Posted

No to faktycznie muszę się spieszyć...odezwę się dzisiaj, może uda mi się podjechać- wczoraj ja zajmowałam się cały czas dzieciakami to dzisiaj zostawię je na głowie szanownego małżonka:)

Posted

Gosiapk napisał(a):
Naobiecywała i se poszła, no! :obrazic:



Dopiero przyszła :D
Kaj był dzisiaj moim gościem wraz z Nutusią :D fotek fajnych nie porobiłam bo się przytulałam do Księciunia :D
ale cosik postaram się wrzucić:D

Posted

Oj, u Doktora to nie był zachwycony, oj nie...

Ale wszystko z nim w porządku, więc został zaszczepiony pierwszą dawką - na parwo i nosówkę. Za 3 tygodnie powtórka - mam nadzieję, że już w nowym domku. Po rozmowie telefonicznej i na podstawie ankiety jestem skłonna powierzyć Księciunia Państwu z Wwy. Jesteśmy umówieni na czwartek, że pojedziemy sprawdzić czy pałac i dworzanie godni następcy tronu i jeśli się okaże, że tak, a Księciunio w realu okaże się dla Państwa równie "atrakcyjny" co na fotkach - zostanie mieszkańcem warszawskiego Gocławia :)

Johannalind - dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy ponownie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...