maciaszek Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Matko ile stresow funduje Ci ten uroczy Bialas...Prawda :shake:? Może trzeba by go przełożyć przez kolano i zlać ten argentyński tyłek :evil_lol: :evil_lol:? dobrze ze na starchu sie tylko skonczylo Oj, dobrze, dobrze :multi:! Normalnie mamy psa geniusza! W naszym bloku są 2 windy. Jedna nowsza, druga starsza (jeśli to ma jakieś znaczenie). Gdy wychodzę z białasem na spacer on zawsze sunie do którejś z nich. Raz do tej, raz do tamtej. Różnie to bywa. Ale praktycznie zawsze wybiera tą, która przyjeżdża pierwsza. Myślałam, że po prostu słyszy dźwięk wydawany przez jadące windy i potrafi ocenić, która jest bliżej, ale nie...... dokonuje prawidłowych wyborów również wtedy, gdy windy stoją albo gdy jedna jedzie, a druga stoi. :-o :-o :-o :-o :-o :-o Próbowałam go nawet oszukać, "wołając" najpierw tą windę, której nie wybrał :evil_lol:, ale na nic. Zawsze ta, pod którą idzie najpierw przyjeżdża pierwsza. No prawie zawsze, zdarzają się "wpadki", ale sprawdzalność ma w granicach 97-98% :-o. Od kilkunastu dni prowadzę "badania" i jestem pewna, że to nie przypadek. Musi być tylko spełniony 1 warunek. Białas musi być tylko z jedną osobą, bo gdy pojawia się ktoś jeszcze to Bazyleusz nie skupia się na windach a na wariowaniu :evil_lol:. Może powinnam go zgłosić do jakiegoś programu typu "Pokaż co potrafi Twój zwierzak" albo "Niesamowite umiejętności naszych czworonogów" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:? Sąsiedzi to chyba myślą, że coś z nami nie tak, gdy słyszą w mieszkaniach, dobiegające z korytarza, pytanie, które pani zadaje psu: "To którą wybierasz?" :evil_lol: :evil_lol:. Quote
furciaczek Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Bilalas-jasnowidz:diabloti: :evil_lol::evil_lol: Quote
maciaszek Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 furciaczek napisał(a):Bilalas-jasnowidz:diabloti: :evil_lol::evil_lol:Śmiej się, śmiej... ale naprawdę coś w tym jest. Kiedyś kupiliśmy z TZtem dużo losów-zdrapek (dłuższa historia, by wyjaśnić dlaczego, może innym razem) i zdrapywaliśmy dzielnie, pełni nadziei na wielką wygraną (tylko raz nam się tak na mózg rzuciło ;) ). TZ zdrapywał sam. Ja z pomocą białasa. Co któryś los podtykałam mu pod nos i mówiłam, żeby pochuchał. Wszystkie które zignorował były do wywalenia. Wszystkie, które powąchał (pochuchał) miały jakąś wygraną - szkoda tylko, że nie tą, na którą liczyliśmy :shake: :evil_lol:. Białasowi można również przeprowadzać test na banknoty :evil_lol:. W jednej ręce nominał niższy, w drugiej wyższy. Praktycznie zawsze wybiera wyższy :evil_lol:. Normalnie do cyrku z nim! :evil_lol: :evil_lol: Quote
maciaszek Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Jestem. Dogo ożyło, ja też, więc powracam z nowymi fotami. Białas bezwstydnik ;) I leniuch... ... a do tego pyskaty ;) I zbyt wielki, w kadrze się nie mieszczący... Pozdrawiamy :)! Quote
rufusowa Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 przeczytałam dopiero o jasnowidzu! :evil_lol: niesamowity talent :evil_lol::loveu: Quote
maciaszek Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Konsumpcja prezentu urodzinowego :). A w zasadzie 1/6 prezentu urodzinowego - całości dać nie mogłam ze względu na ew. sensacje żołądkowe i zmęczenie spowodowane gryzieniem :shake:. Quote
maciaszek Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Ciiiii, na razie po ałciu ani śladu i niech tak zostanie. Quote
maciaszek Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 Lekarz kazał leżeć to leżę :evil_lol:. Quote
rufusowa Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 o kurka! dobrze, ze wystarczyło dla Ciebie miejsca ;) jak Twoje zdrówko? to przeziębienie? osłabienie? przesilenie wiosenne czy jeszcze cus innego? na pocieszenie wklejam coś pysznego :) przynajmniej z wyglądu ;) Quote
maciaszek Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 [quote name='rufusowa']o kurka! dobrze, ze wystarczyło dla Ciebie miejsca ;)Ciężko bywa, ale zawsze jakoś się mieszczę. Jakoś ;). [quote name='rufusowa']jak Twoje zdrówko? to przeziębienie? osłabienie? przesilenie wiosenne czy jeszcze cus innego?Nie brałam L4 przez ponad rok, więc jak już wzięłam to z przytupem :evil_lol:. Miałam zapalenie nerwu przedsionkowego (leży blisko błędnika), zawroty głowy (na początku takie, że nawet głowy podnieść nie mogłam, a jak wstałam to leciałam jak kłoda...), zapalenie zatok wszelakich. Od 2 dni (odpukać...) czuję się już dobrze :). Najwyższa pora, od minionego piątku powinnam być na urlopie ;). W związku z L4 urlop zaczynam od jutra. Niestety uległ on nieco skróceniu :shake:. Ale i tak w sumie w pracy mnie nie będzie, w sumie, 17 dni :diabloti:. [quote name='rufusowa']na pocieszenie wklejam coś pysznego :) przynajmniej ;)z wyglądu Wygląda fajnie :). A jeśli to białe w środku to ser a nie np. krem to już w ogóle mniammmm.... Na rozpoczęcia tygodnia, taki o to ktoś :loveu: :loveu: Quote
rufusowa Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Bazyl idealnie się wpasował :) Kasiu to zapalenie brzmi poważnie! czy tego się można nabawić od nieleczonych zatok? cieszę się, ze wypoczniesz :) będzie okazja gdzieś wyjechać? a co do tortu, to w środku jest chyba coś cięższego...masło, mleko, mąka, budyń Quote
maciaszek Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 [quote name='rufusowa']Kasiu to zapalenie brzmi poważnie! czy tego się można nabawić od nieleczonych zatok?Ano właśnie można, dlatego lepiej spraw zatokowych nie bagatelizować i doleczać do końca (choć u mnie z tym akurat trudno, z racji przewlekłości stanu zapalnego). [quote name='rufusowa']cieszę się, ze wypoczniesz :) będzie okazja gdzieś wyjechać?Mam nadzieję wypocząć, ale jak to z wolnym bywa jest tysiąc spraw do zrobienia, na które nie było czasu wcześniej, więc różnie może być. Na wyjazd raczej nie ma szans, no chyba, że z TZ do pracy, w ramach wycieczki krajoznawczej :) :). Zrobiliśmy dziś białasowi prezent-niespodziankę. Nosiliśmy się z tym zamiarem już od jakiegoś czasu i wreszcie doszło do realizacji. TZ kończy wpisywać dedykację i przekazuje "matrioszkę" ;). Białas pobiera, po czym odstawia podarunek, by go obwąchać. Sprawdza ze wszystkich stron. Po czym otwiera. Choć średnio mu to wychodzi ;). Quote
maciaszek Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Zagląda do środka. I wydobywa z pudła pudło :). Porzuca tamto, zabiera się za rozpracowywanie tego. Quote
maciaszek Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Kontroluje co tam w środku jest. No bo przecież coś jest! Tylko dlaczego to pudło nie chce stać w miejscu? Dlaczego się przesuwa? Dlaczego wpada do poprzedniego?!!! :evil_lol: Ale na szczęście jest pani i nogą przytrzyma :loveu:. I z tą pomocą udaje się białasowi wydobyć z pudła pudło, a z niego kolejne ;). Quote
maciaszek Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Ponieważ COŚ wyraźnie pachnie, zaczyna się analiza wszystkich pudelek po kolei ;). Jakby tknięty przeczuciem (bo na pewno nie dziadorkowym węchem ;)), białas porywa pudełko najmniejsze i zarzuca nim. Ze środka wypada smakowity śmierdziuch, którego białas nie tylko nie czuje :crazyeye:, ale i nie zauważa :crazyeye:, czego najlepszy dowód tutaj: Na zdjęciu powyższym zaglądał do największego z pudel, no bo przecież COŚ czuje :evil_lol: :loveu:. Wreszcie odnalazł :multi: i szczęśliwy zabrał się za konsumpcję :). Quote
maciaszek Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Pamiętajcie! Szczęśliwy pies = bałagan w pokoju :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Quote
JOMA Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Pies za konsumpcję a pani za sprzątanie :evil_lol: Quote
maciaszek Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 Od jakiegoś czasu na nasz balkon przylatują kawki. Plączą się, skrzeczą, znoszą różne rzeczy, ale gniazda nie budują. Na szczęście. Bazyl totalnie ignorował fakt ich istnienia i balkonowego rozgardiaszu. Ignorowałby by pewnie już zawsze, gdyby nie to, iż odkrył pewnego dnia, że ptaszory znoszą również JEDZENIE! I teraz białas chodzi na balkon podkradać im żarcie :evil_lol:. Dziadorek nasz kochany... :loveu:. Zestarzał nam się ostatnio :-(. Gorzej słyszy, chyba gorzej widzi. Nie jest to jakaś kolosalna różnica (na szczęście), ale widać, że wkracza powoli w wiek seniorski. I wieczorem trzeba go wręcz namawiać na spacer, bo taki jest zaspany, nieprzytomny. Wychodzi na siusiu, po powrocie pochłania kolację i zasypia jak dziecko. Quote
maciaszek Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 Znalazłam dziś na ulicy zwierzątko. Małe, bezbronne, piękne. Wzięłam do domu. W sumie nie protestowało. Raz tylko uciekło, ale po utracie sił dało się spokojnie złapać. Teraz siedzi w pudełku, a ja kombinuję jakieś jedzonko i zaraz będzie próba karmienia. Jak myślicie, co znalazłam? ;) Quote
Tengusia Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 ja stawiam na jakiegos ptaszeczka badz futrzaczka malutkiego gryzonia :hmmmm: Quote
JOMA Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Na ptaszeczki to chyba jeszcze za wcześnie ? - ale futrzaczek może być. No chyba, że ptaszeczek dorosły :roll: Quote
Aarionne Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Ja pamiętam, Maciaszku, jak kiedyś ptaka do domu sprowadziłaś więc znowu stawiam na coś latającego :) A tak w ogóle to całusy dla Bazylka, byłam tu parę razy, ale dawno nic nie pisałam :* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.