Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Matko ile stresow funduje Ci ten uroczy Bialas...
Prawda :shake:? Może trzeba by go przełożyć przez kolano i zlać ten argentyński tyłek :evil_lol: :evil_lol:?

dobrze ze na starchu sie tylko skonczylo
Oj, dobrze, dobrze :multi:!


Normalnie mamy psa geniusza!

W naszym bloku są 2 windy. Jedna nowsza, druga starsza (jeśli to ma jakieś znaczenie). Gdy wychodzę z białasem na spacer on zawsze sunie do którejś z nich. Raz do tej, raz do tamtej. Różnie to bywa. Ale praktycznie zawsze wybiera tą, która przyjeżdża pierwsza.
Myślałam, że po prostu słyszy dźwięk wydawany przez jadące windy i potrafi ocenić, która jest bliżej, ale nie...... dokonuje prawidłowych wyborów również wtedy, gdy windy stoją albo gdy jedna jedzie, a druga stoi.
:-o :-o :-o :-o :-o :-o
Próbowałam go nawet oszukać, "wołając" najpierw tą windę, której nie wybrał :evil_lol:, ale na nic. Zawsze ta, pod którą idzie najpierw przyjeżdża pierwsza. No prawie zawsze, zdarzają się "wpadki", ale sprawdzalność ma w granicach 97-98% :-o.
Od kilkunastu dni prowadzę "badania" i jestem pewna, że to nie przypadek.
Musi być tylko spełniony 1 warunek. Białas musi być tylko z jedną osobą, bo gdy pojawia się ktoś jeszcze to Bazyleusz nie skupia się na windach a na wariowaniu :evil_lol:.

Może powinnam go zgłosić do jakiegoś programu typu "Pokaż co potrafi Twój zwierzak" albo "Niesamowite umiejętności naszych czworonogów" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:?

Sąsiedzi to chyba myślą, że coś z nami nie tak, gdy słyszą w mieszkaniach, dobiegające z korytarza, pytanie, które pani zadaje psu: "To którą wybierasz?" :evil_lol: :evil_lol:.

Posted

furciaczek napisał(a):
Bilalas-jasnowidz:diabloti:

:evil_lol::evil_lol:
Śmiej się, śmiej... ale naprawdę coś w tym jest.
Kiedyś kupiliśmy z TZtem dużo losów-zdrapek (dłuższa historia, by wyjaśnić dlaczego, może innym razem) i zdrapywaliśmy dzielnie, pełni nadziei na wielką wygraną (tylko raz nam się tak na mózg rzuciło ;) ). TZ zdrapywał sam. Ja z pomocą białasa. Co któryś los podtykałam mu pod nos i mówiłam, żeby pochuchał. Wszystkie które zignorował były do wywalenia. Wszystkie, które powąchał (pochuchał) miały jakąś wygraną - szkoda tylko, że nie tą, na którą liczyliśmy :shake: :evil_lol:.

Białasowi można również przeprowadzać test na banknoty :evil_lol:. W jednej ręce nominał niższy, w drugiej wyższy. Praktycznie zawsze wybiera wyższy :evil_lol:.

Normalnie do cyrku z nim! :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Jestem.
Dogo ożyło, ja też, więc powracam z nowymi fotami.

Białas bezwstydnik ;)



I leniuch...





... a do tego pyskaty ;)



I zbyt wielki, w kadrze się nie mieszczący...



Pozdrawiamy :)!

Posted

Konsumpcja prezentu urodzinowego :).
A w zasadzie 1/6 prezentu urodzinowego - całości dać nie mogłam ze względu na ew. sensacje żołądkowe i zmęczenie spowodowane gryzieniem :shake:.









Posted

o kurka! dobrze, ze wystarczyło dla Ciebie miejsca ;)

jak Twoje zdrówko? to przeziębienie? osłabienie? przesilenie wiosenne czy jeszcze cus innego?

na pocieszenie wklejam coś pysznego :) przynajmniej z wyglądu ;)














Posted

[quote name='rufusowa']o kurka! dobrze, ze wystarczyło dla Ciebie miejsca ;)Ciężko bywa, ale zawsze jakoś się mieszczę. Jakoś ;).

[quote name='rufusowa']jak Twoje zdrówko? to przeziębienie? osłabienie? przesilenie wiosenne czy jeszcze cus innego?Nie brałam L4 przez ponad rok, więc jak już wzięłam to z przytupem :evil_lol:. Miałam zapalenie nerwu przedsionkowego (leży blisko błędnika), zawroty głowy (na początku takie, że nawet głowy podnieść nie mogłam, a jak wstałam to leciałam jak kłoda...), zapalenie zatok wszelakich. Od 2 dni (odpukać...) czuję się już dobrze :). Najwyższa pora, od minionego piątku powinnam być na urlopie ;). W związku z L4 urlop zaczynam od jutra. Niestety uległ on nieco skróceniu :shake:. Ale i tak w sumie w pracy mnie nie będzie, w sumie, 17 dni :diabloti:.

[quote name='rufusowa']na pocieszenie wklejam coś pysznego :) przynajmniej ;)z wyglądu Wygląda fajnie :). A jeśli to białe w środku to ser a nie np. krem to już w ogóle mniammmm....



Na rozpoczęcia tygodnia, taki o to ktoś :loveu: :loveu:



Posted

Bazyl idealnie się wpasował :)

Kasiu to zapalenie brzmi poważnie! czy tego się można nabawić od nieleczonych zatok?

cieszę się, ze wypoczniesz :) będzie okazja gdzieś wyjechać?

a co do tortu, to w środku jest chyba coś cięższego...masło, mleko, mąka, budyń

Posted

[quote name='rufusowa']Kasiu to zapalenie brzmi poważnie! czy tego się można nabawić od nieleczonych zatok?Ano właśnie można, dlatego lepiej spraw zatokowych nie bagatelizować i doleczać do końca (choć u mnie z tym akurat trudno, z racji przewlekłości stanu zapalnego).

[quote name='rufusowa']cieszę się, ze wypoczniesz :) będzie okazja gdzieś wyjechać?Mam nadzieję wypocząć, ale jak to z wolnym bywa jest tysiąc spraw do zrobienia, na które nie było czasu wcześniej, więc różnie może być. Na wyjazd raczej nie ma szans, no chyba, że z TZ do pracy, w ramach wycieczki krajoznawczej :) :).



Zrobiliśmy dziś białasowi prezent-niespodziankę. Nosiliśmy się z tym zamiarem już od jakiegoś czasu i wreszcie doszło do realizacji.

TZ kończy wpisywać dedykację i przekazuje "matrioszkę" ;).



Białas pobiera, po czym odstawia podarunek, by go obwąchać.



Sprawdza ze wszystkich stron.



Po czym otwiera.



Choć średnio mu to wychodzi ;).

Posted

Kontroluje co tam w środku jest.



No bo przecież coś jest!



Tylko dlaczego to pudło nie chce stać w miejscu? Dlaczego się przesuwa? Dlaczego wpada do poprzedniego?!!! :evil_lol:



Ale na szczęście jest pani i nogą przytrzyma :loveu:.



I z tą pomocą udaje się białasowi wydobyć z pudła pudło, a z niego kolejne ;).

Posted

Ponieważ COŚ wyraźnie pachnie, zaczyna się analiza wszystkich pudelek po kolei ;).



Jakby tknięty przeczuciem (bo na pewno nie dziadorkowym węchem ;)), białas porywa pudełko najmniejsze i zarzuca nim.



Ze środka wypada smakowity śmierdziuch, którego białas nie tylko nie czuje :crazyeye:, ale i nie zauważa :crazyeye:, czego najlepszy dowód tutaj:



Na zdjęciu powyższym zaglądał do największego z pudel, no bo przecież COŚ czuje :evil_lol: :loveu:.

Wreszcie odnalazł :multi: i szczęśliwy zabrał się za konsumpcję :).



Posted

Od jakiegoś czasu na nasz balkon przylatują kawki. Plączą się, skrzeczą, znoszą różne rzeczy, ale gniazda nie budują. Na szczęście. Bazyl totalnie ignorował fakt ich istnienia i balkonowego rozgardiaszu. Ignorowałby by pewnie już zawsze, gdyby nie to, iż odkrył pewnego dnia, że ptaszory znoszą również JEDZENIE! I teraz białas chodzi na balkon podkradać im żarcie :evil_lol:.

Dziadorek nasz kochany... :loveu:.
Zestarzał nam się ostatnio :-(. Gorzej słyszy, chyba gorzej widzi. Nie jest to jakaś kolosalna różnica (na szczęście), ale widać, że wkracza powoli w wiek seniorski. I wieczorem trzeba go wręcz namawiać na spacer, bo taki jest zaspany, nieprzytomny. Wychodzi na siusiu, po powrocie pochłania kolację i zasypia jak dziecko.

Posted

Znalazłam dziś na ulicy zwierzątko. Małe, bezbronne, piękne. Wzięłam do domu. W sumie nie protestowało. Raz tylko uciekło, ale po utracie sił dało się spokojnie złapać. Teraz siedzi w pudełku, a ja kombinuję jakieś jedzonko i zaraz będzie próba karmienia.
Jak myślicie, co znalazłam? ;)

Posted

Ja pamiętam, Maciaszku, jak kiedyś ptaka do domu sprowadziłaś więc znowu stawiam na coś latającego :) A tak w ogóle to całusy dla Bazylka, byłam tu parę razy, ale dawno nic nie pisałam :*

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...