Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy ktos z łódzkich wolontariuszy coś o niej wie?

To sunia z łódzkiego schroniska. Jej opis na stronie:
Bardzo delikatna, sympatyczna sunia. Jest nad wyraz łagodna i lgnie do ludzi.

Boks 19




  • Replies 146
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Halo, Łódź, halo Łódź

Spróbować zrobić małej allegro czy też nie.
Musze mieć zgodę. Na własną rękę nie bardzo mogę.
Proszę o jakąś informację.

Strasznie mi zależy, by sunia znalazła szybko domek, bo u siebie mam prawie jej bliźniaczkę :loveu: .

Posted

Banerek śliczny tylko nie działa :placz: .
A sunia ma na imie Łatka - tak nadano w schronisku :lol: .

I co robić to allegro?
Moriaa - proszę o odpowiedź, bo jestem zawieszona w próżni.
Bez wszego pozwolenia nie mogę.

Posted

Reno nie byłam jeszcze w schronie. Jadę dzisiaj i postaram się czegokolwiek dowiedzieć, ale niestey sunia jest na boksach ogólnych, więc informacje będa raczej szczątkowe z uwagi na brak możliwości bezpośredniego kontaktu z psem. Z ogólnych nie wolno wyprowadzać psiaków na spacer, więc pytania typu jak reaguje na koty , dzieci itd..itp pozostaną bez odpowiedzi.

Posted

Nie szkodzi. Po prostu ją zobaczysz jak reaguje na inne psy w boksach, ludzi dla niej obcych. To już dużo.
Czekam więc na jakieś info i pomału zaczynam układać allegro :p !!

Posted

Pewnie już była o tym mowa, ale dziwne to schronisko. To jak ktoś ma adoptowac te psy, jak nie pozwalają się z nimi zapoznać?
Ja wiem, że pewnie czekają na takich, którzy przyjdą osobiście, ale po co im w takim razie strona w internecie? Poza tym, gdyby ktoś spoza Łodzi chciał ją adoptpwać, to umiarkowana przyjemność jechać i dowiedzieć się, że pies np. nie lubi kotów, albo dzieci. Albo przekonać się o tym dopiero po adopcji:roll:

Posted

Koffe...w schronisku jest olbrzymie przepełnienie.
Oni mogą nam wyjąć sunie z boksu...ale jak wróci, przy takim przepełnieniu zazdrosne psy moga ja poprotu zagryźć. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy...i prawda jest taka, że każdy pies ze schroniska jest niespodzianką..bo zupełnie inaczej zachowują się w schronisku..a zupełnie inaczej w nowym domu.

Nie raz i nie dwa, psiaki schroniskowe robiły nam niespodzinkę pod względem charakteru..te biedne gryzione w schronisku często po wyjściu okazywały się np. awanturnikami, a w schronie to takie bidy były:)

Posted

kofee napisał(a):
Pewnie już była o tym mowa, ale dziwne to schronisko. To jak ktoś ma adoptowac te psy, jak nie pozwalają się z nimi zapoznać?
Ja wiem, że pewnie czekają na takich, którzy przyjdą osobiście, ale po co im w takim razie strona w internecie? Poza tym, gdyby ktoś spoza Łodzi chciał ją adoptpwać, to umiarkowana przyjemność jechać i dowiedzieć się, że pies np. nie lubi kotów, albo dzieci. Albo przekonać się o tym dopiero po adopcji:roll:


To, że pies nie lubi dzieci czy kotów nie zawsze jest do wychwycenia, ale to fakt, że wolontarisze powinni mieć większy dostęp do psów tym bardziej jeśli chodzie o te na prawdę łagodne. Schronisko boi sie jednak pewnie pogryzień itp, itd.
Dotty - sunię, którą wzięłam 1,5 tyg temu ze schroniska w Józefowie, wolontariuszka wyprowadzała na spacery. Korzyść: wiedziałam, że chodzi na smyczy, uprzedzona byłam o jej reakcjach na samochody, innych ludzi etc...
Też się czasami zastanawiam, czy niektórym schroniskom w ogóle zależy na znajdowaniu domów dla psów :roll: ?


Zależy mi jednak na Łatce, bo tak jak już pisałam wcześniej, ona wygląda prawie jak bliźniaczka Dott ( tylko moja to trikolor):crazyeye: !

Posted

Reno, piękna jest Twoja Dotty!
Tak piszę, bo moja psinka jest ze schroniska w Bydgoszczy, które zawsze i wszędzie chwalę - znalazłam ją na dogo, napisałam maila do schroniska, odpowiedziała mi sama pani dyr. kierując do konkretnej osoby, bo sama była na wakacjach. Potem przez telefon udało mi się o wszystko wypytać i wszystko załatwić, tak że jak dojechałam do schroniska (250 km w najcieplejszy dzień ubiegłego roku:evil_lol: ) 5 minut przed końcem jego pracy sunia już czekała na nas w biurze (wiedzieli, że jedziemy bo dzwoniłam pytać o drogę). Pewnie i tak ktoś by ją wziął, ale tamto podejście zdecydowanie sympatyczniejsze. I wolontariusze tam wychodzą z psami, są w schronisku mile widziani, z tego, co wiem.
Kocham internet - tyle rzeczy można dzięki niemu załatwić.

Posted

Ja przed odbiorem suni też byłam w stałym kontakcie z wolontariuszką, która dodatkowo była przy adopcji - Kasiu, pozdrawiam Cię :p !
Poszłyśmy jeszcze na wspólny spacer.
Wszystko załatwione solidnie.

Chwalę jeszcze mieleckie schronisko, z którego wzięłam ALDĘ
[*].
Tam również wszystko załatwione było rzeczowo - sunia juz na mnie czekała, a przed adopcją była steryilizowana.

Łatce też się uda. Na pewno.
Cioteczki z Łodzi nie dadzą jej zginąć w tłumie :p .

Posted

[quote name='Reno2001']Banerek śliczny tylko nie działa :placz: [QUOTE]

Niedziała bo niezrobiłam odsyłacza :P

Z odsyłaczem :


Teraz będzie działał ;)
Wstawie ją na inne forum ....

pozdro
JESS

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...