Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

halbina napisał(a):
Gratuluję powiększenia stadka i rodziny! Biszkopcik jest do schrupania! Maluchu, jesteś już bezpieczny i kochany, wiesz o tym?...

Dziękujemy Halbinko:loveu:

Posted

betel napisał(a):
Ale jeśli dorobię sie domu, to będę chciała założyć hotelik dla psiaków w trudnej sytuacji. Może za kilka lat, to będzie realne:razz:


No to aby się nam marzenie spełniło proszę siły nadprzyrodzone wszystkie :) bo ja też o tym marze ale u mnie to niestety mniej realne jest :(

Alez u Was jest wesoło mimo tego paskudztwa za oknem , a ten maluch jest niesamowity http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/IMG_2666_8_1.jpg

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
No to aby się nam marzenie spełniło proszę siły nadprzyrodzone wszystkie :) bo ja też o tym marze ale u mnie to niestety mniej realne jest :(

Alez u Was jest wesoło mimo tego paskudztwa za oknem , a ten maluch jest niesamowity http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/IMG_2666_8_1.jpg

Cześć Rudziu, jak widzisz u nas teraz przewaga rudzielców. Dodatkowo biszkopt tak szaleje ,ze czasami mamy wrażenie ,że jest w domu nie 1 szczeniak ale conajmniej 3.

Posted

Dzisiaj Biszkopt ma szczepienie:cool3:

Zastanawiałam sie jaki byłby efekt , gdyby Biszkopta zostawić zamkniętego razem z Inką i Bryłką. Opcje są dwie:
- Biszkopt w plasterkach
- lub Inka i Bryłka zaczepione pazurami na suficie.
Spytałam rodziny, która wersja wydaje jej się bardziej prawdopodobna. Monika stwierdziła ,ze oczyma wyobrażni widzi już Inkę i Bryłke podwieszone niczym nietoperze w okolicach lampy.

Tymczasem jednak nie będę eksperymentować więc przygotowałm dla małego drania legowisko w łazience. Na wspólne zamknięcie w jednym pomieszczeniu podczas niobecności istot człekokształtnych trzeba jeszcze zaczekać:diabloti:

Posted

Jesteśmy zaszczepieni- było trochę kwiku , a potem zemściłem się na panu weterynarzu i charnąłem go w palec, kiedy po wszystkim chciał mnie pogłaskać. Brzydki pan, przychodzi do domku i kłuje, fuj:diabloti:

Posted

betel napisał(a):
Jesteśmy zaszczepieni- było troche kwiku , a potem zemściłem się na pamu weterunarzu i charnąłem go w palec, kiedy po wszystkim chaciał mnie pogłaskać. Brzydki pan, przychodzi do domku u kłuje, fuj:diabloti:


No pokazał charakterek :evil_lol:

Posted

jamnicze napisał(a):
Uwielbiam jesień :) ale tą złotą ;)

Grzybki - mniam, dzisiaj na obiad kupiłam pieczarki :evil_lol:
http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/DSC_3097_9_1.jpg

I widać, że Ince leśny spacer baaardzo się podobał
http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/DSC_3296_46_1.jpg


Cześć Jamnicze , Inka rzeczywiście spacery ,a właściwie włóczęgi z Marcinem uwielbia , a tym razem była podwójnie szczęśliwa , bo zabrał tylko ją :evil_lol:
A jesli chodzi o grzybki , to zaczął się sezon na prawdziwki:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...