Jump to content
Dogomania

Pies dingo - czyli po prostu FANTA


Agnes

Recommended Posts

[quote name='Talia']Oddaj Fantę i bierz następnego. [/QUOTE]

Like it!:loveu::loveu: Wystarczy, że ją w lesie puszcze i pójdzie w cholerę. Już myślałam o tym pare razy:eviltong:


[quote name='Talia']Ja i tak najbardziej lubię teksty typu "kundel to drogiej karmy nie musi jeść". Przecież żołądek ma inny niż rasowiec :eviltong:
Mój kundelek też do tych "zdrowych należy". Wrażliwy żołądek, jak była młoda to co miesiąc nieżyt jelita, podejrzenia niewydolności trzustki, serie badań z tym związane, potem wyszła lipidoza rogówki i podawanie maści której jedna tubka 3,5g kosztowała ok 120zł (starczyła na 1mc, a podawaliśmy kilka i i tak nie pomogła) :cool3: Nam się po 3latach w książeczce zdrowia prawie miejsce na wpisy skończyło. Odpukać, później trochę przystopowała :diabloti:[/QUOTE]

jest nadzieja!!:multi::multi: u nas ciągle nie wyklucza się problemów z jelitami, ale tego chyba nie ma jak sprawdzić ;)

Link to comment
Share on other sites

Mam nadzieję, że wiem..wiecie opinie o tej metodzie są skrajne. Jedni są zwolennikami inni zdecydowanie odradzają. Po wizycie dostałam 2 informacje od dwóch osób, że jest to ściema, a ta wet jest kretynką i debilką. Mam też dwie pozytywne opinie osób myślę dobrze zorientowanych w temacie (z dogo). Sama jestem ciekawa jak to będzie. Gdybym miała fundusze może bym zrobiła testy z krwi, ale...czy na pewno? Sama powinnam sobie zrobić takie testy, dla ludzi to koszt ok 600zł, dla psów 700 zł. Gdybym mogła wybrałabym swoje zdrowie, wygodę i komfort życia mimo wszystko. Gdyby to była sytuacja życia i śmierci pewnie bym miała inne podejście do tematu. Jak pies tego potrzebuje nie oszczędzam. Tu jednak ja mam większe zmartwienie co kupić, co wybrać i czy znowu nie będę oddawać karmy. Bo oddawałam już dwa razy, łącznie ok 10 kg.

Raczej zależy mi na tym, żeby móc jej dodawać jakieś rzeczy extra, kość, coś z owoców które zaczęła lubić. Jeśli nie znajdę odpowiedniej karmy mimo testów, albo będę odczulać na jakąś firmę wtedy mogę szaleć z tej firmy i kupować zgodnie ze składnikami które jeść może, albo będę gotować. Ale to jest totalna ostateczność. W tygodniu przestaję mieć siłę na gotowanie dla siebie, co dopiero dla psa. Zawsze mówiłam, że gotowanie to pikuś, wrzucasz do gara i gotujesz potem kroisz i już. Ale to jednak ok godziny w plecy raz na parę dni, w tygodniu to jest cenna godzina.

Wczoraj odbyłyśmy ostatni spacer z Magdą i Fido. Magda miała jak jeszcze miała Betę, potem Azę, Dakara collie. Pies stateczny bardzo wyrozumiały i raczej olewczy. Ale fajny :) Chodziłyśmy razem na spacery, to były jeszcze czasy końcówki liceum. Potem czasami z Azą, potem Dakar odszedł. A my sporadycznie widywałyśmy się na spacerach. Odkąd Magda jest petsiterką czasami udaje nam się spotkać na spacery. Do tego pory jednak unikałam takich spotkań, Fanta na lince, my dwie, jeszcze drugi pies. Za dużo, linka się plątała. Ale teraz? Fanta luzem, Fido luzem i można było spacerować. Stare dobre czasy - jak ja za nimi tęskniłam! Nie mam tu nikogo do wspólnych spacerów, i kto pójdzie ze mną na spacer 3godzinny? ;) Ale Fido wrócił do siebie, Magda znowu bez psa. I współczuje jej bardzo. Chyba słuszną podjęła decyzję, żeby psa nie kupować. Razem byłyśmy na wystawie międzynarodowej w Poznaniu 2 lata temu, ja oglądałam tollery i rozmawiałam z przyszła hodowczynią, a Magda sheltie. Obie byłyśmy zdecydowane i obie miałyśmy w sumie wybrane hodowle, mioty. Magda psa nie ma, ja mam Fantę. Życie. Ale mamy dalsze plany. Magda była ze mną na tropieniu, z nią tropię. Pomoże mi w sztuczkach gdzie potrzebna jest druga osoba - wskakiwanie na łapy, na plecy. To skarb mieć taką koleżankę :) Szczególnie w tych czasach, kiedy każdy patrzy na swój czubek nosa, nie stara się utrzymywać znajomości. My się znamy chyba 15lat...poznałyśmy się w stajni, potem połączyły nas psy. Jedyna taka osoba wśród moich znajomych i oby nigdy się to nie zakończyło!
AMEN.

([SIZE=1]ale się uzewnętrzniłam[/SIZE]:evil_lol:)

ps. szykuje mi się kolejny mikro urlop:multi: nad morze, z bratem i rodzinką :) Małą Lenką:loveu: Fanta zostanie z moimi rodzicami, bez problemu się zgodzili. I dlatego oni tak bardzo uczestniczyli w wybieraniu psa dla mnie, bo ja tam jestem co tydzień, czasami podrzucam, albo jak tu - zostawiam.

Link to comment
Share on other sites

Przyjaciółka ma sukę alergiczkę. Nie może ptactwa, kukurydzy, zbóż, ostatnio wspominała coś o glutenie. Je totwa rybnego, jako przysmaki ser, rybkę, ziemniaki.
Jakoś sobie radzą, nawet na wspólnych wyjazdach nie było wpadek. Każdy wie, co ona może jeść. Innym psom z misek też niczego nie ukradła ;)
Też szukałam dla niej karm, wpadłam na kilka ciekawych, ale ceny zwalają nieraz z nóg :shake:
Życzę jak najmniej problemów z doborem karmy!

Moje znajomości są głównie "psie", to jest trochę nienormalne i ograniczone :eviltong: Może tylko kilka osób nie ma psa, ale wszyscy chyba je lubią.

Miłego wyjazdu! :)

Link to comment
Share on other sites

Zaglądam tutaj od dawna ale przyznam,że krępowałam się z przywitaniem :evil_lol: Fantą się zachwycam, dlatego często zaglądam, ma coś kociego w twarzy, niesamowicie przyciąga, niebanalna uroda, zgrabna sylwetka , chyba pierwszy raz widzę psiaka takiego umaszczenia bez czarnego pyszczka, i zdjęcia nad morzem - piękne :loveu: byłam nad polskim morzem chyba 15lat temu,a teraz to tylko marzę,żeby pokazać je psu, zazdroszczę (podobno to nieładnie :oops:) :loveu::loveu:

Link to comment
Share on other sites

[B]Naklejka[/B] no ja na TOTWA liczyłam, ale znalazłam w jagnięcym śladowe ilości kurczaka. Nie wiem jak z rybnym. Póki co wzięłam exclusion z królikiem i ziemniakami, ale cena dla mnie też zaporowa. Nie mam wyjścia, chce ją ustawić na czymkolwiek a potem będę szukała alternatyw.

[B]junoo[/B] dziękuję :)

[B]Agata_Roki[/B] ej no czego się tu krępować, na dogo to jak rodzina:evil_lol: Fanta mnie przyciągnęła na zdjęciu ze schroniska, wpadła mi w oko i mimo, że początkowo zamknęłam ogłoszenie to potem wracałam do niego :) Morze polecam! Ja zapomniałam jakie jest piękne :) I tez nie byłam z 15 lat, z psem chciałam pojechać zawsze. Kiedyś w sezonie byłoby to nie do pomyślenia. Obecnie jest zdecydowanie łatwiej.

Link to comment
Share on other sites

[url]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Fanta/CAM00473.jpg[/url] taaa Fanta ma zakaz wchodzenia na łóżko.. haha ;)))
jak przyszedł Luterh to też miał mieć zakaz, bo z dwoma psami to już ciężko spać.. ale jakoś tak nie sprawiedliwe by to było ;) za to teraz pościel zmieniam co chwile :[[

Link to comment
Share on other sites

No wlasnie, posciel sie syfi strasznie.

Talia, chyba by sie przydal wet w rodzinie...

Sprawa pęcherza, znowu się pogorszyła. Wczoraj po powrocie do domu zastałam 4 wielkie kałużę siuśków, ale były ogromne! Na podłodze, podsiąknęło pod posłanie. Wszystko do kosza. Dziś mała została z rodzicami, niestety jutro jest skazana na samotność. Pójdę jednak na krócej do pracy, matko żeby oni byli dłużej tak wyrozumiali:roll: Dziś zrobiłam badanie moczu, ale szczerze zdurniałam po usłyszeniu jakie są wyniki. I wyszło jak zawsze. Kombinuje tu, przepłacam bo trafiam na jakiś....:mad: A potem jadę do "swojej" dr Dominiki na koniec miasta. Norma! Cudem zapisałam się na sobotę, to niiiic że miałyśmy jechać w piątek na działkę:shake: Liczyłam na odpoczynek...ale musi te wyniki zobaczyć inny wet, zanim ja osiwieje. Zrobimy dodatkowo krew.

:placz:

Link to comment
Share on other sites

Wyniki moczu są dziwne. Nie ma zapalenia, bakterii, są erytrocyty i sporo hemoglobiny. Coś czuję, że werdykt nie będzie wesoły:shake: Dobrze, że mała wizualnie lepiej wygląda. Choć, fakt, że schudła mi dziewczyna, spadła do 20,5 a dochodziła już do 22. Oby to było wynikiem większej dawki ruchu:-(

edit: filmik z dzis pechowca mojego
[video=youtube;7p0JB_ILW3Y]https://www.youtube.com/watch?v=7p0JB_ILW3Y&feature=youtu.be[/video]

Edited by Agnes
Link to comment
Share on other sites

Współczuję i alergii, i zapalenia - Fanta nie rób sobie jaj, wracaj do zdrowia.

Co do przywoływania awaryjnego - robiłam podobnie jak ktoś wyżej podał. Jak chcesz Marta, to Ci na PW podeślę szczegóły, ale dużo do pisania ;). Oddzielnie pracowałam nad odwołaniem od zwierzyny i tropów, o to była mordęga i inna para kaloszy.

Fanta jest rewelacyjna, bardzo mi się podoba i cieszę się, że Wasze grono spacerowe się powiększa. Mój należy do spokojnych psów, no ale ostatnio mi zmienia mózg na szczeniaka, tak czy inaczej podejście do pobratymców i wpływ na nich ma rewelacyjne - się polecamy, jak będziecie w okolicy :siara:

Link to comment
Share on other sites

Po ostatnich wynikach wiadomo, że to nie stan zapalny pęcherza i że nerki pracują dobrze. Fajnie i nie fajnie. Wyniki krwi i moczu ma obecnie bardzo dobre, ale nieznana jest przyczyna kwriomoczu. W piątek USG całej jamy brzusznej, sprawdzimy przy okazji jelita i trzustkę w związku z luźnymi kupami. Osiwieje do tego czasu:roll::shake:

[B]Ty$ka[/B] nie miałabyś ochoty na pw napisac mi takiego wypracowania ad przywołania? To jak pracowałaś, co robiłaś, etapami wsio! Najlepiej w wordzie, wydrukuje sobie:loveu::loveu:

Link to comment
Share on other sites

Trzymamy kciuki, by jak najszybciej się wyjaśniło, co suce dolega.

Pewnie, nie ma problemu. Swego czasu trochę o tym pisałam w internetach, więc poszukam, posklejam w całość, ale nie dzisiaj, potrzebuję na to trochę czasu, zwłaszcza że to było tak dawno, że sama muszę pamięć odświeżyć i pogrzebać w swoich starych wpisach rozrzuconych po świecie wirtualnym. Postaram się Ci to napisac jak najszybciej :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...