Franca81 Posted September 10, 2013 Author Posted September 10, 2013 A no właśnie. Dziś nasze szkodniczki mają 6 miesięcy!!!! :BIG: Zapomniało mi sie troszku :oops: bo mój TŻ ma też dziś urodzinki i tak jakoś wyszło. :razz: Quote
Majkowska Posted September 10, 2013 Posted September 10, 2013 Wszystkiego naj i dla szkodniczków :D i dla tż :D Quote
Franca81 Posted September 11, 2013 Author Posted September 11, 2013 Dziekuje w imieniu Sintry i Tzta. :loveu: A u nas po staremu. Czyli tak jak zwykle od czasu odkad mam szalonego szczeniaka w domu.... A to bydlatko ujadac potrafi, szczekac w sumie tez. Ale jeszcze anirazu nie skomlala.... Kurcze przydaloby sie to by sygnalizowala chec wyjscia na dwor. Bo nie zawsze sie domysle ze chce jej sie siku... Nie leje w domu bo jak niwidze by jej sie chcialo to i tak biore ja na spacer (np przed jedzeniem). Quote
Majkowska Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 Suki podobno są bardzo wytrzymałe jak o sikanie chodzi. Nie wiemjak jest naprawdę bo nigdy suki nie miałam. :D tyyy, trzeba było tżtowi pieska sprezentować na urodziny :D Tym samym Sintra by miała koleżankę lub kolegę w prezencie :D Quote
Franca81 Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 Najpierw lecialabym ja, pozniej prezent a za nami Sintra myslac ze to jakas nowa zabawa... :shake: Urodzinki byly smutnawe z powodu odejscia Korutka. :-( Az mi wyc sie chce jak u tesciow widze caly nowy wor karmy czekajacy na Korutka..... Miski po niej umylam dopiero po kilku dniach. Musze jeszcze je schowac z widoku jak tescie wroca. I tak pozostalo tyle rzeczy, ktore byly Kory. A kazda z tych rzeczy przypomina o niej i kolejny raz rozdrapuje ta pustke.... Quote
Majkowska Posted September 13, 2013 Posted September 13, 2013 Ale Tarantula urosła :loveu: Aż mi jej szkoda, że nie może być zawsze takim małym słodziakiem :) Bardzo mi przykro i współczuję odejścia suni :( Wiem jaka to straszna strata. Amorka z nami nie ma od listopada, a czuję jakby wczoraj jeszcze z nami był i nagle zniknął. Długo ten stan trwa. Zawsze oburzałam się strasznie że ktoś ledwo tamten odejdzie a myśli o następnym, bo przecież przyjaciela nie da się zastąpić, ale to fakt - nowy psiak pomaga. Quote
Franca81 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Ja wiem kto wydal moja Tarantulke :mad: I za kare ciocia Kasia bedzie musiala jeszcze w tym roku miec z ta mala pigwa do czynienia. Dopilnuje tego (moze podmienie cichaczem na Miluchnego moja torpedke). :diabloti: Ja naleze do osob, ktore po stracie od razu wrecz szukaja nowego kompana. Tak mialam po stracie pierwszej kotki, na nastepny dzien juz szukalam na stronach hodowli miotow z kociakami. Znalazlam i czekalam az podrosnie i przyjechal do mnie. Ja bardzo mocno przezywam rozstania na zawsze ze zwierzakami. A szukanie nowego pomaga mi nie myslec ciagle o stracie a pogodzic sie z tym, ze pozostaly mi juz tylko wspomnienia. Nienawidze tej pustki, ktora jest po stracie przyjaciela. Nie radze sobie z nia i jedynym wyjsciem to starac sie skupic na poszukiwaniach. Bo dla mnie to nie jest zastepstwo bo ja po latach potrafie sie poryczec z tesknoty za ukochanym zwierzaczkiem. Jak stracilismy kotke Misie to zarezerwowalam kotke z hodowli. Hodowca do nas przyjechal z dwoma kociakami (nasza kotka i kocurkiem po ktorego do nas przyjechala hodowczyni z Litwy). Zalatwilismy formalnosci i moglismy zaczac cieszyc sie koteczka. Puchate to to bylo bo to syberyjka. Jakiez bylo zdziwienie jak zostawilismy ja u tesciow i dzwonia do nas ze to kocu i zaczal znaczyc! Ja tam pod kuprem nigdy nie macalam a w futerku wyrosly sobie male jajeczka, ktorych nie bylo czuc w puchu a co dopiero widac... Dzis sie smiejemy, ze nasza pierwsza kotka czuwala nad nami i wybrala dla nas Guzgula kocura a kotka zapewne pojechala na Litwe. ;) Quote
Kaaasia Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 :eviltong: Dobrze, że u psa łatwo sprawdzić co ma pod ogonem :evil_lol: Quote
Franca81 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 To prawda :loveu: Aczkolwiek myslalam ze suczki maja mniej wystajace siusiajki. :roll: Zawsze mialam psy i jakos nigdy nie zagladalam suczkom w podwozie.... Jak Sintra byla tyci tyci (a jeszcze w hodowli dobrze odkarmiona to i troche szczeniecego tluszczyku miala) to po doswiadczeniach z kotkokocurem sie moj Tz smial ze nie ma pewnosci ze to suczka. Ludzie na ulicy zawsze od razu widza w niej samca a TZ dumnie zwraca uwage ze to suczka. :lol: Gdyby nie moj Tz to ja wolalam psa wiec pytalabym hodowczynie o Tuarega..... :eviltong: Ehhhh tak przegladalam sobie fotki jak jeszcze mloda byla w hodowli.... Gdzie sie podzialo to kochane szczeniatko.... Teraz moj cielaczek siega juz powyzej kolana.... i ciagle rosnie..... Minie czas jak glupi i moja mala cieczke dostanie... I bedzie problem... Sterylizowac? Wyjscia nie ma bo hodowli nie zakladam, malej nie wystawiam a kolejnych w typie na swiat powolywac nie chce. Ale zabieg bedzie dla mnie koszmarem. Bo wlasnie podczas niego stracilam nasza pierwsza kotke..... Quote
Franca81 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Piszac ze kolejnych w typie powolywac na swiat nie che, chodzilo mi o zbyt duza ilosc psow bokseropodobnych. Bo ja nigdy suczek nie mialam a psy mimo, ze niekastrowane po prostu pilnowalam i potomstwa nie mialy. ;) Quote
Kaaasia Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 Ale przecież ty jej pilnujesz, nie szwęda się sama po mieście, śpi w domu to raczej nie ma szans na niechciane dzieci ;) Ja się na sukach nie znam ale po pierwszej cieczce bym nie sterylizowała. Jeśli już to poczekała bym jak mała podrośnie. Quote
Franca81 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Bez stresu. :cool3: Zanim ja sie ogarne po pierwszej cieczce by umowic wizyte u weta to mina jeszcze ze dwie cieczki. :diabloti: Cieczka sama w sobie nie robi dla mnie problemu. Bardziej obawiam sie psow ktore to wyczuja..... Za mal8lata wyszlam z suczka nowofunlanda znajomych. Podbijal do niej jakis kundel, ktorego jak staralam sie odgonic to pokazal mi caly szereg bialych zabkow... Quote
Franca81 Posted September 16, 2013 Author Posted September 16, 2013 Powolutku zaczynamy szukac psiaka dla tesciow. Jakby ktos znal jakas suczke soelniajaca kryteria to dajcie znac. ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/247146-Dom-dla-mlodziutkiej-duzej-suczki-na-dwor-lubiacej-koty-i-dzieci Quote
Majkowska Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 Jak będziesz miała głowę na karku ( a masz) to żadnych miotów w typie nie powołasz. Tyle że nawet z głową na karku nie uchronisz suki przed ropomaciczem, nowotworami itd... Szczerze to jeśli tylko nie planujesz nic z tych rzeczy jak wystawy, hodowlanka, to jeśli się zdecydujesz ciąć to myślę że to dobry wybór. Ja sama zastanawiam się nad Waldkiem... Amor nam zachorował jak miał tak z 5 lat na prostatę i już byłoby za późno gdybyśmy się nie zdecydowali na kastrację. Od tej pory jestem zwolenniczką. Nie chciałabym żeby to się powtórzyło z Waldkiem, a tak naprawdę choroba niewiadomo kiedy się wtryni w paradę... Mam kandydatkę - http://www.dogomania.pl/forum/threads/236264-Sańka-ciągle-szuka-własnego-domu-Czy-ktoś-ją-kiedyś-pokocha/page26 Nie znam jej osobiście zbyt dobrze, ale lubię ją wirtualnie i myślę że na dom zasłużyła. Część kryteriów dobrze spełnia. Quote
Kaaasia Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 (edited) A teściowa nie chce boksereczki :cool3: Jutro podpytam o berny. Edited September 16, 2013 by Kaaasia Quote
Franca81 Posted September 17, 2013 Author Posted September 17, 2013 [quote name='Majkowska']Jak będziesz miała głowę na karku ( a masz) to żadnych miotów w typie nie powołasz. Tyle że nawet z głową na karku nie uchronisz suki przed ropomaciczem, nowotworami itd... Szczerze to jeśli tylko nie planujesz nic z tych rzeczy jak wystawy, hodowlanka, to jeśli się zdecydujesz ciąć to myślę że to dobry wybór. Ja sama zastanawiam się nad Waldkiem... Amor nam zachorował jak miał tak z 5 lat na prostatę i już byłoby za późno gdybyśmy się nie zdecydowali na kastrację. Od tej pory jestem zwolenniczką. Nie chciałabym żeby to się powtórzyło z Waldkiem, a tak naprawdę choroba niewiadomo kiedy się wtryni w paradę... Mam kandydatkę - http://www.dogomania.pl/forum/threads/236264-Sańka-ciągle-szuka-własnego-domu-Czy-ktoś-ją-kiedyś-pokocha/page26 Nie znam jej osobiście zbyt dobrze, ale lubię ją wirtualnie i myślę że na dom zasłużyła. Część kryteriów dobrze spełnia. Sintra będzie sterylizowana. Właśnie ze względu na ropomacicze i spokój przed zbierającymi się psami z okolicy. Po prostu czas podczas zabiegu będzie dla mnie koszmarem... ;) Poczytam o Sańce. Już widziałam na fotkach, że lubi koty a to ogromny plus! Jak spełni resztę "wymogów" to podeślę zdjęcia teściowej. Mam nadzieję, że jej wiek będzie jeszcze do przełknięcia. Bo 14 lat (tyle ile żyła Kora) to wg teściowej zbyt krótko i boję się, że może bać się zaadoptować już 5 letniego psiaka. No ale na razie nie ma co gdybać. [quote name='Kaaasia']A teściowa nie chce boksereczki :cool3: Jutro podpytam o berny. Jak się napatrzyła na Sintrę to zdecydowała, że nie chce szczeniaka a woli podrostka około roku. :diabloti: Ale decyzja i tak nie należy do mnie. Quote
Kaaasia Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 Miałam na myśli takiego podrostka tylko bokserowatego ;) Quote
Franca81 Posted September 17, 2013 Author Posted September 17, 2013 [quote name='Kaaasia']Miałam na myśli takiego podrostka tylko bokserowatego ;)[/QUOTE] Oni chcą psa typowo na dwór, więc bokser odpada z powodu sierści. ;) Poza tym teściowa jest zakochana w beńkach a teść w onkach. Chcą przygarnąć coś puchatego podobnego do większego miśka. Quote
Kaaasia Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 No tak, o tym nie pomyślałam :oops: Bernów za dużo nie ma do adopcji ale jak coś się dowiem to od razu dam znać Quote
Majkowska Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 [quote name='Franca81']Oni chcą psa typowo na dwór, więc bokser odpada z powodu sierści. ;) Poza tym teściowa jest zakochana w beńkach a teść w onkach. Chcą przygarnąć coś puchatego podobnego do większego miśka.[/QUOTE] Wydaje mi się że suka spełnia wymogi bo i dzieci lubi i koty lubi. Nie wiem jak zapatruje się DT na wydanie jej na dwór, ale warto zawsze porozmawiać, bo może do wolnego biegania po ogródku nie będzie zastrzeżeń. Tymbardziej że jest to Warszawa to blisko, zawsze mogliby podjechać was kontrolować ;) Zresztą - nie będę się wypowiadać, dogadajcie się sami, jeśli by wypaliło to bym się bardzo cieszyła, bo to jedna z moich faworytek. A duży puchaty miś - pasuje idealnie :) Quote
Franca81 Posted September 17, 2013 Author Posted September 17, 2013 Z kontrolą nie ma problemu bo z ulicy wszystko widać. ;) A i na kawkę byśmy zaprosili. Podrzucę ją teściom. Nigdy nie zaszkodzi ;) Quote
Don_Vito Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 Kurcze, kiedy ona tak urosła! :crazyeye: Pamiętam ją jak była takim maluszkiem, a teraz to co? ;) Nawet bym kobitki na mieście nie poznała :cool3: Quote
Franca81 Posted September 18, 2013 Author Posted September 18, 2013 Oj urosła pannica. :loveu: A to jeszcze nie koniec. Ale już widać, że powoli i masę zaczyna nabierać. :lol: Quote
Don_Vito Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 One zdecydowanie za szybko zaczynają rosnąć :placz: Na szczęście w móżdżku zostaje to samo :evil_lol: Quote
Kaaasia Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 (edited) Ada, nie wiem czy to powód do radości :evil_lol: Może ta śliczna sunia cię zainteresuje. I spełnia warunki kocio dziecięce ;) http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?f=151&t=11285 Edited September 18, 2013 by Kaaasia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.