weszka Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 O 8 zawiozłam Roxi na sterylkę. Bardzo jej się podobała wycieczka :) 3maj się suczuś, wszystko będzie dobrze! Quote
Kropcia Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Musi być dobrze!! :) Roxi była grzeczna w samochodzie?? Bo gdy jechała do programu to strasznie wariowała :evil_lol: :roll: Quote
kiwi Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 weszka :loveu: nie wiem co by było gdyby nie Ty :Rose: :Rose: i to jeszcze w całej Twoje sytuacji :Rose: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Suczka juz wybudzona, wszystko poszło gładko :thumbs: Quote
Morgan:-) Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Jagienka napisał(a):Toż to bliźniaczka Asty :loveu: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Właśnie znalazłam ten wątek i aż mnie zatkało - faktycznie podobieństwo do Astuni jest ogromne. Tylko wiek nie ten. Trzymam kciuki! Quote
Asior Posted April 28, 2007 Author Posted April 28, 2007 co u małej???? jak zniosła sterylkę??? Quote
Asior Posted April 28, 2007 Author Posted April 28, 2007 [SIZE="5"]PILNIE !!!!!! AKTERIS PROSZONA O KONTAKT Z KIWI (504-783-417)!!!!!!!!!!!!!!!! EW jeśli ktoś zna jej numer prosze o podanie go kiwi..... Nie zostawili jej w tamtym domku.... ROXI nie ma sie gdzie podziać :( Quote
iwop Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 przed chwila rozmawiałam z kiwi. dałam jej telefon do pani Marty - tak sie składa, że dzisiaj o 15 od pani marty z dt poszła do domu stałego "moja" Mela. Trzymajcie kicuki moze pani Marta przyjmie Roxy na długi weekend. To wspaniała osoba. Quote
AniaB Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 roxi na tymczasie u pani marty:loveu: tamten dom nie był odpowiedni - nie mogłabym zasnac gdyby tam została.. pani marta moze sunie przetrzymać do wtorku - potem mała nie ma sie gdzie podziać!!!!:-( Quote
kiwi Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 ludzie od akteris nie chca teraz psa, ta pani co mi jeszcze wyslalas tez nie chce takiego tylko innego. Kto ma jakis pomysł? jak nie znjadzie sie dt jedyna alternatywa bedzie azyl..... za sterylizacje tzreba zapłacic 150 zł + 20zł na ubranko razem 170, nowa sycz i obroza do nowego domu 15 zł(tamte szelki i smycz sa rozwalone) w hotelu czeka 100 zł do zapłacenia.... razem 285... Quote
iwop Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 jeju :-( a pani Marta nie może przetrzymaż Roxy chociaż do końca tygodnia...?:shake: Quote
Perfi Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 akteris napisał(a):Biedna suńka:( Chciałabym jej pomóc, ale ten domek o którym mówiłam chce młodego pieska, góra do roku. vera ma ok. roku Quote
kiwi Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 pani marta mzoe pzrechowac do wtoru bo potem chce wyjechac... Quote
weszka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Sytuacja jest nieciekawa. Roxi nie ma się gdzie podziać :( A to taka sympatyczna suńka... Quote
Perfi Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 pytam jeszcze raz - czy umie zostawac grzecznie w domu? albo klatke jakby ktos pozyczyl... Quote
weszka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Perfi nie wiem czy umie zostawać. Ona mieszkała w domu więc być może umie. Ja dużą kennelówkę mogę pożyczyć. Quote
Perfi Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 jak tylko nie wyje i pozyczysz mi ta klatke to moze u nas pomieszkac :) niestety teraz obydwoje pracujemy. tak wiec od 8.30-17 siedziala by sama. nie mieszkam u siebie dlatego prosze o klatke. Quote
mar.gajko Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 CZy ja dobrze zrozumiałam?? Czy tę wystraszopną, trzęsącą się suczkę, 28. ZARAZ po zabiegu sterylizacji (narkoza, cięcie powłok brzusznych) tyrpałyście autem do Miechowa i spowrotem. BOże, przeciez ona nie z pluszu!!! W takim gorącu, zamiast ciszy, spokoju to jazda autem. Po zabiegu! W takim stresie. Quote
weszka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Tak mar.gajko tyrpałyśmy :angryy: bo miała szansę na dom, a w sytuacji jakiej jest - czyli brak miejsca, pieniędzy i czasu - nie było innego wyjścia więc daruj sobie proszę te uszczypliwości. Quote
AniaB Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 mar.gajko - sunia była juz wybudzona - miała mozliwosc pobyć w klinice do późnego popołudnia - do miechowa jechałysmy o 15.30, a sunia była sterylizowana o 8.00 rano.. niestety w sytuacji, gdy sunia nie miała mozliwosci wrócic do hotelu, a nie miałysmy jej również gdzie dać, zawiezienie do domu docelowego było jedynym rozwiazaniem.. Tego ze dom okazał sie niewłaściwy dla roxi nie mogłysmy przewidziec.. Quote
Bewarka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 przepraszam, ale ja już nic nie rozumiem...:razz: ten dom w Miechowie, był nieodpowiedni? I jechaliście z powrotem do Krakowa 40 km. :cool3: Quote
AniaB Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 justys95 - my mieszkamy w krakowie, wiec tak czy siak musiałysmy wrócić te 40 km..:lol: z sunią czy bez... natomiast dom okazał sie niewłaściwy dla roxi - czego telefonicznie nie udało sie sprawdzic.. takie rzeczy czasem mają miejsce - lepiej psa nie zostawić niz potem wracać po niego za kilka dni.. i znów te 40 km tam i z powrotem... Quote
weszka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Może jutrzejszy dzień okaże się szczęśliwy dla Roxi... 3mam kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.