Agata69 Posted September 18, 2014 Author Posted September 18, 2014 No zasięgnęłaa opinii o ojcu dziewczyny która miala Fige adoptować i była to zła opinia. Chociaz z dziewczyną rozmawiało mi sie dobrze. Moze popełniłam bład, ale przynajmniej nie bede sie cały czas martwić, czy tam jest dobrze czy źle.. szkoda, że dom nie był w polsce. Juz mielismy plany, że weźmiemy jakąś bide ze schronu... Quote
Agata69 Posted September 21, 2014 Author Posted September 21, 2014 I znowu wielka bieda i tylko kilka dni żeby pomóc. Na ukończonej budowie hali fabrycznej mieszka pies. Opiekuja się nim panowie nocni stróze. Piesek z nimi spi, dostaje jeść. Jest wspaniały, miziasty, grzeczny, sama słodycz. Niestety do końca tygodnia strózówka zostaje zlikwidowana a Misio wyladuje na ulicy. Jest maleńki, pięknie błyszczący, bielutkie zabki świadcza o tym , ze to młodziak. Trzeba go szybko zabrać, bo tam jest niebezpiecznie nawet teraz, a kiedy Misio zostanie bez opieki to nawet nie chcemy mysleć. Quote
Agata69 Posted September 21, 2014 Author Posted September 21, 2014 Lusia z przesmutna historią u Agnieszki: "Przesyłam zdjęcia Lusi. Na jednym zdjęciu jest z naszym nowym domownikiem - kotem Kulfonem, trzeba przyznać, że świetnie się razem dogadują i mają wspólne zaintersowania szczególnie związane z lodówką i jej zawartością Stan Lusi na chwile obecną jest bardzo dobry a najlepszeym tego wskaznikiem jest jej ogon kiedy do nas trafiła ciągle go gryzła z nerwów i wyglądał on jak stara zużyta zmiotka nie to co teraz - teraz ma kitę jak lis i już go nie podgryza, bo nie ma czym się denerowoać - jest kochana i widać, że czuje się bezpiecznie. Jesteśmy bardzo zadowolone z adopcji i polecamy ją innym bo po co kupować drogie koty lub psy z hodowli jeśli można mieć przyjaciela z adopcji, którego już życie doświadczyło i zasługuje na coś lepszego Pozdrawiamy " Lubię to!Lubię to! · Quote
Agata69 Posted September 21, 2014 Author Posted September 21, 2014 Anka nadesłała fotkę Bono. Bono dostał szansę kiedy właściciel go połamał, kiedy najechał na niego rowerem. Bono miał kilka tygodni... Wieśniak stwierdził , ze się wyliże. Łape uratowalismy w ostatniej chwili. Teraz szczęśliwy z Anią i Benem. Quote
Agata69 Posted September 21, 2014 Author Posted September 21, 2014 Monika o Antku, znalezionym przy drodze, ledwie żywym na zwłokach kolegi. Wzruszylismy się! "Witam! W załączniku przesyłam zdjęcia adoptowanego Antka.Chociaż można powiedzieć, że to on nas adoptował, a nie my jego Przymila się i przytula tak samo, jak przy pierwszym spotkaniu i cały czas słodko mruczy Jak wracamy do domu z pracy wita nas w progu i wykorzystuje każdą okazję, żeby władować się nam na kolana. Jest bardzo ciekawski, wszystko musi zobaczyć, wszędzie wejść i uczestniczyć we wszystkim (zwłaszcza w przygotowywaniu jedzenia :)) Do tego uwielbia biegać po całym domu, popisywać się i wygłupiać. W nocy czasami muszę podzielić się swoją poduszką, ale dostaję za to ciepło mięciutkiego futerka Mogłabym tak pisać jeszcze długo Antek niesamowicie ożywił nasz dom, każdemu można życzyć takiego towarzysza Pozdrowienia!" Quote
Agata69 Posted September 21, 2014 Author Posted September 21, 2014 Pola u Polaków! "Witam, na wstepie chciałabym wyrazić swoje wielkie uznanie dla waszej ciężkiej pracy. I to nie kokieteria. Brak bied do adopcji o czymś świadczy. Podziwiam Waszą wytrwałość i zaangażowanie. W załącznikach przesyłam foteczki adoptowanej Poli. To dopiero jest kocica na medal. Jesteśmy w niej zakochani do szaleństwa. Jest bardzo mądrą , wesołą kotką. Uczestniczy w każdej czynności jaką wykonujemy. Od gotowania ze mna obiadu do naprawiania czegokolwiek z mężem. Wszystko ją interesuje. Jest bardzo pogodna, cały czas sie uśmiecha ( takie mam wrażenie jak patrze na jej pyszczulek). Do tego zachowuje sie jak pies. Jeździ z nami na działkę i chodzi przy nodze. Jak odejdzie na kilka kroczków, przywołana staje przy nodze. Potrafi aportować. Każdemu życzę tak mądrego , oddanego i kochanego zwierzaczka. Ps. Zdjęć przesyłam kilka ale mogłabym tysiąc Pozdrawiam, Kinga Polak" Pani Kingo, niestety, bied do adopcji jest wiele, tylko domów mało, stad brak adopcji. Quote
Agata69 Posted September 21, 2014 Author Posted September 21, 2014 Przeklejam wiadomość z domu adopcyjnego Kali, żeby wszyscy przeczytali. Kala, ciężarna sunia, która u hycla czekała na nie wiadomo co. Po 3 tygodniach tymczasowania znalazła swoje przeznaczenie w domu pani Izy i jej rodziny. Początki były trudne , bo psy były o siebie zazdrosne, ale cierpliwość i mądre postepowanie ludzi dały efekty. Bardzo sie cieszymy! "I doczekaliśmy się przyjaźni:)Psiaki bawią się coraz częściej,Kala zaaklimatyzowała się u nas na dobre.Pozdrawiamy i życzymy jak najwięcej sukcesów w adopcjach" Quote
mar.gajko Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Piękne zdjęcia i opowieści o szczęściu. Figa tez znajdzie swój dom. Quote
Agata69 Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 No i mały wyladował u mnie. kurde, musze mu znaleźć coś na cito, bo nie dam rady, naprawde. Mnie nie ma cały czas w domu. Cztery psy, w tym obcy to tragedia. Quote
Agata69 Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 I znowu wielka bieda i tylko kilka dni żeby pomóc. Na ukończonej budowie hali fabrycznej mieszka pies. Opiekuja się nim panowie nocni stróze. Piesek z nimi spi, dostaje jeść. Jest wspaniały, miziasty, grzeczny, sama słodycz. Niestety do końca tygodnia strózówka zostaje zlikwidowana a Misio wyladuje na ulicy. Jest maleńki, pięknie błyszczący, bielutkie zabki świadcza o tym , ze to młodziak. Trzeba go szybko zabrać, bo tam jest niebezpiecznie nawet teraz, a kiedy Misio zostanie bez opieki to nawet nie chcemy mysleć. Ten kochana, tn. Cudny jest co nie zmienia fakty ze zmienił moje zycie, które i tak było chaosem w cyklon. Quote
mar.gajko Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Aaaa, to już trzeba było. Myślałam, że jest chwila czasu. Quote
mar.gajko Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Ogonek ma jak seter :) A ogólnie jak jamnisio :) Quote
Agata69 Posted September 23, 2014 Author Posted September 23, 2014 Taa, jamnisio z dużą twarzą i ogonem setera. Juz mnie kocha, patrzy w oczy i spi pod łózkiem. I bzykać chce Miodka. W czwartek obcinamy jaja. Płakać mi sie chce nad swoim losem i głupotą. Quote
jola&tina Posted September 23, 2014 Posted September 23, 2014 Czyli raz pod górkę a raz z górki! Kociaki trafiły do cudownych domów - Antoś,Pola.A pamiętam, że to były takie małe biedactwa cudem uratowane. Quote
Agata69 Posted September 23, 2014 Author Posted September 23, 2014 Próbowałam zrobić rozliczenie ale nie jestem w stanie edytować postu na watku rozliczeniowym. W związku ztym chyba stworze nowy i przekopiuję zawartość tego pierwszego. Nie rozliczałam się od lipca, jestesmy na minusie. W zcwartek kastracja Miś'a, warto by jakis bazarek sklecic. ale kiedy? Dzisiaj akcja Szopen, w domu nadprogramowy miś, jutro cały dzień poza domem, w czwartek kastracja Miś'a od rana, nie wiem czy zdąże do pracy. W piątek jade do Krakowa (mar.gajko piecz ciasto). Moze nic nie znajde w pociągu... znaczy psa.... Quote
mar.gajko Posted September 23, 2014 Posted September 23, 2014 Do Krakowa?? Pysznie. Służbowo czy krajoznawczo? Wycieczka czy wizyta? Czas wolny będzie? Quote
Agata69 Posted September 23, 2014 Author Posted September 23, 2014 Wizyta u syna studenta. Program napiety, łacznie z teatrem i wieliczką. Wizyta nastawiona na Marysię, stad takie atrakcje. Tylko nie mam gdzie upchac swoich sów na czas wizyty. Quote
mar.gajko Posted September 23, 2014 Posted September 23, 2014 Czy napięty program przewiduje kawę z mar.gajko choćby w Rynku na chwilę??? Jest tam najlepsza cukiernia na świecie :) Quote
Agata69 Posted September 24, 2014 Author Posted September 24, 2014 Przewiduje. zadzwoń do mnie w sobotę 509727921 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.