Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Aga_S']Proszę o informację na temat Dorcia- czy nadal szuka domu i czy w chwili obecnej przebywa w swoim dawnym domu, oraz jak reaguje na koty?

Z tego co wiem, Dorcio jak najbardziej szuka domu. Przebywa nadal w DT u p. Moniki. Jeśli chodzi o koty to tak napisała na ten temat Fela: Tak jak inne psy, wychowany w domu, dogada się innymi psami i chyba też z kotami (teraz Monika stara się izolować koty i psy, ale wiadomo: stado 12 kundli kotu może zrobić krzywdę, nawet w zabawie).

Myślę, że po szczegółowe informacje najlepiej zadzwonić: 889 174 935 lub 506 480 923 (drugi numer bezpośrednio do opiekunki psów).

  • Replies 258
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga_s, wygląda na to, że dziś rozmawiałyśmy :-)
Dorcio jak najbardziej potrzebowski, nie ma nic przeciw kotom. I jest takim faaaaajnym psem ;)
Poza tym z ogłoszeń ciiiisza, nie licząc pani, która marzyła o szitzu (pewnie to był odzew na ogłoszenie Nanki), ale na pytanie, czy kundelkiem by się zaopiekowała, bo nie mamy rasowych piesków, odpowiedzi już nie było.

Posted

Fela napisał(a):
Aga_s, wygląda na to, że dziś rozmawiałyśmy :-)
Dorcio jak najbardziej potrzebowski, nie ma nic przeciw kotom. I jest takim faaaaajnym psem ;)
Poza tym z ogłoszeń ciiiisza, nie licząc pani, która marzyła o szitzu (pewnie to był odzew na ogłoszenie Nanki), ale na pytanie, czy kundelkiem by się zaopiekowała, bo nie mamy rasowych piesków, odpowiedzi już nie było.


:kciuki::kciuki:

Posted

Marysia O. napisał(a):
:kciuki::kciuki:


Dziewczyny,
pewnie czytałyście (Marysia na pewno) co napisałam (na forum "przygarnę psa") na temat nieudanej adopcji Kamyczka :((( Będziemy nadal się rozglądać, ale to musi być psiak przebywający na co dzień z kotami i innym psem (psami) na własnym terytorium. Kamyk w schronisku tez nie interesował się kotami, ale po 24 godzinach pobytu u nas poczuł się u siebie i zaczęły się ataki.. Jak przyjechał to spał, wąchał, chodził koło nich... i NIC, ale do czasu własnie.. Mój ukochany Franek omal nie stracił życia. Jeśli Dorcio, albo inny pies (suka) Pani Moniki przebywając w grupie kompletnie się kotami nie interesuje to możemy się zastanawiać, możemy pomyśleć o jakimś próbnym pobycie- w naszej sytuacji chyba to jedyne wyjście.. Moja suczka sama tez kompletnie nic nie robi, ale pod wpływem zainteresowania Kamyka i ona zaczęła atakować, wiadomo sfora to sfora. Dlatego musi to być psiak bardzo spokojny, KOMPLETNIE nie interesujący się kotami, bez agresji, wtedy jest szansa na sukces :roll:.

Posted

Aga_S napisał(a):
Dziewczyny,
pewnie czytałyście (Marysia na pewno) co napisałam (na forum "przygarnę psa") na temat nieudanej adopcji Kamyczka :((( Będziemy nadal się rozglądać, ale to musi być psiak przebywający na co dzień z kotami i innym psem (psami) na własnym terytorium. Kamyk w schronisku tez nie interesował się kotami, ale po 24 godzinach pobytu u nas poczuł się u siebie i zaczęły się ataki.. Jak przyjechał to spał, wąchał, chodził koło nich... i NIC, ale do czasu własnie.. Mój ukochany Franek omal nie stracił życia. Jeśli Dorcio, albo inny pies (suka) Pani Moniki przebywając w grupie kompletnie się kotami nie interesuje to możemy się zastanawiać, możemy pomyśleć o jakimś próbnym pobycie- w naszej sytuacji chyba to jedyne wyjście.. Moja suczka sama tez kompletnie nic nie robi, ale pod wpływem zainteresowania Kamyka i ona zaczęła atakować, wiadomo sfora to sfora. Dlatego musi to być psiak bardzo spokojny, KOMPLETNIE nie interesujący się kotami, bez agresji, wtedy jest szansa na sukces :roll:.

O kurcze, dobrze, że jednak nie stało się nic potwornego! Kciukaczę za drugie podejście, tym razem sukcesem uwieńczone:)

  • 3 weeks later...
Posted

Dzięki Marysi O. zobaczyłam wątek. Bardzo dobrze wyadoptowuje się pieski poprzez stronę Psygarnij. Tam jest bardzo dużo odwiedzających. Fakt, dorosłe psy adoptuja sie dużo gorzej.

Posted

Piszę w imieniu Feli. Fela ma problem z dostępem do Dogo (wraz z awarią kompa straciła hasło, nie zna go na pamięć, a z Dogo brak odzewu w sprawie zmiany hasła) i bardzo przeprasza, że nie bywa...
Fela jest w stałym kontakcie z Moniką (mieszka tuż obok). Nic dramatycznego sie nie wydarzyło.
Niestety żaden pies nie poszedł do adopcji.
Telefony były tylko odnośnie "suczki shi-tzu". Jakieś dwa czy trzy, oczywiście jak się okazywało, że suczka zaledwie przypomina rasowca zainteresowany przestawał być zainteresowanym... Żarcie jeszcze jest. Psiakom poniekąd się pogorszyły warunki, bo Monika podłapała jakąś "fuchę" (sprzątanie) i siedzą dłużej zamknięte w przyziemiu. Eldorado to to nie jest, ale chociaż nikt im krzywdy nie zrobi...

Dodam, jeszcze odnośnie tych ogłoszeń, że w sprawie naszych psów (mamy kilkanaście pod naszą opieką = na utrzymaniu) też nikt nie dzwoni. Kompletna bryndza. O i tak to wygląda...

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...