Ania_i_Kropka Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Dzisiaj do schroniska właściciel przywiózł rodowodowego Bouviera i chciał go zostawić w schronisku. Pies należał do jego zmarłej żony. Po śmierci właścicielki nie ma się kto zająć psem. Facet całymi dniami pracuje i pies siedzi zamknięty w czterech ścianach. Obiecałam, że znajdę dla psiaka nowy dom i pies wrócił z Panem do domu, jednak jeżeli za tydzień nikt się nie znajdzie pies trafi do schroniska. Irtysz jest rodowodowym bouvierem urodzonym 28.01.2002r. Był wystawiany. Jest reproduktorem. Ma ukończone szkolenie na psa towarzysząco – obronnego. Irtysz jest psem domowym, całe życie mieszkał w domu z małym ogrodem. Jest psem bardzo spokojnym i zrównoważonym. Jest bardzo posłuszny. W stosunku do psów nie wykazuje agresji. Nie miał styczności z dziećmi. Oto Irtysz ZA TYDZIEŃ IRTYSZ TRAFI DO SCHRONISKA!!! Quote
Dorothy Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 nie zgadzam sie za zadne skarby!!!! taki piekny pies!!!:placz: Quote
dzodzo Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 o nie!!!taki piekny bouvier!!!!musi byc ktos kto da mu dom!!! Quote
madzia828 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 taka ślicznota musi znaleźć szybko domek:loveu: Quote
Ania_i_Kropka Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 Irtysz hop. Mamy tylko tydzień. Quote
Dorothy Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 damy rade. W razie czego zalatwimy tymczas. Quote
Ania_i_Kropka Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Irtysz ma tylko 6 dni inaczej schronisko. Quote
Poker Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 straszne,co za facet,jego oodać do jakiegoś domu zamknietego po śmierci żony. Quote
kate89 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Hopamy pięknioszku,czasu coraz mniej a domku ani widu ani słychu Quote
joaaa Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 A czy hodowca jest zawiadomiony? Może zaopiekuje się psem, przynajmniej do czasu znalezienia domu. Zawiadomcie też Związek Kynologiczny. Quote
Dominiqa Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 piekny PIES!!!! Jak sie wybuduje to dam tymczasówke nie jednemu psiakowi kotkowi itp!!!!:) najwyzej mnie sasiedzi sprzeklinają ale dam!:))))))))))))))) TRZYMAM KCIUKI ! Quote
olenka_f Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 w schronie zmarnieje i zamknie sie w sobie:shake: Quote
Dorothy Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Nie damy mu pojsc do schronu. W razie czego zalatwie mu tymczas niestety to raczje bedzie kojec albo garaz,bo nic lepeszego narazie nie moge mu zaproponowac.... ludzie oczu nie macie?? Quote
jade Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 nie można oddać takiego psa do schroniska:-( czy ten facet jest bez serca:mad: Quote
Ania_i_Kropka Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 joaaa napisał(a):A czy hodowca jest zawiadomiony? Może zaopiekuje się psem, przynajmniej do czasu znalezienia domu. Zawiadomcie też Związek Kynologiczny. Wysłałam maila do hodowcy i narazie cisza. Zobaczymy może się odezwą. Quote
andzia69 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 to się juz nie tylko w głowie tym ludziom pomieszało, ale i w d..e:angryy: Niedługo będziemy mieli schrony pełne pięknych, rodowodowych psów:shake: Pięknis - do góry!!!! A na odpowiedź hodowcy to ja bym tak za bardzo nie liczyła - no ale może się mylę Quote
Ania_i_Kropka Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Nigdy nie mieszkał z kotem. Z relacji właściciela wynika, że jeżeli widzi kota na ulicy to zdarza mu się go pogonić, nigdy jednak żadnego nie zaatakował. Quote
Guest Kamcia_14 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Gabryjella napisał(a):Jak tak rzadkie psy zaczynaja trafiać do schroniska to już rzeczywiście jest do d.......:shake: Już Westy , Yorki i inne popularne i rzadkie psy trafiają do schroniska :placz: ! Quote
Ania_i_Kropka Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Hala napisał(a):czy on aby spokojny? Ja widziałam go prze ok 30 minut. Zachowywał się bardzo spokojnie. Chodził sobie po parkingu przed schroniskiem i rozglądał się. Nie reagował na szczekające na niego psy. Przychodził na wołanie Pana. Dał mi się pogłaskać. Właściciel twierdził, że wychodząc z nim na spacery nigdy nie używa smyczy, pies zawsze idzie przy nodze. Trzeba na niego uważać, gdy ktoś wykonuje gwałtowne ruch w strone właściciela bo wtedy odbiera to jako atak i próbuje odstraszyć napastnika. Jednak nie gryzie. Tyle wiem z opowiadań właściciela. Mi trudno coś więcej o nim powiedzieć. Quote
joaaa Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Kurcze, moze spróbować porozumieć się z hodowcą telefonicznie. I ze ZK. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.