beka Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 to znaczy że teraz juz nie dostaje enzymów?? tylko rc intestinal? Quote
sajtka Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 od ponad 2 lat w zasadzie nie muszę ani stale ani sporadycznie nawet podawać Kreonu ( choć w domu jest zawsze jakby co)a tylko daję gotowane miesko z ryżem oraz Oliver'sa; kupa maksymalnie 2 razy dziennie, nieduża , acz grubiutka, fajnie pofałdowana ( jak ktos ma psa z trzustką, to wie ile znaczy fajny balasek zamiast tej smrodliwej mazi ze sluzem itp); ostatni raz sraczuszkę miał... nie pamiętam kiedy , choć sporadycznie nieładną kupę miewa od czasu do czasu ( wtedy nie dostaje białego sera) moja siostra ludzki lekarz specjalista mówiła, że na trzustkę u ludzi w zasadzie nie ma żadnych lekarstw tylko ważna jest wysokobiałkowa dieta ( no chyba że jakies osłonowe wątroby itp) więc nie wiadomo czy te szczegółowe badania były by takie konieczne ( co dalej z tą wiedzą zrobić???) i faktycznie: porcje daję dwa razy dziennie ( a nie raz, bo by też miał kłopoty ze strawieniem ilosci) a poza tym dosc czesto były w uzyciu espumisan oraz no-spa, bo przy tych problemach często miewał wzdęcia i silne bóle brzucha... to przynosiło w miarę szybko ulgę; a kreon zaczełam stosować jak tylko się pojawił a aptekach, dobierając dawkę " na oko" tzn w miarę potrzeby( maksymalnie dostawał 2 kapsułki po 10 000 jedn.)przy niezadowoleniu wetki, bo ona chciała mu dawań niemiecką pankreatynę lub cos podobnego, co znajdowalam nienaruszone w kupie:); stan zaostrzenia objawów dosć latwo poznać po zachowaniu: dyszenie, rzadkie kupy , przykulona postawa Quote
zuziaM Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 beka napisał(a):to znaczy że teraz juz nie dostaje enzymów?? tylko rc intestinal? Dokladnie. Juz od prawie pol roku nie daje Kreonu ani innych lekow. Jedynie czasami, przy luzniejszej kupie, daje Taninal - to lek p.biegunkowy. I , jak pisalam, suchy RC w 4 porcjach w ciagu dnia. A do tego po troszeczke daje i inne pokarmy normalne : makaron, ryz, gotowana marchew i buraki, gotowane kosci, czasami surowa kurza lapke ( ale rzadko ), bialy ser chudy, gotowana lub surowa rybe. Kasia jest tak wszystkozerna, ze co bym nie dala, to lyka w 2 sekundy. Po prostu ucze jej organizm wszystkiego, co jest pokarmem. Kiedys lekarz wet. powiedzial, ze byc moze i taka sytuacja, ze pies karmiony od szczeniaka jedynie np. suchym chlebem z woda, nie potrafi przetrawic niczego innego, bo po prostu jego organizm tego nie zna..... Moze i tak jest :roll:..... wiec ucze Kasi organizm na nowo. Kiedys tez slyszalam, jak pani doktor Suminska w programie o zwierzetach odpowiadala na pytania telewidzow. I bylo jedno pytanie takie : " Czy to prawda, ze psy nie moga jesc ziemniakow, bo ich nie przetrawi ?" Ona odpowiedziala, ze : " To nie jest prawda. Jesli sie psu zacznie sie podawac ziemniaki, to jego organizm , ktory ich do tej pory nie zna, nauczy sie z nimi postepowac - czyli bedzie je w koncu tolerowal i trawil. " No coz ...... ja tez wiec probuje ......:roll: sajtka napisał(a): kupa maksymalnie 2 razy dziennie, nieduża , acz grubiutka, fajnie pofałdowana ( jak ktos ma psa z trzustką, to wie ile znaczy fajny balasek zamiast tej smrodliwej mazi ze sluzem itp); więc nie wiadomo czy te szczegółowe badania były by takie konieczne ( co dalej z tą wiedzą zrobić???) stan zaostrzenia objawów dosć latwo poznać po zachowaniu: dyszenie, rzadkie kupy , przykulona postawa Oj :lol:, ja to doskonale rozumiem ! To niesamowite, jak sie mozna cieszyc z ladnej psiej kupy :lol: :evil_lol:. Sama nie wiem, po co te badania dadza, ale .... jak pisalam, wszystkiego probuje.... kto wie .... :roll:? Na bole brzuszka ( nie tylko w przypadku Kasi ale i innych moich psiakow ) , mam wyprobowana metode bezlekowa. Nalewam do sloika ( wielkosc zalezna od gabarytow psiaka ) goracej wody. Zawijam go w sciereczke ( zeby nie oparzyc psiaka ) i masuje brzuszek ruchami okreznymi przez 20-30 minut. Metoda SKUTECZNA w 100 % ! ! ! Przy struciach z bolesnoscia brzuszka. Quote
sajtka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 ja też Walka masowałam po brzuszku ( przec. do ruchu wsk. zegara) ale czasem były takie długie noce , że sam nie chciał się układać na boku tylko się kulił ( utrudniony dostęp do brzuszka ) i szybciej było dać nospę.. Ja mam jeszcze taki drobny problem, że pies ma b.głęboką klatkę piersiową i przy piciu wody bardzo się zapowietrza ( nawet nie powinien pic zaraz po jedzeniu), więc może dlatego szłam na łatwiznę z tymi odgazowaniami.... Quote
piesgin Posted August 31, 2016 Posted August 31, 2016 Dzień dobry, pięć miesięcy temu zaadoptowałam psa w typie ONka (wygląda trochę jak mix z chow chow). Piesek został przedstawiony jako zdrowy, cudowny i nie mający żadnych problemów. Przez ten czas okazało się że ma bardzo duże problemy z biegunkami i wymiotami. Na początku myślałam, że jest to kwestia stresu poadopcyjnego ale po miesiącu kiedy raz w tygodniu występował luźny kał poszliśmy do weta i okazało się że ma zewnątrzywdzielniczą niewydolność trzustki. Wprowadziłam dietę i enzymy Kreon 25000 ale od kilku miesięcy życie z nim to ciągła niepewność. Nie potrafię w żaden sposób tego ustabilizować. Gotuje mu chude mięso (czasem z dodatkiem serca wołowego i wątroby) z ryżem/makaronem/kaszą jaglaną, marchewką i szpinakiem ale przynajmniej raz w tygodniu jak nie co drugi dzień ma biegunki. Dostaje suple: chrorellę, małą ilość oleju kokosowego, kozieradkę, magnez. Po suchej karmie Britt Adult dodatkowo wymiotuje (głównie żółcią i niestrawionym pokarmem). Wykazuje bardzo dużą agresję poznawczą i nikt nie za bardzo wie jak do niego podejść i zacząć z nim pracować. Nie chce się niczym bawić. Raz podczas nocnej serii biegunkowej zapomniałam założyć mu kagańca i zerwał się ze smyczy. Skończyło się to zatopieniem kłów w szyi owczarka belgijskiego (zerwał smycz, złapał i nie chciał puścić) dzięki Bogu nic się nie stało piesek nie miał śladu. Pracuje z nim w domu (dość szybko opanował komendy), jest cudowny i skupiony ale cały czas się załatwia. Wychodzimy z nim po 8 razy dziennie i nie zawsze udaje się na czas. Z tego co czytałam jego zachowanie może mieć związek właśnie z trzustką. Błagam o pomoc, zaczyna mnie to przerastać a nie chcę z niego rezygnować :((( Quote
wronka Posted October 4, 2016 Posted October 4, 2016 Jeśli sytuacja jest aż tak zła to w porozumieniu z wetem rozważ tymczasowe (2-3 miesiące, zależnie od potrzeb) wrzucenie psa na dietę weterynaryjną dla trzustkowców, na przykład RC Gastro Intestinal Low Fat. Skład wygląda słabo, ale przez półtora roku żyłam z suczką, która chorowała na zewnątrzwydzielniczą niewydolność i po serii eksperymentów (w tym z codziennym gotowaniem między innymi) dopiero dzięki tej karmie udało mi się ją wyprowadzić z problemu (oczywiście równocześnie z przyjmowaniem Kreonu). Quote
Koliberek-karmy Posted October 30, 2016 Posted October 30, 2016 Kłania się weterynarz. Samodzielnie nic tu, niestety, nie zrobisz... Spójrz na karmy holenderskiego Trovetu - na trzustkę - Hepatic a na problemy jelitowo-gastryczne - Intestinal. U naszych klientów Trovet się sprawdza. Quote
piesgin Posted October 31, 2016 Posted October 31, 2016 Dziękuje za rady, z gotowaniem samemu było cieżko ale się udało. Gin waży tyle samo co przed pojawieniem sie choroby i ma siłę. Od tego miesiąca zaczyna bezzbożówkę. Co do RC nie byłam przekonana ze względu na skład i na to, że Ginosław jest strasznym tyfusem wiec suche przelatuje miedzy ząbkami. Jeszcze tylko opanować agresje do innych zwierząt, niszczenie całego jedzenia pod naszą nieobecność i jesteśmy gotowi normalnie żyć :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.