minia7 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 rita60 napisał(a):Babusia została adoptowana,była to adopcja schroniskowa, pani zabrała ją i jeszcze jedną nieadopcyjną staruszkę. Mówiła,że jej priorytetem jest adopcja takich stareńkich psów,których nikt nie chce. Obiecała kontakt ze schroniskiem. To wszystko co wiem,postaram się poprosić o ewentualne informacje z domku. Właściwie Babusia znalazła dom dzięki mopsowi- Pączkowi, który jest na stronie schroniska, a jest w domu tymczasowym, a docelowo stałym. A ponieważ mnóstwo ludzi dzwoni po starego mopsika, to już kolejny(4) stary- piesek znalazł dom. Mopsik do ukończenia kwarantanny musi być na stronie, bo może go właściciel odnaleźć :/ chociaż co to za "właściciel ".... Babusia pojechała do domu, a po drodze do weterynarza, bo ma straszny kaszel. W schronisku dostawała antybiotyk, ale ma też guzki na cycuszkach, więc może to być też coś innego...nawet nie chcę myśleć co... Jak tylko dostanę jakieś wieści od miłej pani, to dam znać. Babusia pojechała do domu razem z Halinką i z pierwszych relacji z podróży autem wiem, ze Babusia potrafi pokazać resztki ząbków swojej koleżance, ale pani sobie poradzi i dogada dziewczynki ze sobą :) trzymajcie kciuki Quote
Aimez_moi Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Swietne wiesci......teraz juz jestem spokojniejsza....:):) Quote
mdk8 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 trzymamy i będziemy czekać na wieści jak sobie obie niuńki radzą w nowym domu:multi: Quote
Gabi79 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Tak się cieszę, że sunia adoptowana!!!! Oby więcej było takich ludzi, jak ta Pani!!!!!!!!! Quote
pikola Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Szczescia Malenka:loveu:Ta Pani musi miec zlote serce:loveu: Czy juz wiadomo jak Babunia sobie radzi? Quote
ASTRA 126 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 A czy była jakaś wizyta p/a, żeby nie trafiła w nieodpowiednie ręce, jak do pani bibliotekarki i jej mamusi (bodajże z Krakowa), które poddawały eutanazji adoptowane psie staruszki. Quote
ASTRA 126 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Na samą myśl o takich osobach robi mi się niedobrze! Quote
rita60 Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 Spokojnie wszystko jest pod kontrolą,narazie Babusia odpoczywa,nabiera sił,była z wizytą u weta,dostała antybiotyk,bo brzydko kasłała. Pani dzwoniła do schroniska,pytała o leki jakie dostawała. Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Ogromnie się cieszę,że ma domek,ale w to,że zło wyrządzone wcześniej powraca nie wierzę-to tylko pobożne życzenia nic więcej-niestety. E/W/R Quote
rita60 Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 Mam smutną wiadomość...Babusia odeszła za TM,usnęła i się nie obudziła:-(:-(:-( Tak mi przykro maleńka,że tak krótko cieszyłaś się domkiem... Ostatnia fota... Quote
ida47 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 to smutne i przykre , nie zdazyla nacieszyc sie domkiem:-( Quote
Energy Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Tak mi przykro:( Biegaj po tęczowych łąkach malutka... Quote
Gabi79 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Energy napisał(a):Tak mi przykro:( Biegaj po tęczowych łąkach malutka... Szczęście w nieszczęściu, że nie odeszła w schronisku, tylko w nowym domu Quote
rita60 Posted March 27, 2013 Author Posted March 27, 2013 Miała bardzo chore serduszko i przerzuty nowotworowe do płuc:-( Quote
Isadora7 Posted March 30, 2013 Posted March 30, 2013 Jedynie w tym dobre że odeszła kochana Sąd Ostateczny Święty Piotr u nieba wrót Stoi trzymając listę cnót A wszystkie dusze w milczeniu Przypatrują się jego skinieniu "Ten wejdzie pierwszy, kto był lekiem na cało zło; Kochał i służył ze wszystkich sił; Brzydził się złością, Dzielił radością, Na dobre I na złe. Kto jednego tylko chce: Kochać wiecznie jak szalony." Piotrowa dłoń otwiera drzwi- Lśnią oczy, merdają ogony... Pierwsze do raju wchodzą PSY! Millicent Bobleter Quote
dziuniek Posted March 30, 2013 Posted March 30, 2013 [quote name='rita60']Miała bardzo chore serduszko i przerzuty nowotworowe do płuc:-([/QUOTE] Tak sobie tu trafiłam i historia prawie jak z moim Kłębuszkiem:też oddany do schronu (i to kilka razy), też nowotwór, przerzuty do płuc, ale ciągle ŻYJE!!! Trzeci miesiąc w swoim domowym koszyczku. Ile jeszcze takich biednych psiaków??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.