Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 797
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Mattilu']Toska Wariat :) A Torcia faktycznie jeszcze nepewna...ma juz swoj watek?

Torcik wątku nie ma, bo ma być tymczasem chwilowym. Jak będzie - życie zweryfikuje i pokaże czy jestem baloniarą z krwi i kości czy nie ;) Wraz z nastaniem właściwej pogody, skończył się (tfu, tfu!!!) problem z sikaniem w domu. Od nocy z niedzieli na poniedziałek ani jednej wpadki. Trochę już zaczyna załapywać, że "nie" oznacza niezadowolenie z łapania zębami (gorzej ze skakaniem :cool3:). Każdy ruch musi być... szybki! Nie ma mowy o spokojnym podejściu do człowieka, psa czy kota. Fajnie się bawi zabawkami sama albo z Lili (odbierają sobie "pokojowo"). Natomiast zabawa z psem (czy - o zgrozo - z kotem) zdaniem Torki polega na waleniu przednimi łapami o podłogę :crazyeye:

Wczoraj mi się komp zawiesił i nie zdążyłam wstawić wszystkich zdjęć Tośki od p. Renaty. Nadrabiam więc:

No, takie już prawie akurat to kocie wyrko - rosnę jak na drożdżach :eviltong:







Pańcia mi kupiła w sobotę furę zabawek, ale ta zdobyczna na Melce jest zdecydowanie najfajniejsza :)



Posted

Można Tośkę zacałować, ale... musi tego chcieć. Inaczej można np. stracić nos ;)
Teren jest ogromny - 6 tys. m2 - dokładnie ogrodzony - jest gdzie wydatkować energię :)

Posted

[quote name='Nutusia']A do tego charrrakterek z tych bardziej.... trudnych ;)[/QUOTE]

o tym pisać nie chciałam, ale muszę - kocham takie charakterki :evil_lol: nie wiedzieć czemu ?

w Ovce pokochałam jej wyznaczanie granic - klawo jest mieć przytulaka,
ale nieprzytulak też potrafi bardzo kochać, że łomatko!
Siwy już zupełnie oszalał na punkcie Ovki zwłaszcza po ostatnich wizytach u weta - on ją tulił, przemawiał,
był przy niej w czasie zabiegów
- Niusiek nie odstępuje go na krok, płacze, gdy wychodzi
jestem zazdrosna

Posted



Komentarz p. Renaty do powyższej fotki:
"Czy widzi Pani tu gdzieś miejsce dla mnie?"
Odpisałam:
"Sama jest sobie Pani winna, trzeba było nie wstawać ;) Może szezlong by się sprawdził?"
I dostałam odpowiedź:
"Poważnie myślę o dwuosobowym krześle biurowym"



A tę fotkę dostałam w niedzielę, z komentarzem: "Chyba nastąpiło ocieplenie stosunków :)"

Posted

[quote name='Gusiaczek']o tym pisać nie chciałam, ale muszę - kocham takie charakterki :evil_lol: nie wiedzieć czemu ?

w Ovce pokochałam jej wyznaczanie granic - klawo jest mieć przytulaka,
ale nieprzytulak też potrafi bardzo kochać, że łomatko!
Siwy już zupełnie oszalał na punkcie Ovki zwłaszcza po ostatnich wizytach u weta - on ją tulił, przemawiał,
był przy niej w czasie zabiegów
- Niusiek nie odstępuje go na krok, płacze, gdy wychodzi
jestem zazdrosna

Nio potrzebuję tylko jeszcze wyjaśnienia, kto to jest Siwy i Niusiek :) Ovo znam ;)

[quote name='Nutusia']
(...)


A tę fotkę dostałam w niedzielę, z komentarzem: "Chyba nastąpiło ocieplenie stosunków :)" To chyba 'psie' łóżko, bo miejsca dla ludzia nie widzę :eviltong:

Posted

[quote name='Mattilu']Siwy to TZ Gusiaka a Niusiek to chyba Ovo we wlasnej osobie;)[/QUOTE]

Właśnie tak :)
dla Siwego Ovo jest Niuśkiem (zawsze zwraca się do niej w formie męskiej :evil_lol:)

Posted

Torci udało się wczoraj namówić do zabawy Hopkę. Niestety, po chwili tak się rozkręciła, że Hopcik nawiał pod ławę :( Krecha niby się chce bawić, ale nie do końca jej odpowiada taki "napadowy" charakter zabaw proponowanych przez Torę. Nawet Lili potrafi wyprowadzić z równowagi :crazyeye::evil_lol:

Torka bardzo przypomina mi z zachowania Alutkę - kompletnie nieogarnięta, nie umiejąca się ani na moment na niczym skupić, wyciszyć. Na szczęście (przynajmniej póki co) nie ma tak wielkich zapędów niszczycielskich :cool3: (tfu! tfu!!!!).

Do jedzenia musi być zamykana, bo chwilę je ze swojej miski, a potem się wtranżala do Gapci, ja interweniuję zdecydowanym "fe", na co niestety Gapcia ucieka i potem nie daje się namówić, żeby podejść do miski i kończy się jedzeniem na fotelu :shake:

To samo jest z podchodzeniem na wołanie (zresztą obojętnie którego psa, co akurat w moim domu jest... normalne ;)). Zjawia się w ułamku sekundy i zanim zdążę jakkolwiek zareagować, już ją mam na sobie. Staram się uspokajać, sadzać, żeby dopiero wtedy ją pogłaskać, ale przy tych usiłowaniach jestem łapana zębami za ręce, głowa się odwraca z prędkością światła tak, że trudno mi wcelować dłonią w łepetynę! :eviltong: Gdy wołam psy do spania, wpada do sypialni i wypada z 10 razy, zanim uda mi się zamknąć drzwi :diabloti:

Dziś w nocy znów była wpadka. Ostatni raz psy były na dworze po 23-ciej. O 2.30 wstałam zamknąć okno, bo chłodno mi się zrobiło - oczywiście Torka i Hopka się obudziły (reszta ani drgnęła). Położyłam się z powrotem, Hopcia wskoczyła na łóżko i od razu zwinęła się do spania, a po chwili usłyszałam, że... się leje :crazyeye: Krzyknęłam, zapaliłam światło, pogroziłam palcem (na co zostałam zaskakana i zakąsano-zalizana) i wypuściłam na dwór, a w tym czasie wytarłam kałużę.

Myślę, że Torka powinna być w DT, gdzie jest mniej psiaków i prowadzić bardziej regularny tryb życia. Ja nie mogę jej poświęcić wiele czasu, bo choć teraz będę na urlopie, to czeka nas remont.

No, ale jest jak jest, czyli ciiiisza :shake: Jeszcze wierzę, że tym razem nie zostanę zrobiona w balona, ale też się noszę z zamiarem założenia wątku i umówienia sterylki, bo za chwilę może nas cieczka "nawiedzić" :cool3:

Posted

Odzywała się tylko p. Marta (mama Lidki) z pytaniem jak sunia i czy dzwonił do mnie ktoś, komu podała mój nr w sprawie adopcji (rzecz jasna nie dzwonił :()
Do p. Małgosi, z którą rozmawiałam i powiedziała, że przybliżony termin zwolnienia miejsca w DT to tydzień (który mija jutro) wysłałam przedwczoraj smsa z pytaniem czy są jakiekolwiek wieści w sprawie DT i... CISZA :roll: Chyba wie, że nie ma w zwyczaju wystawiać psów za furtkę po upływie umówionego terminu :evil_lol::eviltong:

Posted

[quote name='Nutusia']Dobra, zebrałam się na odwagę i zadzwoniłam sama ;) Mocne trzymanie kciuków baaaaaaaaaaardzo wskazane za DS dla Torcika :)[/QUOTE]

a gdzie zadzwoniłaś?bo się pogubiłam :D
szykuje się deesik?:)

Posted

Zadzwoniłam do Pani, która miała do mnie dzwonić, a nie odpowiedziała na mojego smsa z przedwczoraj ;)

Miejmy nadzieję, że się szykuje... OBY! Duży teren i do towarzystwa 9-miesięczny ONek - może on dałby radę "spożytkować" Torcikową energię :) No i prawie... po sąsiedzku by Tort był...
Ciotki - WSZYSTKIE KCIUKI NA POKŁAD!

Posted

[quote name='Nutusia']Zadzwoniłam do Pani, która miała do mnie dzwonić, a nie odpowiedziała na mojego smsa z przedwczoraj ;)

Miejmy nadzieję, że się szykuje... OBY! Duży teren i do towarzystwa 9-miesięczny ONek - może on dałby radę "spożytkować" Torcikową energię :) No i prawie... po sąsiedzku by Tort był...
Ciotki - WSZYSTKIE KCIUKI NA POKŁAD![/QUOTE]
ORANY! Niech się coś dobrego stanie - mam zapotrzebowanie na dobre wiadomości!
Kciuki zaciśnięte!

Posted

Z tego domu nic nie będzie. Może będzie z innego, może jutro coś będzie wiadomo, ech... Bez sensu, bo już by przynajmniej była zaszczepiona, a może i nawet wysterylizowana...

Są natomiast stałe wieści od małej Tośki. Mały agresor niebawem spowoduje konieczność wywieszenia na płocie tabliczki z napisem "Uwaga zły pies"! :) Wczoraj podjęła wysokie ryzyko, kpiąc w ogrodzie dół na oczach Pana Tadeusza!!! Pan siedział w fotelu, czytał gazetę i widząc zbrodnię na rabatce zamachnął się gazetą na agresora. I co zrobił agresor?... Złapał zębami za gazetę, wyrwał Panu z ręki i w nogi! :)

Z Korą stosunki coraz bardziej się zacieśniają, gdyż Tośka nie ustaje w wysiłkach zaskarbienia sobie Kornikowych względów. Kora jest jedynym domownikiem, przed którym Tosia czuje respekt. A, i jeszcze przed koniem ;)

A właśnie przed chwilą dostałam smsa o treści: Nie wiem czy wspominałam, że Tośka dokonała przełomowego odkrycia, że rolka papieru toaletowego zaczynająca się w łazience wystarcza do garażu..." :)

Posted

[quote name='Nutusia']Tośka dokonała przełomowego odkrycia, że rolka papieru toaletowego zaczynająca się w łazience wystarcza do garażu..." :)[/QUOTE]

Hahahah - skąd ja to znam. U mnie na szczęście odległości są trochę mniejsze i czasami udaje mi się ocalić kawałek rolki :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...