ania shirley Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 W Katowicach!!! Czyli na Bielsko się kierował??? Czyli te inf z Tarnowskich Gór, Krupskiego Młyna oto były błędne??? Czy nie koniecznie??? Quote
Energy Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 W Katowicach???:crazyeye:ale numer, biedak do domu zmierzał może... Quote
inka33 Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 ania shirley napisał(a):Na to wygląda!!!! Teraz jesteśmy niepotrzebne, to możemy...:mad: No cio Ty... :glaszcze: Ja też wiem tylko troszkę... I nie chcę odbierać Pinczerce radości opisania całości... Quote
inka33 Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Energy napisał(a):W Katowicach???:crazyeye:ale numer, biedak do domu zmierzał może... Jeżeli nawet, to zrezygnował w trakcie, bo miał co jeść od jakiegoś czasu... ;) Quote
Gosiara Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 [quote name='Lili8522']Proszę o uwagę! Mam bardzo ważne informację do przekazania otóż...... stał się cud... Mamy DRANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pinczerka właśnie wiezie DROPSA do mnie!!!!!!!!!!!!!!! Cieszycie się? Bo my bardzo!!:multi::multi::multi: Moje marzenie się spełniło!Tytuł zmieniony!:multi:Cieszę się strasznie! Quote
Bgra Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 gdzieś Ty synek po tych katosach latał?ja bywałam tam ostatnio często,codziennie:mad: Quote
ania shirley Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 inka33 napisał(a):Jeżeli nawet, to zrezygnował w trakcie, bo miał co jeść od jakiegoś czasu... ;) Inka!!; Ty juz lepiej nic nie mów!!!!!! Jak masz kawałkami mówić!! A tak wogole to pod znęcanie się podchodzi....:angryy::mad: Quote
Gosiara Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Zmieńcie tytuł! :lol: https://www.facebook.com/events/542824945738751/ Quote
xxxx52 Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Kamien z serca spadl. Dropsik wyglada na wybiedzonego tulacza ,ale najwazniejsze ze jest uratowany i bedzie teraz dobrze szczezony Czekamy na sprawozdanie co i jak! Quote
Energy Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 ania shirley napisał(a):Inka!!; Ty juz lepiej nic nie mów!!!!!! Jak masz kawałkami mówić!! A tak wogole to pod znęcanie się podchodzi....:angryy::mad: No maltretowane normalnie to jest! Rany strasznie się cieszę:)pisałam to już???:evil_lol: Quote
inka33 Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 [quote name='xxxx52']Kamien z serca spadl. Dropsik wyglada na wybiedzonego tulacza ,ale najwazniejsze ze jest uratowany i bedzie teraz dobrze szczezony Czekamy na sprawozdanie co i jak! Taaak... Jasne. Trzeba rzeczywiście być oazą spokoju, żeby to znieść... Quote
golddigga Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Pinczerko, pisz :loveu: Tak bardzo się cieszę, zaraz zejdę na zawał :evil_lol: Co za wspaniałe wieści!!! Quote
ewunian Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Jakby co, to zapraszam na katowicką Ligotę na studenckiego winiacza sąsiedzkiej roboty :) Bo ja ten cud opijam dokumentnie :P Quote
misiadg Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 o rany to czekamy na relacje :D p.s. Cioteczki może z tej radosnej okazji jakiś ciuszek nabędziecie i Darmusię wesprzecie :D? http://www.dogomania.pl/forum/threads/242863-Wiosenno-letnia-kolekcja-fashion-by-Darma-%29-07-05-22-00 Quote
ania shirley Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 A Pinczerka to dzisiaj zajrzy??? Czy raczej po długim weekendzie??? Wie ktoś??? Bo nie wiem czy czekać..... Inka, nie denerwu się - TO , to jeszcze nic.... Quote
inka33 Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 ania shirley napisał(a):A Pinczerka to dzisiaj zajrzy??? Czy raczej po długim weekendzie??? Wie ktoś??? Bo nie wiem czy czekać..... Inka, nie denerwu się - TO , to jeszcze nic.... A czy ja się denerwuję...? ;) Jak ktoś taki ciekawy jest (jak ja byłam), to przecież jest nr telefonu Pinczerki na plakatach... :siara: Quote
Bgra Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Lili a masz dostatecznie wysoki płot?:mad::evil_lol: Quote
Energy Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Myślę, że Drops na smyczy będzie paradował, długo... Quote
ania shirley Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Dobra, Pinczerka jest on-line. Znaczy się , pisze. Miejmy nadzieje. Cichooooo, nie przeszkadzać.... Quote
jo ka Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Cudowne wieści !! warto czekać :roll: ahh mały dropiaty włóczykij.. . Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 (edited) Wybaczcie cioteczki, że tak Was trzymam w napięciu, bo Lili dała mi tą radochę opowiedzenia wszystkiego w najdrobniejszych szczególikach ;) ale dopiero teraz dorwałam się do domu.... Po pracy z TŻtem jechaliśmy prosto do Katowic, potem do Lili, a teraz musiałam coś zjeść bo ledwo dotachałam się do mieszkania :mdleje: Ja nie uwierzyłam dopóki nie zobaczyłam :loveu: do ostatniego momentu bałam się, że to nie będzie Drops... Ale ktoś tu dobrze napisał... że jak ostatnia osoba straci wiarę to wtedy się znajdzie... i tak też chyba się stało :) Otrzymałam dzisiaj telefon. Pani spytała grzecznie, czy szukamy psa. Byłam pewna, że to kolejny z dropsio-sobowtórów i rozmawiałam z Panią raczej bez nadziei, pytałam o wzrost, uszy, czy Pani może mi zrobić zdjęcie... I wtedy Pani powiedziała magiczne słowa... że odczytała mój numer z jego adresatki :-o Okazało się, że Dropiaty musiał od samego dnia ucieczki kierować się cały czas w stronę Katowic - 40 km!!! I to najprawdopodobniej wzdłuż autostrady??? Osiedle w Katowicach bardzo blisko spodka, także ścisłego centrum! Pani jest przekonana, że był tam co najmniej miesiąc, już jak były te wielkie mrozy... Koczował u nich na osiedlu, mieszkał pod schodami do klatki. Mnóstwo osób go przepędzało, a jedni jedyni wspaniali Państwo zaczęli go dokarmiać. Pani nawet nazwała go Romeo, bo jej sunia zawsze siedziała w oknie mieszkania a on na dole pod oknem :evil_lol: Z czasem zaczął się oswajać. Chodził za Panią wszędzie - na zakupy, na autobus... ale zawsze 2,3 metry z tyłu. Potem zaczął przy karmieniu lizać ręce, czasem się pogłaskać. A właśnie dzisiaj Pani odczytała adresatkę, na której był mój i Lili numer telefonu :loveu: :loveu: :loveu: Na moją prośbę zamknęła go w mieszkaniu, bo wcześniej bała się, że jak chwyci go za obrożę to ją ugryzie. A ja w te pędy, zaraz po pracy w auto i do Katowic :diabloti: Państwo wspaniali, powiedzieli, że będą dzwonić i się dopytywać o Dropsa bo bardzo bliski jest im jego los. A Dropiaty... Jak na zdjęciach... Brudas ;) wyłazi mu podszerstek. Na szczęście nie jest mocno wychudzony. Ma poszarpane ucho i Pani mówiła, że był czas, że był poturbowany bo lała mu się krew z pyszczka - ale aktualnie nie ma śladu. Pewnie gryzły go inne psy, bo jest kompletnie wycofanym psiakiem... Trzeba będzie go przebadać, ale na razie musimy wszyscy ochłonąć - a zwłaszcza on. I jest :loveu: Już bezpieczny awaryjnie u Lili :loveu: :loveu: :loveu: Ja dalej nie mogę w to uwierzyć, nasz Dropsio wrócił, znalazł się, jeeeest :loveu: :multi: Edited April 30, 2013 by pinczerka_i_Gizmo Quote
ania shirley Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 [quote name='jo ka']mały dropiaty włóczykij.. . duży dropiaty wloczykij Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.