cancer43 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='ida47']ta cisza jest nie dozniesienia:mad:[/QUOTE] No właśnie !! Gdzie dzwonić ?? Ma ktos namiary ?? Zadzwonię bo do jutra nie zdzierżę Quote
auraa Posted March 6, 2013 Author Posted March 6, 2013 Spokojnie o ile można.:shake: Operacja w czwartek. Jest na normalnym oddziale. Łazi za ludźmi i przymila się. Miała robione badania w tym Usg i to chyba niestety nie przepuklina.Guz jakby się zmniejszył, miejmy nadzieję, ze nie złośliwy. Wyniki badan na to nie wskazują. Takie informacje otrzymałam wczoraj w nocy. Niestety dopiero teraz mogłam otworzyć komputer. Musimy czekać do jutra. Martwię się bardzo......:shake: Quote
lika1771 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Tak myslalam,ze to nie przepuchlina.Suniu trzymaj sie... Quote
malagos Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 ale jak można nie rozróżnić przepukliny od guza/krwiaka czy jeszcze czegoś innego.......... Przeciez to nie szwc ją badał, tylko lekarze, ponoć najlepsi w warszawie! Quote
memory Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='Aska7']Taki piękny przypadek kliniczny. Nie wiadomo kiedy drugi raz trafi się taki "mega" guz do badań. Obym się myliła.[/QUOTE] Podczytuję, zaglądam. Też mi ta myśl krąży po głowie i bardzo chciałabym się mylić.:-( Quote
terra Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='malagos']ale jak można nie rozróżnić przepukliny od guza/krwiaka czy jeszcze czegoś innego.......... Przeciez to nie szwc ją badał, tylko lekarze, ponoć najlepsi w warszawie![/QUOTE] A jednak malagos można. Moja sunia ['] miała takiego, wstępnie rozpoznanego jako przepuklina. A później się okazał guzem nowotworowym. Będzie dobrze, musi być. Badania są w tym wypadku bardzo ważne. Quote
ida47 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 zbyt duzo niejasnosci , niedomowien , w czwartek dowiemy sie ze operacja w piatek ,albo w przyszlym tygodniu , albo ze suczka nie zyje , ten watek to koszmar , szkoda psiaka :shake: Quote
bela51 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Zal mi tej suni tak bardzo, ze brak słow. Nie chce juz komentowac wiecej, co mysle o tej klinice. Bezdusznosc do n-tej potęgi:shake: Quote
Malgoska Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Szkoda Suni; już dawno powinna być zoperowana; nie wiem na co oni czekają; widać nie zależy im na jej życiu kompletnie. :(:(:( Quote
auraa Posted March 6, 2013 Author Posted March 6, 2013 W czasie kwarantanny nie można było robic badań. Po przyjęciu wszystko było robione na szybko i skończyło się kłopotami. Sunię będą operowali doświadczeni chirurdzy. Quote
bea100 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Nie pojmuję tego odwlekania w czasie :shake:. Jeśli to jest "obcy" to każdy dzień czy parę dni zwłoki przecież stanowi! Jest się o co martwić niestety... Quote
sybil Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Podobno sunię badał profesor i orzekł przepuklinę (zostałam zresztą odpowiednio potraktowana, gdy ośmieliłam się na ten temat coś napisac'). Bardzo żal suni, że z winy człowieka, z guzem, który nie jest przepukliną "kiśnie" w tej super klinice. Z wtorku zrobił się czwartek, oby została chociaż w tym tygodniu zoperowana.:-( Quote
KingaW Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Dziewczyny, jeśli macie do wydania jakieś 2-3 tysie to welcome (jak do tej pory wpłynęło na na nią coś ok. 400 zł jeśli się nie mylę), zabieramy sunię do wskazanej przez Was lecznicy gdzie będzie zoperowana na cito, a za każdy dzień jej pobytu w trakcie rekonwalescencji będzie tykał licznik. Aura poprosiła Felę o pomoc, bo wiedziała, że mamy możliwość załatwienia sprawy po cenach preferencyjnych... I że przy operacji na pewno będzie anastezjolog. To jest trochę akcja na zasadzie "darowanemu koniowi...". Co mogę napisać? Fela dzisiaj też była b. zdenerwowana (delikatnie mówiąc), gdy się okazało, że znowu nie dzisiaj. Shit! :( Quote
Aska7 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Sggw to i przytup musi być. Każdy normalny wet, nawet ugryziony, zrobiłby badania i już dawno operował (przynajmniej mój). Tak mi strasznie przykro. Quote
bela51 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Nikt nie ma do Was pretensji, dziewczyny. Wszyscy wsciekamy sie na podejscie wetów w tej klinice. Quote
from_wonderland Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 O matko, kolejne przesunięcie... przesuwanie operacji przepukliny, to jeszcze. Ale wiemy juz, że niestety tak nie jest. Ehh.. Quote
auraa Posted March 6, 2013 Author Posted March 6, 2013 Ja cieszę się, ze sunia nie siedzi na tej wsi z ogromnym guzem. Nikt o niej nie wiedział. Teraz ma szansę jesli nie na zycie to przynajmniej nie odejdzie w cierpieniach. Quote
ida47 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 nie wiemy nadal nic pewnego , dla suni to tragedia , nie wiemy o ktorej operacja , jutro dowiemy sie ze przeniesiona , wiem ze napinam , ale tak jak Wy jestem zdenerwowana :-( Quote
KingaW Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Bela51, dzięki za dobre słowo Dobra Kobito. Bo się spodziewałam raczej linczu (i innych dopgomaniackich "smaczków"). Jest mi strasznie przykro, że to tak idzie jak krew z nosa... :( Mamy tam różne doświadczenia, ale większość pozytywnych. Wszystko zależy od tego kto akurat jest na dyżurze i jacy pacjenci danego dnia się trafią. Argumentacja jest też podobno taka, że nie ma bezpośredniego zagrożenia życia suni. Kto wie jacy tam dzisiaj pacjenci byli? Może jakiś pies z wypadku? Cholera wie. To duża i specyficzna instytucja, zbliżona metodami działania do państwowych ludzkich placówek szpitalnych. Ale większość lekarzy mają tam naprawdę świetnych. I sprzęt do diagnostyki. Długo by pisać. Ech. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.