Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 325
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sara_rokitnica napisał(a):
tylko teraz trzeba znaleźć kogoś kto "poświęci" swojego malucha ;)

:evil_lol: ja bym to zrobiła....ale za daleko mieszkam biorąc po uwage fakt ze do domu wracam dopiero wieczorem...a wyjeżdzam rano....

Posted

Wiecie, myslę że z tymi doświadczeniami to chyba nie ma wiekszego sensu. Na zachowanie psa wpływa wiele czynników. Inaczej zachowuje się na swoim od lat podwórku, inaczej w nowym otoczeniu, inaczej jak przywyknie. tego nie da się tak na szybko przewidzieć.

Rotek, jak byś chciała, to w któryś weekend lipca ja tam będe na miejscu. Możemy się spotkać. Poznasz Łapusia, może wtedy łatwiej będzie ci go gdzieś dopasowac lub polecić?

Posted

fajnie by było...ale teraz pomagam schronisku w uciechowie.
Jestem tam od rana do wieczora.....do domu często wracam około 10 wieczorem......
najgorsze jest to że ciężko znaleźc dom dla psa stróżującego......teraz w modzie są "psy-zabawki"
myśle, myśle ....i nic...ale jak tylko dostanę jakiegoś cynka że ktoś poszukuje psa stróża polece łapiego....

Posted

A ja myślę,że trzeba by sprawdzić,Łapiego właśnie z tym psem,zabrać go na parę dni i zobaczyć,jak dogadają się razem.Muszę Wam powiedzieć,że wśród psów,które wyadoptowałam dla Ludzi(co brali jako drugiego psa),nie wszystkie pałały do siebie miłością,bo i zdarzało się,że ten co przyszedł i ten co był,to byli dominanci,ale jak to w każdym stadzie bywa,po paru spięciach,czasem lekkich pogryzieniach,ustalili sobie hierarhie a potem była już zgoda!
Tym bardziej myślę,że mały pies,nie będzie dla Łapiego"godnym rywalem"i da mu spokój,prędzej niż myślicie,a może od razu się polubią??
W każdym razie jak jest szansa warto spróbować!!

Posted

Zadałam to pytanie o jego stosunek do innych psów, bo jak o Lapim opowiadam ludziom, to pierwsze pytanei jaki mi zadają jest właśnie takie.
Ale rozumiem doskonale i usiłuję to ciekawskim wytłumaczyć, że nie można porównywać jednorazowego spotkania dwóch obcych psów do wspólnego "bytowania" na "własnych śmieciach" zwłaszcza, jeśli jeden z piesków to rezydent, a drugi, żeby nie wiem jaki wielki jest "intruzem"

Posted

Właśnie,każdy jest inny i dlatego trzeba ich jak najprędzej poznać ze sobą,bo inaczej się nie przekonamy.Najlepiej najpierw na gruncie neutralnym na spacerku,a potem na własnym terenie,ale oczywiście nie oczekiwać cudu,że zaprzyjaźnią się pierwszego dnia.Ja miałam raz taką parkę u ludzi,że przez miesiąc się tłukły,a ja zestresowana na telefonach siedziałam tylko i sprawdzałam,czy aby....nie chcą się"mojego" pozbyć,na szczęście to byli mądrzy,dobrzy ludzie i dali im szansę.

Posted

Jestem, jestem. Nie wiem do końca co o tej propozycji sądzić. No bo co z tego, że będziemy wiedzieć jak Łapi zachowuje się w stosunku do amstafa, z którym w dodatku nigdy nie zamieszka. Jakby już robić takie doświadczenie, to chyba ma to sens tylko z potencjalnym "współlokatorem". Ale tak jak zauważyłas Rotek, odległośc na doświadczenia jest spora.
Może byc też i pewien techniczny problem. Jego główną panią jest kobieta, mnie zna głównie z widzenia i rozpoznaje, ale nie jestem dla niego żadnym autorytetem, bo tam nie mieszkam. A problem widze w tym, że gdyby sie mocno rozzłościł, to przy jego sile nie wiem czy go skutecznie powstrzymamy. Może tylko niepotrzebnie dmucham na zimne, ale świta mi taka wątpliwość w głowie. Choć z drugiej strony, absolutnie nie jest typem psa agresywnego w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jest bardzo przymilny wręcz.
A teraz napiszcie co wy na to?
Pozdrawiam. :multi:

Posted

Powiem tak :
uwazam iż to spotkanie pokaze nam czego mniej wiecej mozna sie spodziewać jego reakcji na mniejsze psy , suka wysterylizowana nie jedzie od niej suką hahai być moze pomoge Wam dokladnie ocenić psa,
z opanowaniem uwazam nie bedzie problemu , mam tego typu psa w domu który nie lubi innych psiaków a od łapiego jest wiekszy heh mam opanowane ;) , suka jest narowista ale to opanowania całkowicie , podporzadkowana.

Decyzja nalezy do WAS , jestem otarta na propozycje.

Posted

Dzięki za propozycję, ale doszedłem do wniosku, że damy sobie z tym spokój. To ani niczego nie zmieni, ani nie rozstrzygnie. Co innego, gdyby miał się spotkać z potencjalnym współdomownikiem. A w tej sytuacji odpuszczamy temat. Choć bardzo bardzo dziekuję za propozycje i dyskusję.
Dalej na spokojnie szukamy domu dla Łapusia.
Pozdrawiam Was wszystkich gorąco.:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...