Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

co niektorzy dopytuja o sprawe NAGRODY za Kazika
wiec progne publicznie poinformowac...
dzieci- chlopiec na rowerku od ktorego konkretny slad sie rozpoczal i dziewczynka, ktora ostatecznie Go znalazla - dostali slodycze, "Ojciec chlopca na rowerku" w zaden sposb nagrody/w kopercie-100zl/-ktore mialam przygotowane -nie chcial przyjac odbyla sie bieganina po podworku z koperta- powiedzial ze to na weterynarza...
Mialam w zamiarze kupic im jakis pamiatkowy prezencik, bo czulam ze pieniedzy nie przyjma- ale nie bylo ku temu czasu- zakupilam wiec troche slodyczy dla dzieciakow i pieniazki w koperte. Jednak tak jak przeczowalam gospodarz okazal sie niesamowitym wrazliwym na zwierzeta czlowiekiem...i pokazal prwadziwa klase.
Swoja droga-/bo prywatnie jezdzimy wlasnie tam na grzyby-zbieg okolicznosci???/- na jesieni jakis suvenir pamiatkowy temu Panstwu wreczymy...

pieniazki z koperty, ktore zalozylam jako nagrode- wg slow gospodarza ida odemnie tzn od nas- ja i maz :lol: na Kazika.

  • Replies 770
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czyli nagrodę dostał Kazik :-) I to jest najlepsze rozwiązanie jak sądzę :-)
A brawa to się należą wszystkim którzy z uporem pomimo oporu materii dążyli do celu, ja tu tylko czasem marudzę :-P.
I mały off-topic dla wszystkich lubiących duże puchacze - mój podpis Vitia, pies cudo szuka domku :-)

Posted

Vita-cudowny-ma cos z tybetanskiego owcz.


teraz sprawa tego typu
...kto robi banerki???...
przydalby sie taki naszemu Kaziowi
:loveu:
jest Ktos chetny???

ja niestety jeszcze nie umiem zrobic banerka :-(

Posted

No gar jedzonka juz dla Kazia sie pichci kuraki-makaronik i warzywka= rosolek-coby chlopak sie wzmacnial i szybko wracal do sil...:eviltong:
jakie fotki do banerka-potrzebne beda?-kurcze tylko nie mam tych ladnych ujec przy sobie-dopiero wieczorem...:(-chyba ze podesle linka komus na mail z fotoalbumu-tylko nie wiem czy takie zdjatka da sie wyciagnac z tego fotoalbumu ??? :shake:

Posted

O Boziu dopiero zauwazylam ze nadal w tej kolczatce-bidula i to lysa...
dzis w takim razie ma zapewniona odemnie piekna obroze...:loveu: zaraz jade do jakiegos zoola..."miseczka"z jedzonkiem juz gotowa..zapach na caly budynek sie rozniosl...co niektorzy chcieli jesc:eviltong: Nikt w pracy przeciez nie wie ze dla Kazika gotuje:eviltong: oprocz mojej kolezaneczki, ktora to za przynete robila od poczatku...tez dla Niej wielkie dzieki - bo wsumie niezlego nosa ma dziewczyna...kazala mi sie przy chlopcu z rowerkiem zatrzymac i zapytac...no i to byl dobry trop...:multi:

Posted

Kazio dziś o wiele przystojniejszy :)

Nie chciałam Was martwić ale wczoraj Kazia wnieśli do lecznicy (sam nie dawał rady).

Badanie krwi (na babeszjozę) było na cito, wyniki przyszły o 23.00, nie były jednoznaczne, niby mało pierwotników co świadczyłoby o początkowym stadium choroby, ale lekarka zleciła natychmiastowe podanie leku.

Kazio jest mocno odwodniony, dziś siedziałam przy nim prawie 4 godziny i w tym czasie wpompowali mu w żyłę 2 litry (witaminki i sole).

.... po czym ku zdumieniu wszystkich poszliśmy na spacer :)

.... no i dalej apetyt mu dopisuje ....

tak wyglądają te rany pod futrem na zbliżeniu



dla znawców - karta chorobowa Kazia





spacerek :) ważna informacja, Kazio strasznie boi się psów, nawet na widok jamnika przechodził na drugą stronę





Posted

lamia2 napisał(a):
Łapa okropna, mocno zabrudzona, zaropiała, zainfekowana, jutro będzie miał robione prześwietlenie bo muszą sprawdzić czy nie ma złamania lub pęknięcia. Miliardy pcheł i kleczy, rany pod futrem.
Łapę oczyszcili i zabezpieczyli, dostał antybiotyk, kroplówkę, przeciwbólowy, odrobaczony, odpchlony, pobrali krew ..


Nieprawdopodobne.. Uratowałyście go prawie w ostatniej chwili :oops: .. Nie przypuszczałam, że w tak tragicznym stanie może być..:-( psiaki z takim dłuższym futerkiem nigdy specjalnie nie wygladaja na za chude i w ogóle.. Normalnie ocaliłyście mu życie :Rose: :Rose: :Rose:

Misienio coś ty przeszedł i jaki byłeś samotny i taki łagodny a nikt ci nie pomógł wcześniej - jak dobrze, że już wreszcie bezpieczny :glaszcze: :buzi:

Posted

78213000042001038801430001
VWBank

ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE
UL.JAGIEŁŁY 5 M 19
14-100 OSTRÓDA

Życzliwe Kazikowi dusze prosimy o przekazywania "co nieco" na numer konta AFN z dopiskiem " KAZIO "



To zdjęcie mnie najbardziej wzrusza.. To jego straszliwie smutne spojrzenie..

Kaziuniu na górę po najlepszy domek !

Posted

Hailwyn_Hailwey napisał(a):
No a mam taka prosbe. szczerze to sie troszke pogubilam w tym watku :P

Okolo ile lat ma Kazio?Jaki jest z charakteru? A i ile kazio bedzie jeszcze leczony?


Trudno powiedzieć ile Kazio ma lat, obecnie jego organizm jest bardzo wyniszczony i nawet lekarze mają trudność, wczoraj ocenili go na 8 lat, dziś powiedzieli, że chyba 5. Zobaczymy co jutro powiedzą.

Charakter cudowny, bardzo spokojny, daje przy sobie wszystko zrobić i nawet nie warknie. Boi się psów, pewnie ma świadomość swojej niemocy, boi się też nagłych ruchów (pani doktor mi dziś powiedziała, że jak go chciała w nocy przykryć, bo taki wygolony, to się zaczął trząść ze strachu).

Ale będzie z niego piękny pies, ma ładnie kopiowane uszy, chodzi z dystynkcją, tylko o futro trzeba teraz zadbać.

Myślę, że za tydzień będzie można go przewiźć do schroniska (choć pewnie na jedzonku Ali przyjdzie do zdrowia znacznie wcześniej :evil_lol: )

Posted

no to relacja z dzisiejszej wizyty u Kazia-najpierw troche fotek



no nareszcie normalny rozmiar i cos widac-dzieki Lamia:lol:

tak Kazik jak widac apetycik ma niczego sobie-jak zesmy weszli to podsypial /Lamia Go "przeciorala" na spacerku :eviltong: i myslalam ze nas juz zignoruje-ale przyszla Pani i zaczela otwierac krate i Kazik sie ozywil-nawet zaczal merdac ogonem-ale mysle ze to chyba jednak do tego zarelka ktore wyczol:eviltong:

Posted

smakuje jak u "mamy":eviltong: ???




tylko tyle???a ja bym cos jeszcze zjadl...:-(


Kaizk wsunal 2 pelne miseczki makaronu z kurczakiem i warzywkami polane rosolkiem- w bonusie dostal kilka kawalkow czarnego salcesonu...



ale wydzielara!!!:shake: reszte schowala do lodowy i nie dala...tez mi przyjecie:shake:


jak nie to nie...



no juz dobrze nie gniewaj sie ...popatrz mam dla Ciebie male "ubranko" na szyjke:loveu:


-hmmm...no faktycznie chyba nawet mi do twarzy:roll:

jak to???? juz idziecie???



ale powaznie Kaziczek jest strasznie smutny...naprawde jak zamerdal ogonkiem to tak przyjemnie sie zrobilo,,,ale generalnie bardzo slabienki-choc widac jak bardzo wdzieczny...taki apatyczny nieco...oslabiony...kroploweczka caly czas dziala...

Posted

a to kilka fotek z podrozy...z przedwczoraj.../chyba nieco teraz z ta wielkoscia przesadzilam...
obiecuje nastepnym razem nad tym zapanowac...:loveu:



Gdzie ja jestem????





i gdzie Oni mnie wogole wioza???








nie jest zle...wikt i opiewunek...pierwsza spokojna noc sie szykuje...





i sedalin juz zadzial...kreci mi sie nieco w glowce...przepraszam ale chyba teraz sie zdrzemne...




DOBRANOC WSZYSTKIM zyczliwym mi sercom

Posted

ale sie kaszani...nie wiem jak u Was ale ja dzisiejszych postow u siebie nie widze-chociaz niby wyswietlaja sie ze byc powinny hehe niezla jazda- moze cos zrobia z tym forum...bo zolwi makabrycznie....:angryy:

Posted

Linkowanie siada.
Pod IE i Firefoxem w ogóle nie da się nic robić, Opera jeszcze jakoś sobie radzi.

Więc tak:
opcja edytuj podpis, najpierw trzeba wbić tam baner jako zdjęcie - tak samo jak zdjęcie tylko kiedy dogo zapyta o http należy wkleić adres pobrany z wątka za pomcą prawokliku - pobierz adres odnośnika czy coś w tym stylu.
Potem zaznaczyć przeklejony obrazek/link w podpisie , wybrać opcję wklej odnośnik/łącze i w http wkleić adres wątka.

Posted

Trudno powiedzieć ile Kazio ma lat, obecnie jego organizm jest bardzo wyniszczony i nawet lekarze mają trudność, wczoraj ocenili go na 8 lat, dziś powiedzieli, że chyba 5. Zobaczymy co jutro powiedzą.

Charakter cudowny, bardzo spokojny, daje przy sobie wszystko zrobić i nawet nie warknie. Boi się psów, pewnie ma świadomość swojej niemocy, boi się też nagłych ruchów (pani doktor mi dziś powiedziała, że jak go chciała w nocy przykryć, bo taki wygolony, to się zaczął trząść ze strachu).

Ale będzie z niego piękny pies, ma ładnie kopiowane uszy, chodzi z dystynkcją, tylko o futro trzeba teraz zadbać.

Myślę, że za tydzień będzie można go przewiźć do schroniska (choć pewnie na jedzonku Ali przyjdzie do zdrowia znacznie wcześniej :evil_lol: )


agpol zna jakas pania, ktorej niedawno odeszla suczka kaukaza i ta pani szuka psiaka któremu mogłaby pomóc. Do zaoferowania ma budę, podwórko i dużo miłości. Razem z Kasie stwierdziłyśmy, że może warto zaoferować Kazia:cool3: Więc potrzebowałam troszkę więcej info o nim:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...