Jump to content
Dogomania

Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki


Recommended Posts

Dziuniek, dziękuję, umówię się tam z pieskiem i zobaczymy.

Zeszłej wiosny weterynarz mi prorokował, że Kumpel ma maksimum rok czasu, jeśli chodzi o chodzenie, a potem trzeba się pogodzić, że przestanie. Na szczęście nie jest tak źle, pies nie chodzi całkiem płynnie, ale jednak cieszy się ze spacerów, nawet podskakuje czasem :)

Mam nadzieję, że pies tak czy owak jeszcze kolejny rok będzie samodzielny (bo poza tym jest w dobrej formie - dobra kupa, dobry apetyt, ładna sierść mimo chorej od szczeniaka trzustki, no i humor ma chyba dobry, o ile mogę to oceniać :) )

Dziękuje też wszystkim za zainteresowanie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='wiosenka']A jak daleko jesteś w stanie jechać z psem na konsultacje?
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/178114-Akupunktura-laseropunktura-laseroterapia-w-Warszawie"]www.dogomania.pl/forum/threads/178114-Akupunktura-laseropunktura-laseroterapia-w-Warsza[/URL][/QUOTE]
Powyżej wstawiałam już te namiary, masz możliwość nie wozić psa i umówić się na wizytę domową.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję i Tobie, Wiosenka.
Mój pies akurat tak ma, że bardzo lubi jeździć autobusem :) Jest przyzwyczajony, bo trochę się napodróżował ze mną.

Link to comment
Share on other sites

Popołudniami Kłębuszek czuje się lepiej, obchodzi dom, zagląda do cudzych koszyków i jeżeli jakiś jest wolny, to go zajmuje jako nieproszony gość. Ale najlepszy jest jego własny: z widokiem na aneks kuchenny. Gdy coś pichcę, Kłębuszek wstaje, i szczeka:ham, ham, czyli daj jeść! Dostaje mało i często, bo wymiotował. Niestety, siusia gdzie popadnie, jeżeli natychmiast się z nim nie wyjdzie, co czasem jest trudne. Chyba nie trzymano go w domu, bo nawet Marcus (trzy lata w schronisku) siuśnął w domu tylko jeden raz. Misiek (Kłębuszek) w ogóle nie słyszy, myślicie, że gwizdek na ultradźwięki będzie słyszał??? Ale widzi i czuje, domaga się "miziania". Wczoraj zakończyłam "oddredzianie" psiaka. Wycinałam mu po jednym dredzie, bo zaraz się darł, ale jak! Umarły by podskoczył. W ogóle mam teraz niezły chórek: zaczyna Misiek ham, ham, potem Dropek, Szafirek, na końcu Marcus bas-barytonem. Tylko czekam, kiedy zaczną się schodzić sąsiedzi...
Tyle newsów.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='sleepingbyday']naucz go reakcji na tupnięcie noga. na bank czuje drgania podłoża :-)[/QUOTE]
A na co mam tupać, jak siusiu leci?;) Za późno...Dwa moje psy nic nie słyszą, ale gdy wchodzę w drzwi wejściowe, zaraz jeden jest w przedpokoju (Karmelek), a Kłębuszek podnosi głowę z koszyczka. Zapewne szósty zmysł.
Dziś bez zmian, problem ze spacerkami, bo sól można zbierać łopatą. Misiek zaczął tak piszczeć i płakać, że słychać było o parę kilometrów. Poważnie zastanawiam się nad butami dla niego i Karmelka. Zamordowanie paru dozorców zajmie mi więcej czasu:diabloti:.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dziuniek']A na co mam tupać, jak siusiu leci?;) Za późno...Dwa moje psy nic nie słyszą, ale gdy wchodzę w drzwi wejściowe, zaraz jeden jest w przedpokoju (Karmelek), a Kłębuszek podnosi głowę z koszyczka. Zapewne szósty zmysł.
Dziś bez zmian, problem ze spacerkami, bo sól można zbierać łopatą. Misiek zaczął tak piszczeć i płakać, że słychać było o parę kilometrów. Poważnie zastanawiam się nad butami dla niego i Karmelka. Zamordowanie paru dozorców zajmie mi więcej czasu:diabloti:.[/QUOTE]
Tak, z tą solą to jakiś koszmar!Ja teraz, przed każdym spacerem smaruję mojej Julice opuszki zwykłą wazeliną,a po powrocie do domu wycieram każdą łapkę nawilżonymi chusteczkami dla niemowlaków i poprawiam wazeliną.Od soli i mrozu,opuszki są suche jak pieprz i pękają,a wiadomo,że jak w taką rankę dostanie się sól,to ból nie do opisania i psina cierpi.Butki,jak najbardziej też mają dobrą opinię.

Jeszcze zamówiony arthrovet nie dotarł.Będzie pewnie w poniedziałek,bo przesyłka od 2-5 dni.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='wiosenka']Chusteczki dla niemowląt czasem mają tyle chemii, że też strach ich używać...[/QUOTE]
No nie wiem czy aż tak,jak np.dla dorosłych,bo muszą być bardziej kontrolowane pod względem np. testów dermatologicznych.Przeznaczone są dla delikatnej skóry,jaką przecież maja niemowlaki.Kupuję te,które nie zawierają substancji zapachowych i alkoholu.Pupcie po koo,też takimi wycieram i jest ok.Dla przykładu: kupiłam raz z przeznaczeniem tylko dla psów i...poszły po godzinie do śmieci,bo mała zaczęła po prostu wariować...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Bogusik']No nie wiem czy aż tak,jak np.dla dorosłych,bo muszą być bardziej kontrolowane pod względem np. testów dermatologicznych.Przeznaczone są dla delikatnej skóry,jaką przecież maja niemowlaki.Kupuję te,które nie zawierają substancji zapachowych i alkoholu.Pupcie po koo,też takimi wycieram i jest ok.Dla przykładu: kupiłam raz z przeznaczeniem tylko dla psów i...poszły po godzinie do śmieci,bo mała zaczęła po prostu wariować...[/QUOTE]
Też używam chusteczki są super a zwłaszcza z pantenolem.Polecam.Szamponów też nie używam psich,szkoda kasy,tylko dla niemowląt,które nie podrażniają oczów.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Bogusik']Tak, z tą solą to jakiś koszmar!Ja teraz, przed każdym spacerem smaruję mojej Julice opuszki zwykłą wazeliną,a po powrocie do domu wycieram każdą łapkę nawilżonymi chusteczkami dla niemowlaków i poprawiam wazeliną.Od soli i mrozu,opuszki są suche jak pieprz i pękają,a wiadomo,że jak w taką rankę dostanie się sól,to ból nie do opisania i psina cierpi.Butki,jak najbardziej też mają dobrą opinię.[/QUOTE]
U mnie w Śródmieściu Warszawy to żadna wazelina nie pomaga, smaruję na grubo i po czterech metrach- jedna łapka nieczynna, po dwóch druga i klops, bo żaden pies na dwóch pozostałych nie pójdzie. Więc zamiast siłowni-spacerek z obciążeniem 5 i 7 kg pod pachą. Dobrze, że trzy większe jakoś sobie radzą i czasem wystarczy przetrzeć łapkę rękawiczką i chwilę ogrzać w ręku. U mnie na chodnikach leżą kupki nie śniegu, ale soli, autentycznie. Durni urzędnicy i dozorcy, mam ochotę ich przetrzepać po głowach:mad:

Link to comment
Share on other sites

Dziś znów u weterynarza. Ostatnia dawka na nużycę i przy okazji wyciśnięcie gruczołów okołoodbytowych. Za mniej więcej tydzień szykujemy się na rtg. płuc i usg jamy brzusznej. Trzeba sprawdzic, czy po wyciętym guzie nie zostały żadne nowotworowe pamiątki...
Kłębuszek znów przytył, waży 5,9 kg i to mnie napawa otuchą. Potem zajmiemy się guzkiem na oku i zębami. W schronisku wyrwali mu wszystkie oprócz kłów, ale żadnego nie oczyścili, dziwne...

Link to comment
Share on other sites

Jak to dobrze,że Kłębuszek jest teraz pod tak dobrą opieką:-)Mam nadzieję,że żadnych nowotworowych zmian nie będzie,bo i tak biedak jest schorowany...Jeśli chodzi o ząbki,to co się dziwić,przecież to schron.Zrobili co niezbędne i tyle...

Tableteczki dzisiaj przyszły,więc zaraz popędziłam i wysłałam dziuniek na podany przez Ciebie adres.Przesyłka jest za potwierdzeniem odbioru,żeby gdzieś po drodze nie wsiąkła...Powinna dojść w tym tgodniu.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Bogusik']Tableteczki dzisiaj przyszły,więc zaraz popędziłam i wysłałam dziuniek na podany przez Ciebie adres.Przesyłka jest za potwierdzeniem odbioru,żeby gdzieś po drodze nie wsiąkła...Powinna dojść w tym tgodniu.[/QUOTE]
Bardzo, bardzo dziękuję, Misiek coś dziś okulał, ciągle coś się dzieje, mógłby nauczyć się mówić po ludzku, a nie żebym musiała się domyślać, co się dzieje:roll:. Ale na zdjęcia rtg. kośćca musi jeszcze poczekać, najpierw usg i płuca.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dziuniek']U mnie w Śródmieściu Warszawy to żadna wazelina nie pomaga, smaruję na grubo i po czterech metrach- jedna łapka nieczynna, po dwóch druga i klops, bo żaden pies na dwóch pozostałych nie pójdzie. Więc zamiast siłowni-spacerek z obciążeniem 5 i 7 kg pod pachą. Dobrze, że trzy większe jakoś sobie radzą i czasem wystarczy przetrzeć łapkę rękawiczką i chwilę ogrzać w ręku. U mnie na chodnikach leżą kupki nie śniegu, ale soli, autentycznie. Durni urzędnicy i dozorcy, mam ochotę ich przetrzepać po głowach:mad:[/QUOTE]

dokładnie, wystarczy smarowidła na kilka metrów. masakra! solenia nie cierpię, ze wszystkich punktów widzenia to zły pomysł, ale oni maja fioła, ze ulice i chodniki musza być czarne!
choc nie o to przeciez chodzi.

Link to comment
Share on other sites

Ja jeszcze zaproponuję dla starowinki Olekardin-Omega 3-6-9+E.Kapsułki raz dziennie na sierść i serduszko.Polecam-sprawdzone, dostępne w Aptece.
Można o działaniu więcej dowiedzieć się tu:
[URL]http://www.apteka.gda.pl/olekardin-60-kaps-p-1815.html[/URL]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='sleepingbyday']masakra! solenia nie cierpię, ze wszystkich punktów widzenia to zły pomysł, ale oni maja fioła, ze ulice i chodniki musza być czarne![/QUOTE]
U mnie w sobotę "dozorca" wysypał pół wiadra soli w podcieniu zamykanej bramy, na goły bruk!!! Przez dwa dni chodziliśmy po zaspach soli. Idiota, myślałam, żeby go stuknąć w ten niemyślący łeb, ale on nawet nie rozumie, o co chodzi!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dziuniek']Dziś Kłębuszka boli ząb (zęby):shake:, wreszcie zlokalizowałam, o co chodzi, kiedy nie chce wstawać, a nawet jeść. Chyba zacznę wobec tego od zębów, tylko nie wiem, czy on nie za słaby na narkozę. Za dużo kłapał szczęką przy jedzeniu;)[/QUOTE]
Prawie każdy z nas dobrze wie co to ból zęba.Nie pozwala normalnie funkcjonować.Myślę,że masz rację,aby w pierwszej kolejności zająć się właśnie nimi.Skonsultuj to z wetem,bo to on musi zdecydować czy zabieg będzie można przeprowadzić.
Czy na pierwszej stronie wątku są aktualne finanse?Jeżeli tak,to nie wygląda to za dobrze.Może trzeba zmienić tytuł wątku?Będzie na pewno potrzebna nie mała kasa i jakoś trzeba ją zorganizować...
Proszę,o nr konta na pw,to coś przeleję na te ząbki,aby Kłębuszek nie musiał tak cierpieć:-(

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Bogusik']Prawie każdy z nas dobrze wie co to ból zęba.Nie pozwala normalnie funkcjonować.Myślę,że masz rację,aby w pierwszej kolejności zająć się właśnie nimi.Skonsultuj to z wetem,bo to on musi zdecydować czy zabieg będzie można przeprowadzić.
Czy na pierwszej stronie wątku są aktualne finanse?Jeżeli tak,to nie wygląda to za dobrze.Może trzeba zmienić tytuł wątku?Będzie na pewno potrzebna nie mała kasa i jakoś trzeba ją zorganizować...
Proszę,o nr konta na pw,to coś przeleję na te ząbki,aby Kłębuszek nie musiał tak cierpieć:-([/QUOTE]
Ja niestety wiem, że za chwilę zaczną się ogromne wydatki, samo usg i rtg. to ok 100 zł. każde, a dodatkowo zęby to już idzie w setki, nie mówiąc o operacji guzka na powiece, który drażni rogówkę. To już trzeba profesjonalnie i kiedy nie chcę myśleć o kosztach, to czytam wypowiedzi o lekarzach, żeby wybrać najlepszego:roll:. Już przymierzam się do następnego bazarku, a ten obecny opędzi pierwsze potrzeby (usg), bo rtg chcę zrobić przy zębach, w narkozie. Kłębuszek może ma mizerny wygląd, ale charakterek, że ho, ho:diabloti::diabloti: i gryzie, warczy i szczeka, więc chcę mu oszczędzić stresu.
Na pierwszej stronie wpiszę dochód z bazarku 1 lutego, obecnie jest to ok.172 zł.
A co masz na myśli mówiąc o zmianie tytułu?

Edited by dziuniek
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...