ronja Posted June 28, 2007 Author Posted June 28, 2007 zawiozę jakoś ja, tylko p. Beata codziennie z kotką na kroplówkach jest, więc nie bedzie pewnie mogła jechać. Munia bez niej jest b. niespokojna Quote
lika Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Rany, jakie z Munia urocze brzydactwo wyrosło ;) A Pani Beata juz jego aktualne zdjęcia widziała? Jestem ciekawa jej opini. ronja, jeśli Pani Beata nie może pojechac z Tobą i Munią do Garncarza, to mogę Wam dotrzymać towarzystwa. Na kiedy macie umówioną wizytę? Quote
Wilejkaros Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Jaki olbrzymi Munio, a takie to było maleństwo cudne... Quote
ronja Posted June 29, 2007 Author Posted June 29, 2007 szczerze mówiąc jeszcze nie dzwoniłam. jutro postaram się wpaść do p. beaty, to z nią ustalę wszystko. gdyby ona nie mogła, to bardzo bym chciała byś Aniu ze mną pojechała Quote
ronja Posted July 6, 2007 Author Posted July 6, 2007 Munia ma się całkiem dobrze. Byłam u niej dwa dni temu. Jest wesoła, zaczepia rudą kotkę do zabawy. Do p. doktora idziemy w poniedziałek Quote
ronja Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 Byłysmy dziś u pana doktora i jest dobrze z oczkiem. Jest co prawda mały stan zapalny, ale wszystko goi się jak powinno. Myszeczka dostała jeszcze dwie buteleczki kropelek. Istnieje niestety prawdopodobieństwo, ze trzecia powieka zacznie się wywijać i będzie ją trzeba usunąć (to chore oczko jest dużo mniejsze i ta powieka nie ma jak się na nim układać). Pan doktor jak zwykle nie policzył nam za wizytę. Bardzo mu dziękujemy w imieniu Myszeczki i swoim. fotki jutro, bo dziś miałam za dużo wrażen... Quote
lika Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Myśmy z Gumusią dziś spotkały Panią Beatę podczas spaceru. Ona się nachwalić nie może Munieczki. Mówiła, że nawet gdyby miała psa od szczeniaka, to nie byłaby w stanie tak go wychować, żeby był tak grzeczny, jak Munia. :lol: A przy okazji Gumsia usłyszała od Pani Beaty piękny komplement - że ma piękne bursztynowe oczka. :lol: Quote
ronja Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 no to p. Beata przechwaliła Munię, bo zwędziła jej dziś masło z maselniczki, hihi - 3/4 kostki pożarła... Quote
ronja Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 zdjęcia z wczoraj. Munia vel Maszka i jej koledzy Klara (jest chłopcem) i Tutsji Quote
irysek Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 a czy munia ma dom na stale. bo sledzilam ten watek na samym poczatku, a potem jakos mialam za duzo na glowie. teraz widze ze synek juz w domku a sama mamusia jak? Quote
ronja Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 Mamusia najprawdopodobniej zostaje (raczej nie ma innej opcji), jednak z pewnych względów do końca wakacji płacimy za jej tymczas Quote
ronja Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 zostaje u p. Beaty u której jest na tymczasie od początku Quote
irysek Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 aha, no to dobrze. tylko sie cieszyc :) w takim razie trzymam kciuki za jej dalsze zycie u pani beaty. oby jej bylo cudownie bo na to jak kazdy inny psiak zasluguje. Quote
ronja Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 ja też bardzo się cieszę. Munia jest bardzo wpatrzona w swoją nową panią. zresztą ze wzajemnością!!!! Quote
cosmyk Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Ludziska DZIĘKI żezaopiekowaliście się Munią-dla mnie zawsze będzie Suńka;) Mieszkała na moim osiedlu zanem razem Colinem.Taka mała a daje ogronmną radość.. ktoś ją mocno skrzywdził, dlatego okropnie długo trwało zanim odważyła się zawiązać ze mną kontakt, ale opłacało się.. i jej i mi.To jest już inny psiak niż kilka lat temu.. zajrze do Was jeszcze niiedługo.. Opiekujcie sie nią dobrze..Mam nadzięję że Colin też najdzie opiekuna..:( 3mam mocno paluszki...<prosi> Pozdrawiam Quote
ronja Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 cosmyk, napisz coś więcej o Muni - od kiedy miała to bielmo na oku?to pourazowe - czy wiesz co się stało?ma zerwany mięsień czy żebrach - jakby ktoś ją pobił, czy wpadła pod samochód? ciekawe czy to Colin jest tatusiem jej synka... Quote
Neris Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 A kto to jest Colin? Czy mieszka na ulicy czy trafił do schroniska razem z Munią? Quote
ronja Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 jest w schronie - taki jamnikowaty http://www.ostrow.schronisko.net/adopcja4700-0.html Quote
lika Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Munio nie podobny do Colina. Munio z wyglądu poszedł w tatusia i chyba jest zbyt duży, jak na synka Colina. Quote
cosmyk Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Suńka i Colin byli jak małżeństwo.. i wierzcie mi że raczej szczęśliwe;) nie powiem Ci dokładnie co przeżyły bo nie mam pojęcia.. kiedy się u nas znalałzy miały jużurazy jednak nie pozwalały do siebie podejść...były wystraszone, płochliwe.. dopiero po długim czase mi zaufały i dały do siebie podejść.. Quote
ronja Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 a jak długo były u Ciebie?i co z tym synkiem Muni, który został?jak on wygląda? Quote
lika Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 ronja, odebrałam dziś szelki dla Muni, które Animalia sprowadzała prawie dwa i pół miesiąca. Wydaje mi się, że nie będą pasowały na Munię, bo są bardzo małe. Będą raczej dobre dla jakiegoś szczeniaczka. Zresztą sama zobaczysz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.