Jump to content
Dogomania

Jamniki Miki czyli mała katastrofa w jamniczym państwie


Recommended Posts

Posted

Mika31 napisał(a):
Każdemu należy się odpoczynek

... jaki obrazeczek:loveu: no ....sielanka po prostu:loveu: ale ekran zaplułam! Ala ma rację! jak to się stało? że taki
fajny ogródek, nie jest jeszcze przekopany?
:evil_lol:

Posted

ten ogródek tak wygląda tylko dla tego że psy mają do niego dostęp tylko przy okazji jakiś prac , normalnie buszują w tym z tyłu domu .

Posted

bardzo Pikuś szczególnie kochał wygryzać dziury w trawniku , Maks podkopuje iglaki a Aleks kopie gdzie popadnie:evil_lol:

Posted

Mam podobnie z ogródkiem, biały psiak, jak wparuje do ogródka, od razu się w ziemi wytarza, może coś znajdzie i niestety zje, a potem wygląda jak siedem nieszczęść. :D

Posted

czarny Aleks kocha tarzać się w piachu wtedy robi się siwy , trudno utrzymać w czystości białego psa z długim futrem

Posted

Mika31 napisał(a):
czarny Aleks kocha tarzać się w piachu wtedy robi się siwy , trudno utrzymać w czystości białego psa z długim futrem
....:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

to coś co robi małe dziurki w trawniku w celu napowietrzenia korzeni trawy -nie szczególnie dla mnie ma to sens ale ogrodnikiem nie jestem

Posted

Anusiu, przytulam:glaszcze:... z serduchem nie ma żartów!!!!!.... a czy Ty lubisz te wszystkie *dobre rady* cioteczek z dogo?.... pytam tylko dlatego, że ja UWIELBIAM!!!!!.... ponieważ już wiele razy skorzystałam i to w znaczący sposób( np Dzięki Isadorze ,rozpoczęłam leczenie? a raczej odczulanie?...i mój 14 letni wnuk w czternastej zimie życia nie zachorował ani jednego razu! poprzednie 13zim to po prostu dramat! "uczona" mamusia, futrowała dziecko sterydami:shake: bo nic innego nie skutkuje:diabloti:) ale też zauważyłam, że są osoby, na dogo które bardzo nerwowo reagują na *dobre rady* ja wychodzę z założenia, że *dobre rady mają to do siebie! że możesz z nich skorzystać! lub nie!:p niestety na temat kardiologii nie wiem nic! ale może ,któraś ciocia?...

Posted

u mnie anico to walka od kilku lat niestety podatność genetyczna na choroby serca i nadciśnienie . Do tego doszła pogoda od zeszłego czwartku leci z górki .Teraz mam nowe leki i leżę plackiem na swoim tapczanie od czasu do czasu jamnik zajrzy :lol:

Posted

Aleks ma ambiwalentny stosunek do aparatu od mierzenia ciśnienia , Nie wie czy go zaatakować uciekać czy obszczekać .Uwielbia jak piszczy ale nie lubi dźwięku pompowania mankietu :evil_lol: dawno się tak nie śmiałam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...