Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

BosiaB_86 transport zawsze sie znajdzie, czasem tylko wymaga czasu- a mogłabys oferować suni dom tymczasowy?

Kurcze, a w Warszawie chociaż jakiś awaryjny.
prosimy... trzeba ją nauczyć szybciutko załatwiania na dworze, zsocjalizować i przyzwyczaić do ludzi, bloku.

  • Replies 307
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na razie pani zamilkła i ja tez nic do niej nie pisze , bo nie chce wywolywac wilka z lasu...

Znow dzis dalam pare wiecej ogłoszen, ale juz nie mam pomysłu gdzie jeszcze mozna dać...

Posted

Kasiek,

do Wyborczej daje się ogłoszenia przez sms'a (kosztuje chyba 2 zł)
ogłoszenia ukazuja się co piatek w dodatku do GW Żółte Strony
musisz wpisać kod WFP spacja i treść ogłoszenia tutaj są szczegóły
http://serwisy.gazeta.pl/gwreklama/1,69165,2957134.html

trzeba wysłać go do srody, zeby ukazało się w najbliższy piatek w Żółtych Stronach

ja jak szukałam domku dla swojej znajdki to tylko z ogłoszenia z Wyborczej do mnie dzwonili - i suńka ma już dom!!! :)

daj znać jakbyś miała jakieś kłopoty z wysłaniem ogłoszenia

ja dzisiaj byłam w Otrebusach u p. Grażyny, pytałam o miejsce, powiedziałam, że suńka średnio-mała, 6 m-cy i jeszcze siusia
P. Grazyna właśnie wychodziła z domu i nie mogła mi poświęcić czasu, prosiła żebym zadzwoniła jutro , ona w tym czasie sprawdzi jak jest z rezerwacjami. Prosiła również o okreslenie ile czasu może suńka u niej być.

Posted

Co tam dziś u suńci?! Są jakieś wieści od Pani, u której jest na DT?! mam nadzieje, że jednak jakoś sie to wszystko ułoży bo aż mi sie płakać chce, że nie mogę pomóc :placz:

pidzej napisał(a):
BosiaB_86 transport zawsze sie znajdzie, czasem tylko wymaga czasu- a mogłabys oferować suni dom tymczasowy?

Kurcze, a w Warszawie chociaż jakiś awaryjny.
prosimy... trzeba ją nauczyć szybciutko załatwiania na dworze, zsocjalizować i przyzwyczaić do ludzi, bloku.


Pidżej obawiam sie, że moi rodzice niestety sie nie zgodzą na DT dla suni :-( niedawno naszą Łatkę musieliśmy uśpić i rodzice (przynajmniej na razie) nie chcą sie zgodzić na żadnego psa w domu :placz:
Ale spróbuje jeszcze z nimi porozmawiać, pokaże im fotki Misi, powiem że to naprawdę ważne no i może jakoś ich przekonam??!! 3majcie kciuki :cool3:
Dam znać czy coś wskórałam?!

Pozdrawiam

Posted

romenka napisał(a):
KasieK może ja zabiorę ją na jakiś czas do siebie ale niedlugo a Ty w tym czasie znajdz jej hotelik.Co?Oby tylko była grzeczna bo Dianka ją zje;)



Romenka, kochana, ale wiesz ze ona nie umie sie zalatwiac na dworzu...:placz:

Nie bedziesz miała problemow?

Posted

No więc psiunia jest już u mnie.
Piesek jest wycieńczony tak jakby nie karmiono jej przez te dni.Spragniona wody,jedzienia.Pies wygląda na bitego,zauważylam że boi się jak ktos raptownie podnosi rękę lub cos na siłę próbuje z nią zrobić.Żal mi tej suni.Niech Ksiek napisze jak było kiedy zabierała psa:angryy: Ci ludzie chcilei maskotke chyba a nie pomóc jakiejś bidzie:angryy:
Co do zachowania:Suńka jest bardzo pobudzona to fakt ale dam sobie uciąż rękę że żadnej agresji z jej strony nie ma.Jest bardzo przemilasta.Do człowieka garnie się i do psików wszystkich również.Mimo że Diana na nią wyrczy to ta dalej się pcha.Dianka dzisiaj naskoczyła na Sunie ale tylko dlatego że ona naprawdę jest natrętna w stosunku do psów.Nie jest jej to wadą...Jest młodziutka i spragniona miłości i zabawy.
Brdzo pjętna!Wciągu min nauczylam ją siadać!!!Rozbrykana ale dlatego że szczenior:evil_lol: Ktoś kto by ją zaadoptował musi jej poświęcić dużo czasu na wychowanie i szkoda by było zmarnować tego pieska bo naprawdę przekochana jest.Zobaczymy jak będzie z sikaniem w domu ale mam nadzieje że nie będzie tragicznie;)
Na spacerch piesek nie umie chodzić:shake: ale to kwestia dwóch-trzech dni.Jutro kupimy jej kolczatke bo bardzo się ciągnie a inaczej jej nie da się nauczyć.Trzeba ja przygotować do nowego domku...:p a psiunia powinna znaleść taki bo zasługuje na niego.

Ci państwo poprostu chcieli się jej pozbyć i nie dlatego że agresywna tylko dlatego zę jest pełna wigoru do zabawy.A i jeszcze jednmo:Nie wiem co oni ronbili z Nią ale sunia wygląda jakby była zamykana w czterech ścianach dla świętego spokoju!Nie jest wybiegana a ona naprawdę potrzebuje się wyszaleć!!!Moim zdaniem stąd też jej załatwianie w domu ale to się jeszcze okaże.

Posted

Kochani jeśli jest ktoś kto by chciał pomóc suni to czy byłby ktoś skory do wpłaty na sunię do AFN?Kasiek nie może być obciążona całymi kosztami zwiazanymi z hotelikiem a wiadomo hotelik już będzie szukany dla suni.Ja będę chciala małą zatrzymac do momentu kiedy troszkę ją poducze podstawowych koment(siad (już umie),podaj łapę,leżeć i koniecznie spokój jak mi się uda)Trzeba ją nauczyć chodzic na smyczy równiez ale to nie problem moim zdaniem.No i to sikanie w domu:cool1:
Czy ktoś zaoferuje się pomóc?Prosimy!!!Sunia bnie moze zostać sama bez niczyjej pomocy!!!

Posted

Dzisiaj na noc musiałam sunie odseperowac od Dianki.Boję się ze może dojśc do czegoś niespodziewanego:oops: Tak będzie raczej co noc.Sunia śpi w łazience.Jest zmęczona.Niedawno u niej byłam i jeszcze raz na koniec dałam jej jeść.On jest wygłodniała!!!!!!!!!!!!!Potem jeszcze raz przed snem wyjdę z nią na dwór bo od czasu kiedy ją mam nie widziałąm żeby sikała:shake:

Posted

Romena jesteś wielka!! Mam nadzieje, że Miśka nie będzie zbytnio twojej Dianki zaczepiać...żeby nie wyszło z tego coś złego :shake:

Qrcze a ja myślałam, że tej pani naprawdę zależało na poratowaniu psiaka w potrzebie a tu wygląda na to, że chyba jednak nie była taka w porządku :-(

Ja coś kojarzę, że ona ma chyba swojego psiaka (goldena czy coś w tym stylu?) a co jeśli jego traktuje tak samo?! :placz:

Nie chcę nikogo tu osądzać bo nikt nie wie jak faktycznie było z Miśką u tej pani... ale "przezorny zawsze ubezpieczony" prawda??!!

Posted

sluchajcie, ja tam nie wiem, jak bylo, ale zanim odsądzimy pania od czci i wiary, zwrócmy uwagę na jedno. Jesli ta pani ma male raczkujące dziecko, a MIska sie załatwiala w domu, to juz to jest powodem do oddania psiaka. NIe wyobrazam sobie maluszka baraszkującego wsród zwierzęcych odchodów, a dzieci mają to do siebie, ze trafia wszedzie, zanim dorosły sie zorientuje, a jesli do tego Miska jest taka zywiołowa, to tym trudniej za nia nadązyć.

Posted

loozerka napisał(a):
sluchajcie, ja tam nie wiem, jak bylo, ale zanim odsądzimy pania od czci i wiary, zwrócmy uwagę na jedno. Jesli ta pani ma male raczkujące dziecko, a MIska sie załatwiala w domu, to juz to jest powodem do oddania psiaka. NIe wyobrazam sobie maluszka baraszkującego wsród zwierzęcych odchodów, a dzieci mają to do siebie, ze trafia wszedzie, zanim dorosły sie zorientuje, a jesli do tego Miska jest taka zywiołowa, to tym trudniej za nia nadązyć.


ja Cię doskonale rozumiem cioteczko... i pisałam, że nie chcę tu nikogo osądzać bo nie wiem jak było naprawdę... Chodziło mi bardziej o to, że Romenka twierdzi, że psina jest wygłodniała i spragniona (wygląda to tak jakby pod tym kątem o nią nie dbali :shake:) no ale już nic nie mówię... :oops:

Posted

a do tej kwestii odnosilo sie moje "nie wiem, jak tam bylo" bo brak wybiegania jestem w stanie zrozumiec, z tego co pisala romenka Miska to bardzo zywiolowy piesek i pani opiekująca sie sama maluszkiem moze nie być w stanie zapewnic jej tego biegania. Jesli jednak bylo i wyglodzenie i strach przed biciem i odpowiadaliby za to ci ludzie, to zdecydowanie juz zmienia postac rzeczy :( Ale nic, mala jest juz w dobrych rekach....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...