romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Piesek dzisiaj obudził mnie lekkim popiskiwaniem w łazience.Mimo że z nią wyszłam sunia nie załtwiła się na dworze.Kiedy przszyłam z nią zakmkełam ją znów w łazience bo chciałam się położyć spac jeszcze jednak ona już bardziej ożywiona piszczala.Nie głośno,cicho w miarę ale piszczała. Weszłam do niej a tam zastałam zasikaną poduszkę którą jej dałam żeby spała.Po chwili wypuściąłm ją na pokój by sobie już ganiała ale piesek postanowił zrobić w kuchni kuuupsko:shake: więc i tak zrobiła.Ja kiedy tylko to zobaczyłam od razu ją za obroże i na balkon by tam dokończyła swoją potrzebe jednka ta skończyła już. Nie martwi mnie to tylko moja Diana mnie bardzo zmartwiła:-( Chcąc z samego ranma pogłaskać ją jak zwykle usiadłam koło niej i poczułam że Dianka leży na mokrym.Diana zsikała się pod siebie!!!!!!!!Nie wiem dlaczego?Nigdy tak nie było a dzisiaj:-( .Jeśli już jej się to zdarzyło to kupsko robiła tak jak wczoraj kiedy była kasiek ale siku nigdy!!!! Czy to może być ze stresu?Prosze odpowiedźcie? A i jeszcez co do suni: ona jest przestraszona bardzo!!!Nie wiem z czego to wynika ale pies bardzo się boi że mozna zrobic jej krzywdę!!!!Coś zdaje mi się że albo była bita tam gdzie wcześniej była albo dostała u Pni która ją trzymała.Nie wiem:shake: Czy pies mógłby przytyc troszkę w ciągu czterech dni?Ona jest skrajnie wychudzona jednak po wczorajszym karmieniu już mi przytyła na brzuszku więc czemu nie przytyła u tej kobiety??? Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No i zapomniałam jeszcze dodać że psiak faktycznie jakby był najedzony to pomimo tego ile wczoraj dałam mu jeść karmy nie rzucałby się jak głupi na chleb!!!Moim zdaniem ci państwo nie dawali psu jeść!!!Nie chcę nikogo osądzac bo nie wiem jak było ale tak piesk który przez cztery dni jadł pedigry nie zachowuje się! Quote
Hala Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Przeczytałam cały watek. Jakie to dziwne historie pisze zycie. Trzymajcie się... Quote
Kasiek Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Nie wiem jak było i juz sie tego nie dowiemy..ale ludzie zrobili na mnie okropne wrażenie...niby młodzi ale strasznie zmanierowani! Pani mowila ze mieszka sama, przyjechała jednak z jakims panem, ktory wydawal sie miec bardzo duzo do powiedzenia na temat suni...nic dobrego "pies dziwny i popierd..." Ach, nawet nie chce wam pisac jak sie czulam w ich towarzystwie....kupiłam suni za duzą obroze i bałam sie ze mi sie wyrwie...ona wczesniej miała na sobie ich obroze...ale pomimo moich wyraznych sugestii nie dali mi jej.... sunia byla przerazona , siedziala w bagazniku i bała sie wyjsc...doslownie trzesla sie a oogon pod tyłkeim miala...facet (z papierosem w reku) wziął ja w końcu siłą tak że sunia popuscila siku.... wzielam psa odwróciłam sie na pięcie i poszłam.... Juz po chwili gdy tak sobie szłysmy i co chwile ja głaskałam pies całkowiecie sie odeminił....lizal mnie po rekach po twarzy...boze jaka on byla glodna...w samochodzie dalam jej suche to myslalam ze mi z ręka zje!! To na pewno nie jest łatwy pies, bo nie wychowany itp,ale na pewno nie agresywny jak starała mi sie w mówic ta pani. Pies wczesniej na pewno duzo przezyl ale te kilka dni u tej pani na pewno mu nie pomogły! Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Jeśłi chodzi jescze o tą kobietę i jej dziecko:fakt już powiedziałam to Kasi jak tylko zobaczyłam jak sunia się zachowuje"nie dałabym takiego psa nigdy do rocznego dziecka" Im poprostu nerwy puścili a dam sobie rękę uciąć że by pies nie ganiał po mieszkaniu jak wariat poprostu zamkneli ją w czterech ścianach dając na dowidzenia kopniak w dooope! To psiak którego trzeba nauczyć że nie ona żądzi ale to my nią żądzimy.Jest przestraszona ale za chwię robi dalej to samo po tym jak się ją skarci.Ona nie nadaje się do mieszkania gdzie jest dziecko.Mimo że jest przytulaśna i garnie się do człowieka to za chwile wstępują w nią wariat. Diana na nią szczeka,straszy ją,kłapie żebami a mimo to leci dalej. Niedawno sunia podeszła pod zęby Dinie ale mówię wam jeszcze tak wystraszonego psa niewidziałam.Diana co prawda nic jej nie zrobiła wtedy ,nawet nie wraknęła na nią ale pies zdębiał i najeżył się cały ze strachu jednak wszstkie jego części ciała stanęły bez ruchu póki Diana nie odeszła od niej.Boi się jej mimo to jak widzi że nie ma zagerożenia spowrotem zaczepia i prowokuje... To mała dominantka.Wydaje jej sie że wszystko może.Nikt w życiu nie nauczył ją jak naalezy się zachowywać.Pozwalano napewno jej na wszystko póki jeszcze była mała a kiedy podrosła człowiek nie mógł nad nią zapanować dlatego przywiązano ją do konteneru na śmieci i tak zostawiono:-( Gdyby nie ten fakt że ma taki a nie inny charakter zwariowany,zaparty,nieustępliwy była by naprawdę cudaśnym psiakiem Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Pies prze 5 min narobił w mieszkaniu wielkie kupsko.N szzcęście na płytki w kuchni!Nic nie pomaga!Wychodzenia na dwór ,nic!Ale nie o to chodzi:więc kiedy zobaczyłam że narobiła wziełam ja za obroże by pokazać że źle zrobił pies tak się wystraszył że zsikał się pod siebie:crazyeye: Nie chciałm jej bić ani nic w tym stylu!Chciałam pomachać jej palcem koło nosa by wiedział że źle robi i wyjśc z nią na dwór jednak psiak był tak wystraszony że od razu sik ,nie utrzymuje moczu jak jest wystraszon!! Nie pozostało mi nic jak jej przytulenie:oops: Szkoda jej!Bardzo mi jej szkoda!!!!!!!!!! Quote
Kasiek Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Boze ktoś musiał ją strasznie skrzywdzic!!!! zmieniłam tytuł watku, moze ktos pomoze ja wyszkolić??!!! Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Kasiu to bardzo pojętna suczka!W tej chwili ucze ja dawać łape i już kojarzy o co biega mi!Tak samo szybko będzie musiała się nauczyć załatwaić w domu tylko musze jakąś taktykę przybrac:karcić ją za złe(by wiedziała że źle robi) i nagradzac smakołykami(by wiedziała że dobrze). Z tym pierwszym ma klpot bo nie wiem czym można ją skarcić tak by wiedziała że źle?Może spryskiwać wodą za złe zachowanie?Nie wiem już sama.Niech ktoś coś pomoże!!! Quote
pidzej Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 A i jeszcez co do suni: ona jest przestraszona bardzo!!!Nie wiem z czego to wynika ale pies bardzo się boi że mozna zrobic jej krzywdę!!!!Coś zdaje mi się że albo była bita tam gdzie wcześniej była albo dostała u Pni która ją trzymała.Nie wiem:shake: Słuchajcie, ja mam w bloku tą samą sytuację, myślę że to było podobnie. Wiem że na parterze mieszka od około 3 miesięcy szczeniak z Palucha, tylko ze ja go widziałam 3 razy, a ze swoim psem wychodzę b. często:angryy: raz wyrzucili go przez okno z parteru- wtedy dowiedziałąm się o jego istnieniu- bo żonie pogryzł płaszcz. Wiem też, ze jest zamykany w łazience, by nie niszczył. Wiem, ze jemu jest tam źle. Ostatnio znalazłam go przed klatką, wyjadał starą mielonkę z puszki, która stała tu kilka dni, nie dał do siebie podejść, ma ok 5 miesięcy a jest bardzo agresywny, nieopanowany, sam nie wie czego chce, tak właśnie jakby ktoś go wypuścił z czterech ścian po długim czasie. Nie jest chudy ale rzuca się na jedzenie, najchętniej zjadłby też miskę:shake: zabrałam go do siebie, zrobił od razu kupę w domu, wyjadł mojemu psu całe jedzenie, potem szalał, skakał, nei wiedział co robić, nie zna umiaru. Zupełnie nie zsocjalizowany. Często słyszę piski i krzyki /'k....znowu wszystko zaszczane, zabije cie kundlu.'/Dzwoniłam do kilku osób z dogo co robić, ale nie nikt nie miał pomysłu. Pozostała tylko kontrola poadopcyjna z palucha- Kora dała mi namiary na dyrektora a ten powiedział, że taka wizyte przeprowadzą. Tylko nie wiem co ona wykaże:shake: pies nie powie, że go zamykają. Myślę, że w wypadku tej suni było podobnie, z pierwszym właścicielem- zamykali ją, nie wychodzili, bili, a jak się znudziła przywiązali do śmietnika. To jak pies ma być teraz normalny?:-( W szkoleniu- może joaaa mogłaby ją obejrzeć- chyba jest z Warszawy? Romenka- a przenosisz ją na gazetę, gdy zaczyna się załatwiać? może z nią trzeba jak z maluszkiem. Jak już wspominałam, mam takie ceratkopieluchy dla psów, dość duże- może się przydadzą? kilka sztuk. Skup się może na nagrodzie, a karcenie- stanowcze nie? Quote
Lulka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 teraz juz sie odchodzi od karania psa, stosuje sie tylko pozytywne wzmocnienie - tylko nagradzamy, nigdy nie karzemy grozenie palecem lub bicie po tym jak pies zrobi cos w domu nie ma najmniejszego sensu, pies nic z tego nie rozumie pozostaje wychodzic czesto i byc tak dlugo na zewnatrz dopoki pies sie nie załatwi a jak sie załatwi to natychmiast smakołyk i pochwała słowna jak sie załatwi w domu to nie zwracamy na to uwagi, tylko psa szybciutko na dwor, nawet jak jest juz po.... masz romenko jakas ksiazke o wychowaniu? ale z tych nowych metod? ja mam taki poradnik, moge pozyczyc, bo przepisywac mi sie nie chce :evil_lol: ona jest taka zastraszona wlasnie przez bicie po załatwianiu sie w domu, moja druga sunia (z ulicy) miala to samo, zrobila siku w domu i wystarczylo tylko spojrzec na nia, a ona juz pod fotelem siedziała i cala w strachu była Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 [quote name='Lulka']teraz juz sie odchodzi od karania psa, stosuje sie tylko pozytywne wzmocnienie - tylko nagradzamy, nigdy nie karzemy grozenie palecem lub bicie po tym jak pies zrobi cos w domu nie ma najmniejszego sensu, pies nic z tego nie rozumie pozostaje wychodzic czesto i byc tak dlugo na zewnatrz dopoki pies sie nie załatwi a jak sie załatwi to natychmiast smakołyk i pochwała słowna jak sie załatwi w domu to nie zwracamy na to uwagi, tylko psa szybciutko na dwor, nawet jak jest juz po.... masz romenko jakas ksiazke o wychowaniu? ale z tych nowych metod? ja mam taki poradnik, moge pozyczyc, bo przepisywac mi sie nie chce :evil_lol: ona jest taka zastraszona wlasnie przez bicie po załatwianiu sie w domu, moja druga sunia (z ulicy) miala to samo, zrobila siku w domu i wystarczylo tylko spojrzec na nia, a ona juz pod fotelem siedziała i cala w strachu była Lulka wielkie dzięki npewno sie dostosuje do tej metody tylko powiedz mi ile to szklenie jej z sikaniem i kupcianiem może trwać(tak mniej więcej)? Nie mam żdnych ksiazek:shake: Nigdy w życiu nie szkoliłam psów tylko swoją Romcię uczyłm podstatwowych komend jednak ze mnie tak treserka jak z koziej dooopy trąba:oops: dlatego prosze wszystkich o rady. Sunia nie ma 3 miesięcy napewno ale ok roku więc będzie napewno trudniej. Jest troszkę mi ciężko bo i Dina zaczyna sobie pozwalać na więcej.Jeśłi jej się zdarzało robić po siebie to tylko kupsko a dzisiaj zastałam ją na mokrej kanapie:shake: POMOCY!!!!!!!!!! Quote
Lulka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Dianka moze niestety po lekach popuszczac....tak sobie mysle jesli chodzi o trenowanie to ja tyz nie bardzo sie znam.....tylko tyle ile w ksiazce wyczytam :evil_lol: .....jesli chodzi o czas to kwestia systematycznosci i konsekwencji....ale ile dokładnie to nie wiem..... Quote
majafaja Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 moze ta stara metode zastosowac? obkładasz podłoge gazetami, a potem coraz mniej gazet i przesuwasz w kierunku drzwi.... no wiesz o co chodzi. Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 majafaja napisał(a):moze ta stara metode zastosowac? obkładasz podłoge gazetami, a potem coraz mniej gazet i przesuwasz w kierunku drzwi.... no wiesz o co chodzi. niestey kochana ale wątpie by ta metoda przyniosła skutek:shake: Quote
Kasiek Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Sluchajcie u Romenki rozgrywa sie chyba jakis dramat... Sunia atakuje dobermanke...chce sie z nia bawic, w ogole jej sie nie boi... Problemw tym ze jedna jest młoda i napalona na zabawe druga stara i nie bardzo ma ochote - jest konflikt, a wszytsko na paru metrach kwadratowych... Kingula, ktora troche pomoze w wychowaniu psiaka bedzie dopiero o 17.00 Obaiwam sie ze sunia nie moze dlzuej zosatc u Romenki... Boze pomocy, kto ja przetrzyma?? Ktos kto ma dom? albo pop rostu nie ma innych psow??? POOOMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Kasiek Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 [SIZE=5]DOM TYMCZASOWY POTRZEBNY NATYCHMIAST! nawet płatny!!!! Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 To nie tak!!!Sunia poprostu u Diany sama sobie nagrabiła!!!W tewj chwili boi jej się jak ognia ale mimo to jest gotowa na nia napaść.Przed chwilka o mały włos a by ją niepogryzła!!! Z mojego punktu widzenia:Sunia może być gdzie są psy ale NIEAGRESYWNE!!!By nie było niejasności:Sunia nie jest agresywna do ludzi!!!Ona zaczyna być zazdrosna o to że Diana podchodzi do mnie i coś zdaje mi się że wyczuwa niemoc Diany!!!Dianka teraz zaczyna chodzić,sapać,niemoże sobie miejsca zanlesć i podchodzi do mnie a ta korzystając z sytuacji że Diankę boli próbuje się odegrać na niej!!!Ja tak to widzę! Zgody tutaj nie będzie w tym domu a nie chcę by doszło do jakiegoś wypadku. Dina kiedy już niewytrzymała zaatakowała sunię(to było jakieś 15-ście min temu) a ta bardzo sie przestraszyła i zaczął się skowyt,pisk i przerażenie.Uciekła do kuchni i od razu posikała się ze strachu pod siebie. U mnie skrzywię jej psychie jeszcze gorzej!!!Diana nie chce jej zrobić krzywdy widac to na odleglość jednak sunia sama zaczepia ją,mimo że Dina ostrzega,raz,drugi to ta zamiast dac upust robi się jeszcze bardziej zadziorna!!! Roma też jej nietolerujer,kiedy Dianka na nią naskoczyła to Roma od razu skoczyła z łużka atakować sunie mimo że Roma zawsze broni słabszego!!! Psy w tej chwili kolo mnie siedzą.Zarówno Diana po prawej stronie a sunia po mojej lewej.Sunia próbuje walczyć o moje względy i to widać!!! Zlitujcie się nad nią.J moge ją trzymac ale co będzie dalej to nie wiem a naprawdę może dojść do tragedi.Zaraz zobaczę czy zdjęcia wyszły to pokażę wam że Sunia zaczepia Dianę.Mam nadzieje że wyszły bo niestety na złośc temu wszystkiemu i aparat się psuje.Próbuje wgrać zdjęcia ale występuje błąd jakiś.Jeszcze raz zobaczę... Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Niestety ale zdjęć w tej chwili nie będzie:shake: Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 A chciałam tak dobrze :-( Kurcze w życiu bym się niespodziewała takiego zbiegu wydarzeń:-( Moge powiedzieć nie kłamiąć że sunia jest kochana baaardzo!!!!!!Ona na siłę szuka swojego miejsca na ziemi i walczu jak lew!!Żal mi jej oddawać do schroniska a nawet do hotelu!!!Ona zgłupieje już całkiem!!!! Pokochałam ją!!!:-( Ona da się lubić bo do człowieka jest urocza!! W tej chwili nawet jakbym chciała zdjęcia zrobić to nie zrobię bo nieopuszcza mnie na krok!!!Ciągnie się za mną jak sznurek:loveu: Kolo Diany chodzi baardzo ostrożnie jesdna gdy Diana zbliża się do mnie jej strach przemija i próbuje atakować!!!Ona poprostu znienawidziłą Dianę za to że Diana chciała pokazać kto tu żądzi.Na początku suńka chciał na siłę się z nią bawić lecz teraz już można zapomnieć o jakichkolwiek podchodach do zbawy:-( Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No i dalej wątek spadł na drugą stronę!!! Podnuście może ktoś pomoże nam!!! Prosze Was!!! Quote
Kasiek Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Błagam.... Kingula da parę rad jak nauczyć sunie spokoju i nie sikac w domu. Z zachowaniem bedzie dobrze , tylko zeby ktos ją przetrzymał.... Quote
romenka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Hej ,no!!!Kobietom w ciązy się nieodmawia:mad: Quote
Kasiek Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 No gdzie, gdzie??? POPYTAJCIE SASIADOW, MOZE KTOS BY CHCIAL ZAROBIC 15 Ł ZA DZIEN A PRZY OKAZJI KOCHA PSIAKI? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.