Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Donald będzie wymagał dożywotniej pracy nad jego psychiką. Agresji nie da się wyeliminować, a co najwyżej ograniczyć. Jednak w jego przypadku może przejść z hiperagresji na co? Na zwykłą agresję? Ten kto zechce go adoptować oby wiedział jakie ryzyko ta decyzja ze sobą niesie. Nie mówię tego jakoś złośliwie lub w złych intencjach. Po prostu trochę się o tym uczyłem.
Jeśli ma być dla Donalda jakaś szansa na dalsze życie w normalnych warunkach to ja to widzę jedynie tak:
przede wszystkim potrzebna jest trafna diagnoza. Co konkretnie wywołuje u niego atak. Wcześniej było tu napisane, że on biegał na drucie, który wydaje dźwięki podrażniające psi słuch. Może ta częstotliwość go pobudza? Choćby w ludzkim głosie.
Szczerze mówią dopiero w trakcie pisania tego postu, poczytałem trochę o psach na drutach i o co w tym chodzi. Wcześniej do głowy mi nawet nie przyszło, że istnieje takie "dobrodziejstwo".
Może warto by odtworzyć ten dźwięk przy Donaldzie i sprawdzić jego reakcję.
Poznać przyczynę to już połowa sukcesu. Później powoli go z tym oswajać i sprawić by dobrze mu się kojarzyło, ale to już każdy fachowiec, który się nim zajmie wie jak to zrobić.

Posted

Jeżeli podejmiecie decyzję w sprawie konsultacji behawiorysty to może skontaktować się z psychologiem,behawiorystą z COAPE p.Andrzejem Kłosińskim bardzo znanym i cenionym fachowcem w swej dziedzinie.Mozna się zapoznać z jego opinią tel 607427171 lub mailowo-dane na jego stronie Coape Polska.

Posted

Amadorka napisał(a):
Jeżeli podejmiecie decyzję w sprawie konsultacji behawiorysty to może skontaktować się z psychologiem,behawiorystą z COAPE p.Andrzejem Kłosińskim bardzo znanym i cenionym fachowcem w swej dziedzinie.

Potwierdzam i polecam:)

Posted

Była podjęta decyzja. Miał być w piątek uśpiony, ale... nie został.
Zaskoczył wszystkich bo zaczął się bawić z Diego. Lizał go po pyszczku.

Powiem Wam, że to musi być chyba strasznie trudna decyzja.
Sama już nie wiem. Gdyby szybko to było zrobione, ale tu kilka miesięcy się czekało że a może się pies wyprostuje.

Posted

nektarynka napisał(a):
Hm, ale przecież on miewał dobre odruchy, nieagresywne, prawda?


Ale co z tego tak naprawdę?
Tu bierze smakołyk, tu gryzie za sekundę bez ostrzeżenia tę samą rękę

Posted

ocelot napisał(a):
Ale co z tego tak naprawdę?
Tu bierze smakołyk, tu gryzie za sekundę bez ostrzeżenia tę samą rękę


No to właśnie miałam na myśli. Że ten przebłysk co zmienia w sprawie uśpienia?

Posted

wiecie co, dla mnie wchodzenie na ten wątek jest makabryczne...uśpią - nie uśpią....
pisałam o swojej deklaracji i jeśli będzie na kogo ją płacić, odezwijcie się na pw, póki co usuwam wątek z subskrypcji

Posted

Może i makabryczne.
Pomyślcie jak my się czujemy znając Donalda i bywając w schronisku. Wątek miał mu pomóc mimo wszystko.
Łatwiej zapewniam Was wchodzić na ten wątek niż podchodzić do boksu Donalda.
Nawet omijanie jego boksu nie rozwiązuje w schronisku problemu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...